Dodaj do ulubionych

targ staroci

25.12.03, 19:56
Kochani
Jeździcie na targ staroci na Koło?(w W-wie) A na tragi staroci w innych
polskich miastach? Może za granicą? Piszcie o swoich znaleziskach
i "polowaniach". Ja jestem fanką Koła, czasami jeżdżę tam tylko połazić i
pogapić się na ładne rzeczy. Mam sporo mebli i torchę porcelany z
warszawskiego Koła. Piszcie o swoich wyprawach.
magda
Obserwuj wątek
    • kasia_345 Re: targ staroci 26.12.03, 12:41
      Ja też staram się odwiedzać Koło tak często jak tylko mogę. To magiczne
      miejsce, szkoda że tak daleko ode mnie (mieszkam w Konstancinie). Na Kole
      zdobyłam ostatnio mnóstwo choinkowych prezentów dla rodziny (podobały się!),
      mam tam mnóstwo znajomych, zarówno wśród sprzedających jak i kupujących. Może
      się kiedyś tam spotkamy? Kasia
    • stefa-grabi Re: targ staroci 21.01.04, 17:43
      magda176 napisała:

      > Jeździcie na targ staroci na Koło?(w W-wie) A na tragi staroci w innych
      > polskich miastach?

      Mieszkałam kiedyś na Dolnym Śląsku, w małej wiosce zagubionej wśród
      karkonoskich pejzarzy. Targów staroci to tam nie było, ale w każdym miasteczku
      dało się znaleźć mały "komis" z różnymi duperelami poczawszy od mebli a
      skończywszy na pralkach i telewizorach, czyli tym wszystkim na czym ludzie
      pozbywając się z domu chcieliby grosz czy dwa zarobić. Było takie jedno
      miejsce w Lubaniu, dwupoziomowy barak, nigdy nie mogłam tam łatwo trafić,
      rzucony gdzieś koło torów kolejowych. Zapach wilgoci i skrzypiąca podłoga.
      Dziewczyny ale tam były cacka! Właściciel miał chyba szczęście do starych
      gratów i podobno sami ludzie mu je zwozili, nie musiał nigdzie jeździć po
      kraju. Po rozwodzie meble zostały u męża, część zabrały dzieci, i tyle. Dla
      mnie zostały wspomnienia!

      Stefa
    • mamasita Re: targ staroci 21.01.04, 19:00
      jezdze z mezem na KOlo od dawna, moja rodzina cala od lat cos tam wyłowi.
      Ostatnio pojawil sie facet przywozi rzeczy z Francji. Myslalam zeby sie wybrac
      do Bialegostoku po tam jest chyab zdecydowanie taniej i mzoe cos jest za
      wscodniej granicy. wroclaw - kilka rzeczy pryzwizlismy z antykwariatow bo maja
      normalne ceny. Ogolnie niektore rzeczy sa tansze w Belgii, np art deco - jak
      sie wypatrzy.
      • magda176 Re: targ staroci 21.01.04, 19:27
        Słyszałam, że Belgia to raj dla fanów staroci. Stefa pisała też o Lubaniu -
        jeździł tam mój znajomy i opowiadał mi o sklepie ze starociami. Może chodzi o
        ten sam barak, o którym mówiła Stefa. Ciekawa jestem co to za facet, z
        rzeczami z Francji? W którym miejscu ma stoisko na Kole?

        pozdr.
        magda
        • baby76 Re: targ staroci 22.01.04, 04:29
          Kolo jest pelne roznych naciagaczy i prawie wszystko jest zbyt drogie.
          Uwazajcie, zebyscie nie kupily zabytkowego kredensu zrobionego miesiac
          wczesniej z desek ze starej stodoly. Wiem, ze ludzie tak robia, kupuja deski ze
          starej stodoly i robia mebelki. Sprzedaja np. na kole za ciezkie pieniadze jako
          antyk.

          • magda176 Re: targ staroci 22.01.04, 11:50
            baby76 napisała:

            > Kolo jest pelne roznych naciagaczy
            > Uwazajcie, zebyscie nie kupily zabytkowego kredensu zrobionego miesiac
            > wczesniej z desek ze starej stodoly i
            Sprzedaja np. na kole za ciezkie pieniadze jako
            >
            > antyk.
            >

            Masz racje Baby, ale chyba na każdym targu staroci są naciągacze. Doskonale
            wiem, że na Kole jest ich sporo. Ale takie meble można często rozpoznać, bo
            podróbki są szalenie nieudolne. Jest też wielu sprzedawców, którzy nie kryją
            się z tym, że ich meble są robione współcześnie, tyle, że ze starych desek, bo
            masa w nich dziur po kornikach. Jest facet, u którego można zamówić np.
            śląskie szafki spiżarniane, pseudo-rustykalne kredensiki, witryny. Sama
            kupiłam u niego za grosze górę do białego kredensu (jest na zdjęciach, to ten
            z ohydnym różowym środkiem). Są to oczywiście rzeczy bardzo tandetnie
            wykonane, z surowego drewna, ale można je potem samemu wywoskować, zabejcować –
            jest przecież taka masa możliwości. Trzeba, rzecz jasna lubić tego typu
            rzeczy, nie każdy chce mieć takie graty w domu.
            Żaden z mebli kupionych przeze mnie na Kole nie jest antykiem (wiem, że
            jedynie ramy do luster i fotel, który oddałam do renowacji, są stare). Ja po
            prostu kupowałam meble, które mi się podobały i pasowały do mojego mieszkania.
            Być może są tylko kompilacją ze starych mebli, witryna ma np. świeżo dobite
            listewki, a szafka ma na pewno stare lustro i szybki. Ale jest na pewno sporo
            wartościowych rzeczy, ale trzeba się nieźle na tym znać, żeby je wyłowić. Jest
            dużo ładnej porcelany i szkła, (które najtrudniej podrobić) a także innych
            drobiazgów, które często giną w masie bezwartościowych gratów. Ale jaka frajda
            w szperaniu wśród takich staroci…
            Co do cen…to rzeczywiście nie są zbyt niskie, ale to niestety W-wa, myślę, że
            handlarze trochę się wycwanili, przyjeżdża przecież masę osób, dla których te
            ceny wcale nie są wysokie, jest sporo cudzoziemców.

            Pozdrawiam wszystkich wielbicieli staroci

            Magda

            • bartunio_o Re: targ staroci 22.01.04, 13:36
              > Co do cen…to rzeczywiście nie są zbyt niskie, ale to niestety W-wa, myślę
              > , że
              > handlarze trochę się wycwanili, przyjeżdża przecież masę osób, dla których
              te
              > ceny wcale nie są wysokie, jest sporo cudzoziemców.


              kumpel opowiadał mi, że ze jego była szalała na tym Waszym Kole wyłącznie w
              ponure, deszczyste czy zimne dni. Wtedy cwaniaki nie mieli ochoty na targi i
              puszczali sprzęty całkiem tanio.

              Pozdrawiam gospodynię mojego ulubionego forum i innych też mocno

              Bartłomiej
        • mamasita Re: targ staroci 22.01.04, 14:07
          stoisko ma na ulicy od strony tramwajow, na lewo od glownej bramy jak sie
          wchodzi na targ, przy tych wielkich kadziach i beczkach
    • dziad_borowy Re: targ staroci 22.01.04, 13:39
      Targi staroci odbywaja sie w kazdy pierwszy piatek i sobote miesiaca w Bytomiu.
      Niektore okazy godne zakupienia:-) Polecam:-)
      Dzierżbór!!!
      • jamajka10 Re: targ staroci 22.01.04, 23:45
        we Wrocławiu,co niedziela,na Niskich Łąkach jest coś w rodzaju ts.-dlatego,że
        to o wiele więcej.Przeważnie import z "wystawek" zza miedzy.Najczęściej sam
        sprzedający nie wie co ma.Można się pięknie targować.Ogólnie robi wrażenie
        potwornego chłamu-ale jakie skarby się trafiają! Pozdro -
        Jamajka
        • lilka.k Re: targ staroci 05.04.04, 11:28
          Pytanie do Jamajki: w jakich godzinach na NIskich Łąkach jest ten targi staroci?
          Bo ja się już wybieram i wybieram i zawsze mi się wydaje,że jak już wstanę z
          łóżka to koniec jest tego targu :)
          lilka
          • jamajka10 Re: targ staroci 05.04.04, 22:47
            Cóż za przedziwny zbieg okoliczności-właśnie wczoraj zrobilam otwarcie sezonu
            (oni tam siedzą chyba okrągły rok,ale mnie jest zimno)Inni widać myślą
            podobnie,bo strasznie się kłębiło.Nabylam świetną ramkę do obrazka za śmieszne
            pieniądze.Ja tam bywam od dziewiątej na ogół,a interes zaczyna się zwijać jakoś
            tak po południu?..Wybierz się, a potem napisz co było.Na mnie niezmiennie
            ogromne wrazenie robią "skarby" wykopane z ziemi.
            • lilka.k Re: targ staroci 06.04.04, 11:38
              Jasne,opowiem napewno co upolowałam :)
              Dzięki za informacje
              ciał
              lilka
    • magda176 Mój ostatni nabytek 02.04.04, 16:37
      czarny, bakelitowy telefon. Stoi na stole obok elektronicznego "paszteta",
      który niestety traci w tym towarzystwie.

      pozdr.
      m.
      • ha14 Re: Mój ostatni nabytek 02.04.04, 18:53
        Mam to szczęście, że na strychu babci wygrzebałam portrety malowane ołówkiem i
        jak się okazało rodziny. Wiszą w centralnym punkcie "salonu"(cudzysłów jest
        konieczny)Dodałam więc inne zdjęcia i portrety rodzinne no i prawie całą ścianę
        mam z głowy. Wyszedł przegląd już 5 pokoleń- od pradziadków do wnuków.
      • czekolada72 Re: Mój ostatni nabytek 06.04.04, 22:17
        magda176 napisała:

        > czarny, bakelitowy telefon. Stoi na stole obok elektronicznego "paszteta",
        > który niestety traci w tym towarzystwie.
        >
        > pozdr.
        > m.
        Jest sprawny, dzialajacy? Korzystasz rowniez z niego??

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka