elphina
17.06.12, 15:29
Witam. Jeśli można to przejdę od razu do sedna :) Mam problem z sąsiadem-równając swoją działkę (obie były na wzniesieniu) podkopał zbyt blisko mojej granicy wskutek czego ziemia się osuwa a siatka się pochyliła. Różnica między moją działką a jego to około 2 m więc jak tak dalej pójdzie to wróżę, że to moje ogrodzenie położy się na jego małym murku.. W zeszłym roku zobowiązał się do naprawienia szkody więc przeczekałam zimę i wróciłam do rozmowy kilka dni temu. Jego odpowiedź to (cytuję) "masz to na piśmie, że się zobowiązałem?". Skoro nie ma zamiaru nic z tym zrobić-a na mój rozum to jego wina -to gdzie mam się udać ze skargą? Jakiś urząd? Pomóżcie proszę bo amator ze mnie w tej kwestii :) dzięki