Dodaj do ulubionych

m 229 w etapie A

13.10.04, 22:28
problem z lokatorem w mieszkaniu 229 narasta .
jeśli jeden młodzieniecsmile zatruwa życie tylu ludzi to chyba jest tematem do
poruszenia na najbliższym zebraniu osiedlowym .
może się mylę ale przecież nie bedziemy sie męczyć tak z pyskaczem przez
następnych pare lat .
Obserwuj wątek
    • zlote_dziecie Re: m 229 w etapie A 14.10.04, 02:03
      to jest dla mnie lekko śmiesznesmile i co pordzicie?? wyeksmitujecie go?? a może
      zabierzecie głośniki?? a może policje wezwiecie?? i talk nie przyjadą. Lepiej
      załatwcie to miedzy sobą, ale drogą pokojową, anie wojną. Przejdzcie sie do
      Ateny i powiedzcie, ze nie chcecie sie kłocić i prosicie by nie słuchał tak
      głośno muzyki. Jestem pewna ze zrozumie. W tej chwili uzyskaliście tylko to ze
      on w ramach odwetu pewnie bedzi słuchajk jeszcze wiecej i jeszcze głośniej.
      Taka jest moja propozycja. Chyba ze chcecie wojny, której nie wygracie...
      • mooj Re: m 229 w etapie A 14.10.04, 07:50
        i znów różnimy się w ocenie mozliwościach dizałań prawnych -to a propos
        pierwszej części
        z drugą się zgadzam, ale zauważ, ze "atena" jest świadom uciażliwości...
        • michal_74 Re: m 229 w etapie A 14.10.04, 09:12
          Co do możliwości działań prawnych, to trzeba przypomnieć sobie pewną nazwę z
          prawa cywilnego, potocznie nazywaną immisją. Czyli działanie w natężony sposób,
          który może wywoływać szkody u innych (różnorakie). Dlatego samo słuchanie
          muzyki nie jest złe, nawet, jaeśli ktoś słucha głośno. Natomiast słuchanie jej
          bez przerwy lub bardzo regularnie i długo, a przy tym głośno, jest już
          naruszeniem prawa i to można egzekwować na drodze prawa cywilnego. Tylko trzeba
          udowodnić takie naruszenie, najlepiej regularnie wzywając policję, straż
          miejską i naszą ochronę. Powstałe z tego notatki mogą być dowodem w sprawie.
          Pomóc w tym powinien zarządca, który chowa głowę w piasek. To jego oboiązek -
          dbanie o szeroko pojęty porządek we wspólnocie. I o tym pamiętał Boliński...
          • rkozlo Re: m 229 w etapie A 14.10.04, 09:24
            A co do policji to mój kolega na Kabatach miał podobny problem. Prawdą jest że
            nie chcą przyjeżdzać gdyż twierdzą że nie ma jeszcze 22. Jednak kumpel twierdzi
            że trzeba im powiedzieć że zachodzi przestępstwo gospodarcze w postaci
            nieuprawnionego rozpowszechniania praw autorskich czy coś tam podobnego i wtedy
            przejadą.
            Złote_dziecie czy nie wydaje Ci się że to jednak z Ateną jest coś nie tak.
            Mieszka tu kilkaset lludzi, wielu nastolatków a tylko do niego mają ludzie
            wiecznie o coś pretensję.
            • zz_nowy Re: m 229 w etapie A 14.10.04, 10:05
              Moja żona była nawet u admina wczoraj. I ten też powiedział, że wielokrotnie
              miały miejsce skargi i interwencje (z przeróżnych powodów) lecz niestety nigdy
              nie poskutkowały gdyż rodzicie Ateny UWAGA!!!!!

              NIE WIERZĄ W TO WSZYSTKO!!!! smile)))))))))))))))))))
              • zlote_dziecie Re: m 229 w etapie A 14.10.04, 16:12
                Ja wiem ze przesadza z tą muzyką, ale chciałabym zauważyć, że gdyby państwo
                przyśzli i zachowali sie uprzejmie to on by ściszył, sam mi to powiedział!!!!!!
                A tak wogóle to naprawde chcecie się ciągnąć po sądach?? Jakie były do niego
                pretensje>>??
                • mooj Re: m 229 w etapie A 14.10.04, 16:16
                  tak w ogóle to nie chcemy
                  ale wiemy ze jeśli zachcemy to możemysmile
                  • zlote_dziecie Re: m 229 w etapie A 14.10.04, 17:07
                    wiem ze nie chcecie, to kosztuje
                    • mooj Re: m 229 w etapie A 14.10.04, 17:07
                      mam taka prośbę
                      jelsi kiedyś zdarzy mi sie miec problemy -nie pomagaj mismile))
                      • mooj Re: m 229 w etapie A 14.10.04, 17:08
                        tzn ni ebadź moim forumowym adwokatem
                    • przemek.c Re: m 229 w etapie A 15.10.04, 12:41
                      zlote_dziecie napisała:

                      > wiem ze nie chcecie, to kosztuje

                      Ale koszta ponosi strona przegrywająca. Mając takie zaplecze, nietrudno będzie
                      udowodnić, kto jest prowodyrem, a wtedy sąd może wydać nakaz eksmisji, zlecić
                      sprzedaż mieszkania, spłacić komornika, wierzycieli, zabrać sobie z tego koszta
                      procesu, a resztę oddać eksmitowanej rodzinie. Jest to upierdliwe, ale do
                      zrobienia, uwierz mi. I tylko od Ateny zależy, czy mieszkańcy będą na tyle
                      zdeterminowani, by faktycznie brnąć w tym kierunku.
                      • renata19 Moje zdanie na ten temat 15.10.04, 12:56
                      • renata19 Moim zdaniem 15.10.04, 13:12
                        Drodzy Sąsiedzi !
                        Jak czytam niektóre posty to odnoszę wrażenie,że mamy do czynienia z groźnym
                        przestępcą/policja eksmisja itp/.Tak naprawdę jest to jeszcze dziecko/nie znam
                        go osobiście/które niestety należy do dzieci może trochę trudniejszych,choć
                        niekoniecznie.Może ma kłopoty w szkole, może to syndrom "prowincji"od niedawna
                        jest w Warszawie lub jeszcze wiele innych przyczyn może powodować jego bunt.Nie
                        bez znaczenia jest również adorowanie go przez dużą grupę dzieci,którym jego
                        zachowanie nie tylko się podoba ale nie widzą w tym niec złego.Problem głośnej
                        muzyki/choć mnie nie dotyczy jestem z B/ sprawia sąsiadom napewno dużo
                        kłopotu.Ale jeśli będzie całe osiedle interesować się tylko jednym młodym
                        człowiekiem to napewno zrobi on więcej aby być w kręgu zainteresowania.
                        Proponuję przestać się nim interesować wogóle,młodzież nazywa to "olaniem"
                        Olejmy go wszyscy jakby go wogóle nie było dajmy mu spokój a
                        jego "gwiazdorstwo" samo wygaśnie.Mam również uwagę do rodziców innych
                        dzieci,może to właśnie brak akceptacji ze strony Waszych dzieci spowoduje
                        zmiany.Jak to tej pory widzę że dzieciom które mu towarzyszą jego zachowanie
                        nie przeszkadza.Widziałam jak łamał deskę z altanki w towarzystwie dużej grupy
                        dzieci.Nie ma ATENY na naszym osiedlu gdzie żyje się spokojnie.A do Pawła
                        kieruję tylko te słowa jeśli się trochę zmienisz tylko ciut ciut będzie Ci dużo
                        lepiej.
                        • zzrobert Re: Moim zdaniem 15.10.04, 13:30
                          Widziałam jak łamał deskę z altanki w towarzystwie dużej grupy
                          dzieci

                          Jak rozumiem zadzwoniłaś po ochronę i pokazałaś co i kto by obciążono jego
                          rodziców kosztami zniszczeń?
                          Czy nic nie zrobiłaś i sponsorem naprawy będzie wspólnota a dziecko będzie
                          się "bawić" dalej?
                          (a razem z nim pozostałe dzieci widząc brak odpowiedzialności sprawcy za akty
                          wandalizmu).
                          • renata19 Re: Moim zdaniem 15.10.04, 14:15
                            Przykro mi że Cię rozczaruję ale nie zadzwoniłam po ochronę i nie wskazałam
                            sprawcy.Nie czułam takiej potrzeby.Aby zachować zdrowie psychiczne wielu innych
                            rzeczy również nie widzę.Zamieszkałam tu w X/2003 i ciągle się troszczyłam o
                            wszystko informując Zarządcę ochronę,jednocześnie tracąc nerwy.Aż doszłam do
                            wniosku dlaczego?przecież nie żyję tu sama - nikomu /prawie/ nic nie
                            przeszkadza i są tu szczęśliwi a moja tarczyca/choroba stresu/jest na
                            wykończeniu.Jeśli łamanie desek odbywa się na środku osiedla to widzi to wiele
                            osób.Pomyślałam - Renata wrzuć na luz i tak też czynię.Czytanie forum w
                            zupełności mi wystarczy.
                            • grzegorz_zz No to podpadłaś wszystkim... 15.10.04, 14:28
                              • renata19 Nie strasz ! 15.10.04, 15:00
                                Dobrze byłoby abyś mówił we własnym imieniu.A tak naprwdę to już tyle lat żyję
                                na świecie że mam prawo do decydowania o swoim postępowaniu.Już od dawna
                                postępuję w zgodzie z własnym sumieniem a nie w celu przypodobania się komuś/w
                                tym przypadku Tobie/
                                • grzegorz_zz Re: Nie strasz ! 15.10.04, 15:12
                                  To było w żartach, przepraszam, że tak wyszło. Ale wydaje mi się, że powinnaś
                                  zareagować. Być może tego incydentu nikt po za tobą nie widział.
                                  Ja się zdziwiłem połamaną deską w altance.
                        • ivona2 Re: Moim zdaniem 17.10.04, 12:37
                          ...i wydaje Ci sie, ze "zabawy" tego nastolatka z dzieciakami (duzo, duzo
                          mlodszymi) to rzecz normalna (oczywiscie trudno nazwac wyrywanie deski
                          zabawa)?????????

                          fakt, ze dzieciaki psuja (tak bylo zawsze i bedzie) , ale rola doroslych (nas)
                          jest zwrocenie uwagi, ze robia cos nie tak
                      • mysia18 Re: m 229 w etapie A 17.10.04, 11:33
                        hola hola Panie Przemku... Panu chyba złośc przyćmiła już wszystko... Czy PAn choć przez chwile pomyślał o nas jako o rodzinie a nie tylko o mieszkaniu w którym mieszka chłopak, który czasami przesadza z muzyką?
                        • przemek.c Re: m 229 w etapie A 18.10.04, 12:48
                          mysia18 napisała:

                          > hola hola Panie Przemku... Panu chyba złośc przyćmiła już wszystko... Czy PAn
                          c
                          > hoć przez chwile pomyślał o nas jako o rodzinie a nie tylko o mieszkaniu w
                          któr
                          > ym mieszka chłopak, który czasami przesadza z muzyką?

                          Widzisz, Mysiu... Sęk w tym, że ja się nie złoszczę. Mi osobiście ten chłopak
                          nie przeszkadza. Mieszkam w etapie B, za dnia jestem w pracy, więc osobiście
                          nawet nie odnotowuję jego obecności. Nie staję jednak w jego obronie, bo jednak
                          posty na tym forum o czymś świadczą.

                          Ja jedynie zauważam fakty. Mieszkanie w bloku ma to do siebie, że wymaga
                          pewnego dostosowania się do ogólnie panujących norm. Kto się do nich nie
                          stosuje, musi się liczyć z konsekwencjami swoich czynów i zachowań. Rozumiem,
                          że jesteś jego siostrą, tak? Czemu zatem nie pogadasz z bratem? Czemu rodzice
                          udają greka i olewają to, co Atena wyczynia? Z tego, co słyszałem i czytałem,
                          interwencje u rodziców kończą się kompletnym fiaskiem. Zatem Wy JAKO RODZINA
                          powinniście wspólnie dbać o własne dobro i utemperować chłopaka. Bo środki
                          prawne jako takie istnieją. I wkurzonego do granic możliwości sąsiada g...
                          będzie obchodzić Wasza rodzina - on chce mieć u siebie załużony święty spokój.
                          Zatem tylko od WAS - całej rodziny - zależy, na ile przetestujecie determinację
                          sąsiadów. A jak przeciągniecie strunę - znajdzie się zapewne w końcu i pozew w
                          sądzie, i wszelkie tego konsekwencje. Pomyśl i o tym, zanim zaczniesz się
                          zasłaniać rodziną. A swoje uwagi zgłaszam również i dla Waszego dobra.
                          Mieszkacie na osiedlu, na którym ludzie chcą mieć spokój i ciszę. Jeśli chcecie
                          się przekonać, czy wygracie, gwarantuję Wam, że nie. Z sąsiadami lepiej żyć w
                          zgodzie, zamiast doprowadzać do ostateczności.
                • zzrobert Re: m 229 w etapie A 14.10.04, 19:20
                  hmm to przecież sam rozum ma i wie że za głośno włącza muzykę.
                  A to że sąd kosztuje to wiedz że przegrany płaci. Powiedz to Atenie.
                  • kubas26 Re: m 229 w etapie A 15.10.04, 10:12
                    Ludzie czy wy nie byliście młodzi. Czy On tej muzyki słucha 24h. Napewno nie. A
                    jeśli chcieliście mieć cisze i spokój to sobie zawsze przecież możecie
                    wybudować dom w lesie i tam napewno nic nie usłyszycie. Jeśli natomiast jest to
                    notoryczne i rzeczywiście bardzo uciążliwe to nie bójcie się tam pójść zapukać
                    grzecznie drzwi i powiedzieć co o tym myślicie i pogadac z jego rodzicami. Jezu
                    widzę że macie straszne problemy. Pozdrawiam Jakub
                    • zz_nowy Re: m 229 w etapie A 15.10.04, 12:06
                      stary... przeczytaj najpierw wszystkie posty ok? wink

                      dzięki
                    • ivona2 Re: m 229 w etapie A 17.10.04, 12:39
                      zapukaj wiec i sprobuj porozmawiac z jego rodzicami.

                      zycze sukcesow



              • mysia18 Re: m 229 w etapie A 17.10.04, 11:30
                Nie przeczytałam do końca a już jestem wkurzona do granic... Państwo posuwają sie za daleko... Znaleźli sobie PAństwo kozła ofiarnego i tyle!!! A w nocy z 15/16 w całej klatce 5 rozbrzmiewało jakieś przedziwne techno i tym sie jakoś nikt nie zainteresuje?

                PS Nikt u nas nie był w sprawie Pawła wszyscy chyba wolą ZACHOWAĆ ANONIMOWOŚĆ!!!
            • zz_beatka do rkozlo 16.10.04, 10:42
              Wszystko zależy od funkcjonariuszy. Znajoma prosiła tylko o ściszenie ze względu
              na dzieci. I policja zawsze reagowała w sposób pozytywny dla niej.
      • zz_beatka Re: m 229 w etapie A 16.10.04, 10:39
        Mylisz się złote dziecie ale policja przyjedzie nawet w dzień.
        Na poprzednim osiedlu gdzie mieszkałam, jedna z sąsiadek miała takiego sąsiada
        jak atena.
        I zdziwisz się ale wzywała policję sprawa poszła wtedy na kolegium (teraz są
        sądy grodzkie).
        Chłopak zaczął słuchać muzyki znacznie ciszej.
        • zlote_dziecie Re: m 229 w etapie A 17.10.04, 12:41
          no nie wiem
          przcież prawo mówi ze cisza nocna jest od 22, wiec według prawa(chyba) mozemy
          robić co chcemy do 22, chybauncertain
          • zz_nowy Re: m 229 w etapie A 17.10.04, 18:30
            nie wiem czy prawo to mowi ale chyba jest cos takiego (jesli nie w prawie to w
            zdroworozsadkowym mysleniu), ze Twoje prawo do wolnosci nie moze ograniczac
            praw innych ludzi do wolnosci...

            Błagam zlote_dziecie... zastanow sie chwile... Jezeli tak uwazasz to
            przeprowadze sie kolo ciebie i bede od 9 do 22 non stop gral na perkusji w
            mieszkaniu - PRZECIEZ MI WOLNO!!
            • zlote_dziecie Re: m 229 w etapie A 17.10.04, 22:15
              ja mówie o prawie, a tak jest. Przynajmniej tatuś tak mówi, a jeśli chodzi o
              zdrowy rozsądekj to się z tobą zgadzam. Uważam, że nie powinno sie przesadzać z
              muzyką, bo innym to może szkodzić, tym bardziej ze nie wszyscy mogą lubieć np.
              Dimmu Borgir. Mnie też by denerwowało gdyby ktoś puścił mi w obok mieszkaniu
              np. hip hop lub techno.
              • aktywista13 !? 18.10.04, 09:52
                Prawo to, prawo tamto... Można to robić prawnie, oczywiście. Wyżej zostało
                nawet napisane jak. Z drugiej strony prawo nie zabrania mi (wprost) pluć z
                balkonu, albo nawet bezpośrednio - no i co, kto pójdzie z tym do sądu? Że go
                oplułem? Zadziwia mnie, że w sprawie pod zwodniczym tytułem (m 229) wypowiadają
                się wszystcy poza zainteresowanym (potencjalnie) sprawą - własnej opinii i
                opinii jego rodziny. Wypowiada się domniemana siostra (mam nadzieję). Problem
                nie polega na egzekwowaniu prawa, tylko dobrych obyczajów, inaczej mówiąc
                wychowaniu. Skoro rodzice nie widzą, a siostra widzi, to znaczy, że copś jest
                nie halo i powinna wspólnota mieszkańców na to reagować. Przede wszystkim na
                zewnętrzne objawy - ale nie agresją, bo to niewiele da, chyba, ze ktoś posunie
                się do skrajności i mu nogi przetrąci, żeby nie piracił samochodem po osiedlu
                (((. Zachowania te nie mogą pozostać obojętne, bo wtedy znajdują naśladownictwo
                wśród naszych dzieci, przejkobnanych, że to w gruncie nic złego(((. No i
                problem rośnie. Zamykanie oczy na wandalizm być może sprawdza się w autobusie,
                ale nie we własnym domu, za jaki powinniśmy odpowiadać.
                Zastanówmy się.
              • yigael Re: m 229 w etapie A 18.10.04, 12:54
                zlote_dziecie napisała:

                > ja mówie o prawie, a tak jest. Przynajmniej tatuś tak mówi,...

                Tatuś się myli. Za uciążliwe i notoryczne zakłócanie spokoju mozna być sprawnie
                i szybko eksmitowanym. Nie życzę komukolwiek żeby się o tym przekonał
                empirycznie. I przestań bronic chłopaka za wszelką cenę, bo tylko mu szkodzisz.
                My naprawdę się na niego nie uwzięliśmy - jak Twierdzisz. Gdyby tak było, a my
                bylibyśmy wrednymi legalistami, to już dawno chłopak miałby kuratora, a jego
                rodzice kłopty, chociażby za groźby karalne, których wzmiankowany raczył był
                użyć na tym forum. Nie byliśmy in gremio wredni, nawet prowadziliśmy wcale
                rzeczowy dialog w wątku literackim. Przyjmij za dobrą monetę że jeśli komuś
                przeszkadza łomot zza ściany, to przeszkadza mu łomot, a nie jest to złośliwa
                napaść na Twojego kolegę. Jak już ktoś napisał przeanalizuj przyczyny i skutki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka