Dodaj do ulubionych

Pan fliziarz.

02.11.13, 22:47
Z polecenia generalnego Wykonawcy (świętej uczciwości człowieka) wzięłam, zresztą wcześniej robił u mnie parę rzeczy i spisał się elegancko. Stargowaliśmy 40 zł. od metra. Myślę, że to przyzwoita cena. Kończy terakotę w piwnicy ale tutaj za cokolik policzył 7 zł./m. bieżący i 50 zł od schoda, bo do piwnicy 9 i 1/2 schodu prowadzi. Przełknęłam dodatkową cenę i umawiamy się na łazienkę. Tu znowu niemiła niespodzianka, bo co prawda cena m2. została utrzymana, natomiast pan liczy dodatkowo kilkaset zł. za zabezpieczenie przeciwwilgociowe czyli taśma i jakaś "guma". Nie żebym skąpa była, ale przy generalnym remoncie człowiek się z każdą setką liczy, żeby kosztorysu nie przekroczyć i nie brakło na dalsze prace. Poza tym za m2 mozaiki policzył 90 zł. listwę górną kończącą glazurę też osobno liczy. Na tą mozaikę ja się użarłam, bo nie dać jej, to po prostu zepsuć b. ładny projekt oferowany gratisowo przy zakupie fliz. W akcie rozpaczy postanowiliśmy sami zabezpieczyć malutką łazieneczkę przed wilgocią, a za oszczędzoną kasę dać te 2 m.mozaiki. Ale, czy takie są ceny u fliziarzy, czy po prostu facet babę widzi? ;).
Obserwuj wątek
    • cyklina-klimkiewicz Re: Pan fliziarz. 02.11.13, 23:01
      Bóg o konieczność parkowania zadba ale rodzina musi i tak rachunki za nie zapłacić. Wcale nie są one małe i targować się nie da. B.Klimkiewicz.
    • krasno-ludki Re: Pan fliziarz. 03.11.13, 12:13
      Ceny - jak kupowałaś płytki , mozaikę , paski to za wszystko płaciłaś tak samo ?
      Czy za mozaikę drożej ?
      Jak kupujesz chleb i kaszankę to masło dostajesz gratis .
      To jest wyzysk inwestora i prostactwo , na drogie materiały go stać a na wykonawcy chce oszczędzić . Najlepiej jakby wykonawca zrobił za miskę ryżu .
      Z nędzy do drobnych pieniędzy i w główce się przewraca .
      • cyklina-klimkiewicz Re: Pan fliziarz. 03.11.13, 14:06
        Warto kaszankę piersią z indyka zastąpić . Jest tańsza bardziej pożywna i zdrowsza. Mniej jej trzeba by się najeść. Mieso to nie kasza, flak i krew plus Bóg wie co. B.Klimkiewicz.
      • bunclik Re: Pan fliziarz. 03.11.13, 14:07
        umówiłaś się na układanie glazury 40 zł to dlaczego hydroizolacja gratis ,mozaika to minimum 90 zł to jest normalne .
        Dlaczego jak kupujecie materiał w sklepach to się nie targujecie tylko płacicie , albo kupujecie 3 gatunek a od wykonawcy wymagacie zeby wszystko było idealne .Zwróćcie uwagę że na każdym kartonie płytek jest napisane jakie mogą być odchyły od wymiarów i co nie piszecie do producenta że nie zapłacicie .
        Jak ktoś napisał Chleb i obkład płacisz a masła gratis niet tez płacisz wiec wnioski proste .
        • leda16 Re: Pan fliziarz. 03.11.13, 19:33
          bunclik napisał:
          umówiłaś się na układanie glazury 40 zł to dlaczego hydroizolacja gratis ,mozai
          > ka to minimum 90 zł to jest normalne .


          Myślałam, że hydroizolacja to conditio sine qua non prawidłowego flizowania łazienki. Zwłaszcza przy kabinie prysznicowej. Jak się umawiałam na drenaż opaskowy, to cena była 5 tys. od ściany a w wykonawstwo wchodziła m.in. hydroizolacja fundamentów za pomocą jakiegoś mazidła. Tu pan fliziarz był niebotycznie zdumiony, że chcę hydroizolację, bo "wielu klientów nie chce". Gdybym nie zapytała, ciepnąłby flizy na goły tynk, a po paru latach miałabym solidne grzybobranie. Przecież ja mam prawo nie wiedzieć jak powinno wyglądać prawidłowe wykonawstwo łazienki, ale żeby fliziarz nie wiedział?! A tu jeszcze jakiś hm...PT Dyskutant, pewnikiem koleś po fachu fliziarza, wyzywa mnie od wyzyskiwaczki, nuworyszki której się w główce przewraca, bredzi ni w pięć ni w dziewięć o jakiejś kaszance, a najchętniej by mi glazrurką przyłożył, że mam czelność sama hydroizolację wykonać, zamiast fliziarzowi dać zarobić.


          > Dlaczego jak kupujecie materiał w sklepach to się nie targujecie tylko płacicie
          > , albo kupujecie 3 gatunek


          Kolego, my inwestorzy targujemy się jak cholera i każdy sprzedawca wie o tym. Tylko era jarmarków już się skończyła a nastała era internetu. Wannę Kolego teraz kupuję w sklepie internetowym i ona jest tam razem z transportem kurierskim tańsza o...580 zł. niż w luksusowym centrum handlowym gdzie się idzie i ogląda a kupuje tam, gdzie tanio. 3 gatunek kupujemy jak nas nie stać na pierwszy i wszystko jest w porządku. Ale ciekawam, co powiesz o wykonawcy, który Cię sonduje, czy potrafisz odróżnić I gat. parkietu od II, albo przywozi Ci do demonstracji II gat. i wmawia, że I? Albo o dużym centrum budowlanym, które radośnie jeleni klientów na parkiecie "ekologicznym", który tak na prawdę jest poniżej każdego gatunku?


          a od wykonawcy wymagacie zeby wszystko było idealne


          Nie prawda. Większość inwestorów ma skromne wymagania - dobrze i tanio.W końcu praca każdego wykonawcy jest warta tylko tyle, ile ktoś chce za nią zapłacić. Oczywiście inwestorzy również mają swoje dziwactwa. Ja na przykład nigdy nie płacę za coś, co potrafię zrobić sama.


          > .Zwróćcie uwagę że na każdym kartonie płytek jest napisane jakie mogą być odch
          > yły od wymiarów i co nie piszecie do producenta że nie zapłacicie .



          A po co tracić czas na pisanie do producenta? Po prostu nie płacę za coś, co mi nie odpowiada.


          > Jak ktoś napisał Chleb i obkład płacisz a masła gratis niet tez płacisz wiec wn
          > ioski proste .



          Cóż, może wnioski proste, tylko podejrzewam, że nieco odmienne od Twoich oczekiwań - ten ktoś nie ma zielonego pojęcia o zasadach logiki formalnej a jego zdolność do rozumowania abstrakcyjnego jest nader ubożuchna. Ot prostota, która zwyrodniała w prostactwo ;).
          • bunclik Re: Pan fliziarz. 03.11.13, 20:55
            mówisz o drenażu
            ja wchodząc do ciebie do łazienki podaje cenę za całość i już z hydroizolacja ,szlifowaniem 45 stopni biały montaż całość tyle i tyle i koniec
            ale jeśli rozbijasz usługę na poszczególne prace to musisz wziąć pod uwagę ze wszystkie elementy usługi są osobno liczone , wiec jeśli umawiasz się na układanie płytek to wykonawca ci podał cenę na ta usługę .
            Oczywiście powinien cie poinformować o prawidłowym sposobie wykonania usługi i wszystkie etapy prac jakie trzeba wykonać i ty wtedy decydujesz co on ma zrobić .
            Dużo by tu pisać o tym wszystkim .
            • leda16 Re: Pan fliziarz. 04.11.13, 21:52
              bunclik napisał:
              rozbijasz usługę na poszczególne prace to musisz wziąć pod uwagę ze
              > wszystkie elementy usługi są osobno liczone , wiec jeśli umawiasz się na układa
              > nie płytek to wykonawca ci podał cenę na ta usługę .
              > Oczywiście powinien cie poinformować o prawidłowym sposobie wykonania usługi i
              > wszystkie etapy prac jakie trzeba wykonać i ty wtedy decydujesz co on ma zrobić


              To prawda. To jest jasne postawienie sprawy. Tylko nie każdy wykonawca umie rozmawiać z inwestorem. Stąd w swoich przewidywaniach nie wzięłam pod uwagę ceny 1 schodu i cokolików, więc liczyłam wszystko jak leci, od m2, ale na szczęście pan mnie o tym uprzedził zanim zabrał się do pracy. Teraz się dowiedziałam o mozaice i o hydroizolacji. W sumie są to kwoty rzędu kilkaset złotych, a flizowanie łazienki to łatwo policzalna praca, ale każdy bez wyjątku inwestor lubi wiedzieć z góry na jaką kwotę powinien się przygotować. Jeżeli widzi, że go w danym momencie nie stać na jakąś usługę, to ją odkłada na później. Natomiast panów, którzy oglądając łazienki mówili "nooo, my nie bierzemy od metra, tylko tyle a tyle od łazienki" bez wyszczególnienia składników, żegnałam ozięble, bo to zwykli naciągacze. Jedni tak się zagalopowali, że zaśpiewali 4 tys. za...20 m2. Metr by 200 zł kosztował i to bez żadnych wydziwiań typu półki, postumenty, mozaiki, formowanie przestrzeni płytą g-k.
          • krasno-ludki Re: Pan fliziarz. 03.11.13, 23:52
            leda16 napisała:
            >
            >
            > Myślałam, że hydroizolacja to conditio sine qua non prawidłowego flizowania ła
            > zienki. Zwłaszcza przy kabinie prysznicowej.

            Nie jesteś od myslenia , tylko od płacenia :) myslenie sprawia ci ból :)
            W Polsce nie ma norm prawnych ( wytycznych ) że hydro musi być wykonane według sztuki budowlanej .

            Chciała byś kupić mesia a zapłacić za trabanta .

            Jak idziesz do fryzjera to płacisz ryczałtem , czy za każda usługę oddzielnie ( mysie , strzyżenie , trwała , pasemka itd ) ?
            A zapomniałem sama sobie robisz :):):):) Buhahahahaaaa





            • leda16 Re: Pan fliziarz. 04.11.13, 22:08
              krasno-ludki napisał(a):
              Jak idziesz do fryzjera to płacisz ryczałtem , czy za każda usługę odd
              > zielnie ( mysie , strzyżenie , trwała , pasemka itd ) ?
              > A zapomniałem sama sobie robisz :):):):) Buhahahahaaaa


              Na matowe niczym siano, spalone trwałą ondulacją kudły jeszcze jestem za młoda, w pasemkach też nie gustuję, a że mam zdrowe i sprawne ręce, swoje włosy również myję sama. Natomiast ty sam sobie recepty na leki nie wypiszesz, ani nawet diagnozy nie postawisz, a wnioskując z poziomu agresji słownej jaką zioniesz w kierunku inwestorów, niedługo wrzody żołądka i problemy kardiologiczne się odezwą.
      • leda16 Re: Pan fliziarz. 03.11.13, 18:42
        krasno-ludki napisał(a):
        > To jest wyzysk inwestora i prostactwo , na drogie materiały go stać a na w
        > ykonawcy chce oszczędzić . Najlepiej jakby wykonawca zrobił za miskę ryżu



        A coś Ty taki koleś wkurzony i złośliwy? Nie cieszysz się życiem? Prostactwo to raczej przez Ciebie przemawia w sposobie argumentacji. To, że mozaika kosztuje drożej niż płytki to nie znaczy, że robocizna też ma drożej kosztować a wyzysk producenta jest bardziej godny szacunku niż wyzysk wykonawcy. Tym bardziej nie trafiony jest przykład z chlebem, masłem i kaszanką ;). Bo w końcu co ma piernik do wiatraka?


        > Z nędzy do drobnych pieniędzy i w główce się przewraca .


        No, jak tak rozmawiasz z uczciwymi inwestorami, to pewnie opędzić się od nich nie możesz :)))
        • krasno-ludki Re: Pan fliziarz. 04.11.13, 00:01
          leda16 napisała:

          > krasno-ludki napisał(a):
          > > To jest wyzysk inwestora i prostactwo , na drogie materiały go stać a
          > na w
          > > ykonawcy chce oszczędzić . Najlepiej jakby wykonawca zrobił za miskę
          > ryżu
          >
          >
          >
          > A coś Ty taki koleś wkurzony i złośliwy? Nie cieszysz się życiem? Prostactwo to
          > raczej przez Ciebie przemawia w sposobie argumentacji. To, że mozaika kosztuje
          > drożej niż płytki to nie znaczy, że robocizna też ma drożej kosztować a wyzysk
          > producenta jest bardziej godny szacunku niż wyzysk wykonawcy. Tym bardziej nie
          > trafiony jest przykład z chlebem, masłem i kaszanką ;). Bo w końcu co ma piern
          > ik do wiatraka?
          >
          >
          > > Z nędzy do drobnych pieniędzy i w główce się przewraca .

          > No, jak tak rozmawiasz z uczciwymi inwestorami, to pewnie opędzić się od nich n
          > ie możesz :)))
          Na brak zleceń nie narzekam :)
          25 lat prowadzę usługi i różnych inwestorów spotkałem .
          najgorsi są Nowobogaccy , weźmie taki kredyt na początku szaleje , a jak dno w portfelu mu się pokazuje , to chce wyzyskać wykonawcę .
          Za uczciwą pracę uczciwe wynagrodzenie .
    • harry_callahan Re: Pan fliziarz. 03.11.13, 22:21
      używanie określenia "flizy" jednoznacznie lokuje cię w Krakowie. No to już więcej nic wyjaśniać nie trzeba, centusiostwo macie we krwi.
      • Gość: fix Re: Pan fliziarz. IP: *.ssp.dialog.net.pl 03.11.13, 22:54
        Pani to lubi się posprzeczać z kolegami z branży
        A morał jest prosty zakaź rękawy sama i kładź flizy , przecież to takie proste co tam kafelek od mozaiki się nie różni , pieniążki zostaną w kieszeni nie trzeba zawracać " D" fachowcom


        Przecież ja mam prawo nie wiedzieć

        Dobra dobra tekst stary jak świat ....
        Proste u takich ludzi nie robi się remontów ceny opisane tutaj należą do tańszych a i tak stanowią problem .
        Łazienka robiona jest od dzieła na podstawie opisu projektu itp.
        kosztorys uwzględnia wszystkie etapy pracy , nie ma gratisów dodatki są płatne o których przypominam inwestorom to nie grupon albo caritas .
        Cena pasuje albo nie ,jak nie to do widzenia proste
        Śmiewciowych klientów staram się wyłapać przez telefon , lepiej posiedzieć z dzieckiem w domu ...
        Na krzyki że DROGO odpal pan kalkulator i policz koszta pracy i życia w Polsce
        Bierz tych co na czarno robią , i sama tak popracuj to zobaczymy
        "Nie ma litości "jak ktoś dostaje kredyt na budowę domu to na pewno nie zarabia 1500 zł skoro rata wynosi 2500 zł a szuka się kto by za najniższą podłubał przez miesiąc
        Szczyt hipokryzji ...



        Nie można kupić mercedesa w cenie opla
      • leda16 Re: Pan fliziarz. 04.11.13, 22:19
        harry_callahan napisał:

        > używanie określenia "flizy" jednoznacznie lokuje cię w Krakowie. No to już więc
        > ej nic wyjaśniać nie trzeba, centusiostwo macie we krwi.


        Brawo Harry, trafnie odgadłeś miejsce mojego urodzenia :). Jestem rodowitą Krakowianką. Ale co rozumiesz przez słowo "centusiostwo? Oszczędność, pracowitość, rozwagę w wydawaniu pieniędzy, czy jeszcze coś innego?
        Moją dewizą jest "Ufaj Bogu, a ludziom bacznie patrz na ręce, zwłaszcza te ręce, które sięgają do twoich majtek i twojej kieszeni" :).
        • bunclik Re: Pan fliziarz. 04.11.13, 23:01
          zgadzam się z tobą inwestor powinien wiedzieć z jakimi kosztami ma się liczyć i ja tez muszę wiedzieć ile inwestor ma mi zapłacić dlatego się rozmawia na dzień dobry o kasie itd.z tym ze łazienki robi się praktycznie od całości od a do z na , metry liczy się większe powierzchnie tak od minimum 30-40 m2 powiedzmy posadzki , cokoły gotowe inna cena cokoły cięte inna cena.
          Kiedyś miałem sytuacje taka kładłem posadzkę około 45 m2 płytki 60x60 po skończeniu pyta się czy zrobię mu barek w kamieniu takie coś jak agat przebijający światło z podświetleniem i takie tam.Jasne ze zrobię proszę mi tylko podać ile kosztuje metr kwadratowy tego kamienia co go mam kłaść .Powiedział ze 1200 zł za metr no to podałem mu cenę robocizny 700 zł m2 a ze było tego prawie 5 m2 to wiadomo 3500 zł za 4 dni robocze .
          zrobione zapłacone wszyscy zadowoleni .
          • marko1971 Re: Pan fliziarz. 05.11.13, 12:25
            bo to inny rodzaj klienta niż autorka wątku :)
            on by sobie doopy nie zawracał pisaniem na forum jak tu odebrać ciężko pracującym i wykwalifikowanym ludziom
            • leda16 Re: Pan fliziarz. 05.11.13, 22:04
              marko1971 napisał:

              > bo to inny rodzaj klienta niż autorka wątku :)


              Oczywiście, bo ja bym sobie doopy nie zawracała budowaniem za 3500 zł. ołtarzyka dla gorzały :) .
              • cyklina-klimkiewicz Re: Pan fliziarz. 06.11.13, 08:06
                Mniej pijaków w Polsce to musi być więcej ołtarzyków dla gorzały. W Warszawie tylko jeszcze posłów ryczących słychać. B.Klimkiewicz.
                • bunclik Re: Pan fliziarz. 06.11.13, 08:34
                  Pieniędzy z tego co piszesz to się u ciebie nie zarobi wychodzi na to ze dajesz tylko jałmużnę , no i jak pozwalasz u siebie w czasie remontu piwsko chlać to czego oczekujesz .
                  • leda16 Re: Pan fliziarz. 06.11.13, 21:59
                    bunclik napisał:

                    > Pieniędzy z tego co piszesz to się u ciebie nie zarobi wychodzi na to ze dajesz
                    > tylko jałmużnę ,


                    Jałmużny to pod kościołem szukaj.

                    no i jak pozwalasz u siebie w czasie remontu piwsko chlać to
                    > czego oczekujesz .


                    A czego ty oczekujesz, że inwestorzy będą po dachu z alkomatem biegać i dorosłych ludzi dyscyplinować? Chcą, to niech piją na zdrowie. Najważniejsze, że terminu dotrzymali a nadzór inżynierski nie miał zastrzeżeń do ich pracy.
              • marko1971 Re: Pan fliziarz. 06.11.13, 14:57
                podejrzewam że nie byłoby cię stać :)
                • leda16 Re: Pan fliziarz. 06.11.13, 22:02
                  marko1971 napisał:

                  > podejrzewam że nie byłoby cię stać :)


                  Słusznie podejrzewasz. Nie stać mnie na wyrzucanie pieniędzy w błoto.
        • krasno-ludki Re: Pan fliziarz. 05.11.13, 23:40
          leda16 napisała:


          > Moją dewizą jest "Ufaj Bogu, a ludziom bacznie patrz na ręce, zwłaszcza te ręce
          > , które sięgają do twoich majtek i twojej kieszeni" :).


          Oceniasz ludzi według siebie !
          Skoroś takaż oszczędna , to pewnie sama sobie robisz dobrze :)
          Spokojna twoja rozczochrana o moje zdrowie :) ma się dobrze :)
          Zemsta jest rozkoszą Bogów :)
          • leda16 Re: Pan fliziarz. 06.11.13, 22:09
            krasno-ludki napisał(a):
            > Oceniasz ludzi według siebie !


            Masz rację. Oceniam ludzi według własnych standardów moralno-etycznych , a nie według cudzych.


            > Skoroś takaż oszczędna , to pewnie sama sobie robisz dobrze :)


            Dokładnie. Uważam, że nikt tak nie zadba o moje interesy jak ja sama. No i niby dlaczego miałabym robić sobie źle?
            • bunclik Re: Pan fliziarz. 06.11.13, 22:33
              przeczysz sama sobie
              z mojej strony to koniec dyskusji nie jesteś warta nawet tych kilku słów które bym mógł więcej napisać
    • cyklina-klimkiewicz Re: Pan fliziarz. 04.11.13, 01:04
      Z tego taki prosty wniosek, że należy zawsze prosić o kosztorys i zaznaczyć w umowie, że cena nie zostanie zmieniona, żadnych aneksów nie będzie. Kosztuje tyle na ile się umówisz. Dodać warto też ,że umawiasz się na cenę brutto. Proste jak grabie. B.Klimkiewicz.
      • leda16 Re: Pan fliziarz. 04.11.13, 22:46
        Teoretycznie masz rację. Ale wydawało mi się, że na taki drobiazg jak flizowanie, terakota i gresy umowy pisemne i faktury są zbędne, zwłaszcza, gdy człowiek z polecenia. Nadal odnośnie pana fliziarza jestem o tym przekonana, a problem wyniknął jedynie z mojego braku znajomości cen w tej branży. Wszyscy znajomi flizując łazienki umawiali się na cenę 1m2 glazury bądź gresu Z drugiej strony, wykonawcy cieszą się jak dzieci gdy inwestor nie żąda faktury.Większość robót w 3 letnim okresie remontu była robiona "na gębę" czyli umowę ustną, ku wzajemnemu zadowoleniu, usterki rzetelnie poprawiane. Problemy z fakturowym wykonawcą opisywałam tu wcześniej, a raczej na forum bab-budowniczych, odnośnie kominka. Trafiłam na 2 cynicznych oszustów - wykonawcę i producenta, z którymi raczej trudno byłoby wygrać w sądzie z powodu braku unormowań budowlano-prawnych, co skłania mnie do refleksji, że wszystko zależy od dobrej woli i ludzkiej uczciwości.
        • marko1971 Re: Pan fliziarz. 05.11.13, 12:31
          z twoich opisów wynika że potrafisz rozpoznać cynicznych oszustów i do tego fakturowych...
          według ciebie to prawo podatkowe wykonawców z polecenia nie obowiązuje
          a w razie wypadku to lekarze będą takiego wykonawcę za bóg zapłać leczyć...
          • leda16 Re: Pan fliziarz. 05.11.13, 22:41
            marko1971 napisał:
            > według ciebie to prawo podatkowe wykonawców z polecenia nie obowiązuje
            > a w razie wypadku to lekarze będą takiego wykonawcę za bóg zapłać leczyć...


            No, żartujesz chyba Kolego. Mnie ma interesować co wykonawca robi ze swoimi dochodami uzyskanymi z działalności gospodarczej?! To jego forsa i jego problem czy z zarobionej u mnie kasy zapłacić podatek i ubezpieczenia, czy przepić. Raz pracownik zatrudnionej przeze mnie firmy budowlanej spadł z dachu. Na jego szczęście na klatkę schodową z wysokości 1.5 metra, a nie na glebę. Dupsko tylko potłukł. Na drugi dzień właściciel firmy go zwolnił, chociaż oboje równo chlali piwsko na budowie. I co, to też powinno być moim zmartwieniem? O tyle tylko, że w razie jego śmierci inspektor nadzoru wstrzymałby remont. Remont dachu był zgłoszony, umowa podpisana, właściciel firmy na miejscu. A co on z fakturą zrobił to jego sprawa. Mnie ona nawet do wytarcia tyłka nie potrzebna. Przypominam uprzejmie, że praca na umowę nie jest pracą na czarno. Żaden inwestor nie będzie się zresztą zadawał z facetem, który wyskoczy za krzoka i pierdzieli, że flizy kładzie. A skoro np. fliziarz wykonuje szeroki wachlarz usług od tynków gipsowych poprzez zabudowę g-k i malowanie, ma ceny konkurencyjne i opłaca mu się zarobić za tydzień 1000 zł zamiast krzyknąć 3 tys.i siedzieć bezczynnie, to lepiej dla niego. Najgorsi są tacy, którym się "nie opłaca" zarabiać.
            • marko1971 Re: Pan fliziarz. 06.11.13, 14:55
              wiesz co ja może właśnie z tych najgorszych co to za 1000 pln nie bardzo chcą doopsko ruszyć
              bo wolę choćby za 2000 :) myślę tu o tygodniu czyli 6x10-12 godzin około
              wolno mi?
              natomiast irytują mnie chytrzy inwestorzy sknerzący na każdym kroku, a wymagający cuda
              i sami potem są winni,że coś nie wychodzi,bo wybrali słabeuszy i zazwyczaj pojawiają się problemy potem lament na forum :)....

              wiadomo że czasem tańsze wypiera lepsze a droższe,taka to już prawda :))

              napisałaś "chlali piwsko"-to już świadczy jakich wybierasz "fachowców"
              no sorki ale picie w pracy gdzie ma się styczność ze sprzętem,materiałami,wysokością itd to głupota jakiej profesjonaliści nie popełniają obojętnie jakiej profesji

              • Gość: ak Re: Pan fliziarz. IP: *.dynamic.chello.pl 30.03.14, 16:23
                cenią się ci fliziarze a i tak wszyscy wiemy że Ci najlepsi powyjeżdzali za granicę,
                2000zl za tydzien pracy czyli 8000 za miesiac,

                a, trzeba było iść do zawodówki
    • robertkucharski Re: Pan fliziarz. 30.03.14, 17:12
      Leda16 tak czytam to twoje pretensjonalne podejście do życia -> po co ci fliziarz zrób to sobie sama, po co ci wogóle flizowana łazienka ? wymaluj sobie od podłogi do sufitu farba olejna będziesz mieć zmywalną lamperie.
      P.S.
      W tym sezonie modny będzie oliwkowy kolor.




      • Gość: mariusz firma Re: Pan fliziarz. IP: *.ssp.dialog.net.pl 01.04.14, 00:30
        Jeśli ktoś kojarzy tą panią z forum to powinien wiedzieć że jej posty mają wywoływać kontrowersje a wręcz prowokacje wśród osób wykonujących usługi remontowe , bowiem kto ścierpi jak ktoś ostentacyjnie podważa zasadność zarobku i jej wysokość .a wykonawcę sprowadza do roli prostaka po podstawówce , i to mówi pani która rzekomo buduje wille od kilku lat ...


        • marko1971 Re: Pan fliziarz. 03.04.14, 15:45
          takie osobniki są często w dobrej komitywie z konkurencją wykonawcy albo projektantami,handlarzami nieruchomościami itd którym akurat zależy na sprowadzeniu do parteru "roboli"
          czyli dostajesz głupie telefony od rozkapryszonych niby klientów,prośby o wyceny najlepiej na
          już i za najniższe stawki ale superjakość,wyśrubowane terminy a w trakcie jakiś obiektywny problem,dodatkowe prace że się nie wyrobisz za chiny i papa ..:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka