Witam.
Od paru godzin mam dziwne mrowienie w malym palcu lewej reki. Na poczatek
myslalem ze to od dlugiego trzymania reki w gorze, bo czytam dosc duzo
ostatnio i mialem nadzieje ze opuszcze reke to przestanie. Ale juz te pare
godzin minelo i nic. Albo cos naciska na zyle, albo nerw. Macie jakies
sugestie co to moze byc? I do jakiego lekarza sie udac, bo jezeli do jutra nie
przejdzie to bedzie trzeba pojechac. Ale czy od razu na pogotowie czy jakiegos
specjalisty?