Dodaj do ulubionych

problem z parkietem

IP: *.toya.net.pl 01.02.06, 18:42
W jednym z pokoji mam bardzo stary, brudny parkiet. Ogólnie wygląda nieźle
ale niewątpliwie wymaga dokładnego oczyszczenia (cyklinowania?). Wcześniej na
pewno nie był lakierowany, ewentualnie olejowany ale tego nie jestem pewien.
W związku z bardzo ograniczonymi środkami finansowymi zamierzam samodzielnie
wyczyścić parkiet. Czy są jakieś skuteczne sposoby? Podobno można coś
zdziałać szlifierką kątową ew. papierem ściernym?
Mam jeszcze jedno pytanie; podoba mi się surowe drewno, co będzie jeśli
parkietu nie polakieruję ani nie poolejuję, zamiast tego podłoga będzie
pastowana? Jaki będzie efekt?
Obserwuj wątek
    • self-mademan Re: problem z parkietem 01.02.06, 19:08
      zajeździsz szlifierkę:(
      • jarecki_2 Re: problem z parkietem 01.02.06, 19:21
        Pozostaje Ci jedynie metoda naszych Babć. Kiedyś podłogi się "wiórkowało"
        metalowymi wiórkami. Wszelkie inne sposoby, mechaniczne, bez doświadczenia
        pracy takimi maszynami, tylko zniszczą podłogę. Kiedyś widziałem jak
        ktoś "odnawiał" taką podłogę kawałkami szkła, ale to robota na lata. Czy
        zapastujesz, czy „naolejujesz”, efekt podobny.
    • fredi07 Re: problem z parkietem 02.02.06, 00:54
      Przed współczesnymi szlifierkami podłogi się cyklinowało cykliną ręczną. Tylko
      jedno małe ale, trzeba wiedzieć jak ją zrobić, ostrzyć,itd. Szlifierką kątową
      nie uzyskasz jednolitej powierzchni i przy bardzo zniszczonym parkiecie gdzie
      wymagane jest zdjęcie dość grubej warstwy- praca katorżnicza. Pastowanie czy też
      olejowanie bardzo przyciemnia podłogę a przy starym parkiecie wyciąga wszystkie
      przebarwienia. Wiórkowanie nie oczyści bardzo zniszczonego parkietu i rysuje drewno.
      Ręczna cyklina, kto dziś jeszcze potrfi coś takiego zrobić i tym pracować ?
      Jest zrobiona z twardego drewna i wygląda jak bułka kajzerka, rozcięta na
      kanapkę, jeden bok ma prosty. Całość skręca się dwoma śrubami M8 (wydłutowany
      sześciokąt na nakrętkę i gniazdo na łeb śruby), cała powierzchnia musi być
      dobrze wyszlifowana i dopasowana do dłoni a i tak odciski nieuniknione. W środek
      od strony płaskiego boku wkłada się ostrze i mocno skręca. Ostrze robi się z
      piły ,,twoja-moja" lub super stal jest w spręzynach od automatów do zamykania
      drzwi. Szerokość ostrza jakieś 7-8 cm i 4-5 długość. Jak się robi ostrze i je
      ,,zawija " to już może w następnym odcinku.
      PS.
      To, że potrfię ręcznie cyklinować nie znaczy, że dziś jeszcze używam takiego
      sprzętu. Tato jeszcze tak pracował.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka