Dodaj do ulubionych

sposób na ogrzewanie-kominek.Co sądzicie?

14.02.07, 09:59
hej ja mam znowu pytanie odnośnie ogrzewania,czy na taki maleńki
domek jak ja buduję(60 m2) nadawałby się kominek z płaszczem wodnym?bo mamy
zamiar dać c.o(na węgiel) ,ale zastanawiam się nad kominkiem.A słyszałam,że
koszt
takiego kominka(instalacja) to ok. 10.000 .A C.O wyjdzie mnie ze wszyskim
ok. 5000.Wiadomo,że zalezy mi na ciepłej wodzie biezącej a nie wiem czy taki
kominek mi to da,ma ktoś może coś takiego w domu? podzielcie się proszę
opiniami
Obserwuj wątek
    • Gość: maja Re: sposób na ogrzewanie-kominek.Co sądzicie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.07, 11:44
      Zgodnie z przepisami prawa budowlanego kominek nie możw byc jedynym źródłem
      ciepła w domu jednorodzinnym. Musisz miec cos jeszcze.
    • m.w Re: sposób na ogrzewanie-kominek.Co sądzicie? 14.02.07, 11:55
      Ja ogrzewam niecałe 100 m kominkiem z rozprowadzeniem grawitacyjnym - spokojnie
      wystarczy ale wodę mamy z termy.
      Co do drugiego źródła ogrzewania - w garazu leżą konwektory. Tylko w pokoju
      syna stał grzejnik - tak na wszelki wypadek.
      Niby mamy w planach C.O. gazowe + woda ale sama nie wiem czy to potrzebne.
      • Gość: Sas Re: do m.w IP: *.net81.citysat.com.pl 14.02.07, 15:25
        Ogrzewanie kominkowe - grawitacyjne -to . moim zdaniem -wielka porażka. Dom co
        2 lata nadaje sie do malowania. No chyba ,że okopcone ściany komuś nie
        przeszkadzaja . Sas
        • jan-w Re: do m.w 14.02.07, 17:10
          Po co piszesz takie bzdury? Mam kominek (i to otwarty), używany regularnie od
          ponad 3 lat i nie ma najmniejszych śladów sadzy. Wielu moich znajomych,
          podobnie. Nic nie muszę malować. Być może zetknąłeś się z jednostkowym
          przypadkiem, źle wykonanego kominka, ale nie opisuj tego jako reguły. Widocznie
          tobie, albo komuś z twoich znajomych, ktoś spartaczył pracę.
          • Gość: Sas Re: do m.w IP: *.net81.citysat.com.pl 14.02.07, 17:47
            To po kiego produkowane sa filtry ,które oczyszczaja / troszke / ciepłe
            powietrze z kominkowych nawiewów? Nie pisze o sadzy tylko brudnym cieplym
            powietrzu.Nie jest to przypadek jednostkowy tylko reguła. A moze Ty nie widzisz
            lub nie chcesz widzieć swoich brydnych ścian ? Sas
            • jan-w Re: do m.w 14.02.07, 18:54
              Ja po prostu nie mam brudnych ścian, moi znajomi także. W prawidłowo
              zaprojektowanym i wybudowanym kominku, wszystkie produkty spalania, wydobywają
              się kominem, na zewnątrz, nie do środka. Powtarzam: w prawidłowo wykonanym. Co
              to jest brudne ciepłe powietrze? Jeżeli brudne, to znaczy, zanieczyszczone
              spalinami, a to jest nieprawidłowe.
          • Gość: anonim Re: hej, hej, hej panie Jan-w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.07, 19:48
            Widzialem taki "salon" z kominkiem na srodku. To wyglada jak wedzarnia. Tak
            wiec zgadzam sie z tym, ze jezeli brudne sciany nie przeszkadzaja to kominek
            jest ok. Ja osobiscie nie widze kotlowni i wedzarni w pokoju dziennym swojego
            domu.
            • jan-w Re: hej, hej, hej panie Jan-w 14.02.07, 20:18
              To znaczy, że nie widziałeś prawidłowo wykonanego kominka. Równie dobrze, można
              napisać, że nie ma sensu stawiać ścian z cegieł, gdyż postawione krzywo, pękają.
              Brama elektryczna jest zła, gdyż źle zamontowana, nie działa. Instalacja okien
              jest bez sensu, gdyż nieuszczelnione wyziębiają dom itd itd. Kominek musi
              instalować FACHOWIEC, nie szwagier.
              • Gość: Sas Re: do jan-w IP: *.net81.citysat.com.pl 14.02.07, 20:29
                I jeszcze - kominek z otwartą komora spalań to ,też porazka . Palące sie
                płomienia zużywaja tlen znajdujacy sie w pomieszczeniu co może powodowac ,że
                domownik NIE WIDZI BRUDNYCH ŚCIAN. A to że nawiewy brudza a otwarta komora
                zużywa tlen to moze Ci powiedzieć nawet szwagier. Sas
                • jan-w Re: do jan-w 14.02.07, 21:04
                  Twój post, dowodzi, że jesteś całkowitym ignorantem w zakresie budowy kominków.
                  Przestaje mnie dziwić, że wypisujesz takie bzdury. Do paleniska kominka
                  otwartego (a dobrze też zamkniętego), doprowadza się powietrze z zewnątrz,
                  specjalnym kanałem, wprost do paleniska. Nie zużywa się więc powietrza z
                  pomieszczenia, o czym wie każdy, kto ma minimalna wiedzę na temat kominków.
                  Przestudiuj trochę temat, zanim zaczniesz się wypowiadać ;-) Naprawdę myślisz,
                  że te miliony ludzi używające kominków otwartych, od tysiąca kilkuset lat,
                  zatruwały sobie powietrze?
                  • Gość: Sas Re: do jan-w IP: *.net81.citysat.com.pl 14.02.07, 21:30
                    Znaczy sie płomyczki wybieraja - bierzemy tylko z dolu z góry nie. Do
                    paleniska zamknietego - obowiązkowo a nie dobrze jest. Ludzie którzy używali
                    kominkow otwartych od tysięcy lat , palili w jaskiniach , później w zamkach w
                    których komnaty kominkowe miały gabaryty dzisiejszych domów i z tlenem nie było
                    problemów.Natomiast otwart komora w salonie 30-40m2 przy szczelnych okmach i
                    ocieplonym domu to wbrew sztuce . Może Ty zapytaj kogos kto sie na tym zna.
                    Osobiście byłem w wielu domach , ale kominka z otwartą komorą nie widziałem .
                    Otwarta komora to oczywiscie niebezpieczeństwo trzaskajacych iskier i
                    otwartego ognia który zawsze dla domownikow jest niebezpieczny. Jak zostawić
                    palący sie otwarty kominek i np. pójść z kumplami na piwo. Sas
                    • jan-w Re: do jan-w 14.02.07, 22:11
                      Poczytaj. Poucz się. Jak pisałem mam otwarty kominek w w salonie ponad 40 m2 ze
                      szczelnymi oknami i ociepleniem. Nie ma żadnych problemów. Za prawidłowe
                      odprowadzanie dymu, odpowiadają zupełnie inne parametry. Podać kilka linków, czy
                      sam znajdziesz? Nie ma problemu z poborem powietrza z pomieszczenia, skoro jest
                      wlot z zewnątrz. Popytaj fachowców. Twoja książkowa wiedza, nie przystaje do
                      rzeczywistości. Ja piszę o tym co znam z z codziennej obserwacji w domu moim i w
                      domach przyjaciół. Ty o czym coś tam przeczytałeś, albo obejrzałeś w
                      spartaczonych wykonaniach. Wierzę że nie widziałeś prawdziwego (otwartego)
                      kominka. Dlatego piszesz takie rzeczy.
                      • Gość: Sas Re: do jan-w IP: *.net81.citysat.com.pl 15.02.07, 10:32
                        Mój kominek to katfok z wkładem Spartherma. Powtarzam , bylem w wielu domach
                        i nigdzie nie widziałem kominkow z otwartą komora . W restauracji -tak. Jeżeli
                        jestes zadowolony i ten rodzaj kominka spełnia Twoje wymagania to bardzo
                        dobrze. Każdy robi to co lubi - ja o kominku z otwarta komora nie chciałem
                        nawet slyszeć . Ale to ja. Sas
            • Gość: jarek Re: hej, hej, hej panie Jan-w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.07, 10:36
              Jeżeli ktoś jest nałogowym palaczem tytoniu - dla niego smród to coś
              normalnego . Sam śmierdzi na odległość i co najgorsze o tym nie wie ..
              • Gość: Sas Re: do jarek IP: *.net81.citysat.com.pl 15.02.07, 11:07
                Nie za ostro? Sas
        • m.w Re: do m.w 15.02.07, 11:50
          jakie okopcone ściany :o
          przeciez nie grzeje dym z kominka tylko ciepłe powietrze !
          • Gość: mif Re: do m.w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.07, 11:55
            > przeciez nie grzeje dym z kominka tylko ciepłe powietrze

            ...i brud (kurz) "się osadza" ...
            prawa fizyki
            • m.w Re: do m.w 15.02.07, 12:09
              no ale bez przesady, nie tak żeby trzeba było od razu malować !

              a wspomniane malowanie co dwa lata to u mnie i tak konieczność - przy dziecku
              i 2 psach więc nie dramatyzujmy ;)



Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka