* * *
Urszula nie czula się dobrze. Bole w prawym boku, bolesne wzdecie i zawroty
glowy
mowily o chyba dosc powaznej chorobie. Personalna, gruba i wscibska baba,
robila glupie miny, kiedy Urszula poprosila o zwolnienie z pracy na pare
godzin.
Przychodnia w miescie powiatowym L., mala i obskurna, przesiaknieta byla
zapachem papierosow, brudu i przepoconych walonkow, Urszula wchodzac
tam,poczula się znacznie gorzej. Usiadla na drewnianej lawce z wysokim
oparc...