28.12.05, 10:31
Czy miał ktos do czynienia z systemem YTONG? Bardzo proszę o opinienie na ten
temat. Czy warto pakować się w ten system?
Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • Gość: ekipa.wawa Re: ytong???? IP: *.chello.pl 28.12.05, 12:58
      Szajs , szajs , szajs zobacz jak to robią
      Link do pliku: voila.pl/8ugcy/?1
      Rozpada się to to ( Ytong )w rękach ten szajs z piasku i wapna nie ściskać nie
      szczypać nierzucać bo się rozleci . Pije wodę ( Ytomg ) jak gąbka , w sumie za
      12 kiolo piasku i wapna zapłacisz 8.5 złotych.( pustak Ytong )
      Dla przeciętnego domku 150 m2 trzeba 45 ton Ytong-szajs . Policz sobie
      dodaj 18 % za transporty .
      Powodzenia acha , tylko nie chwal się sąsiadom i znajomyym że masz dom z piaski
      z wapnem , można taką ścianę kroić piłą jak niemal świąteczny Tort .
      W na swiecie zdarzają się przebigli złodzieje gotowi skorzystać z łatwej
      możliwości wdarcia się to twego ,,królestwa,,
    • Gość: Tomek-Dortmund Re: ytong???? IP: *.versanet.de 28.12.05, 13:47
      Ytong jest dobry np jesli chcesz postawic scianke dzielcza na poddaszu gdzie sa
      niskonosne stropy z drewna, chodzi o wage, ytong wazy malo i dobrze izoluje.
      Caly dom z Ytongu, widzialem ostatnio taki, nowiutki, sciany o grubosci 40 cm,
      musza byc na zewnatrz uszczelnione zeby wilgoci nie dostaly, izolacja nie
      konieczna bo ytong dobrze ociepla. Szybko sie go klei ale tez szybko moze sie
      zniszczyc.
      Ja osobiscie bym nie stawial domu z ytongu, normalny poroton z izolacyjna
      fasada, albo tynk albo klinkier.
      • Gość: ekipa Re: ytong???? IP: *.chello.pl 28.12.05, 16:23
        Gość portalu: Tomek-Dortmund napisał(a):

        > Ytong jest dobry np jesli chcesz postawic scianke dzielcza na poddaszu gdzie
        sa niskonosne stropy z drewna, chodzi o wage, ytong wazy malo
        a ile ma niby ważyć 40 % powietrza ( zawarość Ytong )

        Dobre na zabudowę wanny dziury po oknie itp . ale jak to to ( Ytong ) ma
        utrzymać cięzar dachu i stropu koniecznie dozbroić musimy wieńcem z żelbetu
        bo się rozleci ( chałupa ) przy silnijszym wietrze. Co to ma niby więc być ten
        Ytong
        docielenie ( ponoć ciepłe ) i kontrukcja naraz , a jak do wszystkiego się
        nadaje to jak zwykle jest do niczego . Szajs , Szajs , za duzą kasę .
    • rispetto Re: ytong???? 28.12.05, 20:41
      Nie słuchaj forumowego trolla. Jak masz taką technologię w projekcie, to nie
      zastanawiaj się. Mieszkam na osiedlu, gdzie połowa domów jest z ytongu (część
      bez żadnego ocieplenia) i nikt nie wspomina o tych bredniach, o których pisze
      ten typ powyżej.
      Dodatkowo elektryk napewno pobłogosławi Cię za wybór technologii.
      Jedna tylko sugestia. Jeśli się zdecydujesz na klejenie (jak zaleca Ytong)
      zamiast zaprawy murarskiej to rozejrzyj się za naprawdę dobrą ekipą (najlepiej
      z atestem producenta).
      • pawel.debe ytong jest OK 28.12.05, 23:27
        mieszkam juz 4 lata w domu z Ytonga (sciany o grubosci 36,5 cm. Jest ok zero
        pekania scian, cieplo i przyjemnie, ogrzewam dom albo komunkiem w weekendy (i
        wystarcza nawet jak byly rok temu mrozy po 20 stopni). W tygodniu ogrzewam sie
        pradem (mam pod oknami grzejniki konwektorowe elektryczne firmy Atlantic
        (polecam je, super jakosc , sniezna biel, w ogo;e nie zolknie farba przy
        wylocie powietrza). DOm na poddasze, na dachu ciezka dachowka BRASS, i nie ma
        zadnej katastrofy budowlanej. Powierzchia 135 m2. I w cale nie jest duzo drozej
        niz suporez z 10 cm styropianu (w sumie ok 10 - 15 % drozszy niz suporek ze
        styropianem) ale dom na super klimat.
        • Gość: ekipa Re: ytong jest OK IP: *.chello.pl 29.12.05, 09:19
          Na wsi mieszkają w szopach z Suporexu ( po nowemu Ytong ) miliony zwierząt
          też nie narzekają bo nie mają wyboru ( oczywiście ludzie to nie zwierzęta )
          nie ma porównania
          Dlatego ( ludzie ) używają rozumu . Po co przeplacać za pustaki z piaski i
          wapna tzw. Ytong po nowemu dwalata budowy i czekania aż ztego szjsu ( Ytong )
          będzie mogła odparować hektolitry wody z zapraw i tynków i to tylko za
          100 zł m2 materiału ( Ytong ) na ściany . Dla rlrktryka partaca murarza i
          podobnych nieudacznikow Ytong to dobry materiał można kroić scyzorykiem .
          ale przgroda budowlane z tego to czysty szajs . Docieplany często gęsto
          styropianem bo zimne i nie chce wyschnąc a wszystko co mokre musi być zimne
          ( Prawa natury ) Buduj z szajsu szajsowy dom za prawdziwe niestety pieniądze.
          W PRl moż to było i dobre bi innycjh materiałów było brak cement był na
          przydział a kartki na mięso , były podstawą wyżywienia ( oficjalnie )
          Przywyklismy do kombinowania przeszło to ( kombinowanie ) i na materiały ,
          ale dziś tylko frajerzy budują z materiałów o odporności pumeksu ( Ytong )
            • Gość: ekipa Re: Znajdź mi bardziej izolacyjny materiał IP: *.chello.pl 18.01.06, 22:54
              Gość portalu: Antyantek napisał(a):

              > niż gazobeton. Jeden

              Nie wiem czy dobrze rozumiesz rozróżniasz , materiał izolacyjny , czyli
              materiał służący dla izolacji termicznej ( cieplnej ) to zwykle co innego niż
              materiał konstrukcyjny , czy materiał wykończeniowy . Znajduję lepszy materiał
              izolacyjny niż gazobeton to jest styropian dla izolacji cieplnej budynku na
              zewnątrz , znajduję lepszy materiał konstrukcyjny to jest też beton , ale
              żwirowy a nie beton komórkowy z piasku i wapna i znajduję taki sam materiał
              wykończeniowy do wewnątrz zawsze w budynku ( gładź gipsowa )
              Wsio dwa razy tańsze za robocizną i materiały niż tradycyjny gazobeton ,
              Czyli materiał udający konstrukcję ( marny ) i docieplenie ( marny bo mokry ja
              gąbka ) Wszystko naraz do wszystkiego , czyli do niczego w praktyce (
              ekonomia kosztów ) .zobacz sobie załącznik wyrób materiałów koszty
              Link do pliku: voila.pl/d8p3h/?1 oteorzysz klkając ( czerwone )
              3 min się owira plik . Pozdro ekipa
      • Gość: Piotr Re: ytong???? IP: *.225.121.1.bait.pl 17.02.06, 09:05
        Zabiorę głos jako obserwator z boku i przyjaciel domu (zbudowanego w tej
        technologii). Potwierdzam - ekipa jest niezwykle ważna, jeśli nie, będzie
        troszkę zaklejania szpar. Fakt - dom miły i suchy lecz mój przyjaciel (jeszcze
        rok temu dałby się drzeć na pasy za ytonga), dziś udziela zdawkowych odpowiedzi
        co do trafności wyboru technologii.Zona - kobieta niezwykle pragmatyczna nie
        owija w bawełnę, że dom trzeba będzie ocieplić. Podstawowy zarzut - dom szybko
        wychładza się. Efekt - większe zużycie gazu do ogrzewania w stosunku do domów (o
        podobnej kubaturze) wybudowanych w różnych technologiach lecz ocieplanych wełną
        lub styropianem. Sytuację poprawiło zamontowanie czujnika pogodowego, co
        spowodowało,że piec płynniej reaguje na warunki pogodowe jednak za darmo nie
        chce tego robić.
    • magdajeden Re: ytong???? 29.12.05, 00:08
      a jak się zdecydujesz na tę technologię to rozejrzyj sie za polskimi
      producentami tych bloczków - nie różnią się jakością a zasadniczo róznią się
      ceną
      • Gość: marcyś Re: ytong???? IP: 217.153.225.* 29.12.05, 12:48
        Tak tak rozejrzyj się , są też bloczki gazobetonu z popiołow kominowych tanie
        jak barszcz przy ciepłowniach . A że to promieniotwwórcze to mało ważne byle
        coś zbudować potem bedziesz się martwił , dlaczego Ty masz raka .
        Ekipa dzięki za osztrzeżenia dodaj [więcej dziegciu do szjsu Ytong ] itp .
        • Gość: mif Re: ytong???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.05, 12:55
          Gość portalu: marcyś napisał(a):

          > Tak tak rozejrzyj się , są też bloczki gazobetonu z popiołow kominowych tanie
          > jak barszcz przy ciepłowniach . A że to promieniotwwórcze to mało ważne byle
          > coś zbudować potem bedziesz się martwił , dlaczego Ty masz raka .

          W końcu, każdy na coś umiera :(
        • magdajeden Re: ytong???? 29.12.05, 17:12
          taaa, gdzieś dzwoni ale nie do kńca wiesz w którym kosciele. zawsze warto
          podziamgac i pokrytykowac zamiast dowiedziec sie, zapytac, poczytac i zdobyć
          wiedze, nieprawdaz?
          • Gość: cromwell Re: ytong???? IP: 217.153.82.* 29.12.05, 17:35
            magdajeden
            stawiaj bloczki tylko na kleju
            nie widze innej mozliwosci
            pilnuj gosci zeby kazda warstwe sprawdzic lata o dlugosci przynajmniej 2,5m
            w razie potrzeby nierownosci wyrownac tarą
            zaoszczedzisz na kleju
            a co najwazniejsze unikniesz mostkow cieplnych
            zasada jest prosta
            im wiecej kleju tym gorsza izolacja termiczna
            sciana o grubosci 40cm z ytonga nie wymaga docieplenia
            co daje dodatkowe zyski i nie musisz robic z domu termosu

            pzdr.
    • Gość: cromwell Re: ytong???? IP: 217.153.82.* 29.12.05, 16:22

      >Tak tak rozejrzyj się , są też bloczki gazobetonu z popiołow kominowych tanie
      >jak barszcz przy ciepłowniach . A że to promieniotwwórcze to mało ważne byle
      >coś zbudować potem bedziesz się martwił , dlaczego Ty masz raka .
      >Ekipa dzięki za osztrzeżenia dodaj [więcej dziegciu do szjsu Ytong ] it

      nawet sobie sprawy nie zdajesz ze wbiles noz prosto w serce pana ekipy-goracego
      oredownika gipsu

      gips robi sie z tlenkow siarki powstalych w wyniku spalania wegla we wspomnianych przez ciebie cieplowniach

      jezeli wiec popioly kominowe sa promieniotworcze to sila rzeczy siarka tez musi
      wykazywac promieniowanie
      a jak siarka to i gips proste jak budowa cepa
      na drugi raz zastanow sie co piszesz

      pzdr.
      • Gość: ekipa Re: ytong???? IP: *.chello.pl 31.12.05, 10:50
        Gościu portalu: cromwell
        a kto jeszcze zdecydował by się przepłacać 30 000 zł ( Ytong ) za bloczki w
        wapna i piasku . Szajs , szajs , szajs
        Da się wykorzystać czasami , do postawienia przegrody w postaci zbyt lekiej
        ścianki działowej w użytkowanym mieszkaniu , cała reszata zastosowań Ytonga
        dobra jest , dla ograniczonej liczby ,,kulczyków,, . Którzy muszą inwestować
        drogo , aby szybko ulokować kasę z ,,szemranych interesów,, ponad prawem.

    • builder5 Re: ytong???? 02.01.06, 19:19
      matyldaw79 napisała:

      > Czy miał ktos do czynienia z systemem YTONG? Bardzo proszę o opinienie na ten
      > temat. Czy warto pakować się w ten system?
      > Pozdrawiam.

      Witaj
      Mamy projekt w Ytongu zaczynamy na wiosnę. Też się baliśmy i wahaliśmy ale do
      czasu, przede wszystkim zapytałem tych którzy z tego budują i którzy w tym
      mieszkają. Ci którzy budują chwalili, Ci bardziej dokształceni,
      starzy "fachowcy" kręcili nosem ale też standard ich wykonawstwa świadczył o
      ich wiedzy, Ci którzy mieszkają skądinąd dobrzy znajomi zaprosili i
      pokazali "na żywo". Mieszkają 4 rok w nieotynkowanym domu z poddaszem użytkowym
      z Ytonga, stawiała to ekipa, pierwszą warstwę ułożyli spece z Ytonga (usługa
      darmowa). Dom stoi na poważnych szkodach górniczych i siedząc u nich sami
      czuliśmy jak ziemia się rusza... Zero pęknięć na ścianach bo przy tak wąskich
      fugach ściana to monolit. Na dachu dachówka ceramiczna więc ciężko. Ściany nie
      mokną, nic się nie rozpada, grzeją olejem i kominkiem i są zaskoczeni niskim
      zużyciem paliwa, chcieli docieplać ale nie będą. Zastanawialiśmy się nad
      wszelkimi za i przeciw i pytaliśmy tu i ówdzie o te polskie PREFABETY.
      Narzekali wykonawcy że budowali z Ytonga i dali się skusić ceną na PREFABET,
      nie trzyma kształtu to najpoważniejszy zarzut, co kika warstw trzeba szlifować.
      Ytong podobno co do mm i jak dobrze murują to nie ma się czego bać. Co jest w
      PREFABETACH w środku nie wiem, ale wiem z mojej branży, że każdy atest można
      tak czy inaczej kupić więc w to nie wierzę. A że pyły dymnicowe promieniują to
      potwierdzam... Ponadto prefabet moknie i chłonie wilgoć o wiele szybciej od
      Ytonga. Do Ytonga jest świetna instrukcja i sądzę, że postępując zgodnie z nią
      nie ma się czego bać. Najważniejsza zasada, przykrywać w czasie deszczu folią i
      zamknąć budynek przed zimą. Jeszcze jedna ważna zaleta to ta łatwość obróbki
      (instalatorzy sobie chwalą i mało liczą :-)) i mało odpadów, lekki materiał tez
      ma znaczenie bo trochę się tego trzeba nanosić. W moim mieście stoi od paru lat
      prześliczny "Mieszko" z Ytonga, jeśli wiesz jaka tam jest więźba i ile dachówki
      to zrozumiesz, że aby to utrzymać materiał nie może być byle jaki. Domek stoi i
      ma się dobrze. Co jeszcze? Ano zaprawa w cenie materiału, na rabaty nie ma co
      liczyć ale akurat koszt ścian nie jest najwyższym w budowie i licząc
      oszczędność na np. PREFABECIE otrzymasz śmieszne sumy a materiał nie tak pewny.
      Nie mamy już wątpliwości. Budujemy z Ytonga, już zapłacony i czeka w magazynie.
      Domek parter, 100 m, ściany nośne zewnętrzne, wiązary dachowe jako więźba,
      krycie dachówką. Buduje Teść i pomocnicy z moim skromnym udziałem...
      Pozdrawiam. P.s. A malkontenci zawsze się znajdą i będą narzekać. Wg mnie np.
      Ytong nie za bardzo nadaje się na ściany działowe bo ma gorszą
      dźwiękoszczelność, tam polecam silkę.
      • Gość: ekipa.wawa Re: ytong???? IP: *.chello.pl 02.01.06, 19:54
        builder5 napisał:
        Ytong podobno co do mm i jak dobrze murują to nie ma się czego bać. Co jest w
        > PREFABETACH w środku nie wiem, ale wiem z mojej branży, że każdy atest można
        > tak czy inaczej kupić więc w to nie wierzę. A że pyły dymnicowe promieniują
        to potwierdzam...

        A ja proponuję niezdecydowanym mały eksperument wybierz się do sklepu z
        Ytonfoem z malutkim młoteczliem uderz kilka razy w obrzeże . Albo jak nie masz
        młotka sprawdź paznokciem , wejdzi jak w mydło i już odpowiesz sobie czy z tego
        szajsu ( piasek z wapnem ) tak kruchego i tak drogiego chcesz mieć dom . Próby
        wlania wody nie polecam , wlezie wessie Ytong , każdą prawie ilość jak gęste
        sito , i nic dziwnego 40 % objętości Ytonga to powietrze . Czy chcesz za to
        zapłcić , aż tyle kasy za powietrze . Twój wybór twoja kasa .
        Pozdro ekipa.wawa
        • builder5 Re: ytong???? 02.01.06, 19:57
          Gość portalu: ekipa.wawa napisał(a):

          A kto Ci każe walić bo bloczkach młotkiem? Jak dobrze walniesz w porotherma
          też się rozpadnie. Napisałem co widziałem i tyle. Nic się nie rozpada tylko
          trzymać się instrukcji i będzie dobrze. Zresztą decyzja należy do inwestora.
          Narka

          > builder5 napisał:
          > Ytong podobno co do mm i jak dobrze murują to nie ma się czego bać. Co jest
          w
          > > PREFABETACH w środku nie wiem, ale wiem z mojej branży, że każdy atest mo
          > żna
          > > tak czy inaczej kupić więc w to nie wierzę. A że pyły dymnicowe promieniu
          > ją
          > to potwierdzam...
          >
          > A ja proponuję niezdecydowanym mały eksperument wybierz się do sklepu z
          > Ytonfoem z malutkim młoteczliem uderz kilka razy w obrzeże . Albo jak nie
          masz
          >
          > młotka sprawdź paznokciem , wejdzi jak w mydło i już odpowiesz sobie czy z
          tego
          >
          > szajsu ( piasek z wapnem ) tak kruchego i tak drogiego chcesz mieć dom .
          Próby
          >
          > wlania wody nie polecam , wlezie wessie Ytong , każdą prawie ilość jak gęste
          > sito , i nic dziwnego 40 % objętości Ytonga to powietrze . Czy chcesz za to
          > zapłcić , aż tyle kasy za powietrze . Twój wybór twoja kasa .
          > Pozdro ekipa.wawa
        • Gość: Mrówka Re: ytong???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.06, 20:10
          Gość portalu: ekipa.wawa napisał(a):
          > odpowiesz sobie czy z tego
          > szajsu ( piasek z wapnem ) tak kruchego i tak drogiego chcesz mieć dom

          Na długo przed nastaniem XXI wieku budowano również z piasku i wapna. Wapno ma
          taka ciekawą cechę, że wraz z upływajacym czasem twardnieje i zwiększa swoją
          wytrzymałość. W przeciwieństwie do betonu wspaniale reguluje mikroklimat w
          pomieszczeniach. Dawno temu odkryto, że spoina wapienna nie powoduje erozji
          cegły - wilgoć i towarzyszące temu sole migrują przez spoinę a nie - jak w
          przypadku spoiny na bazie cementu - przez cegłę, powodując jej trwałe
          zniszczenie.
          P.S. Te okazałe budowle gotyckie to właśnie na takim "szajsie wapienno-
          cementowym" zbudowano, i stoją do dziś.
        • Gość: Mrówka Re: ytong???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.06, 20:47
          Gość portalu: ekipa.wawa napisał(a):

          > A ja proponuję niezdecydowanym mały eksperument wybierz się do sklepu z
          > Ytonfoem z malutkim młoteczliem uderz kilka razy w obrzeże . Albo jak nie masz
          >
          > młotka sprawdź paznokciem , wejdzi jak w mydło i już odpowiesz sobie czy z
          tego
          >
          > szajsu ( piasek z wapnem ) tak kruchego i tak drogiego chcesz mieć dom .
          Próby
          >
          > wlania wody nie polecam , wlezie wessie Ytong , każdą prawie ilość jak gęste
          > sito , i nic dziwnego 40 % objętości Ytonga to powietrze . Czy chcesz za to
          > zapłcić , aż tyle kasy za powietrze . Twój wybór twoja kasa .
          > Pozdro ekipa.wawa

          Nie 40% a 80% to powietrze. Rzecz nie w ilości powietrza a w strukturze.
          Tytułem eksperymentu proponuję stary sposób - zgnieć jajko postawione na
          sztorc, trzymając je w dłoni. Twoje kości są bardzo podobnie skonstruowane -
          czyżbyś chadzał na "takim szajsie"? Ignorancja nie upoważnia do wydawania
          opinii.
          • Gość: ekipa Re: ytong???? IP: *.chello.pl 02.01.06, 21:08
            Mróweczko ( bez poufałości ) ależ , każdy może wierzyć ,w to co chce , a Ty
            wierzysz w to że jeśli jakaś tam katedra gdzieś tam stoi z cegieł zbudowana to
            ceramika jest szczytem doskonałości. A co z sektami miliomami zwykłych domów
            które mimo że tradycyjnie budowane rozpadły się w żałosne ruiny . I nie pomogło
            im wapno ni żadna zaprawa . Na forum mówimy raczej o optymalnych kosztach za
            dom. A Ty co Kombinujesz jak wydać kupę kasy za pustaki jak twierdzisz w 80 %
            zrobione z powietrza szajs ,szajs ,szajs ani docieplenie z tego dobre nie jest
            ( bo pije wodę ) ani materiał na konstrukcję nie jest dobry
            ( bo miękkie jak mydło ( Ytong ) .
            No to co to jest Ytong , gazobeton suporex : to w XXI wieku .
            Sposób na zdzieranie kasy z frajerów . Ach sory to , jeszcze nic złego ma
            Ytong jakieś badania dopuszczenie do sprzedaży etc. Tylko za ile ,,mróweczko,,
            obudź się to XXI wiek a nie PRL z kartkami na mięso mydło i fajki , Kasa
            pieniądze przydać może Ci się mogą na coś ciekawsze niż wywalanie w błoto bo
            jakieś bajeczki markietingowe przeczytałaś .
            Podro ekipa
            • Gość: Mrówka Re: ytong???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.06, 21:39
              Gość portalu: ekipa napisał(a):
              > pustaki jak twierdzisz w 80 %
              > zrobione z powietrza szajs ,szajs ,szajs ani docieplenie z tego dobre nie jest
              >
              > ( bo pije wodę ) ani materiał na konstrukcję nie jest dobry
              > ( bo miękkie jak mydło ( Ytong ) .

              Przydatność danego materiału na docieplenie nie zalezy od jego
              higroskopijności. Rozumując w Twój sposób, to idealnym materiałem na
              docieplenie byłby... beton(!!!) albo szkło lub inna stal - pogratulować logiki.
              Wełna mineralna lub za przeproszeniem styropian to też przede wszystkim
              powietrze, pustaki ceramiczne to też w przeważającej objętości powietrze. Gdyby
              zostawić wełnę i styropian nie pokryte tynkiem to też diabli by wzięli takie
              docieplenie. Izolacja termiczna to przede wszystkim powietrze - w ziemskich
              warukach!!!! Wiesz co to ignorancja? To pochodna niedouczenia - bez obrazy.
              Akurat na Ytong wystarczy cienka warstwa mineralnego tynku i problemu nie ma -
              hydrofilność zapewniona (dla przewrażliwionych)

              > A co z sektami miliomami zwykłych domów
              > które mimo że tradycyjnie budowane rozpadły się w żałosne ruiny . I nie
              pomogło
              >
              > im wapno ni żadna zaprawa .

              A co ma do tego materiał? WTC też się rozpadły - nic nie jest wieczne. Chociaż
              mam wrazenie, że o betonowych budowlach to potomkowie z rycin dowiadywac się
              będą - takie mam przeczucia patrząc na rdzewiejąca stal żelbetów. A propos -
              dlaczegóż to ten wspaniały materiał jakim jest beton tak masowo styropianem
              przykrywają? Przecież wody nie bierze - zatem na docieplenie w sam raz. Ot
              logika! Naprawdę - beton nie jest idealnym materiałem.

              Jeszcze jedno - nie każdy opiera swoja wiedzę na reklamie producenta. Bierzesz
              to pod uwagę?


              • Gość: ekipa wawa Re: ytong???? IP: *.chello.pl 03.01.06, 08:29
                No proszę raz na forum trafia się osoba która chce myśleć a daj Boże i działać
                logicznie i to właśnie musi być jak zwykle , niby potocznie zwana płeć
                słabsza i piękniejsza pani jak sądzę o nicku ,,mrówka ,, napisała a ja
                muszę wysilić się na inteligencję to lubię
                Przegrać spór z intelektem z płci pięknej , będzie mi miło .

                Panowie oponęci jesteście tacy tyci , tyci malutcy ( bez urazy oceniam na
                podstawie waszych pieniackich nicków ). Prawie 0 intelektu nie wspominając
                już O kulturze

                Mrówka pisze :
                ,,Przydatność danego materiału na docieplenie nie zależy od jego
                higroskopijności. Rozumując w Twój sposób, to idealnym materiałem na
                docieplenie byłby... beton(!!!) albo szkło lub inna stal - pogratulować
                logiki.,,

                Powoli mróweczko , proszę od razu nie wyciągać zbyt pochopnych wniosków
                Przypisując mi w podtekście słowa , których nie wypowiadam . Tak to ja się
                bawię z forum od kilku miesięcy doprowadzając w ,,dobrej wierze,, do
                szewskiej pasji niektórych ,,gazetowych ekspertów ,, którzy tylko
                potrafią ,,powtarzać ślepo,, wymyślane przez speców od sprzedaży materiałów
                budowlanych ) Taki kit jak oddychanie śian , gospodarcza budowa itp.
                słowa te nie znajdują żadnego odnośnika w terminologi technicznej i budowlanej.
                Nie na nawetych słow w internecie a więc cjest to coś dla straszenia naiwnych
                klientów .

                zdanie Twe że
                ,, idealnym materiałem na
                konstrukcję budynku jest ... beton Potwierdzam
                (!!!) a szkło lub inna stal –uzupełnia beton jako część konstru\kci
                ( stal ) .

                A dla docieplenia pani mróweczko służy warstwa izolacji cieplnej na zewnątrz
                budynky. Takie coś prawie jak kołderka , ze styropianu , lub z wełny
                mineralnej i w tej izolacji ,,kołderce domu ,, tak winno i być jak najwięcej
                powietrza ( 98% powietrza jest w styropianie )
                A od wewnątrz pani mróweczki , no cóż zwykle , wielu chce mieć gładkie równe
                ściany i do tego idealnie nadaje się tynk gipsowy . Potem dość często tynk
                malowany jest farbami.

                Takie rozwiązanie jest pragmatyczne , trwałe zdrowe dla mieszkańców domu.
                ( betom to w 80 % piasek i żwir ) Proponujemy bo to najlepsze jest
                w praktyce ( cena) i z powodów rozumowego podejścia do sprawy
                DOM ZA OPTYMALNE PIENIADZE Dla czego nie stosują jeszcze na masową skalę
                Odpowiedż dość skomplikowana w Polsce próbuję trochę wyjaśnić to w załączniku
                Link do pliku: voila.pl/9u9gz/?1
          • rispetto Re: ytong???? 02.01.06, 21:10
            Mrówka Ty nie tłumacz temu tłukowi, bo on i tak wszystko na wszystkie tematy
            wie najlepiej. Szkoda klawiatury. Tysiące domów powstaje w ytongu i nikt się
            nie skarży oprócz tego frustrata.
        • mif4 Re: ytong???? 02.01.06, 22:12
          Gość portalu: ekipa.wawa vel dobrydom napisał bzdury, jak zwykle:

          > A ja proponuję niezdecydowanym mały eksperument wybierz się do sklepu z
          > Ytonfoem z malutkim młoteczliem uderz kilka razy w obrzeże

          Ty, chyba głową tłukłeś o młotek i zamiast rozumu masz 40% powietrza. Namawiać
          kogoś, żeby dewastował komuś materiał na składzie budowlanym.
          Nie pukaj się w czoło, bo możesz się bardziej uszkodzić
          • jarecki_2 Re: ytong???? 03.01.06, 09:33
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=217&w=33337278

            Co się dziwisz chłopakowi. Jak można doradzić komuś jak okradać, to czemu nie
            zniszczyć komuś materiału na składzie? To i tak, cieć ekipa, poszedł w
            minimalizm!!
          • Gość: ppp Re: ytong???? IP: 217.153.87.* 11.01.06, 11:55
            taka wściekłość w wylewaniu pomyj na technologię (jakąkolwiek) może być
            wytłumaczona tylko dwoma przypadkami:
            - koleś jest przedstawicielem handlowym od cegieł albo,
            - faktycznie pobudował dom z Ytonga przy pomocy murarzy troglodytów tzn
            specjalistów
      • matyldaw79 Re: ytong???? 06.01.06, 11:14
        Do bulider5.
        dziękuję za wyczerpującą odpowiedz, czy mogłybyś mi napisać jak to wygląda
        cenowo? Nasz domek bedzie dosc spory i chciałąbym się zorientowac ile to
        mogłoby kosztowac, ok?
        pozdrawiam.
        • Gość: builder5 Re: ytong???? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.01.06, 18:32
          Witam,
          Wyczerpująca to może ona nie jest ale starałem się podać informację jak
          najrzetelniej bo też mieliśmy dylemat. Ile to kosztuje cennik Ytonga ściągniesz
          z netu i raczej nie licz na rabaty www.xella.pl (cennik w pdfie) bo ich nie
          dają. Jeżeli budujesz blisko któregoś z zakładów produkcyjnych to transport
          wyjdzie taniej bo jest wliczany w cenę materiału. Nasz domek to 150m2 ścian
          zewnętrznych, wewn. też z Ytonga ale nie wszystkie. Za Ytong zapłaciliśmy 17000
          zł,za prefabet chcieli nam policzyć 15000 więc za 2000 różnicy nie mamy zamiaru
          tracić nerwów i czasu z powodu niedokładności wykonania bloczków. Pozdrawiam!
    • Gość: El Re: ytong???? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.03.06, 12:05
      My budowaliśmy dom z bloczków 36 cm na pióro-wpust (klejone), produkcji Faelbet
      Żerań. Dom jest ciepły, nic się nie kruszy (ale młotem muru rozbijać nie
      próbujemy), drugą zimę stoi nieotynkowany, nie chłonie wody. Gazobeton ma pory
      zamknięte, nieprawdą jest, że wilgoć chłonie jak gąbka. Ciekawa jestem jaka
      jest wilgotność ścian wybudowanych np. z porothermu, który nie był przykrywany
      przy budowie w czasie deszczu. Na pewno znacznie większa niż przy
      powierzchniowo zawilgoconych bloczkach gazobetonu. Należy się trzymać zaleceń
      dotyczących tej technologii i przykrywać materiał na paletach i w czasie
      budowy. Są różne klasy wytrzymałości i termoizolacyjności - należy się dopytać
      jakie bloczki na fundamenty, jakie na mur. Są też elementy do wypełniania
      stropów (tzw. gary), ciepłe nadproża, kształtki "U". W porównaniu z Ytongiem
      bloczki z Faelbetu są tańsze, nie trzymają jednak dokładnych wymiarów. Każdą
      warstwę trzeba było szlifować. Podsumowując - docieplać nie zamierzamy,
      jesteśmy zadowoleni, ściany równiutkie, oszczędza się na tynku
      (cienkowarstwowy), nie mają domieszek popiołów, promieniotwórczość mniejsza niż
      przy cegle. Tylko ktoś o wyjątkowej złośliwości moze pisać inwektywy pod
      adresem gazobetonu. Poza tym to nie jest materiał typowo polski. Buduje się z
      niego również na Zachodzie. Na pytanie czy Ytong czy inny gazobeton odpowiedź
      powinna być uzależniona od warunków miejscowych (koszty transporu, dostępność).
      Trzeba pilnować wykonawców. Utrzymanie poziomu i pionu to przy gazobetonie
      podstawa murowania. Reszta to pestka. Każdy budujący by potrafił. Argument,
      który przeczytałam, że gazobeton jest zły, bo dach trzeba oprzeć na zbrojonym
      wieńcu świadczy tylko o poziomie piszącego. Każdą ściankę kolankową trzeba
      wzmocnić ciągłym wieńcem żelbetowym (najlepiej) lub też w inny sposób. Inaczej
      dach może się "rozejść" na boki razem ze ścianką.
        • Gość: maruhhh Re: ytong???? IP: *.roehlig.pl 09.03.06, 14:52
          Tak czytam i czytam, i ogarnia mnie przerażenie. Jak fachowcy i „eksperci” w
          taki sam sposób będą mnie przekonywali do zastosowania tej a nie innej
          technologii to chyba odłożę budowę do momentu aż powstanie technologia, która
          nie budzi kontrowersji.
          Dużo lepiej by było gdyby wypowiedziało się więcej użytkowników niż teoretyków.
          Pzdr
          M
          • Gość: El Re: ytong???? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.06, 09:21
            Jest na rynku sporo dobrych pism budowlanych typu Murator, Ładny Dom itp. itd.
            Mają również swoje strony internetowe. Warto tam zaglądać. Na pewno informacje
            tam zawarte są cenniejsze niż rady pana Gienka (Ziutka, Kazia...) budowlańca.
            Opisane są wady i zalety różnych technologii i na pewno znajdziesz to, co
            uznasz, że jest dla ciebie najlepsze. Bo nie ma jedynej dobrej technologii. My
            budowaliśmy przede wszystkim własnymi siłami i dlatego chcieliśmy mur
            jednowarstwowy (duże oszczędności na robociźnie, transporcie materiałów, przy
            pracach wykończeniowych). Z perspektywy kilku lat budowania uważam, że
            zrobiliśmy właściwie. Ale jeśli jesteś tradycjonalistką i wolisz mur
            trójwarstwowy, masz dobrą ekipę, która nie wstawi Ci okien i drzwi po stronie
            muru wewnętrznego itd. itp., to nic nie stoi na przeszkodzie, żeby tak budować.
            Myślę jednak, że niezależnie od wyboru, budując dom trzeba coś wiedzieć o
            budowaniu. Zwłaszcza w Polsce, gdzie stan świadomości i wiedzy budowlańców
            pozostawia niestety wiele do życzenia. Sama się o tym przekonałam. Życzę Ci
            powodzenia. Bo tak w ogóle, budowanie to fajna sprawa.
            • Gość: menda Re: ytong???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 21:15
              Gość portalu: El napisał(a):

              > Jest na rynku sporo dobrych pism budowlanych typu Murator, Ładny Dom itp.
              itd.
              > Mają również swoje strony internetowe. Warto tam zaglądać. Na pewno
              informacje
              > tam zawarte są cenniejsze niż rady pana Gienka (Ziutka, Kazia...) budowlańca.
              > Opisane są wady i zalety różnych technologii i na pewno znajdziesz to, co
              > uznasz, że jest dla ciebie najlepsze.



              koro informacje tam zawarte są cenniejsze od rad budowlańców to kto pisze te
              artykuły? Budowlańcy-teoretycy? Chyba tak - przy wielu "opiniach' umieszczanych
              w tychże pismach trudno nie powstrzymać się od śmiechu. Czasami jest to śmiech
              grozy - właśnie wyczytałem w jednym z owych pisemek o wielkich zaletach systemu
              wykończeniowego elewacji. Autor nawet niezająknął się, że system ten został -
              przed bez mała dziesięciu laty - zabroniony przez władze kilkunastu stanów USA.
              Powód? Banalny - nie nadaje się na budynki docieplane wełną i styropianem.
              Dalej - czytam o elektronarzędziach super firmy, która to wymysliła kolejną
              zabawkę. I znowu autor "zapomniał" dodac, że wykonawcy odchodzą od narzędzi
              tegoż producenta. Powód? Totalna obsuwa w jakości, beznadziejny i robiący wała
              z klientów serwis. Gdy czytam "porady" z mojej dziedziny to... nie będę
              przeklinał - szkoda prądu. Nie twierdzę, że to reguła ale takich "kwiatków"
              jest cała łąka.
              Podobnych bzdur można znaleźć więcej - w każdym numerze. Dla kogoś kto nie ma
              pojęcia o budownictwie takie tytuły mogą być kopalnią wiedzy - to pozory,
              prawdziwą wiedzę zdobywa się przez lata praktyki, poszerzanej o wiedzę
              teoretyczną. Wspomniane pisma bazują na tym drugim składniku, wyłącznie - to
              widać i czuć.
              Wady i zalety technologii opisywane są w zalezności od hojności reklamodawców -
              conajmniej dwa razy w roku redakcje nagabują producentów o możliwości
              reklamowania się w ich periodykach.
              Czy to moja wina, że dobrałaś sobie pseudofachowców? Pech albo niewiedza.
        • Gość: El Re: ytong???? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.06, 09:03
          Pisząc o znaczeniu utrzymania pionu i poziomu przy budowie z gazobetonu
          mocowanego na klej miałam na myśli to, że cienką warstwą kleju niedokładności
          nie wyrównasz a w innych technologiach zaprawą wyrównasz bez problemu. W
          przypadku gazobetonu trzeba ścinać (szlifować) bloczki. Miałam jakiś czas
          ekipę, która zamiast szlifować bloczek to siekierką go równała. A potem jak
          powstały dziury to zalewali ją betonem. Nic dodać nic ująć.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka