14.05.15, 17:19
1.Sprawa stringów - w tym roku koniecznie w kolorze łososiowym + czarne skarpety,które można zastąpić czarnymi płetwami.Kominiarkę w odpowiednim kolorze już masz.
2.Do czerwca i wyjazdu na wyspy jeszcze daleko,ale ja już teraz wybieram się na I turę urlopu - Kraków + Jaworki.Mam nadzieję,że owieczki już na halach i bunc + żętyca na nas czekają.
3.Sakralu,czy ja mogę Twoje teorie polityczne cytować w towarzystwie?Towarzystwie szemranych wykształciuchów i pseudo-elit,ale oni...też lubią ten styl.
Z poważaniem - Klara
Obserwuj wątek
    • sak.ral Re: Sakralu 15.05.15, 18:20

      Klaro

      https://scontent-fra.xx.fbcdn.net/hphotos-xtp1/v/t1.0-9/11181751_934897519896055_1736542857717181893_n.jpg?oh=9ae493424be54c914fc6973e9029dca9&oe=56054271


      z poważaniem

      Sakral
      • czarek_sz Re: Sakralu 15.05.15, 18:32
        Boże jak słodko smile
        • czarek_sz Re: Sakralu 15.05.15, 18:33
          Przepraszam.
          • sak.ral Re: Sakralu 15.05.15, 18:39


            Czarku
            pozdrowienia dla Szanownej Małżonki
            i pamiętaj o pomidorach,to ważne smile
            • czarek_sz Re: Sakralu 15.05.15, 19:47
              Dziękuje Brachu smile
              forum.gazeta.pl/forum/w,94363,157625637,157625637,Bawimy_sie_.html
              Trzymaj się.
    • sak.ral Sakralu 18.05.15, 21:58

      roku już nie pamiętam,lata osiemdziesiąte,mieszkałem w Gdyni
      z radia leciała piosenka Edyta Geppert - Jaka róża taki cierń
      • m.maska Re: Sakralu 18.05.15, 22:02
        Lubie te piosenke, lubie E.Geppert smile
        • al-szamanka Re: Sakralu 18.05.15, 22:07
          Eeee, Sakralu, to Ty wyjechałeś później do Niemiec niż myślałam-
          • czarek_sz Re: Sakralu 18.05.15, 22:13
            Jakoś nie skojarzyło mi się że Sakral jest emigrantem. Ale Polakiem zawsze pozostanie smile też lubię Edytę Geppert ma piękny głos.
          • sak.ral Re: Sakralu 18.05.15, 22:16
            AL
            mieszkałem w Gdyni,hotel Gdynia
            • sak.ral Re: Sakralu 18.05.15, 22:23

              AL wracają do czasu,zagubiłem się
              czy nadal jestem młody,atrakcyjny
              a może tylko inteligentny,i to nad wyraz

              z wczoraj (link)

              • al-szamanka Re: Sakralu 18.05.15, 22:29
                sak.ral napisał:

                >
                > AL wracają do czasu,zagubiłem się
                > czy nadal jestem młody,atrakcyjny
                > a może tylko inteligentny,i to nad wyraz
                >
                > z wczoraj (link)
                >

                Hmm, ogolony jesteś na gładziutko big_grin
            • m.maska Re: Sakralu 18.05.15, 22:30
              sak.ral napisał:

              > AL
              > mieszkałem w Gdyni,hotel Gdynia

              Uuuuuups.... a ja bylam w Jantarze w czerwcu i w Gdyni-Orłowie w sierpniu 1986...moze minelismy sie... po dwa tygodnie, przy okazji robiac wycieczki do Malborka, Gdanska i na Hel... junior byl maly wiec wiekszosc czasu grzebal w piasku smile
    • sak.ral Sakralu 19.05.15, 19:28


      tygodnik Polityka (link)

      wydanie elektroniczne
      w najnowszym numerze (link)

      jeszcze nie czytałem,
      a może być dobre (link)
      • czarek_sz Re: Sakralu 19.05.15, 19:36
        Mieszkałem w wielkiej płycie pięć lat. Poza tym w budynkach z cegły. Latem gorąc w nich był /w wielkiej płycie/ niemiłosierny i duchota. Pomieszczenia 2,25 wysokości. Dom na ponad dziesięć pięter prawie nikt się znał. Anonimowi lokatorzy poza nielicznymi wyjątkami.
        • sak.ral Re: Sakralu 19.05.15, 19:41
          diabeł krąży po blokowiskach
          Życie duchowe wielkiej płyty

          Z wielkiej płyty odchodzą Chrystusy. Znikają Matki Boskie Okienne. Zagnieżdża się Zły.

          Artykuł dostępny tylko dla abonentów Polityki Cyfrowej
          • sak.ral Re: Sakralu 19.05.15, 19:42


            W Pajęcznie, w którym lada chwila będą decydować, czy przysłonić Chrystusa warstwą ocieplającą, zaczęło się jeszcze w latach 90. Chrystus zapromieniował z rozmachem z wielkiej płyty W 70 – połączenia betonu, zbrojenia i wełny mineralnej. Był wysoki na trzy piętra, miał lekko pochyloną głowę, pierś rozmazującą się w okolicach parteru i zanikającą przy

            podpiwniczeniu. Pierwsi – na wysokości kotłowni – zauważyli go uczniowie podstawówki. – Taki jak z Całunu Turyńskiego – tłumaczyli mieszkającemu w bloku nauczycielowi WF, który pomyślał, że to nie objawienie, ale zwykły zaciek.
            • sak.ral Re: Sakralu 19.05.15, 19:43


              W oknie

              I pewnie na tym by stanęło, gdyby nie Kazimiera U., samotna matka, księgowa, rencistka. No i – co najważniejsze – mieszkanka lokalu, na którym objawiła się głowa Chrystusa. „To nie

              przypadek, że Jezus zstąpił do Pajęczna w dniu moich imienin. To znak, że powinnam pomagać cierpiącym” – przekonywała lokatorów (była świeżo po konsultacjach z bioenergoterapeutą z Kłobucka i odkryła w sobie moc uzdrawiania).
              • sak.ral Re: Sakralu 19.05.15, 19:44


                „Chrystus Blokowy postanowił mi pomóc, bo do tej pory spotykały mnie tylko krzywda i potwarz” – tłumaczyła ciekawskim, ściągającym na Dąbrowskiego nie tylko z pobliskiej ul. Sienkiewicza, ale też 22 Lipca czy Świerczewskiego. „Objawienie ma dać społeczeństwu do

                myślenia. Powinno spojrzeć w siebie głębiej i zrzucić rdzę” – dodawała reporterom, którzy nadawali spod bloku do najważniejszych stacji radiowych i telewizyjnych. Wuefista i jego żona, pedagog, mimo że oddzieleni od świętej płyty warstwą cegły, pustaków i bloczków gipsowych,

                patrzyli na Jezusa Blokowego z dystansem. Pani Basia, absolwentka szkoły średniej, mieszkanka lokalu na wysokości szyi, przylgnęła do niego błyskawicznie. Jak mówi, na swoje szczęście, bo kiedy kilka tygodni później szykowała się na komunię chrześniaka, dopadły ją bóle nerek. Przytuliła się do ściany, potem poszła do Kazimiery U. Ta przyłożyła dłonie do


                brzucha, strzeliła w powietrzu palcami i ustąpiło. To samo pomogło na wrzody, nowotwór kości („aż lekarze nie mogli wyjść ze zdumienia”wink, migrenę. – Uleczył mnie Jezus promieniujący z bloku na zewnątrz i do środka – uważa pani Basia.
                • sak.ral Re: Sakralu 19.05.15, 19:45

                  To samo mówili inni. Ciągnący z całej Polski, wydłubujący ze spojeń wielkiej płyty piankę uszczelniającą (na amulety), zadeptujący błotem schody wiodące do Kazimiery U. Biedniejsi,

                  których lokale przylegały do świętej płyty (42 m), nie mieli o to pretensji. Lepiej wykształceni, na stanowiskach, ukryci w głębi bloku, zżymali się na swoich 72 m, ale nigdy nie opuścili kolejki sprzątania klatki. Blok był wspólny: z Jezusem czy bez.
                  • sak.ral Re: Sakralu 19.05.15, 19:45

                    Matka Boska, która w odróżnieniu od Jezusa nie znosi wielkiej płyty, pojawiła się skromniej i kameralniej, w oknie. Standardowym, w drewnianej ramie, na klatce schodowej między drugą a

                    trzecią kondygnacją. Lokatorzy bloku przy Tysiąclecia w Sierpcu widzieli Mateńkę Okienną już w końcówce lat 90., ale woleli zostawić to dla siebie. – Nie odchodziła, nawet kiedy szorowałyśmy

                    szybę octem z wodą – wspomina pani P. z parteru. – Z każdym myciem była bardziej wyrazista, oddzielona od tła jakby świetlistą ramą.
                    • sak.ral Re: Sakralu 19.05.15, 19:46


                      Sekretne życie z Mateńką Okienną, jak wspomina pani P., było niebiańskie. Ludzie trzymali się razem, palili grille przy ławce, robili imprezy w lokalach, czasem – w ferworze zabawy – biegli

                      „wężem” przez piętra. Nie było, jak w innych blokowiskach, dzieciaków z kluczem na szyi. Ponad dwudziestka urwisów z klatki chowała się razem, a to wpadła na pierogi na parter, kiedy

                      indziej na naleśniki piętro wyżej. – Wszystko się skończyło, kiedy Mateńkę zobaczyła R. z sąsiedniego bloku – wspomina pani P. – Rozgadała i pod klatkę ruszyły tłumy. Tkwili

                      godzinami, z zadartymi głowami. Ktoś zobaczył Maryję w szybie, inny Świętą Rodzinę na kominie. Jeszcze inny przypomniał starą legendę, że kiedy Matka Boska po raz kolejny pojawi

                      się w Sierpcu (a zrobiła to już raz, w XV w.), wtedy zapadnie się stary rynek. A potem zaczęło się piekło.
                      • sak.ral Re: Sakralu 19.05.15, 19:46


                        Tomek z trzeciego piętra, wtedy siedmioletni, zapamiętał ludzi wędrujących z pochodniami dookoła bloku, unoszący się na klatce zapach stearyny i płonące na schodach znicze. Na

                        półpiętrze, tuż pod Mateńką Okienną, świece układały się w znak krzyża. Ludzie klęczący pod oknem cieszyli się, że Mateńka od wewnątrz jest niewidoczna. To – przekonywali – wystarczający dowód na cud.
                        • sak.ral Re: Sakralu 19.05.15, 19:47
                          Na ostatnim piętrze

                          Księża byli innego zdania. Tomek zapamiętał proboszcza, który mówił: „Umyjcie okno”. Pani P. zapadły w głowę słowa biskupa: „W kościele się módlcie, ale nie tutaj”. Oraz: „Cuda się zdarzają,

                          ale nie w taki sposób”. Także Chrystus Blokowy z Pajęczna nie znalazł uznania w oczach kleru. Kazali uważać, nie nadużywać, zwrócić się raczej do Boga.
                          • sak.ral Re: Sakralu 19.05.15, 19:48


                            Ale to nie z tego powodu pani Basia, której mieszkanie przylegało do szyi Jezusa, poczuła się oszukana. – Kazimiera U. obiecywała, że w związku z objawieniem będzie leczyć za darmo, a

                            zaczęła na tym zarabiać – wspomina. Może z tego powodu Chrystus promieniował do środka jakby słabiej? Może dlatego jego wizerunek zewnętrzny powoli zaczął blednąć? Kiedy zostały

                            po nim rozmyte kontury, Kazimiera U. wyprowadziła się z wielkiej płyty do domku pod Pajęcznem. Zostawiła po sobie syna (nie poradził sobie z życiem) i tabliczkę na wielkiej płycie

                            („Dnia 04.03.1999 ukazały się kontury twarzy Jezusa Chrystusa”wink. Ale, jak mówi pani Basia, niedługo cieszyła się nowym domkiem, bo tuż po wyprowadzce umarła na raka. Na pogrzeb poszła cała klatka.
                            • sak.ral Re: Sakralu 19.05.15, 19:49


                              W tym samym czasie Mateńka Okienna z Tysiąclecia była świadkiem kilku cudów. Ktoś, idąc na kolanach, odzyskał wzrok. Inny, wcześniej cierpiący na bóle stawów, nagle poczuł się jak nowo

                              narodzony. Kolejny rzucił picie. Tomek z ostatniego piętra pamięta kartony zniczy, które ludzie zostawiali jego babci z prośbą o zapalenie przy cudownej szybie. Wszystko po to, żeby ich modlitwa trwała, nawet kiedy oni odejdą.
                              • sak.ral Re: Sakralu 19.05.15, 19:50
                                – Ludzie z klatki byli zmęczeni – wspomina Tomek. – Kiedyś podsłuchałem, jak sąsiadki naradzały się, że dadzą parę groszy pijaczkowi, żeby zbił cudowną szybę. Na szczęście Matka

                                Boska objawiła się w lesie koło Nowego Dworu Mazowieckiego. Obok niej – na pieńkach – Maksymilian Kolbe, Pan Jezus w koronie. Ludzie ruszyli do nich autokarami i blok odżył. Ale, jak

                                wspomina pani P., niebiańskie czasy klatki się skończyły. Młodsi wyjechali do pracy za granicę albo do odległej o dwie godziny stolicy, starsi, zrównani głodowymi emeryturami, zostali na swoich 40 m.
                                • sak.ral Re: Sakralu 19.05.15, 19:51
                                  A Mateńka Okienna utkwiła na ostatnim piętrze. Przez 10 lat przychodziły do niej trzy kobiety. Jedna odmawiała różaniec, klęcząc, pozostałe stały. Potem zostały tylko dwie, wreszcie jedna, coraz słabsza, po jakimś czasie tylko zatrzymująca się koło bloku i kreśląca w powietrzu znak

                                  krzyża. I kiedy w 2005 r. zakład gospodarki komunalnej zarządził zmianę okien na plastikowe hermetyczne, nie było komu protestować. – Kiedy wróciłem do domu ze szkoły, ekipa remontowa pakowała na przyczepę stare okna – wspomina Tomek z ostatniego piętra. – Tego

                                  z Matką Boską nikt nie miał chyba odwagi zabrać, bo zostało, oparte o ścianę. Nazajutrz już go nie widziałem. Nie wiadomo, kto się nim zajął.
                                  • sak.ral Re: Sakralu 19.05.15, 19:52
                                    Po odejściu Mateńki Okiennej i Jezusa Blokowego – chociaż wiążą to ze sobą tylko niektórzy – do blokowisk wszedł Zły. Atakujący spółdzielców, komunalnych, mieszkańców wspólnot

                                    mieszkaniowych. Kościół, w odróżnieniu od cudów, natychmiast go zaakceptował i opracował własny system wypędzania. Osobiście, czyli podczas wizyty w nawiedzonym lokalu. Albo metodą

                                    chałupniczą: przy pomocy poświęconej przez księży egzorcystów soli i wody mineralnej oraz modlitwy do Ducha Świętego i Michała Archanioła. Przyszły czasy, w których każda niemal parafia ma dostęp do własnych egzorcyzmujących.
                                    • sak.ral Re: Sakralu 19.05.15, 19:53
                                      Na parterze

                                      Wodę święconą, kupioną w Biedronce i egzorcyzmowaną w pobliskim sanktuarium w Wąwolnicy, mieli prawie wszyscy lokatorzy bloku komunalnego na lubelskich Bronowicach, w podobnej co w Pajęcznie czy Sierpcu wielkiej płycie. Tu jednak od zasiedlenia w 1997 r. – w

                                      odróżnieniu od Sierpca czy Pajęczna – panowała urawniłowka. Wszyscy byli jednakowo biedni, podobnie wielodzietni, słabo wykształceni i poupychani na 50 m. Początkowo, jak ci z Tysiąclecia czy Dąbrowskiego, myśleli, że coś mogą, i w bloku zawiązał się komitet

                                      mieszkańców. Podpisywali się pod petycją w sprawie opadających drzwi wejściowych, odłażącego lastryka oraz grzyba pchającego się do lokali po wiosennych roztopach.
                                      • sak.ral Re: Sakralu 19.05.15, 19:53


                                        Akurat M. z parteru na Bronowicach (ona sprzątaczka, on stolarz, troje dzieci) nigdy – jak nazywają ten rodzaj aktywności pracownicy administracji – nie byli roszczeniowi. Kiedy inni

                                        dopominali się o wymianę okien, oni zaproponowali, że dopóki się da, uszczelnią ścierkami, a potem wymienią sami i koszty odliczą od czynszu. Sąsiad z czwartej klatki: – Kiedyś mieli pieniądze, bo M. wyjeżdżał do pracy w Anglii. Potem został im tylko honor.
                                        • sak.ral Re: Sakralu 19.05.15, 19:54
                                          A Zły, jak mówią w tych blokach, chętnie atakuje tych biednych, ale z poczuciem godności. Najchętniej – w odróżnieniu od wybranych przez Chrystusa czy Matkę Boską lokatorów wyższych pięter – tych z parteru. M. musiał coś przeczuwać, bo długo przed atakiem Złego


                                          zamykał się w piwnicy i rzeźbił Świętą Rodzinę. W tym samym czasie jego starszy syn skończył samochodówkę i wylądował na bezrobociu, a młodsza córka, gimnazjalistka, zaczęła nosić różową mini i malować paznokcie na czarno. Czyli zerkała w stronę ciemności. W bloku też szło

                                          ku gorszemu: paru umarło, kogoś zabili, weszli nowi i w nocy ich krzyki dudniły echem w przewodach wentylacyjnych. I nie było wiadomo, do kogo pójść na skargę, bo komitet blokowy przestał działać i ludzie walczyli w pojedynkę.
                                          • sak.ral Re: Sakralu 19.05.15, 19:54
                                            I wtedy Zły zaatakował. Bezpośrednio nad Świętą Rodziną na ścianie, w pokoju córki. Wykrzywił jej twarz, wtłoczył w usta brzydkie wyrazy, kierował ręką, aby wbrew woli rysowała na okładkach książek i zeszytów diabła. Nikt nie wie, jak wyglądał, ale prawie każdy w bloku


                                            słyszał go przez cienkie ściany. Najpierw, kiedy M. zamknęli się w domu, pościli i palili świece, Zły dyrygował (głosem córki) całą rodziną. Krzyczał: „Teraz do pokoju”, więc pewnie klęczeli na tle meblościanki i świętych obrazów. Wołał: „A teraz oczyśćcie mnie wodą”, więc pewnie szli

                                            z córką do łazienki. Tam, na niespełna czterech metrach, musieli spędzić najwięcej czasu. Zły – co dudniło w rurach – kazał ojcu obciąć włosy matki i córki, polewać ich głowy wodą, wreszcie zamoczyć wszystkie zapełnione rysunkami diabła i demonów książki i zeszyty. Po kilku

                                            godzinach zza ścian wyciszonych płytą pilśniową nie dobiegał już chór głosów, ale pojedyncze, bełkotliwe, niezrozumiałe, jakby grzęznące w gardłach. Komunalni nie zrobiliby pewnie nic, gdyby nie krewny ojca, którego zaniepokoiło, że od paru dni u M. nikt nie odbiera telefonu.

                                            Usiłował wejść, ale mimo że w domu było jasno, nikt nie otwierał. Krewny wezwał policję i straż pożarną. Weszli przez balkon. Mówili coś do M., ale oni – nadzy, dygoczący z zimna – byli wyczerpani.
                                            • sak.ral Re: Sakralu 19.05.15, 19:55
                                              W pastelach

                                              Prezes spółdzielni mieszkaniowej w Pajęcznie niechętnie słucha o manifestacji Złego w blokowisku. Prosi, by nie straszyć – bo takie historie działają dziś na ludzi. Bo wielu, upewnianych o tym na mszach, w kościołach, wierzy, że wrócił czas Złego. Także i w lokatorach przy ul. Dąbrowskiego mogą obudzić się niepotrzebne wspomnienia i wywołać protesty przeciwko planowanemu ociepleniu płyty z konturem Chrystusa. Czy ślady Chrystusa, który objawił się na ich ścianie, zostaną przykryte warstwą styropianu i pastelowego tynku, mieszkańcy zdecydować muszą w tym miesiącu.

                                              Chociaż, co po chwili zauważa prezes, prawdziwy powód protestów może być też bardziej prozaiczny – czyli pieniądze, bo przy Dąbrowskiego zostali prawie sami emeryci, a dla nich 50 zł dodatku do czynszu to majątek. A już najwyższy czas na termoizolację, bo wszystkie bloki na osiedlu, łącznie z kotłownią, koło której uczniowie po raz pierwszy zobaczyli Jezusa, są pokryte ostrzelanym na pastelowo styropianem.
                                              • sak.ral Re: Sakralu 19.05.15, 19:55


                                                Miodoworóżowy gres przykrył też blok przy Tysiąclecia, w którym objawiła się Mateńka Okienna. Niewielu, przechodząc koło budynku – z nawyku – zadziera do góry głowę. Tomek z ostatniego piętra, dziś Tomasz, konserwator zabytków, przyznaje, że aby historia nie wybrzmiała bez echa,


                                                opisał ją na założonej przez siebie stronie internetowej starysierpc.blog. – Ktoś powie: błahe i śmieszne, ale to przecież element naszej historii – przekonuje. Odbite na ksero artykuły o Chrystusie na bloku (dla wnuków, które może kiedyś zechcą poczytać) przechowuje też wuefista z Pajęczna. Do dziś, razem z żoną, nie uwierzyli w objawienie, ale wiara swoją drogą, a pamięć swoją. Jezus z bloku – nawet jeśli tylko zaciek – też coś o nas mówi.
                                                • sak.ral Re: Sakralu 19.05.15, 19:56


                                                  W lubelskiej komunałce na Bronowicach nikt nie wierzy, że pamięć o tym, co się stało w ich bloku, ma wartość. Po manifestacji Złego, wywiezieniu M. do szpitali i ich powrocie (one w

                                                  perukach, on przemykający bokiem, unikający spojrzeń) ludzie mało ze sobą rozmawiają. Każdy wystukuje własny kod na domofonie, chowa się w domu. Tam kropi wodą święconą po ścianach, wykładzinie PCV, modli się do Ducha Świętego. A diabeł – niewidzialny – krąży po piętrach.

          • m.maska Re: Sakralu 19.05.15, 19:43
            A na niebie w chmurach czego mozna sie dopatrzyc.... W Andrzejki leje sie wosk i tez "cuda" z tego wychodza big_grin
            • czarek_sz Re: Sakralu 19.05.15, 19:55
              Sakral robi sobie jaja z wiary katolickiej. Kpi ale nie obraża. Ten się śmieje kto się śmieje ostatni Jaruzelski będąc na łożu śmierci się nawrócił. Ten co rozkazywał strzelać do Polaków przyjął Chrystusa.
              • sak.ral Re: Sakralu 19.05.15, 19:58

                Czarku
                katolik do katolika katolikiem

                Szczęść Boże
                • czarek_sz Re: Sakralu 19.05.15, 20:07
                  Szczęść Boże Sakralu i zawsze z Panem Bogiem smile
                  • sak.ral Re: Sakralu 19.05.15, 20:32


                    Czaruś jest dobrym chłopcem
                    w wolnej chwili rzuć okiem
                    na artykuł,który Twój (i nie tylko)
                    ukochany i
                    umiłowany Skaral skopiował
                    a teraz czas na papu i siusiu


                    • czarek_sz Re: Sakralu 19.05.15, 20:39
                      Sakralu ja wszystko wiem. Chociaż oczywiście że nie wszystko ale to co powinienem wiem, tak sądzę smile smacznego jedzonka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka