final byl tak naprawde przerazliwie nudny, moze i byly akcje, ale strzalow poskapili, dwie
sytuacje ronaldo i tyle bylo nerwow. no i az jeden gol.. ja sie ozywilem dopiero jak wpadl na
boisko kibic barcy i rzucil szalikiem swojego klubu w figo, he,he,he . zreszta jak pieknie
uciekal:)) jak lecial w strone bramki juz myslalem, ze wyjmie pilke i strzeli gola:D