Dodaj do ulubionych

oszukujac sama siebie!!!!!!!!!

10.02.07, 22:05
tego nie da sie zapomniec wymazac calkowicie z pamieci!!!! to co zrobilam
wywarlo ogromny wplyw (bol,szok i nienawisc do samej siebie) na moja psychike
nie myslalam wtedy o skutkach nie myslalam ze teraz tak bardzo bede pragnela
przytulic tamto dzieciatko ktore zabilam !!!"problem" bo tak je wtedy
nazywalam zniknal ale tylko na chwile a potem powrocil 100 razy wiekszy tym
razem bolacy tetniacy rozpacza ...znalazlam to forum juz wczesniej czytalam
prawie kazdy watek i widze ze bardzo chcemy same siebie oszukac ze nic sie
nie stalo a tak naprawde dobrze wiemy ze juz nigdy nasze zycie nie bedzie
szczesliwe i spokojne.ja nie potrafie sobie pomoc ani nikt inny nie jest w
stanie tego zrobic poczekam do konca moich dni moze wtedy moje dziecko... mi
wybaczy
Obserwuj wątek
    • redudek Re: oszukujac sama siebie!!!!!!!!! 11.02.07, 09:50
      Współczuję ci bardzo i jednoczesnie bardzo cenię cię za szczerość.
      Nie każdego stać na takie wyznanie i przyznanie się do tego co zrobiły.
      Niestety czasu się już nie da cofnąć ale swoim postem możesz ustrzec inne
      kobiety przed taką decyzja i domyslam sie że po to własnie napisałaś ten
      post.Brawo.
      Mam nadzieje że pewne osoby go przeczytaja i nie zrobia tego błędu.
      Tobie życzę wszystkiego dobrego i badz dobrej mysli że twój mały Aniołek jest w
      najlepszym swiecie i czeka tam na ciebie i że ci kiedys wybaczy.A może Pan Bóg
      jeszcze raz pozwoli mu przyjsc do ciebie ? kto wie
      Pozdrawiam ciepło,Rena
    • prolove Re: oszukujac sama siebie!!!!!!!!! 15.03.07, 08:57
      Kochana nina190,

      to bardzo wazne, ze sie tu zjawilas, ze napisalas o swoich odczuciach, byc moze
      kolejne zycia wlasnie dzieki Twojej wypowiedzi zostana uratowane.
      Jestesmy ludzmi. Az ludzmi i zarazem tylko.. Naprawde KAZDY z nas popelnia
      bledy. Najwazniejsze jest dojsc do punktu, w ktorym potrafimy je nazwac, chcemy
      sie zmienic. Pan Bog - niezaleznie od tego jak w jakiej religii jest nazywany,
      JEST, daje cud zycia, kocha nas, niezaleznie od wyborow jakie dokonujemy. On
      wie, ze tu, w tym wymiarze, czesto bladzimy. Ale wszystko potrafi przebaczyc.
      Kocha nas bezwarunkowo.
      Masz racje, wielkich bledow nie da sie wymazac z pamieci. Ale da sie
      przebaczyc. Samej sobie. Pan Bog wie, ze Ty juz wiesz. Badz spokojna.
      Pozdrawiam Cie bardzo goraco i przesylam pozytywna energie!!

      • anaba1 Re: oszukujac sama siebie!!!!!!!!! 15.03.07, 12:44
        Oj cos mi sie zdaje, że na wiwlw z tych listów i Twoja opinię wawarło to co się
        od kilku lat dzieje w mediach. Biczujecie sie tylko i obwiniacie , że
        zabiłyście, Bóg nie wybaczy i w ogóle jesteście skazane na wieczne potępienie.
        Celuje w tym wiele "moherowych" forumowiczek jak redudek, która wypowiadanie
        sie na tym forum traktuje chyba jak swoja misję "zbawiania" i "nawracania"
        upadłych kobiet ze złej drogi.
        Nie uważam aborcji za coś szczególnie dobrego, ale czasem jest to po prostu
        wybór mniejszego zła. Zła - tak, ja to też tak nazywam ale daleka jestem od
        potępiania kobiet za to co zrobiły. Najlepiej aby dzieci mieli tylko ludzie
        szczęśliwi,dobrzy, wolni od trosk materialnych ale tak nie jest.
        Nasze matki w latach 70 tych i 80 tych (i wcześniej) dokonywały aborcji i nikt
        nie robił wokół tego wielkiego szumu medialnego mieszając w Boga i Partię (tę
        jedynie słuszną), który tym kobietom wcale nie pomaga.
        A zatem dziewczyny, nie wszyscy was potępiają. Ja wiem o czym piszę bo blisko
        20 lat temu też to zrobiłam, wtedy taka decyzja była lepsza (choc oczywiście
        lepiej byłoby abym nie musiała jej podejmować ale stało się), nie żałuję, mam
        dzieci, rodzinę i nie sadzę że byłabym szczęśliwsza gdybym podjęła wtedy innną
        decyzję.
        Wiem, że wiele kobiet myśli tak samo ale czasem boja się do tego przyznać, aby
        nie narazić sie na gromy ze strony głosicielek i głosicieli jedynie słusznych
        poglądów.
        • spokofacet Re: do anaba1 15.03.07, 16:03
          nie zadymilo ci sie z uszu jak to pisalas ? to ty nie potepiaj osob ktore
          cierpia z powodu aborcji i tych ktorzy z nimi wspolcierpia, staraja ich
          wspierac i im wspolczuja.
          • anaba1 Re: do anaba1 15.03.07, 16:16
            Pokofacet. Spoko! Zadymiło to mi dopiero teraz
            To nie jest forum dla Ciebie, no bo ile to Ty tych aborcji zrobiłeś? Wiesz jak
            się czuje kobieta po aborcji. Byłeś nią? Nigdy nie potępiam tych co cierpią ale
            uważam, że cierpiałyby mniej gdyby nie tacy jak Ty i kilka Tobie podobnych osób.

            • spokofacet Re: do anaba1 15.03.07, 23:18
              a mnie potepisz dlatego ze nie jestem kobieta i to kobieta bez aborcji ??
              dlaczego chcesz wszystko kontrolowac i decydowac za kogos i o kimś? czy granice
              wolnosci nie przesunely ci sie za daleko na terytoria nie nalezace do ciebie?
              czy likwidacja mnie i paru innych osob przyniesie ulge w cierpieniu tobie lub
              komukolwiek ? otoz zapewniam cie: to nie INNI zgotowali nam taki los jaki mamy,
              ale my sami sobie.
        • nati1011 Re: oszukujac sama siebie!!!!!!!!! 16.03.07, 13:22
          wiesz, w latach 70-80 nie było jeszcze usg i niewiele kobiet wiedziało jak
          naprawdę wygląda kilkunastotygodniowy płód dziecka. Wtedy standartowym pytaniem
          lekarz było czy kobieta chce rodzić. Wiele zostało namówionych lub wręcz
          zmuszonych do aborcji przez lekarza

          Nieprzypadkowo od momentu pokazania światu jak wygląda dziecko przed urodzeniem
          systematycznie spada odsetek ludzi popierających prawo kobiet do aborcji.
    • redudek Re: oszukujac sama siebie!!!!!!!!! 15.03.07, 21:55
      anaba 1 ,ty jednak oszukujesz samą siebie.
      Aborcja nigdy nie jest mniejszym złem,jest najgorszym złem jakie można
      wybrać,nie żałujesz,szkoda.Nie dowiesz sie jak ułożyłoby ci się wtedy życie
      gdybys urodziła wtedy dziecko,a może poukładałoby się .
      W trudnej sytuacji jak ty byłaś jest jeszcze jedno wyjscie,własnie mniejsze zło
      ADOPCJA.
      I ja tu nie chce nikogo zbawiać,nie do mnie to nalezy,chce tylko uzmysłowić
      niektórym z was ,że to jest cos bardzo złego aborcja .Przestań się oszukiwać.
      • marigomic33 Re: oszukujac sama siebie!!!!!!!!! 16.03.07, 08:28
        Nie jestem pewna, czy Anaba oszukuje siebie. Po prostu niektóre kobiety nie
        żałują. Zapewne nie żałuje moja mama, czyba że gdzieś głęboko, w
        podświadomości, ale z tego co mi powiedziała kiedyś - tylko odetchnęła z ulgą.
        Dla mnie to bardzo smutne. Ja odetchnęłam z ulga tylko na bardzo krótką chwilę.
        Później było juz tylko gorzej. Do dzisiaj czasami rozmyślam o dzieciątku, które
        miałoby już 21 miesięcy. Podświadomie czułam, że to chłopczyk, przeciez mam 3
        chłopców, to dlaczego tamto nie miałoby byc chłopcem.

        Wszystko zalezy od naszej psychiki. Nie podoba mi się wmawianie, że ktoś się
        oszukuje, że w głębi duszy żałuje. Skąd możecie to wiedzieć? Ja żałuję bardzo,
        jak niczego innego. Ale ja to nie Anaba i na odwrót.
        • nati1011 Re: oszukujac sama siebie!!!!!!!!! 16.03.07, 12:54
          Masz rację, że nie należy nikomu wmawiać żalu, którego nie czuje. Ale jest też
          trochę racji w postach przedmówców.

          Nie każdy ma odwagę przyznać się do błędu. często wmawiamy sobie sami, że to co
          zrobiliśmy było właściwe (nawet jeżeli nie dobre). Celowo spychamy do
          podświadomości pewne uczucia i szczerze wierzymy, że ich nie ma. Znane są nawet
          przypadki, że ktoś "zapominał" o dramatycznym wydarzeniu, np wypadku, czy
          śmierci kogoś bliskiego. Ale takie postępowanie nie rozwiązuje problemu. Spycha
          go tylko do sfery nad którą nie mamy władzy. I pojawia się wiele innych
          problemów, których wiele osób nie wiąże z dramatycznym wydarzeniem. Może to być
          klasyczna nerwica, bezsenność, zaburzenia trawienia lub nawet nałóg czy cieżka
          choroba somatyczna. Dotyczy to nie tylko aborcji.

          Ja osobiście nie wierzę, że jakakolwiek kobieta może faktycznie być dumna z
          dokonanych aborcji i wogole tego nie żalować (a wiele takich pojawia się choćby
          ostatnio w mediach). I nie ma to nic wspólnego z wyznawaną wiarą bądź jej
          brakiem czy poglądami. instynkt macieżyński jest z gatunku tych najbardziej
          pierwotynych i nie da się go zagłuszyć żadną propagandą. Jak człowiek zaczyna
          dojrzewać, to całe jego działanie jest ukierunkowane na przedłużenie gatunku.
          dlatego panowie starają się zdobyć jak najwięcej partnerek, a kobiety szukają
          mężczyzny, który zapewni im warunki do założenia rodziny. Jeżeli kobieta
          dowiaduje się że jest w ciąży, to nie może bezkarnie przerwać tych wszystkich
          procesów, kóre w niej już zachodzą. To jest jak głód lub pragnienie. Nie da się
          go zagłuszyć cudowną pigułką lub wodą w pastylkach.

          I największym kłamstwem jakie głosza zwollenicy łagodzenia ustawy aborcyjnej
          jest twierdzenie, ze obrońcy życia martwią się tylko o "płody". Może zabrzymi
          to jak hipokryzja, ale w procesie aborcji największym wygranym jest i tak
          zabite dziecko. Ono przechodzi do innego wymiaru, natomiast tu na ziemi zostaje
          rozbita kobieta i jej bliscy, którzy latami odczuwają skutki "właściwej"
          decyzji. I tak naprawdę jest to walka o całe społeczeństwo.
          • prolove Re: oszukujac sama siebie!!!!!!!!! 16.03.07, 19:28
            Droga Nati,
            przyznaje Ci 100% racje we wszystkim co napisalas.



            > I największym kłamstwem jakie głosza zwollenicy łagodzenia ustawy aborcyjnej
            > jest twierdzenie, ze obrońcy życia martwią się tylko o "płody". Może zabrzymi
            > to jak hipokryzja, ale w procesie aborcji największym wygranym jest i tak
            > zabite dziecko. Ono przechodzi do innego wymiaru, natomiast tu na ziemi
            zostaje
            >
            > rozbita kobieta i jej bliscy, którzy latami odczuwają skutki "właściwej"
            > decyzji. I tak naprawdę jest to walka o całe społeczeństwo.

            Dziecko przechodzi do innego wymiaru - dobre okreslenie takze dla tych, ktorzy
            nie sa zwiazani z zadna religia - bo istnieja jakies wyobrazenia tego, co sie
            dzieje po smierci.
            Natomiast dla tych, ktorzy w sytuacje sa zaangazowani i zostaja tu na ziemi
            rozpoczyna sie czas w ktorym musza sobie poradzic.. Czasem wybiora wyparcie,
            czasem przelewaja zlosc na innych, ktorzy "smia w sprawe aborcji sie mieszac",
            czasem potrafia dojsc do punktu, w ktorym odkrywaja ze zlosc i zal maja do
            samych siebie. Wowczas maja szanse na faktyczne oczyszczenie - bo dotykaja
            sedna i moga samym sobie przebaczyc. Ja wierze, ze w takim przebaczeniu pomaga
            Bog. Byc moze tez sa inne sposoby, terapie, grupy wsparcia. Kazdemu, kto boryka
            sie z tym problemem, zycze dojscia do punktu, w ktorym bedzie czul sie juz
            dobrze, czul sie oczyszczony.
            Chcialabym, zeby kazde dziecko moglo sie urodzic i zyc w kochajacej go rodzinie.
            A kazdemu, kto ustanawia prawo, zeby umial pokazywac wlasciwa droge. Pokazywac
            co dobre a co zle. Ze my - jako ludzie bedziemy lamac prawo- to nieuniknione,
            ale zasady i reguly powinny byc jasno okreslane. Nie jestem absolutnie za
            karaniem osob,ktore dokonaly aborcji, mysle, ze to, co sie dzieje po jest juz
            strasznie trudne.
            Ciesze sie ze na tym forum jest tyle osob zaangazowanych w Dobro. Ciesze sie,
            ze trafiaja tu osoby, ktore stoja przed decyzja i ktore dzieki slowom osob
            doswiadczonych nabieraja madrosci i wiary, ze wybor zycia i milosci jest zawsze
            wyborem lepszym.

            Pozdrawiam wszystkich.

            Serdecznie pozdrawiam
            • prolove i.. 16.03.07, 19:50
              i na koncu wypowiedzi nie wymazalam wpisanych wczesniej pozdrowiensmile
              W takim razie podwojne i bardzo szczere!
    • mratemenes Re: oszukujac sama siebie!!!!!!!!! 24.03.07, 19:48
      Bardzo wzruszające wyznanie. To, że nie zapomnisz może być motywacją by w
      dalszym życiu zrobić wiele dobrego, ale nie poprzestawaj na żalu, wydaje mi
      się, że dla Twojej dziecinki to może być ciężarem. Wierzysz w Boga, więc nie
      żyj rozpaczą, a nadzieja na spotkanie. Ten fragment Biblii wskazuje dalszą
      drogę.
      "Obmyjcie się, bądźcie czyści. Usuńcie zło waszych uczynków sprzed moich oczu.
      Przestańcie czynić zło. Zaprawiajcie się w dobrym. Troszczcie się o
      sprawiedliwość, wspomagajcie uciśnionego, oddajcie słuszność sierocie,
      stawajcie w obronie wdowy. Chodźcie i spór ze Mną wiedźcie, mówi Pan. Choćby
      wasze grzechy były jak szkarłat, jak śnieg wybieleją."
      Niedługo Dzień Świętości Życia, dobra okazja żeby podjąć Duchową Adopcję
      Dziecka Poczętego.
      Serdeczne pozdrowienia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka