Dodaj do ulubionych

Zostanę wyśmiany, ale niech mi tam...

04.07.03, 17:37
... muszę o to zapytać.
Czy gracie w gry komputerowe, a jeśli tak, to w jakie i dlaczego?
Obserwuj wątek
    • ralston Re: Zostanę wyśmiany, ale niech mi tam... 04.07.03, 17:38
      wolny_wilk napisał:

      > ... muszę o to zapytać.
      > Czy gracie w gry komputerowe, a jeśli tak, to w jakie i dlaczego?

      :)))))))))))))))))
      • ralston Re: Zostanę wyśmiany, ale niech mi tam... 04.07.03, 17:39
        ralston napisał:


        >
        > :)))))))))))))))))


        Żartowałem :)
        • wolny_wilk Re: Zostanę wyśmiany, ale niech mi tam... 04.07.03, 17:45
          ralston napisał:

          > ralston napisał:

          > > :)))))))))))))))))

          > Żartowałem :)

          (Będę lekko złośliwy)
          Powiedz wprost, że nie masz czasu.
          :]]]
          • ralston Re: Zostanę wyśmiany, ale niech mi tam... 04.07.03, 17:59
            wolny_wilk napisał:

            > ralston napisał:
            >
            > > ralston napisał:
            >
            > > > :)))))))))))))))))
            >
            > > Żartowałem :)
            >
            > (Będę lekko złośliwy)
            > Powiedz wprost, że nie masz czasu.
            > :]]]


            Bo rzeczywiście na gry już nie starcza czasu. Jesli nie liczyć jakiejś godzinki
            raz dwa razy w miesiącu z synem w Hugo :)
    • anahella Braciszku:))))))))) 04.07.03, 18:12
      wolny_wilk napisał:

      > ... muszę o to zapytać.
      > Czy gracie w gry komputerowe, a jeśli tak, to w jakie i dlaczego?

      Kocham gry, zwlaszcza strategie. Gram bo lubie.
      • wolny_wilk Re: Braciszku:))))))))) 04.07.03, 18:41
        anahella napisała:

        > Kocham gry, zwlaszcza strategie. Gram bo lubie.

        Zdecydowanie wolę fps'y. Zwłaszcza sieciowe. Czy grywa ktoś może w Day of
        Defeat, gdyż jak dotąd na żadnym serwerze nie spotkałem Polaka?
        • anahella Re: Braciszku:))))))))) 05.07.03, 09:47
          wolny_wilk napisał:

          > Zdecydowanie wolę fps'y. Zwłaszcza sieciowe. Czy grywa ktoś może w Day of
          > Defeat, gdyż jak dotąd na żadnym serwerze nie spotkałem Polaka?

          Ja generalnie nie lubie grac po sieci. Mam kilka gier, w ktore moglabym grac po
          sieci, ale jakos sieciowa rozgrywka mnie nie wciaga. Pewnie dlatego, ze kiedys
          w pracy koledzy wyczesali mekintoszowa wersje Duke'a 3d i ja sie zapalilam
          (Duke to moj ukochany FPP). Szybko dostalam lupnia:)))))
          • wolny_wilk Re: Braciszku:))))))))) 05.07.03, 14:29
            anahella napisała:

            > Ja generalnie nie lubie grac po sieci. Mam kilka gier, w ktore moglabym grac
            > po sieci, ale jakos sieciowa rozgrywka mnie nie wciaga. Pewnie dlatego, ze
            > kiedys w pracy koledzy wyczesali mekintoszowa wersje Duke'a 3d i ja sie
            > zapalilam (Duke to moj ukochany FPP). Szybko dostalam lupnia:))))

            Duke jakoś nigdy mi nie pasował. Nie lubię rąbanek bez idei. Dlatego grałem w
            Counter Strike'a (oddziały specjalne typu SAS, etc. kontra terroryści) ale w
            tej grze, mimo silnego nacisku na taktykę rozgrywki, nadal brakowało mi
            realizmu. Dlatego tak gorąco i namiętnie zakochałem się w Day of Defeat
            (starcia małych oddziałów piechoty w II wojnie). Po pierwsze, bez taktyki ani
            rusz, gdyż zaplanowaną obronę przeciwnika (wspartą RKM-ami w "gniazdach" i
            snajperami w oknach i na dachach budynków) nie łatwo przełamać, a po drugie,
            zachowany jest duży realizm działań wojennych (dobrze oddano siłę obalającą i
            celność broni, karabiny maszynowe mogą się przegrzać, granat można podnieść i
            odrzucić z powrotem, oczywiście można się czołgać, skradać, strzelając z
            pozycji leżącej łatwiej trafić, niż ze stojącej, etc.). Lubię szybką akcję,
            ale taką, przy której trzeba też dużo myśleć.
            • anahella Re: Braciszku:))))))))) 05.07.03, 22:13
              wolny_wilk napisał:

              > Duke jakoś nigdy mi nie pasował. Nie lubię rąbanek bez
              > idei. Dlatego grałem w
              > Counter Strike'a

              Czekaj czekaj:))) Ja tego Duke'a mlocilam zaraz jak tylko
              sie pojawil, wiec Counter Strike to wtedy jeszcze
              pampersow nie nosil:)


              > Dlatego tak gorąco i namiętnie zakochałem się w Day
              > of Defeat
              > (starcia małych oddziałów piechoty w II wojnie).

              Nie pisz mi takich rzeczy bo ja mam celerona 400, 128 MB i
              starozytne Voodoo 1 jako dopalacz do karty. :)))) Musze
              uwazac kogo wpuszczam do domu, bo jak nie bede czujna to
              przyjda z Muzeum Techniki i mi moj komputerek zabiora na
              ekspozycje:)

              Ja lubie tez lamiglowki, wiec pozostaje przy starych
              strategiach,ktore na moim zabytku chodza. A szybka akcja
              mnie denerwuje. Gram dla odprezenia, stresow mam dosyc in
              real. A w ogole to mam jedna taka, ktore ma opcje
              puszczania muzyki z wlasnej plyty. Wtedy moi lucznicy i
              inni wekiernicy szkola sie przy pieknej muzyce:)
              • wolny_wilk Re: Braciszku:))))))))) 06.07.03, 11:42
                anahella napisała:

                > Nie pisz mi takich rzeczy bo ja mam celerona 400, 128 MB i
                > starozytne Voodoo 1 jako dopalacz do karty. :)))) Musze
                > uwazac kogo wpuszczam do domu, bo jak nie bede czujna to
                > przyjda z Muzeum Techniki i mi moj komputerek zabiora na
                > ekspozycje:)

                DoD, tak jak CS jest modem do Half Life'a, na engine Quake'a. Twój zabytek
                spokojnie by je przetrawił.

                > Ja lubie tez lamiglowki, wiec pozostaje przy starych
                > strategiach,ktore na moim zabytku chodza. A szybka akcja
                > mnie denerwuje. Gram dla odprezenia, stresow mam dosyc in
                > real. A w ogole to mam jedna taka, ktore ma opcje
                > puszczania muzyki z wlasnej plyty. Wtedy moi lucznicy i
                > inni wekiernicy szkola sie przy pieknej muzyce:)

                Ze strategii to tylko Starcraft, Settlery (najchętniej II i IV część), cykl X-
                Com, no i nieśmiertelna Cywilizacja.
    • ormond Re: Zostanę wyśmiany, ale niech mi tam... 05.07.03, 03:22
      To ja sie przyznam, ze co jakis czas (raz, dwa razy do roku) mam napady
      namietnej gry w Civilisation. Zdarzalo mi sie spedzic przed komputerem 12
      godzin bez przerwy grajac w ta gre.
      A dlaczego... to dobre pytanie.
      • wolny_wilk Re: Zostanę wyśmiany, ale niech mi tam... 05.07.03, 14:21
        ormond napisał:

        > To ja sie przyznam, ze co jakis czas (raz, dwa razy do roku) mam napady
        > namietnej gry w Civilisation. Zdarzalo mi sie spedzic przed komputerem 12
        > godzin bez przerwy grajac w ta gre.
        > A dlaczego... to dobre pytanie.

        Mam dobrą wiadomość - nie jesteś jeszcze uzależniony. 12 godzin bez przerwy to
        relatywnie mało (nie żartuję!). Nałogowcem zostaje się dopiero wtedy, gdy
        umiera się z głodu z powodu zapomnienia o jedzeniu na rzecz kompa. :))
    • ogabiniak Re: Zostanę wyśmiany, ale niech mi tam... 05.07.03, 07:44
      wolny_wilk napisał:

      > ... muszę o to zapytać.
      > Czy gracie w gry komputerowe, a jeśli tak, to w jakie i dlaczego?

      Trafila kosa na kamien:)
      Jestem nalogowym graczem, powiem wiecej - chec grania byla
      glownym powodem kupna komputera. Gry taktyczne w kolejnosci
      wymieniam co juz przewalkowalem:
      Commandos
      Commandos II
      Desperados
      teraz na tapecie Fallout Tactics
      i czekam na Commandos III - ma byc w trzecim kwartale.
    • aureliano.83 Re: Zostanę wyśmiany, ale niech mi tam... 05.07.03, 22:31
      Ja uwielbiam sportowe gierki...

      A zwłaszcza FIFĘ 99. Żadna wersja, nawet późniejsza nie była tak dobra, jak ta.

      Pozdrawiam wszystkich fanów FIFY 99 :)))
    • luego Re: Zostanę wyśmiany, ale niech mi tam... 06.07.03, 15:19
      Lubie House of Death - rewelacja po ciezkim dniu myslenia (rabanki bezmyslne to
      jest to!), Johnny Walkera (strzelanie do kurczakow, ktore same sie prosza o
      kulke). Do innych nie mam cierpliwosci. Przez mojego kompa przewija sie mnostwo
      gierek i juz za nimi nie nadazam. No, ale nie ja w nie gram. :)
      Aaaa i jeszcze pasjanse ukladam czasem lub Kyoday czyli ukladanko-rozkladanki
      chinskie (przy tym dobrze sie rozmysla o roznych rzeczach)
      Lu

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka