W niektórych wątkach Forumki Kochane wpominałyście, że po którejs warstwie
lakieru mozna przeszlifować "wyrób" i bedzie wyglądał bardziej jak namalowany.
Tak sie właśnie zastanawiam, jak sie do tego zabrać w praktyce. I czy w ogóle.
Robie teraz drugą stronę debiutanckiej deseczki [bo na pierwsza jakos mnie nie
zachwyca ;P] i przykleiłam po prostu na drewno dośc spory motyw z serwetki.
Oczywiscie sie pomarszczyła miejscami. I po pierwszej warstwie lakieru troche
odstaja te marszczenia. Lakierować dalej, tak..? Ile warstw? Czy po którejś
szlifowanie papierem ściernym[??] nie zedrze serwetki a da efekt wygładzenia
i.. "płaskości"? Czym to szlifowac? Papierem ściernym? Kupiłam najdrobniejszy
w Leroy M.- 320 chyba na nim jest oznaczenie, były jeszcze jakies takie
"wodoodporne" czy cos takiego, nie w zółtych arkuszach a w szarych

))
zapytałam Pana do czego one są, bo były drobniejsze jeszcze, ale Pan mi
powiedział, że one sa np do lakierów samochodowych etc, a te "żółte" do
drewna. Więc mam ten do drewna, ale wydaje mi sie, że dośc ostry jest i by mi
wszystko porysował...
Całośc szlifowac, jeśli w ogóle? Czy miejsca "odstajace"?
kjkk_jak_zwykle_w_rozterkach