W minioną niedzielę podczas najważniejszej odpustowej mszy św. w Kościele św.
Krzyża miało miejsce niezwykłe wydarzenie.
Otóż kiedy zgodnie z tradycją nastąpił moment składania ofiary jako pierwszy
do "procesji" wokół ołtarza wyrwał się Szandar i.....nikt więcej!
Nikt z parafia nie miał "przyjemności" uczestnictwa wraz z tym panem w
składaniu ofiary.
Mam nadzieję , że był to ważny sygnał , iż w naszym mieście ten mały pierdoła
nie ma już poważania nawet w tak ważnym miejscu jak Koś...