krwawy.lolo
25.04.26, 14:00
U mnie od tygodnia bodaj, na Placu Zebrań Ludowych w Bad Cannstatt odbywa się copółroczny festyn. Z piwnokiełbasianokurczakowymi namiotami, karuzelami, diabelskimi młynami i innymi, plebejskimi atrakcjami.
W porządku, ot, jarmark. Jednego nie rozumiem, i nie chcę rozumieć. Dlaczego część gości imprezy musi się przebierać w drindle i lederhozy? Skąd skłonność do rolniczego obciachu? eMatka przebiera się?