wczoraj rano jechalem trasa brusy - koscierzyna w kierunku trojmiasta i moja
wycieczka skonczyla sie w zalesiu gdzie z drogi gruntowej wyjechal nie
patrzac, prosto na mnie soltys 'po piwku' - uciekalem na lewy pas ale i tak
nie dalo to wiekszego rezultatu, autko uszkodzone bardzo konkretnie, na
szczescie ja caly i soltys caly - soltys odmowil dmuchania w alkomat
tlumaczac sie ze z rana sobie 'strzelil jednego' a wjechal we mnie bo oslepilo
go slonce...
nie pisze tego zeby sie zali...