"Wewnątrz kręcili sceny z udziałem Jana Wieczorkowskiego, który gra księdza
znającego wschodnie sztuki walki..."
Ten wycinek wystarczy mi, żeby wołami nikt nie zaciągnął mnie przed telewizor,
abym obejrzał to "dzieło". Ksiądz karateka. Może lepiej, żęby było ich
czterech - WOJOWNICZY KSIĘŻA NINJA..