net_fashion
08.04.13, 09:01
Witam! Jakiś czas temu przed zakupem działki z obawy o możliwość wybudowania domu na jej terenie złożyliśmy wniosek o wydanie warunków zabudowy. Uzyskaliśmy WZ i dokonaliśmy zakupu tylko części opisywanej wyżej ziemi. Nadano nam nowy numer działki, więc musieliśmy ponownie wystąpić o wydanie WZ. Była to tylko formalność, ale dokonano jednej zmiany. Narzucono nam kolor dachu w odcieniach czerwieni. Początkowo nie przywiązaliśmy do tego uwagi, ale po rozmowie z architektem okazało się, że nie ma powodu abyśmy w tym miejscu mieli czerwony dach, a projekt, który wybraliśmy ma dach w odcieniach. Brązu. Udałam się do urzędu i pytając panią dlaczego za pierwszym razem kolor dachu był bez znaczenia, a teraz musi być czerwony, usłyszałam w odpowiedzi, że pierwsze wz to pierwsze, a drugie wz to drugie :) I że jak słyszy imię i nazwisko naszego architekta to jej się niedobrze robi :) Pani kazała nam złożyć podanie do urbanisty, uiścić zapłatę i czekać.... Teraz moje pytanie: czy narzucenie koloru dachu jest wymysłem urzędniczki zajmującej się naszą sprawą, czy faktycznie to sprawa urbanisty? Dodam, że w sąsiedzi mają brązowe dachy. Przede wszystkim chodzi mi o zaoszczędzenie czasu i informację, czy urzędniczka działa zgodnie z prawem. Z góry dziękuję za odpowiedź w mojej sprawie.