Dodaj do ulubionych

Mlodzi dzisiaj nie potrafia oszczedzac

28.12.11, 17:07
Lekka reka traca na miescie 200-300.
Kiedy bylam studentka kupowalam frytki z haburgerem z poczuciem winy. Potem mialam dziecko, inwestycje, skladanie na mieszkanie i zawsze zabawy na miescie szly w kat. Teraz sie troche rozluznilam, pojade na wycieczke, pojde na koncert, ale ja juz mam to co najwazniejsze zrobione. Ci mlodzi: pensje marne, pespektywy tez, wasnego lokum NIET, ale restauracja, egzotyczne podroze, papierochy, alkohol, markowe wszystko muss sein (musza byc).
Niech mi ktos wyjasni sens takiego braku odpowiedzialnosci. Moze czegos zwyczajnie nie rozumiem?
Obserwuj wątek
    • ciastko_z_kota Re: Mlodzi dzisiaj nie potrafia oszczedzac 28.12.11, 17:13
      ach ta dzisiejsza młodzież..
    • asystentka_prezesa_zarzadu Re: Mlodzi dzisiaj nie potrafia oszczedzac 28.12.11, 17:14
      Jak dla mnie nieprawdziwa generalizacja. Niezależnie od liczby lat są tacy ludzie, którzy wydają kasę, której nie mają. Być może(ale tylko być może bo nie znam badań w temacie) ta dzisiejsza młodzież:P jest trochę bardziej konsumpcyjna niż starzy z racji braku idei i jednego wroga. No ale żeby od razu wszyscy młodzi to sądzę, że wątpię.
      • eat.clitoristwood A Ty z tych ideowych? :) 28.12.11, 18:45
        asystentka_prezesa_zarzadu napisała:
        > (...) z racji braku idei i jednego wroga. (...)

        Zapewniam Cię, że przeważająca część poddanych tzw. "komuny" była absolutnie bezideowa.
        Jak autor tego wątku, niejako z przekory, wobec wszechobecnej, ideowej propagandy.
        • eat.clitoristwood Re: A Ty z tych ideowych? :) 28.12.11, 18:45
          miało być "ideologicznej"
          • eat.clitoristwood Re: A Ty z tych ideowych? :) 28.12.11, 18:46
            i querwa, nie wątku a wpisu ! :)
        • asystentka_prezesa_zarzadu Re: A Ty z tych ideowych? :) 28.12.11, 22:04
          Nie upieram się przy swoim, być może było tak jak mówisz. Pamiętam jednak, że sobie kiedyś porównywałam napisy w swojej szkole. A miałam taką szkołę co niej chodzili ci zbuntowani. I te napisy z kiedyś to miały jakiś przekaz no, o coś im chodziło. Potem to już tyllko 'ku.wa ku.wa c.uj. No ale może to też jest nadinterpretacja i niepotrzebnie generalizuje. W sumie teraz też ludzie walczą. Taki Wajrak na przykład, właśnie sobie przypomniałam, że go kocham czasami wieczorami.
    • 1nowemieszkanie Re: Mlodzi dzisiaj nie potrafia oszczedzac 28.12.11, 17:17
      hmm.... czy mloda osoba to też taka, ktora ma 24 lata ? :P

      1. Jak byłam na studiach to pracowalam w kilku miejscach. Mogłam pozwolić sobie na ,,lepsze" życie ale też odkladałam sobie na czarną godzinę. Nigdy nie musiałam prosić rodziców, dlatego twierdzę że nawet ososby które studiują dziennie mogą pracowac i sobie radzić. Pod koniec studiów ( tak jak wspomniałam - utrzumując sie sama) miałam odłożone ok 6 tysięcy. Potem dzięki temu mogłam urzadzić się trochę w nowym miejscu

      2. teraz gdy pracuję pozwalam sobie też na dużo i co miesiąc odkładam ok 1000-1500 zł. Pracuję jako nauczycielka i dodatkowo sobie dorabiam

      3. czy Polacy potrafią oszczędzać ? NIE POTRAFIĄ. Odkładają każdy grosz, jedzą latami suchy chleb żeby potem móc pojechac np na tydzień na wycieczkę. Samo osiągnięcie celu jest dla nich męką i potem co im po tych wakacjach i samochodzie skoro ten czas, w którym oszczędzali skutecznie obrzydził im ten cel. Grunt to oszczędzać z głową. Rozumiem,że nie każdego stać na to by spokojnie odkładać kilka tysiecy co miesiąc i jeszcze co chwile kupować sobie np. nowe ciuchy no ale bez przesady....
      • swiete.jeze Re: Mlodzi dzisiaj nie potrafia oszczedzac 09.01.12, 19:55
        Mariela1987?
    • leptosom Re: Mlodzi dzisiaj nie potrafia oszczedzac 28.12.11, 17:23
      Moze czegos zwyczajnie nie rozumiem?

      zwyczjnie niewiele rozumiesz, co wynika z tematyki zakładanych "na ilość" wątków, z których większa część jest zwykłym trollowaniem.
      • kochanic.a.francuza Re: Mlodzi dzisiaj nie potrafia oszczedzac 28.12.11, 17:25
        Leptoso-jakas chodzca madrosc. Musze zglebic twoja tworczosc forumowa; pewnie dzieki niej cos zrozumie. Na razie nawet nika nie kojarze.
    • berta-death Re: Mlodzi dzisiaj nie potrafia oszczedzac 28.12.11, 17:34
      Jedni potrafią inni nie potrafią. Takie geny. Dawniej było dokładnie tak samo. Z tym, że dawniej, za PRL, to człowiek nawet jak chciał sobie pogrzeszyć jakąś rozpustą i rozrzutnością, to nie miał jak.
    • zeberdee24 Re: Mlodzi dzisiaj nie potrafia oszczedzac 28.12.11, 17:50
      A na co wydawać jak nie na siebie ? Ciuchy, gadżety, wyjazdy to fajna sprawa -co ja na starość się będę lansował ?
      • kochanic.a.francuza Re: Mlodzi dzisiaj nie potrafia oszczedzac 29.12.11, 02:31
        Oj zdziwibys sie. Starszyzna tez chce sie lansowac tylko nie zna tego slowa a i emerytura nie taka zeby mozna bylo:))))Na wlasne uszy slyszalam, tylko slowo lansowac zastapione bylo innym slowem zastapione.
        • grzeczna_dziewczynka15 Re: Mlodzi dzisiaj nie potrafia oszczedzac 29.12.11, 06:23
          No na starość tak się nie poszaleje ani na nartach, ani łażąc po górkach w obcym kraju ani w klubie jak za młodu.

          Ja też zawsze wolałam iść na dobre jedzenie czasem do restauracji, a potem jeść w domciu kartofle, albo u mamusi, niż nigdy sobie na nic nie pozwolić spontanicznie na mieście, bo trzeba być rozważną.
    • rotkaeppchen1 Re: Mlodzi dzisiaj nie potrafia oszczedzac 28.12.11, 18:04
      Jestem studentka, pieniadze trace ta sama reka, ktora je zarabiam - dlaczego mam to robic z poczuciem winy?
      Mieszkanie wlasne mam po babci - przez dobrych pare lat "zapracowalam" sobie na nie opiekujac sie nia, kosztem studiow i zycia prywatnego. Zeby bylo jasne, robilam to dla niej samej, nie dla mieszkania, poniewaz i tak bylo wiadomo, ze je dostane. Ale to byla moja ukochana babcia.
      Mimo dziennych studiow zarabiam (jak na studentke) dosc dobrze, stac mnie na wszystko, czego potrzebuje - przede wszystkim ksiazki i materialy na studia, dobre ubrania, dobre kosmetyki - te nie sa akurat drogie ale musza byc dobre, drogie, bo zdrowe jedzenie - zdrowe jest drozsze, niz niezdrowe - frytek i innych fast foodow z zalozenia nie kupuje.
      Podroze tez müssen sein - bez przesady, nie musze jezdzic na koniec swiata, jest wystarczajaco wiele miejsc w Europie, ktorych nie widzialam, wiec moge najpierw je "zaliczyc" - nie musi byc egzotycznie, musi byc ciekawie i (dla mnie) interesujaco.
      Czy to brak odpowiedzialnosci? Rachunki poplacone, dlugow nie robie, zarabiam na siebie "od zawsze" - np nigdy nie dostawalam kieszonkowego, na swoje wydatki dorabialam opieka nad dziecmi lub korepetycjami od 12 roku zycia.
      Lubie miec to, co miec chce, niezaleznie od ceny. Nie mam jednak wygorowanych potrzeb a co najwazniejsze, wszystkie wydatki pokrywam z wlasnej kieszeni.
      Papierosow nie pale, nigdy nie palilam bo to glupota i trucizna, alkoholu nie lubie, wiec nie pije. Ale jezeli ktos cos, to czemu nie, jezeli zaplacony z wlasnej kieszeni - zdrowie tez wlasne, wiec co mi do tego.
      A jak skoncze studia i bede "normalnie" zarabiac, jedyne, na co bede oszczedzac to wlasna emerytura, wiadomo, ze system emerytalny w obecnej postaci mnie nie obejmie - sila wyzsza.
    • chat_calin Re: Mlodzi dzisiaj nie potrafia oszczedzac 28.12.11, 18:15
      Ten watek to mala prowokacja? Przeciez kazde dziecko wie, ze swiata gdzie nic nie ma wiec latwo zbierac pieniadze, przeszlismy do swiata konsumpcjonizmu. Glodni wszystkiego, jeszcze dwadziescia lat temu Polacy nawet wygladali jak zebracy (polecam obejrzenie jakiegokoliwek dokumentu z tamtych czasow), teraz maja wszystko, a nawet o wiele wiecej niz ich stac - kuuuusi. Podstawowa polska rozrywka - spacery po sklepach lub galeriach handlowych.

      Zreszta jaki sens ma zbieranie pieniedzy, gdy okazuje sie ze "inwestycje" na gieldach potrafia zniknac w tydzien, a oprocentowanie na kontach jest znacznie nizsze niz inflacja? Mlodzi maja za malo zeby marzyc o czym duzym jak mieszkanie i za duze pragnienia, zeby moc spokojnie patrzec na pieniadze lezace na koncie.
    • fomica Re: Mlodzi dzisiaj nie potrafia oszczedzac 28.12.11, 18:32
      > Niech mi ktos wyjasni sens takiego braku odpowiedzialnosci. Moze czegos zwyczaj
      > nie nie rozumiem?

      Odkładanie pieniędzy, kupowanie mieszkań (= spłata kredytu), działek i telewizorów plazmowych nie jest sensem życia. A przynajmniej nie dla każdego. Jeżeli odpowiedzialnośc ma polegac na odczuwaniu wyrzutów sumienia po zakupie cukierka albo spędzeniu miłego dnia na jakiejś przyjemności to ja kicham na taką odpowiedzialność. Nie na tym życie polega żeby zaciskac pasa, odmawiać sobie wszystkiego i żyć nadzieją że kiedys, może, za 30 lat spłace kredyt, odchowam dzieci i wreszcie odetchnę.
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Mlodzi dzisiaj nie potrafia oszczedzac 28.12.11, 18:53

        >
        > Odkładanie pieniędzy, kupowanie mieszkań (= spłata kredytu), działek i telewizo
        > rów plazmowych nie jest sensem życia. A przynajmniej nie dla każdego. Jeżeli od
        > powiedzialnośc ma polegac na odczuwaniu wyrzutów sumienia po zakupie cukierka a
        > lbo spędzeniu miłego dnia na jakiejś przyjemności to ja kicham na taką odpowied
        > zialność. Nie na tym życie polega żeby zaciskac pasa, odmawiać sobie wszystkieg
        > o i żyć nadzieją że kiedys, może, za 30 lat spłace kredyt, odchowam dzieci i wr
        > eszcie odetchnę.

        To prawda. Sztuka polega na tym aby tak dobrać wydatki do dochodów aby móc oddychać w każdym momencie, i żeby widmo straty pracy nie oznaczało życiowej katastrofy.
    • maly_zlosliwiec Re: Mlodzi dzisiaj nie potrafia oszczedzac 28.12.11, 18:54
      Już prawie uzgodniłyśmy, że nie mamy wspólnego języka.
      Ale chętnie posłucham, co złęgo w byciu hedonistą.

      Piję często wino do obiadu. Chodzę po knajpach.
      Lubię albumy o malarstwie, to je kupuję.
      Generalnie jestem cholernie szczęśliwa. I dlaczego to komuś przeszkadza ?
    • hildegarda-z-plocka Re: Mlodzi dzisiaj nie potrafia oszczedzac 28.12.11, 19:24
      moze na przyklad dlatego, ze maja jedno zycie i zdaja sobie sprawe z tego, ze zalujac kasy na wszystko i cmajac wyrzuty sumienia z powodu kupienia sobie dobrego posilku, czy pojscia na impreze traca je na bezsensowna wegetacje w imie posiadania w przyszlosci klitki w bloku? niektorzy marza o posiadaniu rodziny i zalezy im na tym, by POSIADAC, a inni chca zyc, cieszyc sie, bawic, odczuwac przyjemnosc. moze ciebie uszczesliwilaby swiaodmosc na lozu smierci- no, dobrze zylam, bo uzbieralam sobie kase na mieszkanie i samochod zawsze mialam, no i dzieci wychowalam i dalam im kase na start. ale nie wszyscy sa tacy, niektorzy woleliby pomyslec o tym, ze fajnie zyli, bo imprezowali z przyjaciolmi, jedli dobre jedzenie, szli do kina i na koncert gdy mieli ochote i ogolnie byli szczesliwi. ludzie sa rozni.
    • alienka20 Re: Mlodzi dzisiaj nie potrafia oszczedzac 28.12.11, 19:31
      Najpierw trzeba mieć z czego oszczędzać
      • josef_to_ja Re: Mlodzi dzisiaj nie potrafia oszczedzac 28.12.11, 20:37
        Polać jej!
    • jan_hus_na_stosie2 to proste jak 2+2 28.12.11, 19:50
      młodzi, którzy nie zarabiają wiele a wydają dużo na pierdoły typu markowe ciuchy, restauracje, gó...ane iphony nigdy nie mają odłożonej większej gotówki

      oznacza to, że każdy poważniejszy zakup typu samochód, dobry telewizor czy komputer oraz mieszkanie (ja rozumiem, że można nie mieć całej sumy na zakup, ale można uzbierać na spory wkład własny) wiąże się z wzięciem kredytu

      i o to właśnie chodzi, aby wychować społeczeństwo konsumcyjne bez którego istnienie banków w obecnej złodziejskiej formie nie byłoby możliwe

      • rotkaeppchen1 Re: to proste jak 2+2 28.12.11, 19:58
        No daj spokoj, ile teraz kosztuje przecietny nowy notebook, nie mowiac o telewizorze? Zarabiajac przecietnie nie trzeba brac kredytu, jezeli tego typu wydatek jest potrzebny, wtedy sie na niego odklada - najczesciej jednak wyklada sie kase z jednej pensji a potem trzeba przetrwac do konca miesiaca. Poza tym bez przesady, jezei ktos planuje zakup samochodu i stac go na odlozenie calej kasy, to pewnie raczej sie przemoze i bedzie odkladac przez jakis czas. Mimo konsumpcyjnego nastawinia, nie kazdy lubi babrac sie w kredyty. A jak kogos naprawde nie stac, to i odkladanie na wiele sie nie zda.
        • eat.clitoristwood Re: to proste jak 2+2 28.12.11, 20:01
          rotkaeppchen1 napisała:
          > No daj spokoj, ile teraz kosztuje przecietny nowy notebook, nie mowiac o telewi
          > zorze? (...)

          Zejdź dziecko na polskie, przeciętne podwórko.
          • 1nowemieszkanie Re: to proste jak 2+2 28.12.11, 20:06
            chciałabym zobaczyć osobę która zarabia przeciętnie i kupuje mieszkanie za gotówkę.....
            • rotkaeppchen1 Re: to proste jak 2+2 28.12.11, 20:11
              > chciałabym zobaczyć osobę która zarabia przeciętnie i kupuje mieszkanie za gotó
              > wkę.....

              Czy ja wspomnialam o kupowaniu mieszkania za gotowke?
          • rotkaeppchen1 Re: to proste jak 2+2 28.12.11, 20:10
            > Zejdź dziecko na polskie, przeciętne podwórko.

            Mowie o poziomie zycia tych samych ludzi, ktorzy wydaja na markowe ciuchy, na alkohol, papierosy, kluby, teatry, wycieczki zagraniczne... o tych ludziach, o ktorych pisala zalozycielka watku. O tych, ktorzy zamiast oszczedzac na mieszkania wydaja na tzw codzienne przyjemnosci.
            Nie mowie o polskiej biedocie, nie te grupe spoleczna miala na mysli autorka watku, jak sadze?


            Byloby fajnie, jakby wypalilo:
            forum.gazeta.pl/forum/f,161662,metabolic_balance.html
            • eat.clitoristwood Re: to proste jak 2+2 28.12.11, 20:19
              rotkaeppchen1 napisała:
              > Nie mowie o polskiej biedocie, nie te grupe spoleczna miala na mysli autorka wa
              > tku, jak sadze?

              Po części zwaracam honor. To autorka bardziej wpadła w sprzeczność, którą przeoczyłem, pisząc o marnych pensjach. Z marnej pensji nie opłaci się zagranicznej wycieczki, nawet jeśli będzie to "jedynie" Hurghada w styczniu.
              • rotkaeppchen1 Re: to proste jak 2+2 28.12.11, 20:25
                Pisalam o ludziach, ktorzy wg autorki watku:
                "Lekka reka traca na miescie 200-300"
                "pensje marne, pespektywy tez, wasnego lokum NIET, ale restauracja, egzotyczne podroze, papierochy, alkohol, markowe wszystko muss sein (musza byc)"
                Skoro ich na to stac (wg autorki watku), rownie dobrze stac ich na to, aby jednorazowo wydac kilkaset PLN na przecietnej jakosci notebooka czy telewizor. A skladajac przez dluzszy czas i jakis tam samochod. Bo czesto ci mlodzi (i nie tylko mlodzi) ludzie nie maja konkretnego celu, wiec nie skladaja pieniedzy ale skoro tylko ten cel sie pojawi, potrafia byc nadzwyczaj oszczedni. Wiem, bo znam to z autopsji... osczedna nie jestem ale jezeli chce miec cos, co przekracza cena wysokosc paru pensji, poprostu zbieram i rezygnuje na pewien czas z innych przyjemnosci - kredyt konsumpcyjny w takiej sytuacjibylby ostatecznoscia a nawet pewnego rodzaju glupota.
      • josef_to_ja Dzisiaj ciężko cokolwiek odłożyć 28.12.11, 20:35
        Jak się np. zarabia 1 500 zł to się często wiąże koniec z końcem
        • senseiek kto sie za mlodu lenil, ten na starosc haruje 29.12.11, 00:58
          > Jak się np. zarabia 1 500 zł to się często wiąże koniec z końcem

          kto sie za mlodu lenil, ten na starosc haruje..

          Tak bylo od zawsze.
          • grzeczna_dziewczynka15 Re: kto sie za mlodu lenil, ten na starosc haruje 29.12.11, 06:30
            Albo kto haruje za młodu i na starość haruje, jeśli chodzi o obecne "konsumpcyjnie-nastawione" pokolenie:(
            • senseiek Re: kto sie za mlodu lenil, ten na starosc haruje 29.12.11, 08:05
              > Albo kto haruje za młodu i na starość haruje, jeśli chodzi o obecne "konsumpcyj
              > nie-nastawione" pokolenie:(

              Poprzez harowanie za mlodu mialem na mysli oczywiscie uczenie sie czegos sensownego a nie pie...w stylu politologia, religioznastwo itd. itp.

              MGR INŻ = Można Gówno Robić I Niezle Żyć! ;)
    • maly_zlosliwiec Re: Mlodzi dzisiaj nie potrafia oszczedzac 28.12.11, 20:32
      Podoba mi się, kiedy nad jednym wątkiem wisi inny, z doskonałą pointą.
      A teraz Kochanica powinna doradzić dziewczynie z kredytem na grzbiecie.
    • josef_to_ja Bo może nie mamy na co oszczędzać? 28.12.11, 20:33
      Mieszkam z rodzicami, perspektywy mam marne to sobie przynajmniej kupię jakiś ciuch albo gdzieś pojadę, wypiję jakiś trunek inny niż piwo i wódka
      • simply_z Re: Bo może nie mamy na co oszczędzać? 28.12.11, 21:12
        pomyślmy Kochanica mieszka za granica ,nie wiem czy nie w Stanach ,to chyba logiczne ,ze tam po prostu mozna więcej odłożyć. Popatrzmy na nasze zarobki ,a potem na ceny :płatności typu woda ,gaz ,prąd ,benzyna ,opłaty za mieszkanie ,ubrania ,żywnosc itd.i ... do pierwszego niewiele zostaje..
        • alienka20 Re: Bo może nie mamy na co oszczędzać? 28.12.11, 21:23
          Krócej mówiąc - punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia. I ten odmienny właśnie punkt widzenia jest przyczyną tego wątku.
          • kochanic.a.francuza Re: Bo może nie mamy na co oszczędzać? 29.12.11, 02:50
            Bzdury. W Polsce ludziom sie wydaje, ze za granica pensje sa wyzsze tzn. ze juz sie lepiej zyje. Przeciez za granica chleb kosztuje 10 zl, maslo 7zl, ogrzewanie w zimie 1500 zl, wyjscie w sobote do knajpy 200 zl. W Posce zywnosc, energia, czynsze, podatki od samochodow i nieruchomosci sa jeszcze stosunkowo niskie, wiec sila nabywcza tych zagranicznych pensji jest podobna, jesli chodzi o artykuly pierwszej potrzeby. Co ludzie, ktorzy mogliby juz zaczac pracowac na wlasna przyszlosc, robia z nadwyzkami? Ano bawia sie. Tak jak ktos wyzej napisal, wyznaja inne "wartosci", a nie odkladanie na klitke w bloku. Na starosc beda mieszkac w pomieszczeniu socjalnym. Kazdy sam wybiera. Jak dla mnie i-phone, ktorego za 2 lata beda rozdawac za 0zl w pakiecie, to glupota, kiedy sie nie ma wlasnego lokum.
            • senseiek usmialem sie.. :D 29.12.11, 02:59
              > Jak dla mnie i-phone, ktore go za 2 lata beda rozdawac za 0zl w pakiecie, to glupota,
              > kiedy sie nie ma wlasnego lokum.

              :D :D :D

              ps. jak dla mnie samochod to glupota, skoro mozna isc na piechote i spalic kalorie.. Nie dosc, ze zdrowe to i oszczedne, i inwestycja w przyszlosc (lepsza kondycja i wyglad).. ;)
              • kochanic.a.francuza Re: usmialem sie.. :D 08.01.12, 08:42
                Czy samochod to glupota czy nie, to tez kwestia dyskusyjna: jesli jest sie bezrobotnym, sklep ma pod domem i zadnych potrzeb wyjazdow, to glupota. Takze jesli jego miesieczne utrzymanie (podatki, przglady, benzyna itp. policzone na jeden miesiac, kosztuje 30% dochodow (tu jeszcze mnostwo kombinacji i dywagacji).
                Generalnie wszystko moze byc glupota, jesli sie to kupuje owczym pedem i za pozyczone pieniadze, a nie z potrzeby.
            • grzeczna_dziewczynka15 Re: Bo może nie mamy na co oszczędzać? 29.12.11, 06:37
              Jesteś z Niemiec, nieprawdaż?
              A tam zdecydowanie jest łatwiej niż w Pl. A ludzie, jak żyją poniżej jakiegoś poziomu to oprócz zasiłku dla bezrobotnych dostają dotację rachunków. A jak pracują, spoko mogą wyżyć, nawet z najniższej pensji, coś odłożyć i pojechać na wakacje.

              A ceny w PL są już bardzo zbliżone do Niemieckich. Tylko minimalna pensja (wiem, że takiej brak ustawowo w Niemczech, ale przeciętnie za etat to min 1000 euro, nieprawdaż?) 4 razy niższa u nas.
            • sundry Re: Bo może nie mamy na co oszczędzać? 29.12.11, 09:14
              Jak dla mnie i-phone, ktore
              > go za 2 lata beda rozdawac za 0zl w pakiecie, to glupota, kiedy sie nie ma wlas
              > nego lokum.

              Na ileż to metrów własnego lokum wystarcza równowartość tego nieszczęsnego iphone'a?
            • simply_z Re: Bo może nie mamy na co oszczędzać? 29.12.11, 09:23
              od ilu lat meiszkasz za granica? 10 ,15? wiec o czym my mowimy ,czerpiesz wiedze o sytuacji w Poslce z forum kobieta na gazeta.pl?
              drobna podpowiedz ,w necie ludzie koloryzuja . Polka to bie4dny kraj z wysokimi kosztami zycia.
    • marysia_wroc Re: Mlodzi dzisiaj nie potrafia oszczedzac 28.12.11, 21:09
      To, że ich nie stać na mieszkanie, nie znaczy, że mają nie iść do restauracji. Trzeba sobie pozwolić na przyjemności, takie codzienne. Z tego składa się życie- zeby wyjść do kina, na obiad czy na basen. Nie można być takim skąpym i chytrym i na nic sobie nie pozwolić- kiedyś pojechałam z takimi koleżankami na wakacje i nigdy więcej- ich skąpstwo było wręcz śmieszne. Nie można życ tylko "rozsądnie", ściubiąc każdy grosz, żeby odłożyc te 50 zł.

      Poza tym jest grupa młodych ludzi, którzy nie muszą oszczędzac. Mają mieszkania, samochody i korzystają z życia. Ja mam 27 lat,singielka, fajne mieszkanie na prestiżowym osiedlu, samochód. Nie zarabiam może dużo, ale nie żałuję sobie na nic- wyjazdy, chodzenie po sklepach, narty, hobby, nauka- inwestuje w siebie, poki mogę myśleć tylko o sobie :) Fakt- to dzięki temu, że mam mieszkanie i nie myslę o kredycie na 30 lat
    • 83kimi Re: Mlodzi dzisiaj nie potrafia oszczedzac 28.12.11, 21:14
      A może niektórzy zamiast własnego mieszkania wolą gdzieś wyjechać? Jakbym miała do wyboru własne mieszkanie i niewyjeżdżanie przez kilka lat lub wynajmowanie mieszkania i wyjeżdżanie, wybrałabym to drugie.
      • kseniainc Re: Mlodzi dzisiaj nie potrafia oszczedzac 29.12.11, 01:08
        83kimi napisała:

        > A może niektórzy zamiast własnego mieszkania wolą gdzieś wyjechać? Jakbym miała
        > do wyboru własne mieszkanie i niewyjeżdżanie przez kilka lat lub wynajmowanie
        > mieszkania i wyjeżdżanie, wybrałabym to drugie.

        Faktycznie żyjesz chwilą. Ja wybrałabym inaczej z poczucia odpowiedzialności, a nie chęci samego mienia. Mam dziecko i chętnie jak tylko będę miała możliwość pomogę jej w życiu.Własne mieszkanie, to zawsze mniejszy wydatek niż wynajęte i tułanie się po stancjach.
        Denerwują mnie niektóre wypowiedzi . Czy dziecko, czy rodzic, myślę że obie strony powinny czuć się zobowiązane do pomaganie sobie wzajemnie. I rodzic nie dlatego, że dziecko na swiat "powołał", a potomek nie z wdzięczności, że rodzic wychował..........
        • kseniainc Re: Mlodzi dzisiaj nie potrafia oszczedzac 29.12.11, 01:12
          Ja pier.........co się dzieje z tym kompem?! Połowa postu jest do tego wątku, a druga do innego.Haahahahah, jak ja to zrobiłam nawet nie wiem;-)

          Ps. Jak doprowadzić do porządku zalany komputer napojem marki pepsi?
        • 83kimi Re: Mlodzi dzisiaj nie potrafia oszczedzac 29.12.11, 09:38
          Od 3 lat wynajmuję mieszkanie, moja siostra od ponad 10 i żadna z nas nie ma wrażenia, że tuła się po stancjach. Moja siostra ma dwójkę dzieci, teraz po 10 latach małżeństwa przymierza się do kupna domu.
          Myślę, że nie do końca masz rację. To, że wolalabym wyjeżdżać niż spłacać duży kredyt, nie znaczy, że żyję tylko chwilą. Jakby tak było, nie studiowałabym, nie dokształcałabym się na różnych kursach, nie planowała ścieżki zawodowej, życia prywatnego. A tak nie jest. Po prostu każdy ma inne priorytety. Dla jednej osoby jest ważne własne mieszkanie, inna z kolei pragnie zwiedzać świat. Mamy tylko jedno życie i ja np. chciałabym jak najwięcej zwiedzić i nie chodzi tutaj o All Inclusive na Majorce, tylko o prawdziwe podróże z plecakiem. Ale nie jest też tak, że zamierzam się zapożyczać na wyjazdy, czy inne przyjemności. Najpierw płacę wszystkie rachunki, potem przyjemności. Jak będzie mnie stać, to pewnie wezmę kredyt na mieszkanie, ale na pewno nie kosztem życia codziennego. Nie wiem, jaki ma sens odmawianie sobie wszystkiego przez 30 lat. Tak samo nie uważam, aby dzieci oczekiwały od rodziców takiego poświęcenia. Ja od rodziców nie dostałam mieszkania, ale bardzo się cieszę, że co roku wyjeżdżaliśmy na fajne wakacje, zimą na narty, że chodziliśmy do teatru, na wystawy, do kina, że moja mama ładnie się ubiera, ma piękną biżuterię, torby... Jakby tego wszystkiego nie było, to może dostałabym mieszkanie, ale po co???
    • tezee Re: Mlodzi dzisiaj nie potrafia oszczedzac 28.12.11, 21:29
      Bo młodośc trwa krótko , jak bedziesz stara to nie bedziesz miała tyle energii sił i z pewnością chęci by wyjść na miasto , przyjemnosci tego typu nie bedą cie cieszyc.No i kiedy się stroić w dobre ciuchy , kupowac kosmetyki , przeciez tym sie podbija młodość i urodę która kiedyś minie. I tak sie staniemy niewidzialni społecznie za kilkadziesiąt lat ,co zmieni wtedy taka czy inna szmata na grzbiecie?
      Na starość to jest człowiekowi wszystko jedno , ma mniejsze potrzeby , owszem żeby dach nad głową był trzeba zadbać wczesniej czy poźniej ale resztą kasy trzeba się cieszyc absolutnie za młodu .. bo młodość szybko mija a warto miec coś z życia!
      • madz_ik_k Re: Mlodzi dzisiaj nie potrafia oszczedzac 28.12.11, 22:49
        tezee napisał:

        I tak sie staniemy niewidzi
        > alni społecznie za kilkadziesiąt lat ,co zmieni wtedy taka czy inna szmata na
        > grzbiecie?

        Moglabys dopowiedziec cos do tej teroii? Strasznie mnie przetraszylas? Stane sie niewaidzialna, bo sie zestarzeje. Czy to chcialas powiedzieć?
        • senseiek Re: Mlodzi dzisiaj nie potrafia oszczedzac 29.12.11, 01:04
          > Moglabys dopowiedziec cos do tej teroii? Strasznie mnie przetraszylas? Stane si
          > e niewaidzialna, bo sie zestarzeje. Czy to chcialas powiedzieć?

          Miala na mysli ze kobiety po 40-tce maja problemy ze znalezieniem partnera..
      • kochanic.a.francuza Re: Mlodzi dzisiaj nie potrafia oszczedzac 29.12.11, 03:02
        "Na starość to jest człowiekowi wszystko jedno , ma mniejsze potrzeby , owszem żeby dach nad głową był "
        Boziu, jaka mlodziez jest..."nieswiadoma". Przejdz sie po Krakowskim przedmiesciu czy deptaku innego duzego miasta. Zobacz jak wygladaja panie po 60-tce. Mniejsze potrzeby?! Powala Was Wasza mlodosc. Na starosc ma sie WIEKSZE potrzeby. Po latach noszenia taniochy z siciowek zna sie jakosc materialu "na oko", panie chca i znaja dobra jakosc, znaja tez mezczyzn i ich "wartosc", wiec przezroczystosc" to akurat dobra rzecz.
        Mlodzi jezdza tylko wrakami po Europie to nie wiedza na jakie wycieczki jazdza zamozne dziadki z "mniejszymi potrzebami".
        Na starosc cialo jest slabsze wiec ma wieksze wymagania, ergo ma sie wieksze potrzeby. Warto pomyslec o nich a nie o lansie gadzetami, ktore za pare lat beda zlomem.
        • tezee Re: Mlodzi dzisiaj nie potrafia oszczedzac 29.12.11, 11:47
          Prawda jest taka że człowiek w wieku emerytalnym jest niewidoczny społecznie , przezroczysty , pies z kulawa nogą sie mu przygladac nie bedzie ,a co dopiero inny człowiek,
          ja tam piepszę miec popiołkową młodosć kiedy jestem ładna zgrabna pełna energii ,na stare lata kiedy będe pomarszczona poszczyknięta schorowana mam sie cieszyc zyciem ?żartujesz
    • mi_nutka3 Re: Mlodzi dzisiaj nie potrafia oszczedzac 28.12.11, 22:34
      A po co mają oszczędzać skoro rodzice są jak bankomaty bez dna?
      • madz_ik_k Re: Mlodzi dzisiaj nie potrafia oszczedzac 28.12.11, 23:01
        Zyję oszczędnie, staram się bardzo, ale nie jest to moim sensem życia. Chce pięknie wyglądać i dobrze się czuć. A do tego potrzebne mi są ubrania i kosmetyki, które nie rozwalają mi budżetu, bo zakupy robię z głową.
        Obserwuje młodych i młodszych i moje wnioski są zupełnie inne: maja mieszkania i smaocghody, rodzice ubezpieczają ich na wszystko sposoby. Młodzi sa przezroni, uczą sie, bekzredytowi. Moiwe o lduzuiach do >25.
        • senseiek Re: Mlodzi dzisiaj nie potrafia oszczedzac 29.12.11, 01:06
          > bekzredytowi. Moiwe o ludziach do >25.

          Trudno zeby ktos bez pracy i bez wyksztalcenia (tj student) mial zdolnosc kredytowa..
    • senseiek Moze maja lepsze zrozumienie sensu zycia.. ;) 29.12.11, 00:46
      > Niech mi ktos wyjasni sens takiego braku odpowiedzialnosci. Moze czegos zwyczaj
      > nie nie rozumiem?

      Moze maja lepsze zrozumienie sensu zycia.. ;)

      Jak ktos jest ateista to wie, ze zabawic trzeba sie tu, i teraz. A nie jak sie juz bedzie starym pierdziochem i nie bedzie sie mialo czasu/ochoty/sily, albo po smierci..
      A "stare pokolenie" to potrafilo oszczedzac nawet "nad grobem", po 70-80-tce Tylko po co?
      Smiesza mnie te wszystkie oszustwa "na wnuczka" jak to oszust wyciagnal od "biednej" babci po dziesiatki-setki tysiecy zlotych..
      • kochanic.a.francuza Re: Moze maja lepsze zrozumienie sensu zycia.. ;) 29.12.11, 03:14
        "Jak ktos jest ateista to wie, ze zabawic trzeba sie tu, i teraz. A nie jak sie juz bedzie starym pierdziochem i nie bedzie sie mialo czasu/ochoty/sily, albo po smierci.."

        Ja tez mam w rodzinie starych pierdziochow, ale oni maja sile i ochote na zabawe. A co najwazniejsze maja czas. Jezdza za granice, ubieraja tylko kaszmiry. Kochaja dobra jakosc i ciuchow i jedzenia. Wierz mi nie jest im wszystko jedno. Czlowiek glodny jest zycia i zabawy caly czas, bez wzgledu na wiek.
        Dzieciuchowato naiwne jest myslenie, ze na starosc bedzie nam wszystko jedno.
        Jak mialam 15 lat skarzylam sie kolezance, ze ma tlusta cere. Kolezanka mnie pocieszala, ze z taka cera, nie bede miala zmarszczek w wieku lat 30-stu. Wysmialam ja, ze 30-tce juz nie zalezy na wygladzie. Ha, ha! O ja glupia, naiwna. Dziadki tez chca byc "ladne" tylko im nie nie wypada sie przyznawac. No i wiekszosc nie ma za co, bo w PRL-u nie bylo za bardzo na czym sie dorabiac.
        Niektore dziadki tez bardziej cieszy "ustawianie" wlasnych wnuczkow, niz dbanie o sibie, ale wierz mi, po zaspokojeniu tych pragnien, kazdy chce byc ladny i cieszyc sie zyciem, takze starsi ludzie.
        Za malo rozmawiacie, dzieci, ze starszyzna. Marsz do babci, pogadac choc z godzinke.
        • senseiek Re: Moze maja lepsze zrozumienie sensu zycia.. ;) 29.12.11, 03:24
          > Ja tez mam w rodzinie starych pierdziochow, ale oni maja sile i ochote na zabaw
          > e. A co najwazniejsze maja czas. Jezdza za granice, ubieraja tylko kaszmiry. Ko
          > chaja dobra jakosc i ciuchow i jedzenia. Wierz mi nie jest im wszystko jedno. C
          > zlowiek glodny jest zycia i zabawy caly czas, bez wzgledu na wiek.

          Ja takich starych ludzi nie znam..
          Widze za to sporo takich ktorym sprawia problem chocby proste chodzenie, i robia to z ociezaloscia i bolem z kazdym krokiem.
          Takich ktorzy sie nie kapia przez miesiac bo nie maja sily i ochoty i potrzeby wejsc do wanny i pozniej z niej wyjsc..

          > Za malo rozmawiacie, dzieci, ze starszyzna. Marsz do babci, pogadac choc z godzinke.

          Dobrze babciu kochanico. Klopot w tym, ze pewnie jestes mlodsza ode mnie ;)
          I wszyscy moi dziadkowie nie zyja. Ostatni zmarl kilka lat temu w wieku 90 lat.
          • grzeczna_dziewczynka15 Re: Moze maja lepsze zrozumienie sensu zycia.. ;) 29.12.11, 06:46
            Kłócenie kto woli wydawać kasę na przyjemności: młodzi czy starzy jest bez sensu. Wszyscy wolą. Tylko statystycznych polskich "dziadków" nie było na to stać, a poza tym, nawet jak było, to nie mieli takiej mentalności. Oczekiwało się od nich, że będą "dziadkami" (w rozumieniu stylu życia jak i opieki nad wnukami). Teraz to się zmienia, tak jak zmieniło się wcześniej w bogatych krajach. Jak ludzie żyją dłużej i dbają o siebie, to chodzenie w wieku lat 80 nie sprawia im chodzenia, wręcz przeciwnie, jeżdżą na nartach i na rowerze, i grają w tenisa.

          • kochanic.a.francuza Re: Moze maja lepsze zrozumienie sensu zycia.. ;) 08.01.12, 08:47
            Dobrze babciu kochanico. Klopot w tym, ze pewnie jestes mlodsza ode mnie
            I wszyscy moi dziadkowie nie zyja. Ostatni zmarl kilka lat temu w wieku 90 lat.


            Co za problem, pogadaj ze stara sasiadka. Da Ci duzo do myslenie, Ty jej za to poodkurzaj, albo ziemniaki wnies na gore.
            Jak sie zapiszesz na gy, czy na basen to poznasz takich dziarskich staruszkow, ktorzy maja iphony, i jezdza na wycieczki za granice, ale takie wypasione, a nie z plecakiem i w namiocie.

            A jak sie na starosc choruje, to nie ma nic gorszego niz brak kasy na lekarstwa, o tym tez trzeba pamietac. Ale robta co chceta, wydawajta, kasa sie kreci, w sumie dla mnie lepiej.
      • feel_good_inc Ke? 29.12.11, 07:30
        senseiek napisał:
        > Moze maja lepsze zrozumienie sensu zycia.. ;)
        >
        > Jak ktos jest ateista to wie, ze zabawic trzeba sie tu, i teraz. A nie jak sie
        > juz bedzie starym pierdziochem i nie bedzie sie mialo czasu/ochoty/sily, albo p
        > o smierci..

        Przejadłeś się w święta przesilenia zimowego czy cuś, że takie głupoty gadasz?
        Młodzi nie oszczędzają, bo nie mają perspektyw, a nie dlatego, że wierzą lub nie w Jahwe jednego z drugim. Ba, można wręcz stwierdzić, że niegromadzenie dóbr doczesnych było podstawą nauczania mitycznej postaci Jezusa.

        Zresztą przejdź się po dowolnym klubie czy dyskotece i spróbuj nawiązać dyskusję religijną - wszyscy wierzący (niepraktykujący - najpopularniejszy gatunek katolika w tym kraju).
    • banksia umiar wskazany jest we wszystkim 29.12.11, 07:54
      zarowno w oszczedzaniu jak i wydawaniu,

      odmawianie sobie malych przyjemnosci jak kawa na miescie, dobre jedzenie, okazjonalny ciuch czy kosmetyk jest przesada - cos z tego zycia trzeba miec.

      jednak jest cos w tym co pisze kochanica. np tu gdzie mieszkam mam w pracy kilka osob bardzo mlodych (ok 20 lat) posiadajacych spore dlugi na kartach kredytowych - bo wydaje sie kaske "na miescie", na weekendy, ciuchy, auta ajfony plazmy ajpady xujemuje dzikie weze. i mowie tu o ludziach ktrorzy wciaz mieszkaja z rodzicami, pracuja w pelnym wymiarze godzin za godziwa kase - i wciaz wydaja wiecej niz zarabiaja. i to jest moim zdaniem chore. bo oni musza miec, jakby sie za duzo celebrytu w mtv naogladali. i tak se mysle jak oni sobie beda radzic jak real life zapuka do drzwi i trzeba bedzie za wszystko od rachunku za prad po srajtasme zaplacic samemu.

      osobiscie jak cos chce (jesli cjodzi o przyjemnosci to najwiecej wydaje na podroze) to staram sie uzbierac i dopiero wtedy to robie. rachunki place, dlugow nie mam i zabaluje raz na czas.

      zrozumiale ze w obecnych czasach w niektorych sytuacjach bez kredytu sie nie obejdzie (mieszkanie) ale wole miec jeden i na jasnych zasadach niz 5 kart visa gold w portfelu do przepuszczania kasy ktora koniec koncow nie jest moja.
      a auto moge miec uzywane. zwisa mnie to.
    • wez_sie Re: Mlodzi dzisiaj nie potrafia oszczedzac 29.12.11, 09:40
      powtarzasz sie --> KOSZ
      • hugo43 Re: Mlodzi dzisiaj nie potrafia oszczedzac 08.01.12, 09:32
        a nie pomyslalas,ze moze te osoby na to stac.moj brat ma 22 lata,studiuje na uw i jednoczesnie pracuje.jak zarobi miesiecznie 10tys to mowi,ze byl kiepski miesiac.
        • kochanic.a.francuza Re: Mlodzi dzisiaj nie potrafia oszczedzac 11.01.12, 17:08
          Znam ludzi, ktorzy zarabiaja znacznie wiecej i nie rozrzucaja pieniedzy.
          Powiedz bratu, ze prosperita nie trwa wiecznie. Znam takich co sie popowieszali, jak juz sie prosperita skonczyla. Najpierw wucieczki na Hawaje, bo "dobrze zarabiam" a potem zero na koncie i depresja, dzieci osierocone. A to co wydal w czasach prosperity starczyloby mu spokojnie na wychowanie i wyksztalcenie tuzina dzieci i godne zycie na starosc.
          Szastanie jest NIEODPOwIEDZIALNE.
          • mumia_ramzesa Re: Mlodzi dzisiaj nie potrafia oszczedzac 11.01.12, 18:36
            Kochanica, co Ty tu siejesz?! ;-)
            Konsumpcja napedza rozwoj, wiec niech kupuja, kupuja, kupuja...
            • kochanic.a.francuza Re: Mlodzi dzisiaj nie potrafia oszczedzac 14.01.12, 04:45
              Sama nie wiem co ja sieje.
              Zawsze zal mi bylo glupoli. Bo to nie ich wina, ze rozumu nie maja.
    • qw994 Re: Mlodzi dzisiaj nie potrafia oszczedzac 08.01.12, 09:35
      Zastanawiam się, na jakiej podstawie rzucasz takie oskarżenia.
      Poza tym, co się obchodzi czyjś styl życia?
      • kiniusia300 Re: Mlodzi dzisiaj nie potrafia oszczedzac 09.01.12, 16:45
        Twoich pieniedzy nie wydają.Nie mają zobowiązań i obciążeń wiec korzystają.Ja korzystam choć też myśle o rzeczach ważnych.Co to dzisiaj 200 czy 300zł?spodnie z lee?a cóż to znowu za jakas wybitna marka?
        • madz_ik_k Re: Mlodzi dzisiaj nie potrafia oszczedzac 09.01.12, 22:02
          Moze rzucicie jakimiś maksymami o oszczędzaniu?
          • sundry Re: Mlodzi dzisiaj nie potrafia oszczedzac 14.01.12, 10:42
            Grosz do grosza, a będzie kokosza. Może być?:)
        • kochanic.a.francuza Re: Mlodzi dzisiaj nie potrafia oszczedzac 11.01.12, 17:10
          No, no, wydawajcie, kapitalisci sie ciesza a i domy opieki spolecznej w dzisiejszych czasach tez sa ladnie urzadzone...
    • moonogamistka Re: Mlodzi dzisiaj nie potrafia oszczedzac 11.01.12, 17:14
      A wszystko na pokaz. Cale zycie na kredyt, az pierdyknie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka