bardzo chciałabym zaistnieć w Rejestrze dawców szpiku kostnego. Niestety jak
na razie nie udało mi tego zrealizować. Już prawie 2 lata minęły odkąd
wysłałam deklarację do Fundacji Urszuli Jaworskiej. Odzewu brak,
prawdopodobnie ze względu na brak środków na sfinansowanie badań. W stacji
krwiodawstwa w katowicach również trzeba czekać ok. 1,5 roku by
dostać "zaproszenie" na badanie dawcy. To jest przerażające, że wszystko
opiera się o "kasę". Czy ktoś z Was (chętnych) też tak długo...