Dodaj do ulubionych

Opinie nt. architekta z ZZ

01.07.03, 10:59
Witam,

W biurze sprzedazy dowiedzialem sie ze "w cenie mieszkania" (cokolwiek by to
znaczylo) sa zawarte porady architekta, ktory pracuje dla ZZ. Czy ktos z
sznownych sasiadow korzystal moze z jego uslug? Jesli tak to czy warto? A
jesli nie warto to moze znacie kogos godnego polecenia?
(niestety ale cena jest dla mnie bardzo wazna sad )

Pozdrawiam serdecznie

Skalny - z "B"
Obserwuj wątek
    • zzdorka Re: Opinie nt. architekta z ZZ 01.07.03, 15:45
      Ja korzystalam i jestem bardzo zadowolona. Jest bardzo cierpliwy i w
      fantastyczny sposob potrafi lagodnie wyjasnic ze wymyslilam jakies debilstwo.
      Przerobil mi mieszkanie w 100% w porownaniu z planem. Jest teraz bardziej
      praktyczne i ma to, czego chialam. Nie ma problemu ze skontaktowaniem sie z nim
      i zawsze jest pomocny. I kiedy poprosilam o jedna rzecz to zrobil nawet duzo
      wiecej niz chcialam.

      Nie jest ani moim bratem ani mezem, a chwale go dlatego, ze warto. Nie
      posadzajcie mnie o kumoterstwo. Nie wiem, czy powinnam podawac jego nazwisko na
      forum, ale podpowiem, ze nazwisko ma na M.

      Pozdrawiam.
      • skalny2 Re: Opinie nt. architekta z ZZ 01.07.03, 17:21
        I domyslam sie ze za to wszystko co opislas nie zaplacilas ani zlotowki?
        Dzieki za informacje.
        Skalny
        • zzdorka Re: Opinie nt. architekta z ZZ 02.07.03, 14:28
          Nie do konca. Czesc rzeczy byla bezplatna, poniewaz zrobilam je jeszcze na
          poziomie projektowania, gdy mozna bylo zmienic projekt, bo nic jeszcze nie
          bylo wybudowane. Ale byly tez rzeczy dodatkowwo platne. To jest chyba kwestia
          dokladnego sprecyzowania wlasnych potrzeb.
          • beatka33 Re: Opinie nt. architekta z ZZ 07.07.03, 08:23
            Ja też jestem zadowolona z obsługi pana M.M. z biura architektów. I jak dotąd
            nikt mnie nie obciążył za dokonane zmiany.
            Moje mieszkanie też zostało mocno zmienione w stosunku do pierwotnego planu,
            ale również na etapie budowy (ścianki od razu zostały postawione tak jak
            chciałam).

            smile
    • brenya Re: Opinie nt. architekta z ZZ 03.07.03, 13:17
      Ja rowniez chcialabym goraco pochwalic Pana M. Bardzo przyjemny i komunikatywny
      czlowiek. Na razie jego pomoc miala charakter ograniczony jednak juz wstepne
      pomysly byly bardzo interesujace. Jestem naprawde b. zadowolona.
      • moze_zz Re: Opinie nt. architekta z ZZ 03.07.03, 13:48
        A oslawionego juz pana M. to kiedy mozna spotkac???
        • brenya Re: Opinie nt. architekta z ZZ 03.07.03, 14:15
          Zapytaj w biurze sprzedazy. Generalnie architekci przyjmuja od 9 do 17 w
          tygodniu, w pierwszej klatce budynku A, nr 13. Najlepiej jednak wczesniej
          zadzwonic i sie umowic, bo widzialam ze maja duzo pracy.

          Wszystko robia za darmo. Taka maja umowe zdaje sie z zz, ze na "lewo" nic nie
          moga, bo by im dyrektor B. dal popalic ...smile Takze nawet nie pytaj.
    • zzdorka Reszta ekipy 08.07.03, 15:45
      A ja z innej beczki.

      Skoro juz smarujemy pracownikow, to chce jeszcze cos napisac.

      Pan SB. Wiadomo! Chcialabym wspolpracowac z takimi ludzmi w moim zyciu
      sluzbowym.

      Chce pochwalic pana Rafala K. z ksiegowosci. Wyjasnil mi wiele aspektow
      finansowych, ktorych ja nie rozumialam i potrafil mi poswiecic wiele czasu. Z
      kazdym problemem lub prosba polecam sie do niego zwracac, bo jest kompetentny
      i absolutnie kazda informacje znajduje w komputerze w sekunde. Brawo. Oby tak
      dalej.

      Natomiast zupelnie nie rozumiem jakim sposobem utrzymuje sie na stanowisku
      pracownika biura sprzedazy Pan Marcin. Rzucam imieniem, bo dzis juz sie
      zdenerwowalam. Wyslalam do TP kilkoro moich znajomych i otrzymalam od nich
      telefon z pretensjami, do kogo ja ich wysylam. Pan Marcin, mam wrazenie, robi
      wszystko, aby zniechecic klientow do zakupu mieszkania. Czyzby jakas nowa
      strategia marketingowa firmy?

      Pozdrawiwam serdecznie.
      • mooj Re: Reszta ekipy 08.07.03, 15:55
        to ten wyższy wzrostem pracownik o zniecierpliwionym głosie i umiejętności
        bardzo głębokiego ukrycia kultury ?
        krańcowo odmienny od drugiego (Adama?)
        był o krok o utraty nas jako klientów -uratował go przypadek
        po pierwszym z nim kontakcie gdy miałem cokolwiek do załatwienia w Biurze
        Sprzedaży prosiłem kogoś innego do telefonu
        nota bene: nas prawie zraził - znajomych zraził skutecznie (dowiedzieliśmy się
        o tym po fakcie więc nie był to wpływ naszej opinii)
        • beatka33 Re: Reszta ekipy 08.07.03, 16:11
          A ja załatwiałam sprawy z bardzo sympatyczną panią, która już nie pracuje.
          • sc77 Re: Reszta ekipy 08.07.03, 16:54
            Przylaczam sie do opinii o p. Marcinie.
            Ja zaczalem zalatwiac z bardzo sympatyczna p. Iwona (niestety juz nie pracuje),
            ktora mnie tak naprawde namowila do kupienia mieszkania na ZZ.
            Potem przejal mnie p. Marcin, ktory nie staral sie namowic do kupna mieszkania.
            Byl czasem niemily...

            to moje osobiste opinie.
            • arturos777 Re: Reszta ekipy 09.07.03, 09:39
              Zgadzam sie z opinią co do p. Marcina, jest młody, opryskliwy i nie nadaje się
              na sprzedawcę. Mieszkania są wciąż sprzedawane, więc jeśli to nie jest nikt z
              rodziny pana Prezesa, to proponuje go zastąpić, bo zraża klientów.
              Kilka razy spotkałem miłą panią, podobno już nie pracuje, a szkoda ... smile)
              Polecam również p. Adama.
              • beatka33 Re: Reszta ekipy 10.07.03, 08:28
                Pan Adam jest super potrafi grzecznie powiedzieć nie. Ile razy chciałam wejść
                na budowę a nie można było z różnych powodów to zawsze potrafił mi spokojnie
                wybić z głowy mój pomysł zwiedzania. A gdy już szedł ze mną to cierpliwie
                biegał za mną po całym budynku.
                smile
                • zzdorka Re: Reszta ekipy 10.07.03, 16:35
                  Jak sie ciesze, ze nie tylko ja widze wady Pana Marcina. Myslalam, ze tylko
                  wobec mnie byl niekompetentny. A tez nie chce byc forumowym narzekaczem. (coby
                  rzucic jakims faktem: odpowiedz podczas odbioru mieszkania: "Ja nie wiem jak to
                  zrobic. To sobie wymysli Turret, a ja u nich nie pracuje. Albo Pan (to bylo do
                  mojego meza)podpisze, albo nie odbierze mieszkania" - To nie jest cytat, ale
                  ogolny sens.)

                  Pracowala lub pracuje jeszcze Pani Dorota. Byla swietna. Jako jedna z niewielu
                  osob znala odpowiedzi na prawie kazde pytanie.
                  • zabrocki Re: Reszta ekipy 19.07.03, 00:57
                    Dzień dobry,

                    No to ja już się w tym pogubiłem smile Ostatnio bywałem z bratem w etapie B i
                    obsługiwał nas Pan Adam. Nie wykazał się przy nas profesjonalizmem, był
                    małomówny, wręcz zniechęcony. Osobiście niczym brata nie przekonał do kupna
                    mieszkania. Rok temu miałem okazję współpracować z Panem Marcinem i nie miałem
                    powodów do narzekań - jednym słowem zachęcił nas (z małżonką) do kupna
                    mieszkania. Rzeczywiście obaj panowie reprezentują odmienny styl pracy i
                    zaczyna mi świtać, że to też zależy od naszej (klientów) osobowości. Jednej
                    (mu) pasuje Pan Adam, drugiej(mu) Pan Marcin, trzeciej(mu) Pani Dorota.

                    Jedno jest jednak pewne - częściowo źródło problemów tkwi trochę głębiej. W
                    biurze sprzedaży istnieje poważny problem komunikacji. Pracownicy, jak
                    wiadomo, mają różne dni/godziny pracy (system zmianowy) i często nie
                    przekazują ustaleń z klientem, bądź jego spraw swojej koleżance/koledze (ale
                    potrafią też zapomnieć o sprawach "swoich" klientów). Każdy jakby działał w
                    pojedynkę. Pan Sławomir był już o tym informowany.
                    Nie wiem... może ma to związek z ich systemem prowizyjnym... kto wie, nie
                    wnikam w ich sprawy finansowe - niech zarabiają jak najwięcej. Ale moim
                    zdaniem pomogłyby jakieś zmiany organizacyjne w pracy ekipy biura.
                    Wystarczyłaby jakaś ogólnodostępna (dla pracowników) tzw. TODO-lista wink, na
                    której widzieliby klienta i wszystkie sprawy z nim związane. Wtedy nic nie
                    ucieknie (niestety znam ten problem od podszewki).

                    Myślę, iż Pan Sławomir się ze mną zgodzi, że jeśli lokator ma żal (nie mówię:
                    pretensji), gdy choćby po odbiór zielonej karty musiał przychodzić w ciągu
                    dwóch tygodni czterokrotnie (1. zapomniano i nie przekazano, 2. nie było
                    odpowiedniej osoby, 3. jeszcze zabrakło odrobiny czasu...), to co dopiero
                    czuje nowy klient, gdy jest zaganiany w związku z kupnem nowego M, do tego
                    musi jeszcze sam przypominać i prosić o załatwienie istotnych dla niego spraw
                    w biurze sprzedaży. Przecież to dodatkowy, niepotrzebny stres.

                    Zakończę jednak pozytywnym akcentem, mówiąc, że problemy motywują do lepszego
                    działania smile

                    Pozdrawiam,
                    Mariusz "A"
                    • zzdorka Re: Reszta ekipy 21.07.03, 16:52
                      Drogi Mariuszu. Czy aby na pewno nie pomyliles Pana Adama z Panem Marcinem?

                      A z drugiej strony, to fakt. Kupowalismy mieszkanie 1,5 roku temu i obslugiwal
                      nas Pan Adam i byc moze dlatego wolimy z nim rozmawiac, bo juz nas zna.

                      Co nie zmienia faktu, ze szkolenie z obslugi klienta przydaloby sie Panu
                      Marcinowi.

                      Pozdrawiam.
                      • zabrocki Re: Reszta ekipy 21.07.03, 17:26
                        Witaj zzdorka,

                        > Drogi Mariuszu. Czy aby na pewno nie pomyliles Pana Adama z Panem Marcinem?

                        Na pewno nie smile

                        > A z drugiej strony, to fakt. Kupowalismy mieszkanie 1,5 roku temu
                        > i obslugiwal nas Pan Adam i byc moze dlatego wolimy z nim rozmawiac,
                        > bo juz nas zna.
                        >
                        > Co nie zmienia faktu, ze szkolenie z obslugi klienta przydaloby sie Panu
                        > Marcinowi.

                        Każdy handlowiec powinien co pewien czas odświeżać pamięć w tym zakresie smile
                        • smart16v Re: Reszta ekipy 22.07.03, 10:49
                          Mam tylko obserwację, że Pan Dyrektor, który jest osobą bardzo rzeczową i nie
                          można mu nić zarzucić jeżeli chodzi o profesjonalizm, dość surowo traktuje
                          swoich pacowników. Jak szef jest miły dla pracowników, to są mniej zestresowani
                          i lepiej obsługują klientów. I ten stres widać w ZZ.
                          Pozdrawiam
                          smart
                          • beatka33 Re: Reszta ekipy 23.07.03, 08:08
                            Ja zauważyłam że panie są bardziej surowo traktowane niż pan Marcin.
                            • smart16v traktowanie Pań 23.07.03, 08:37
                              I tego właśnie nie rozumiemsmile))
                              Pozdrawiam
                              smart
                              • zzdorka Surowe traktowanie itp. 23.07.03, 16:54
                                Nie ma nic zlego w surowym traktowaniu pracownikow, pod warunkiem, ze robi sie
                                to uprzejmie i profesjonalnie. I jesli pracownik zasluzyl na takie traktowanie.
                                Mowienie do szefa "E! Gienek. Rzuc fajke!" mija sie chyba z celem.

                                Osobiscie nie widzialam tego stresu i zlego traktowania, ale byc moze jestem za
                                malo spostrzegawcza.

                                A skoro juz jestem tyranem i w opozycji do Pana Marcina, to nie wiem dlaczego
                                on tam w ogole pracuje. Jest takie bezrobocie! A, ze jest lepiej traktowany?
                                Nie wnikam w konotacje rodzinno-sluzbowe, bo ich nie znam, ale np. corka mojej
                                szefowej tez byla (na szczescie tylko 3 dni) bardzo dobrze traktowana, pomimo,
                                ze glab z niej koszmarny. Co nie oznacza, ze takowe na ZZ istnieja.

                                Ale sie uczepilam tego biednego chlopaka.

                                Pozdrawiam.
                                • zzmetro Re: Surowe traktowanie itp. 23.07.03, 17:41
                                  Stanowczo odrzucam rozsiewaną przez Dorkę pogłoskę
                                  że p. Macin jest moim synem . Badania DNA na życzenie .

                                  Surowość - cóż , jak mówi Pismo :" kogo Pan kocha tego chłoszcze ... ".

                                  SB
                                  • zzdorka Re: Surowe traktowanie itp. 24.07.03, 16:11
                                    "...Nie wnikam w konotacje rodzinno-sluzbowe, bo ich nie znam"
                                    "...Co nie oznacza, ze takowe na ZZ istnieja."(konotacje)

                                    Czytac dokladnie!
                                    • mooj Re: Surowe traktowanie itp. 24.07.03, 16:13
                                      no to będziemy miec wnikliwą sąsiadkęsmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka