Czy ci kretyni w Warszawie nie zdają sobie sprawy, co to znaczy dla
gospodarki podnoszenie i tak już wysokich cen benzyny, a ostatnio gazu (o 37
procent)? Tłumaczenie, że na zachodzie ceny paliw są wysokie nie wytrzymuje
krytki.(Chociażby relatywnie do zarobków)
(W naszym kraju cztery piąte ceny paliwa to podatki pośrednie).