wojbud
24.02.05, 11:09
Wczoraj znajomy mi opowiadał, iż problem psich kup też dotyka i jego osiede
(Gocław). Zirytowało go jak Pani z pisekiem wysadzala (kupka) swojego pupila
przed jego balkonem. Zwrócił jej uwagę co nie spotkało się z żadnym odzewem.
Dajel piesek sadzał kwitaki. Udpowiedni ubrany i przygotowany wziął więc
którego dnia woreczek i posadził kwiatka na wycieraczce Pani z pieskiem.
Wyciągnijcie z tego moral każdy dla siebie. Wg mnie należalo się jej. Aha i
uwaga na wycieraczki...