Dodaj do ulubionych

Pekajaca sciana i podloga

IP: *.e-wro.net.pl 07.09.06, 14:12
W 1992 r. na swej dzialce wybudowalem altanke o pow. 20m2 (4*5m) na
fundamencie o glebokosci okolo 0.7m, z pustakow o polowe wezszych niz
normalnie. Sciany wykonano z pustakow na tzw "pol cegly"
W 2005 r. na scianie nad lewym naroznikiem drzwi zauwazylem ryse, ktora do
sierpnia 2006r sie nie zmieniala. W sieprniu 2006r. po deszczach rysa ta
zmienila sie w szpare a w podlodze betonowej naprzeciw drzwi w odleglosci 0.5m
zaczela rowniez sie pojawiac szpara sugerujaca, ze cos zaczyna sie dziac w
fundamencie.
Czy wystarczy zabezpieczenie w postaci laty na scianie czy tez powinienem
zabezpieczyc fundament? Powstaje pytanie w jaki sposob wzmocnic fundament i
czy to jest konieczne?
Obserwuj wątek
    • ramonka27 Re: Pekajaca sciana i podloga 07.09.06, 16:30
      Skoro sam budowałeś (bez projektu i nadzowu) to teraz moim zdaniem sam sobie
      powinieneś poradzić. Najlepiej udać się do konstruktora i niech on oceni. Nie
      każda rysa jest odrazu obrazem złego fundamentu. A możę ściany się rozchodzą bo
      zapomniał Pan stężyć wszystko wieńcem???
    • Gość: janusz Re: Pekajaca sciana i podloga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.06, 21:53
      zdaje się że przegnił narożny pustak fundamentowy.
      • ramonka27 Re: Pekajaca sciana i podloga 07.09.06, 22:02
        Co zrobił????
        • Gość: janusz Re: Pekajaca sciana i podloga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.06, 22:42
          dosłownie mówiąc siadł fundament .
          • ramonka27 Re: Pekajaca sciana i podloga 08.09.06, 16:11
            Nie koniecznie.
            Mogą rozchodzić się ściany od góry.
            • Gość: janusz Re: Pekajaca sciana i podloga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.06, 20:05
              być może,jednak pęknięta posadzka wskazuje na fundament.robi się takie naprawy
              i nie iest to takie trudne w wypadku gdy nie ma piwnicy.aczkolwiek
              pracochłonne.na razie zrób plombę zgipsu na ścianie i obserwuj czy pęka dalej.
              • Gość: cromwell Re: Pekajaca sciana i podloga IP: *.48.jawnet.pl 08.09.06, 20:28
                ha
                ha
                ha
                piekna akcja panie poruczniku
                gratuluje

                pzdr.
              • ramonka27 Re: Pekajaca sciana i podloga 08.09.06, 20:58
                Pęknięta posadzka na parterze może świadczyć o uplastycznieniu się gruntu pod
                fundamentem i jego stopniowym wywracaniu. Posadzka jako taka nie jest elementem
                konstrukcyjnym i nie przenosi obciążeń na fundament, lecz na podsypkę piaskową
                i grunt. Samo osiadanie fundamentów żadko powoduje pękanie posadzki - chyba, że
                na łączeniu posadzki ze ścianą. Tam jednak powinna być dylatacja, która
                zapobiega takim zdarzeniom.
                • Gość: janusz Re: Pekajaca sciana i podloga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.06, 23:27
                  nie spotkałem ani jednej dylatacji w altankach działkowych choc teoretycznie
                  powinny być.natomiast podobnych uszkodzeń sporo niestety w praktyce . a ten
                  smiech no cóż jeśli nie mamy nic do powiedzenia można się pośmiać.
                  • Gość: cromell Re: Pekajaca sciana i podloga IP: *.57.jawnet.pl 09.09.06, 16:05
                    uwierz w siebie januszu
                    prawie dowiodles swoich racji
                    naczelny konstruktor forum zaczyna wycofywac sie rakiem
                    na 80 % to wina fundamentu
                    jakie rozchodzace sie sciany
                    z czego niby maja sie rozchodzic
                    przeciez to altanka
                    wiec jaka moze byc rozpietosc dachu
                    chyba ze pokryta jest olowianymi plytami o grubosci 5 cm
                    peknieta sciana i betonowa wylewka wskazuje na lichy fundament
                    prawie bo cuda czasem sie zdarzaja

                    nie jestem prorokiem ale daje glowe ze pekniecie jest w narozniku altany
                    gdzie odprowadzona jest woda z rynny
                    albo jakis zbiornik wodny
                    ramonek chyba wie o co chodzi;)

                    pzdr.
                    • Gość: janusz Re: Pekajaca sciana i podloga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.06, 22:00
                      nie opisałem ale zakładałem odległość od rogu do 1.5m i całkowicie się zgadzam
                      ze mogło nastąpić podmycie narożnika które pociągneło za soba opisane wcześniej
                      pęknięcia.i tak się często dzieje.niestety.pozdr.
                    • ramonka27 Re: Pekajaca sciana i podloga 09.09.06, 23:32
                      Już ci mówię z czego mają się rozchodzić - z braku stężenia poprzecznego -
                      czyli prościej mówiąć wieńca.
                      Nie bądź taki dowcipny - bo ja w przeciwieństwie do ciebie umiem przyznać się
                      do błędu i nie jestem wszechwiedzący.
                      Po opisie autora watku - stwierdzam, że może być to zarówno fundament jak i
                      rozchodzenie się ścian. Nie widziałem - nie wiem a prorokiem tak ja TY nie
                      jestem!!!
                      • Gość: cromwell Re: Pekajaca sciana i podloga IP: *.57.jawnet.pl 10.09.06, 09:11
                        albo faktycznie masz klopty z logicznym mysleniem
                        albo masz mnie za glupca
                        i usilujesz wciskac ciemnote
                        upierajac sie przy swoim

                        zastanow sie przez chwile
                        jezeli faktycznie sciana sie rozchodzi
                        z powodu braku wienca , kleszczy itp
                        to jak mocna musi byc zaprawa laczaca sciane
                        skoro wylamala posadzke i fundament?????
                        najlepiej policz sobie
                        jesli znasz takie cudo
                        to przeslij mi namiary


                        pzdr.



                        • ramonka27 Re: Pekajaca sciana i podloga 10.09.06, 10:56
                          OK.
                          Zdradzę Panu pewne opracowanie oceny stanu technicznego pewnego obiektu.

                          Rysa biegnąca pionowo od dachu, aż do ściany fundamentowej. Po wykonaniu
                          odkrywki okazało się iż:
                          - ściana fundamentowa jest monolityczna i nie posiada jakiegokolwiek
                          zarysowania.
                          - łata fundamentowa żelbetowa - brak sladów zarysowania co za tym idzie brak
                          nierównomiernego osiadania.

                          Wykonano nastepnie odkucie wieńca stężającego ściany na poziomie stropodachu.
                          Co się okazało:
                          - brak jest jakiegokolwiek wieńca stęzającego ściany w miejscu połącznie ze
                          stropodachem.
                          - pęknięcie (rysa pionowa) biegnąca od góry ściany do samego dołu jest
                          spowodowana rozepchnięciem ścian przez dach. Dlaczego dach rozepchnął ściany.
                          Stało się tak daltego, że jako monolityczny żelbetowy posiada inną
                          rozszerzalność temperaturową niż ściany murowane. Brak wieńca stężającego
                          spowodował brak elementu stężającego na styku ścian ze stropodachem.

                          Uprzejmie informuję Pana, że moje kłopoty z myśleniem są i tak mniejsze niż
                          Pana kłopoty z mysleniem.
                          W przeciwieństwie do Pana i wielu innych <<PSEUDODORADCÓW>> ja nie potrafię
                          odrazu stwierdzić przyczyny awarii, oraz nie potrafię odrazu określić przekroju
                          elementów konstrukcyjnych BEZ WYKONANIA OBLICZEŃ LUB ODKRYWEK.
                          Jeśli Pan to potrafi, to albo przecenia Pan swoje mozliwości, albo jest Pan
                          poprostu ....... .


                          P.S.
                          Napisałem także, że może być to wynikiem UPLASTYCZNIENIA SIĘ GRUNTU POD
                          FUNDAMENTEM - wie Pan co to znaczy????
                          Natomiast, aby stwierdzić usterkę trzeba pojechać na miejsce, dokonać odkrywek
                          i zobaczyć co jest faktyczną przyczyną pęknięć.
                          • Gość: cromwell Re: Pekajaca sciana i podloga IP: *.48.jawnet.pl 10.09.06, 13:35
                            obiecalem sobie nie odpisywac
                            ale cisnienie mi skoczylo
                            dziamiesz chlopie ze pekniecie podlogi wskazuje na uplastycznienie gruntu
                            albo co gorsze
                            gosc zrobil sobie fundament z kamienia i betonu
                            bez zbrojenia
                            i rozmrozilo skurczubyka
                            w rogu gdzie splywa deszczowka

                            nie pisz glupot o rozchodzacych sie scianach
                            wina lezy ewidentnie w POSADOWIENIU

                            najwyrazniej gosciu sciemnia
                            i ma z tego niezla polewka
                            ale co tam
                            odpowiem
                            projekcik wzomcnienia altanki kosztuje grosze
                            trzeba wzmocnic funadment
                            i zwiazac gora sciany
                            najtaniej wyjdzie stosujac ankrowanie
                            pomysl o pogrubieniu scian
                            podczas silnych wiatrow
                            lepiej wyjsc z altanki;)
                            • ramonka27 Re: Pekajaca sciana i podloga 10.09.06, 14:18
                              A skąd ty GOŚCIU wiesz gdzie leży wina skoro nie widziałeś tego na oczy???
                              Jasnowidz z Ciebie czy co????
                              Skoro jesteś jasnowidzem to powinieneś pzryszłość przepowiadać a nie marnować
                              się na forum jakiejś gazety.
                              Na ciśnienie weź sobie Atenolol albo Propranolol :P:P:P:P
    • konstruktor_bud Re: Pekajaca sciana i podloga 10.09.06, 11:17
      Ja staram się żadko wypowiadać na forum, bo nie jest to najlepsze miejsce do
      wygłaszania swoich opinii.
      Patrząc tutaj widzę, że mam rację.
      Jedna osoba próbuje tłumaczyć powiem nawet, że dość fachowo sprawy związane z
      budownictwem i jest przez to wyśmiewana przez ,,znawców" budowlanych.
      Forum jest ogólnodostepne i opinie tutaj wygłaszają rózni ludzie. Są tacy,
      którym się wydaje że jak przeczytają coś w Muratorze, albo zobaczą w telewizji
      to odrazu są wybitnymi znawcami procesu projektowania.
      Są tacy, co w ogóle nie znają się na wykonastwie i projektowaniu - a
      najbardziej krzyczą na tym forum.
      W końcu są i tacy, którzy znają się na rzeczy i dobrze piszą - ale tych jest
      zaledwie garstka.

      Sprawa altanki - moim skromnym zdaniem należałoby to zbadać na miejscu a potem
      podejmować stosowne kroki.

      Do Pani Ramony:
      Niech się Pani tak nie angazuje w radzenie na forum, ponieważ nie jest to tutaj
      dobrze postrzegane. Chodź Pani wiedza jest duża, bedzie Pani wysmiewana przez
      wszystkich ,,kretynów,, którym się wydaje że wiedzą lepiej. Każdy z nich powie,
      że wie lepiej niż inżynier po studiach. Moja rada na przyszłość jest taka, że
      forum najlepiej służy do tego aby się posmiać i odprężyć po pracy. Nie należy
      tutaj pisać swoich spostrzeżeń bo przecierz nam za to nikt nie zapłaci a tylko
      wyśmieją. Niech sami radzą sobie ze swoimi problemami natury konstrukcyjnej lub
      wykonawczej.

      Mnie najbardzoej śmieszył artykuł pewnej osoby (nie pamiętam imienia), która
      napisała, że dom jest źle zaprojektowany, bo nie widać na elewacjach
      wiatrownic. Z tego wynika, że ów znawca nie ma zielonego pojęcia co to jest ta
      wiatrownica. Inny arytkuł o wycięciu otworu 1,5x2m w płycie żelbetowej bez
      obliczeń - przecież to grozi zawaleniem!!! Nikt tam nie pomyslał o przecięciu
      zbrojenia nośnego.

      Mam tylko nadzieję, że ci ludzie zadający te pytania nie wykonują tych prac tak
      jak im każą ,,znawcy z forum,, - skutki mogłyby być opłakane.

      dr inż. A.Majewski
      • Gość: cromwell Re: Pekajaca sciana i podloga IP: *.48.jawnet.pl 10.09.06, 13:50
        Mnie najbardzoej śmieszył artykuł pewnej osoby (nie pamiętam imienia), która
        napisała, że dom jest źle zaprojektowany, bo nie widać na elewacjach
        wiatrownic. Z tego wynika, że ów znawca nie ma zielonego pojęcia co to jest ta
        wiatrownica. Inny arytkuł o wycięciu otworu 1,5x2m w płycie żelbetowej bez
        obliczeń - przecież to grozi zawaleniem!!! Nikt tam nie pomyslał o przecięciu
        zbrojenia nośnego.

        Mam tylko nadzieję, że ci ludzie zadający te pytania nie wykonują tych prac tak
        jak im każą ,,znawcy z forum,, - skutki mogłyby być opłakane.

        to ja
        to ja
        panie doktorze to pisalem:)

        moj kolejny przesladowca:)
        przeczytaj jeszcze raz
        co pisalem o wycieciu otworu w plycie
        z konetsktu jasno wynikalo ze chodzi o wygodne korzystanie z klatki schodowej
        to chyba normalne ze oslabia sie plyta
        gosciu wiecej ne wszedl na forum
        wiec nie widze potrzeby tlumaczyc wszystkiego ze szczegolami

        jezeli chodzi o wiatrownice Panie Doktorze

        no coz
        sa wiatrownice
        i wiatrownice
        widac ze nie uczeszczal pan na wyklady
        sa wiatrownice schowane;)
        a niektore widac
        golym okiem;)
        np te:
        dachy.bazarek.pl/opis.php/tid,6318/?BazarekID=1032136ac91b52ae1722c9bda7a57262
        zapewniam pana
        ze obie maja istotny wplyw na kostrukcje dachu

        pozdrawiam serdecznie panie doktorze
        • konstruktor_bud Re: Pekajaca sciana i podloga 10.09.06, 14:14
          Proszę Pana.
          Nie musi mnie Pan nauczać ponieważ niedosyć, że posiadam stopień naukowy, to do
          tego jeszcze jestem szczęsliwym posiadaczem uprawnień budowlanych w
          specjalności konstrukcyjno-budowlanej bez ograniczeń włącznie z mostowymi.

          Jak Pan zdobędzie takowe to wtedy porozmawiamy.
          Sprawa druga to nie wiem co to jest to, do czego wkleił Pan link. To chyba jest
          jakieś niepotrzebne coś, co ktoś prubuje wcisnąć nieznającemu się klijentowi.

          Pisząć o wycięciu w płycie naruszył Pan jej konstrukcje, przez co płyta nie
          nadawała się do użytkowania. Takie rzeczy trzeba przeliczać i odpowiednio
          wzmacniać a nie wycinać w nich dziury bez jakiegokolwiek pojęcia o zasadach
          pracy konstrukcji żelbetowych. Doradzając wycięcie bez wzmocnienia nie tylko
          wykazał się Pan brakiem odpowiedniej wiedzy z zakresu budownictwa, ale takżę
          lekkomyślnością i możliwością stworzenia zagrożenia mienia i życia ludzkiego.

          Konstrukcja prawidłowa dachu jest taka, że element wiatrownicowy - stężający
          (nie zawsze konieczny) należy umieszczać od środka konstrukcji - w ten sposób
          nie zobaczymy go od zewnątrz po położeniu wartsw dachowych.

          Serdecznie zapraszam Pana na uczelnię, w której wykładam konstrukcje; myślę że
          kilka wykładów z podstaw konstrukcji budowlanych by się Panu przydało , a
          napewno by nie zaszkodziło.

          Jeszcze jedna moja uwaga - ponieważ kożystam dzisiaj z dnia wolnego i
          przeczytałem kilka Pana wypowiedzi i porównałem z wypowiedziami pani Ramony.
          Porównując wypowiedzi tej Pani i Pana stwierdzam, iż Pani ma pojęcie o
          projektowaniu konstrukcji, chodź nie zawsze stosuje trafne rozwiązania.
          Pan natomiast stwarza zagrożenie sugerując ludziom, nieznającym się na
          budownictwie takie rzeczy jak wycinanie płyty żelbetowej i to jeszcze w takim
          stopniu.

          Naprawdę możę Pan sobie darować odpisywania na moje spostrzeżenia - ale niech
          Pan nie stwarza zagrożenia.

          Jadnocześnie uprzedzam wszystkich forumowiczów przed doradztwem tego pana.



          dr inż. A.Majewski
          • Gość: cromwell Re: Pekajaca sciana i podloga IP: *.48.jawnet.pl 10.09.06, 14:40
            ramonek
            mam kumpla
            major wp
            fajny gosc
            ale jak tak spojrze z boku
            mysle sobie
            zeby nas czasem nie zaatakowali

            dziecinada

            over
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka