Dodaj do ulubionych

Ja się chyba poddaję...

11.01.05, 19:04
Z tym decoupage, nie wychodzi jakbym chciała i już KROPKA
A na dodatek- dziecko wpadło do kuchni i na rzeczy robione przez kilka dni i
lakierowane "hurtem" wylało kubek z wodą- efekt- wszystko się pomarszczyło, z
zaciekami- tylko do śmietnka się nadaje.
Ale mam dzionek dzisiaj sad
Obserwuj wątek
    • surtout Re: Ja się chyba poddaję... 11.01.05, 19:14
      Ani mi się waż poddawać. Może, w miarę możliwości (dzieciowo-transportowych)
      mogłybyśmy podekupażować razem. Nie twierdzę, że moje umiejętności są
      wyjątkowe, ale zawsze to raźniej... Żeby Ci poprawić humor, mój syn wraz z
      kotem rozniósł mi dziś po mieszkaniu część serwetek na drobne kawałeczki.
      Dogadali się, łobuzy...
      • kasiaba1 Taaa, mogło być gorzej... 11.01.05, 19:24
        Bo właśnie miałam w pokoju na podłodze rozłożone wszystkie moje serwetki i je
        segregowałam, mógł mi na to wylać...
        Tylko może to nawet byłoby i lepiej, dałabym sobie spokój i już.
        • surtout Eeee tam... 11.01.05, 19:32
          Zjedz sobie coś słodkiego, to Ci podniesie poziom serotoniny i od razu będziesz
          mieć lepszy humor. Ja się już uodporniłam na takie przygody, bo mój syn należy
          do wybitnie uzdolnionych psotników (kot też).
          • kasiaba1 Zjadłam... 11.01.05, 19:35
            słoik dżemu wiśniowego i nie pomogło sad
            • toxicloki Re: Zjadłam... 11.01.05, 19:46
              no Ty mi sie nie waz poddawacsuspicious jak jeden sloik nie pomogl, zjedz drugi... i tak
              do skutkuwink poza tym moglo byc gorzej - moj maz to mnie tak wspiera w
              dzialalnosci dekupazowej, ze juz sam probuje i planuje mi materialy podkradac!
              farby niech sobie bierze, ale skubaniec chce mi buchnac segregator!(a juz tylko
              jeden do obrobki mamsad wyobrazasz sobie?! nie dosc ze chlop w warsztacie, to
              jeszcze podbierajacy polprodukty! ehhh... dobrze ze poki co dal sie namowic na
              cwiczenie grafiki(tu sie nalezy hold ku czci surtout, dzieki ktorej wpadlam na
              ten pomyslwink) moze zapomni albo go to wciagnie?smile tymczasem poloz dzieci i meza
              spac, maszeruj do stolu, wyjmuj farby, kraka i cos do ozdobienia i czekam na
              foto co ci wyszlosmile
              • justek20 Re: Zjadłam... 12.01.05, 08:56
                jec jec dzemiki(O: Beda sloiczki do dekupazowania.
    • anek.anek Re: Ja się chyba poddaję... 11.01.05, 20:17
      a to się zepsuło i nie da się poprawić, włóż do wody, wyczyść i zaczynaj od
      początku. W ciepłej wodzie wszystko ładnie zejdzie. Bądź uparta. I zrób sobie
      ładny słoik na ten dżem - jak w przyszłości coś ci nie wyjdzie, to będziesz
      miała podwójną osłodę.
    • anek.anek a poza tym widziałam zmywarkę! 11.01.05, 20:34
      i jak to "nie wychodzi"? Wychodzi, wychodzi!
    • agata781 Re: Ja się chyba poddaję... 12.01.05, 09:33
      Ja wiem że to może paskudnie zabrzmieć ale to mówi mi często moja 85-letnia
      babcia:"dziecko kochane,pamiętaj babcine hasło dnia:ZES...J się a nie daj się!"
      I ja właśnie tego się trzymam(jak pijany płota)
      smile))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka