Propaganda prounijna w szkole na prowincji nie jest jeszcze hałaśliwa. Po
cichu, ale konsekwentnie staje się jednak wszechobecna.
Unia na lekcjach i po lekcjach
Kółka europejskie weszły już do kanonu kół zainteresowań. Dla tych, którzy
nie znajdą w sobie tyle entuzjazmu dla Unii, by zajmować się nią po lekcjach,
przewidziano w poprawnych politycznie szkołach stosowne godziny na lekcjach
wiedzy o społeczeństwie. Nauczyciel maszeruje na te zajęcia z mapą - nie
Polski, Europy czy ś...