Dodaj do ulubionych

Meble - renowacja - przeróbki

05.01.04, 13:32
Cześć,

Chcę zacząć nowy wątek, bo coraz częściej zaczyna pojawiać się temat mebli.
Wydaje mi się, że na forum o aranżacji nie może go zabraknąć. Np. barbarek6
opisała żmudną pracę, jaką włożyła w przerobienie komody (dzięki Barbarek,
poruszyłaś – obok tematu zdjęć – drugi ważny wątek). Myślę, że sporo z Was
ma jakieś stare meble, które chce oddać do renowacji lub współczesne, które
chce przerobić (np. postarzyć). A może już to zrobiliście? Piszcie o rożnych
sposobach i technikach, może macie jakieś namiary na zakłady, które zajmują
się renowacją. Piszcie też wszystkim innym, co dotyczy Waszych mebli,
zadawajcie pytania, „sprzedawajcie” swoje patenty na meble. Albo po prostu
opisujcie, te meble, które stoją u Was w domach, i nic nie chcecie z nimi
robić, bo lubicie je takie, jakimi są.

Ja, już o tym kiedyś wspomniałam, mam sporo mebli z w-wskiego Koła.
Większość z nich kupiłam w niezłym stanie i – oprócz stoczenia małej wojny z
kornikami – nic z nimi nie robiłam. Mam oszkloną z trzech stron witrynę na
porcelanę, okrągły stół w stylu biedermeier (rozkładany), stół do pracy z
wygiętymi w łuk nogami, i szafkę ( coś w stylu szyfoniery, tzn. komody,
której dolna część składa się z drzwi z małymi szybkami – w środku są półki -
a góra to galeryjka z lustrem). Bardzo ją lubię i jest naprawdę w dobrym
stanie. Mam też międzywojenny fotel z drzewa orzechowego z wyplatanym
oparciem, i krzesło w tym samym stylu. Te meble jako jedyne oddałam do
fachowej renowacji, bo były w opłakanym stanie. Cieszę się, że udało mi się
je uratować. Renowacja nie jest niestety tanią sprawą – zapłaciłam 500 zł
(dwa lata temu).


Chcę jeszcze napisać parę słów o malowaniu mebli. Dziewczyny pytały mnie jak
uzyskać efekt spękanej farby. Jest to szalenie prosta sprawa. W sklepach z
zaopatrzeniem dla plastyków (w W-wie na Mazowieckiej) trzeba kupić preparat,
który nazywa się po angielsku „Crackle medium”, czyli po prostu trzeba
spytać o środek do tworzenia pęknięć na farbie akrylowej (jeden słoiczek, 50
ml. kosztuje ok. 15 zł). Jest to preparat, który działa tylko na farbie
akrylowej, wodnej. Dla lepszego efektu, trzeba kupić dwa kolory farby (
najlepiej kontrastujące, farba podkładowa będzie widoczna w pęknięciach).
Najpierw malujemy mebel jednym kolorem. Jest to farba akrylowa, więc
specjalnie nie śmierdzi i schnie szybko, po paru godzinach. Ale dla pewności
i uzyskania pełnej suchości malowanej powierzchni, lepiej poczekać do
następnego dnia. Kiedy pierwsza warstwa będzie już gotowa, malujemy
powierzchnię preparatem (ma konsystencję gęstego kleju) i czekamy około
godziny aż wyschnie. To jest najtrudniejszy moment całej operacji. Ta
godzina to trochę umowny czas, bo schnięcie zależy też od temperatury
pomieszczenia (np. w lecie na balkonie środek wysechł mi bardzo szybko w ok.
40 minut). Trzeba po prostu dotykać ręką i sprawdzać czy powierzchnia jest
sucha (wtedy nie powinna się świecić). Jeżeli stwierdzimy, że jest już sucha
(ważne jest też, żeby zbyt sługo nie czekać, bo środek wyschnie tak, że nie
będzie efektu) wtedy kładziemy kolejną warstwę farby (nie za grubo). Jeżeli
zaczniemy ją kłaść zbyt wcześnie na powierzchni będzie robiła się
kolorowa „paćka”. Trzeba wówczas jeszcze poczekać. Preparat wyciąga wodę z
farby, która dzięki temu schnie momentalnie, tworząc na powierzchni
pęknięcia. Całość można potem polakierować bezbarwnym lakierem, ale
niekoniecznie, jeśli farba zewnętrzna jest np. z połyskiem. To już zależy,
od tego, co kto lubi.

Mam nadzieję, że to, co napisałam jest w miarę klarowne. Nie jest to żadna
super technika malarska, i do tego robiona za pomocą „ściągawki”.
Przerobiłam ja na własnej „skórze”, dlatego ja opisałam. Jestem pewna, że to
dopiero początek ciekawej dyskusji, dlatego piszcie o waszych doświadczenia
z meblami. Myślę, że to temat, który zainteresuje wszystkich. Pozdrawiam
Magda.
Obserwuj wątek
    • izalil Re: Meble - renowacja - przeróbki 05.01.04, 19:07
      podciągam wątek

      sama mam dwa stare krzesła wyciągniete z piwnicy, które kiedyś były pomalowane
      na biało i jak usunęłam te farbe to jedno krzesło zrobiło mi się zielone
      nie są to jakieś antyki ale chciałabym je oddać do renowacji, choć pewnie
      zakup nowych krzeseł byłby tańszy
      czy możesz magdo podać namiary na fochowca od renowacji?

      dodam tylko że chciałabym pomalować te siedziska taką farbą/lakierem żeby było
      widać strukturę drewna, a nie wiem czy z tym zielonym to sie uda, bo może
      lakier nie pokryje tego zielonego czegoś i trzeba będzie pomalować farbą
      kryjącą

      pozdr
      • magda176 Re: Meble - renowacja - przeróbki 05.01.04, 19:56
        izalil napisała:

        > podciągam wątek
        >
        > sama mam dwa stare krzesła wyciągniete z piwnicy, które kiedyś były
        pomalowane
        > na biało i jak usunęłam te farbe to jedno krzesło zrobiło mi się zielone
        > nie są to jakieś antyki ale chciałabym je oddać do renowacji, choć pewnie
        > zakup nowych krzeseł byłby tańszy
        > czy możesz magdo podać namiary na fochowca od renowacji?
        >
        > dodam tylko że chciałabym pomalować te siedziska taką farbą/lakierem żeby
        było
        > widać strukturę drewna, a nie wiem czy z tym zielonym to sie uda, bo może
        > lakier nie pokryje tego zielonego czegoś i trzeba będzie pomalować farbą
        > kryjącą
        >
        > pozdr

        Cześć
        Czy "to zielone", tworzy powłokę przez, którą widać fakturę drewna? Tak jak
        przez bejcę? Czy to raczej coś kryjącego? Z tego co opisujesz najlepiej będzie
        chyba zedrzeć te wszystkie farby (i politurę, jeżeli coś z niej zostało)do
        żywego drewna (możesz to zrobic sama preparatem Scansol, do kupienia w
        sklepach z farbami)ale jeżeli farba jest stara i wżarła sie mocno w drewno
        możesz mieć trudności. Wtedy można kupic szlifierkę do drewna, i zeszlifować
        papierem ściernym. Niestety to ciężka fizyczna praca. Potem pozostaje juz
        tylko pomalowanie lakierem, bejcą, farbą - to już zależy od Ciebie. Jeżeli
        jednak chciałabyś położyć politurę (wtedy krzesła będą wyglądały jak nowe)to
        może lepiej zgłoś do zakładu renowacji. Ja swój fotel i krzesło z Koła,
        oddałam do zakładu na Hożej 27 (w W-wie, tel. 6299237, kom. O-602111892).To
        było dwa lata temu, mam nadzieję, że facet się nigdzie nie przeniósł. Trzymał
        moje meble strasznie długo, ale zrobił ładnie. pozdrawiam magda
        • izalil Re: Meble - renowacja - przeróbki 06.01.04, 12:32
          no więc ja te moje krzesła już odarłam z farby i teraz zostało tylko gołe
          drewno
          i jedno jest normalnego koloru tzn. drewnianego
          a drugie jest zielone
          to wygląda tak jak na budowie domu robi się więźbę? dachową i drewniane bele
          impregnuje takim zielonym ustrojstwem
          no to moje krzesło właśnie tak wygląda jakby przed malowaniem ktoś je tym
          zielonym zaimpregnował potem pomalował na biało, a ja teraz po odarciu farby
          mam zielone jedno krzesło (ciekawe dlaczego drugie nie?)
          i stąd pytanie - czy to zielone da się jakoś "wywabić"?
      • i-rena Re: Meble - renowacja - przeróbki 20.02.04, 17:37
        malowanie krzeseł już przerabiałam,farba wodorozcienczalna akrylowa jest za
        słaba,odpryskuje i zdrapuje sie.Krzesła gięte z Jasienicy,po zasięgnięciu
        porady w fabryce pomalowałam farbą chemoutrwaldzalną matową.Śmierdzialo,ale
        farba trzyma,szkoda tylko,że nie widać struktury drzewa,ale coś za coś.
        Ten zielony kolor to pewnie impregnat do drzewa,niestety tego nie da się
        usunąc,bo wsiąkł głęboko w drzewo.Gdyby nie ta"zielenina" to można by
        zastosować lakiero-bejcę z duluxa,stosowałam ją z dobrymi efektami.
    • barbarek6 Re: Meble - renowacja - przeróbki 05.01.04, 19:42
      W tym miejscu szczególnie podziękuję Ci Magda za przepis malowania z efektami
      spękanej farby - jeszcze nie wiem co tak wymaluję, ale przetestuję to na pewno
      bo bardzo podoba mi się ten efekt.

      ps. zdjęcia komody i całej sypialni w przygotowaniu ;)
      • endrut Re: Meble - renowacja - przeróbki 06.01.04, 00:41
        Witam
        Może ktoś ma link jakiejś strony lub sam zna przepis na politurowanie drewna
        czy też renowację starej politury. chodzi mi najlepiej o stare procedury tego
        typu czynności.
        Wiem że w Warszawie jest sklep w którym można kupić politurę i inne środki
        służące do jej wykonania ale nie wiem gdzie może ktoś posiada tą informację?
        Pozdrawiam
        Andrzej
        • magda176 Nie wierzę - naprawdę nikt nie przerabia mebli? 20.02.04, 00:46
          • jamajka10 Re: Nie wierzę - naprawdę nikt nie przerabia mebl 20.02.04, 01:16
            Drewniane meble,także fornirowane,mozna malować artystyczną farbą olejną
            rozrzedzoną terpentyną.Jeszcze lepiej nacierać szmatką.Pozostają wtedy widoczne
            słoje,a drewno się zabarwia.Potem można polakierowac.
        • mamamajki Re: Meble - renowacja - przeróbki - politurowanie 18.04.04, 12:50
          Politurowanie jest bardzo trudne mimo tego,że możemy kupić gotową politurę jak
          również tampon i inne preparaty
          No i jest to długi proces
          wymaga skomplikowanych ruchów tamponem - przy niesprawnych ruchach tampon się
          przykleja
          przy nadmiarze oleju powłoka będzie z czasem pękała
          Pozdrawiam serdecznie
          Asia
    • barbarek6 Re: Meble - renowacja - przeróbki 20.02.04, 10:02
      Gdzieś już w dawno zapomnianym wątku, opisałam renowację mojej komody
      przedstawionej na zdjęciach.
      Wkleję ten opis jeszcze i tu, może komuś się przyda ;)
      Komodę kupiłam okazyjnie w tzw. "Meblach holenderskich".
      Była w kolorze ciemnego orzecha, pokryta podniszczoną politurą.
      Ściąganie politury było bardzo pracochłonne, robiłam to za pomocą środka do
      usuwania starych powierzchni malarskich (niestety nie pamiętam jego nazwy - na
      literę "S", zapakowany w puszkę z małą zakrętką, miał konsystencję
      przeźroczystego "gluta" ;)).
      Trzeba było pracować na na otwartym powietrzu, bo opary nie były zdrowe.
      Zakamarki komody przeszlifowałam drobniutkim papierem ściernym.
      Brzegi blatu, nóżki i wystające zdobienia komody pomalowałam złotą farbą z
      opiłkami złota. Potem całość pomalowałam matowym Duluxem w kolorze
      "Brzoskwiniowy puder", a po wyschnięciu miejsca wcześniej pomalowane na złoto
      przetarłam lekko papierem ściernym. No i oczywiście zamontowałam odświeżone na
      złoto okucia i uchwyty.
      Wnętrze wykleiłam tapetą.
      • penutka Re: Do barbarka6 i innych majsterklepek 24.02.04, 13:08
        A wiesz może, jak można „ściągnąć” stary,spękany fonir. W przedpokoju mam szafę
        z lat 60., jest w bardzo dobrym stanie, solidna bieliźniarka,wieszaki, itd.,
        ale jedyną jej wadą jest ohydny, spękany żółty fornir. Chciałam już ją wywalić
        i kupić nową, ale trochę mi jej szkoda, to solidne drewno... A poza tym mam
        naturę majsterklepki i lubię nieraz coś własnoręcznie zdziałać.
        • barbarek6 Re: Do barbarka6 i innych majsterklepek 24.02.04, 23:03
          Nie jestem stolarzem, ale wiem, że meble pokryte fornirem raczej nie są
          zrobione z drewna. Więc co chcesz uzyskać ściągając fornir? Odkryjesz jakąś
          płytę i co wtedy?
          Ja pewnie próbowałabym zamaskować pęknięcia jakąś szpachlówką do drewna, potem
          szlifowanie, a potem malowanie - a tu juz niech Ci fantazja podpowie na jaki
          kolor i jakim sposobem.
          • aankaa Re: Do barbarka6 i innych majsterklepek 17.04.04, 19:36
            barbarek6 napisała:

            > Nie jestem stolarzem, ale wiem, że meble pokryte fornirem raczej nie są
            > zrobione z drewna. Więc co chcesz uzyskać ściągając fornir? Odkryjesz jakąś
            > płytę i co wtedy?

            w latach 60-tych raczej nie było płyt :)
            meble robiono z drewna !!! fornir naklejano w celach "ozdobno-wykończeniowych"
    • kosda Re: Meble - renowacja - przeróbki 17.04.04, 15:52
      Podciagam ten watek. Może akurat ktos cos wpisze. Mnie cudze doswiadczenia
      bardzo są potrzebne, bo malowaniem i odnawianiem mebli i ładnych rzeczy mam
      zamiar zajac sie na poważnie, zarobkowo i to prawie zaraz.I tak juz robie to
      znajomymza darmo. Ekipa pomocników nieco zwariowanych czeka w pogotowiu na mój
      znak. Teraz biegamy po róznych " uzywanych" i szukamy ciekawostek do
      przerobienia. Wczoraj znalazłam dwie szafki nocne z lat 50-tych. Takie
      pozaokraglane i strasznie milusie. Za obie zapłaciłam - 65 zł !!! Bardzo chcę
      to robić tylko kto to będzie kupował ? OTO jest pytanie :)))
      • mamamajki Re: Meble - renowacja - przeróbki 18.04.04, 12:29
        Pod fornirem jak najbardziej jest drewno ale gorszej jakości i tańsze niż sam
        fornir (mniej szlachetne - jak kto woli)
        często jest sosna
        ale radziłabym ratować fornir albo położyć całkiem nowy
        Pozdrawiam serdecznie
        Asia
    • janiolka korniki / kołatki 20.04.04, 12:27
      dostalam piekna skrzynie mocno zawilgocona i z wyraznymi sladami szkodnikow.
      slyszalam o wstrzykiwaniu czegos w kazdy otwor, co wydaje mi sie mordercza
      praca dla obu stron ;)
      podpowiedzcie jak z nimi walczyc.
      • mamamajki Re: korniki / kołatki 20.04.04, 19:12
        wstrzykiwanie środków toksycznych w otwory jest faktycznie pracochłonne ale
        daje najlepsze rezultaty i co ważniejsze jest najmniej szkodliwe dla powłok
        wykończeniowych
        ale jeśli powierzchnia skrzyni i tak będzie odnawiana można środek toksyczny
        położyć pędzlem,przykryć folią ok 2 tygodnie, później raz jeszcze cały proces
        (oczywiście zależy też od preparatu)

        najczęściej meble zniszczone są przez kołatki i spuszczele
        musisz zobaczyć jak wyglądają dziury i korytarze w skrzyni, by dobrać środek
        jeśli skrzynia pochodzi z pomieszczenia zawilgoconego prawdopodobne,że działają
        spuszczele - one lubią te klimaty
        teraz śpią ale jak temp wzrośnie obudzą się
        proponuje kupić gotowy preparat np Hylotox -silny -zabija też larwy
        Pozdrawiam serdecznie
        Asia
        • janiolka Re: korniki / kołatki 20.04.04, 22:13
          cala skrzynie musze owinac w folie??
          skrzynia dokladnie stala na dworze przez min. 3 lata, wiec nie wiem co w srodku
          moze jeszcze byc. bylo w niej gniazdo os i pelno szarych wstretnych owadow.
          dziurki sa male, wiec podejrzewam kolatki, i glownie sa w nozkach, ktore
          obawiam sie, ze i tak beda do wymiany.
          dzieki za rade :)
          • aankaa Re: korniki / kołatki 20.04.04, 22:18
            wiem.onet.pl/wiem/008e2a.html
            podobnie szukasz reszty "mieszkańców" Twojego mebla
            • brutt Re: korniki / kołatki 21.04.04, 05:18
              Witaj!
              Dam Ci pewna rade ktora uzywamy w meblach antycznych. Po prostu zamroz skrzynie
              na ok 1 tydzien (umiesc w zamrarzarce). Tani i gwarantowany sposob. Wiem ze
              moze byc problem z rozmiarem ale podzwon do masarni, sklepow miesnych i ,moze
              za mala odplata pozwola Ci ja wstawic.
              Jesli postawisz skrzynie ze szkodnikami w mieszkaniu, to moga przeniesc sie
              inne meble.
              Pozdr.
          • mamamajki Re: korniki / kołatki 21.04.04, 11:07
            kup taką folię malarską i całą skrzynię owiń
    • bartunio_o Up dla szczekuszki - warsztat renowatora :) 04.05.04, 14:20
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka