Dodaj do ulubionych

początkujące decoupażystki

16.11.05, 11:59
witajcie,
ponieważ sama jestem w 100% początkująca i dopiero zaczynam swoją przygodę,
pomyślałam, że na pewno jest na tym forum jeszcze kilka podobnie nowych osób:-
)

Może powymieniamy się tutaj swoimi doświadczeniami? Bo w kilka osób zawsze
jest raźniejsmile

Ja oczekuję dzisiaj mojej pierwszej paczki z farbami i już się nie mogę
doczekać

A zainteresowałam się decoupage, ponieważ nigdy nie miałam zdolności
plastycznych, choć lubię otaczać się ładnymi przedmiotami i spodobała mi się
idea tworzenia pięknych przedmiotów bez koneicnzości malowania motywówsmile

Mam nadzieje, że znajdzie się jakaś początkująca osoba, która zechce pogadać.
A jeśli jakaś mistrzyni zechce podzielić się swoją wiedzą, to też bardzo mnie
to ucieszysmile

Pozdrawiam!
Obserwuj wątek
        • wiola22 Re: początkujące decoupażystki 16.11.05, 13:31
          Witajcie!!! Ja też jestem początkująca i podobnie jak bric-a-brac nie posiadam
          zdolności plastycznych. Myślałam że da się to jakoś obejść smile)) w tej technice
          no ale nie do końca. Metodą prób i błędów jakoś przebrnęłam przez malowanie ,
          lakierowanie i naklejanie serwetek ale jedyne co mi nie wychodzi to cieniowanie.
          Tutaj właśnie przydałyby się te zdolności plastyczne ktorych nam braksmile))Patrząc
          na prace niektórych dziewczyn na tym forum i na ich piękne cieniowania to
          poprostu mam ochotę się poddaćsad((Piszcie jak Wam idzie z cieniowaniem , może
          macie jakieś patenty dla takich lewusów jak ja.Pozdrawiam
          • bric-a-brac Re: początkujące decoupażystki 16.11.05, 18:37
            Witajcie!

            Niki,
            farby kupiłam na allegro, mam nadzieje, że się sprawdząsmile Książki nie
            kupowałam, będę się opierać na wiadomosciach z tego forum i z kursu Kasiabysmile

            Wiolu,
            Też o tym pomyślałam, że nie będę umiała cieniowaćsad Bo też jestem zacofana
            plastycznie:-p Ale może się nauczęsmile Razem się nauczymysmile Najpierw pouczę się
            decou bez cracków, jak mi będzie w miarę ładnie wychodzić, to rzucę się na tę
            pęknięcia... Kupiłam już serwetki, przygotowałam sobie kilka przedmiotów do
            udekorowania. Jak coś zrobię i nie będę się wstydzić to wkleję zdjęcia. Ale jak
            wyjdzie tragicznie, to pewnie nie wkleję:-p

            Pozdrawiamsmile
            ps. skąd jeteście? ja Warszawa
            • greglis Re: początkujące decoupażystki 16.11.05, 18:53
              Witajcie w gronie zakręconych smile
              Tutaj na pewno znajdziecie wiele ważnych informacji na temat decoupage'u
              Możecie spokojnie zacząć od klasycznego decoupage'u bez
              cieniowania,craków.Wystarczy motyw i lakier.Radzę też spróbować z
              papierami,serwetki wbrew pozorom są ciężke w stosowaniu.Drą się i marszczą.
              I pytajcie śmiało smilejeśli z czymś będą problemy
              • bric-a-brac Re: początkujące decoupażystki 16.11.05, 18:56
                o witaj, Greglissmile

                to ja chcę spytać o farby, tutaj już pytałam, ale nikt nie odpisał:
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23390&w=28158247
                chodzi o to jaką kupić farbę (białą) czy emulsję czy emalię, bo pogubiłam się
                trochęsad ???

                z góry dzięki!
                • greglis Re: początkujące decoupażystki 16.11.05, 19:45
                  Potrzebna jest farba podkładowa,akrylowa emulsja do powierzchi drewnianych i
                  metalowych.Ta do ścian się nie nadaje.Wystarczy się w sklepie budowlanym
                  zapytać i spokojnie coś doradzą.Z doświadczenia też wiem że zamiast białej
                  przydaje się odcień kości słoniowej.Bardzo często jest tak że maluję tym
                  kolorem jako podkład ,przyklejam motywy i lakieruję.Biały jest jednak za biały
                  (ale to brzmismile)Przydają się również farby akrylowe "artystyczne" w tubkach lub
                  malutkich buteleczkach do cieniowania czy uzupełniania motywu.Nie jest
                  koniecznością kupowania wielkich zestawów.Wystarczy 5-6 kolorów
                  podstawowych .Można z nich wymieszać wszystkie inne kolory
      • saba871 Re: początkujące decoupażystki 08.01.06, 21:58
        ja rowniezsmile..jeszcze nic nie stworzylam..zbieram przedmioty i buszuje na
        forum...
        Ale zdazylam juz zawrzec znajomosc z 2-ma fantastycznymi dziewczynami ktore
        naprawde duzzo mi wyjasniaja...mam nadzieje ze wkrotce poznamy sie
        osobiscie..tak jak mamy w planachsmile
        naprawde juz jest wspaniale...ja juz dostalam obledu...12 godz przed kompem non
        stop...jeszcze troche a nic nie bede widziala poza swiatem procz decu smile
        pozdrowienia dla wszystkich
        dziekuje Wam dziewczyy Reniu i Agnieszko!
    • margot34 Re: początkujące decoupażystki 16.11.05, 19:50
      Moje doświadczenie w materii decou też znikome, ale motywacje miałam podobną i
      jak na razie nie czuję sie rozczarowana. Rodzina i znajomi też chwalą, ale
      spróbowali by tego nie robić smile))
      Zaczynałam od takiego zestawu z creativ hobby (doniczka, farby, krak, haftgunt,
      lakier).To dobry, choć dość drogi sposób na rozpoczęcie tej przygody. Potem
      klasyczne decou i oblepianie serwetkami przedmiotów, które i tak miały być
      poddane utylizacji smile
      Cieniowań na razie unikam. Zdjęć nie prezentuję, bo nie mam cyfrówki sad ale
      niech no tylko ją dopadnę!
      A odpowiadając na pytanie w sprawie farb - EMALIA akrylowa do metalu i drewna (w
      każdym markecie budowlanym) - najlepiej biała + barwniki (tempery, barwniki z
      marketów albo np. farby akrylowe - były niedrogie w Rossmanie - więcej o tym w
      linku forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23390&w=31041702&a=31041702
      uffff... ale się rozpisałam smile
      • bric-a-brac Re: początkujące decoupażystki 16.11.05, 19:56
        kurka, i znowu na przemian słowo 'emalia' i 'emulsja':-o
        i co ja biedna mam kupić?

        Margot, ja właśnie już mam komplet farb w tubkach,ale chce go oszczędzać, żeby
        nie zbankrutować tak szybko na nowym hobbysmile
        w sobotę wybieram się do budowlanego marketu kupić farbę i jeszcze parę rzeczy
        chętnie przeczytam temat, do którego wkleiłaś linksmile
        dzięki!
        • margot34 Re: początkujące decoupażystki 16.11.05, 20:10
          Uwaga, cytuję z opakowania smile
          "Wodna emalia akrylowa". Ta moja jest firmy MALFARB, ale kupując ją kierowałam
          się ceną, innych producentów tez się nada. Byle wodorozcieńczalna i akrylowa.
          Najtańszy sposób to własnie zakup dużej puszki białej farby i dodawanie
          barwników by uzyskać taki kolor jakiego potrzebujesz.
          Acha, co do książek - odradzam pozycję "Decoupage. Ozdabianie przedmiotów
          techniką serwetkową" Marceli Hudovej. Przepiekne i bardzo inspirujące sa włoskie
          ksiązki
          decu.pl/sklep/index.php?cPath=41&topSsid=5d6fd86a00a98f7f7ecd535f4c0b1198
          Ale nie są niezbędne. Na tym forum naprawdę są wszystkie informacje potrzebne
          dla początkujących, tylko trzeba zaprzyjaźnić się z wyszukiwarką :- )))
          i na początku przekopywac sie, czytac, czytac czytać...
      • jaroosi Re: początkujące decoupażystki 16.11.05, 20:00
        No to i ja witam. Też jestem poczatkujaca i jak sam amówię o sobie "żółtodziób".
        Jełsi chodzi o malowanie i stosowanie kraka do peknięc to przebrnęłąm bez
        większych problemów, chociaż zawsza korzystałam z rad wspaniałych
        doświadczonych forumowiczek. Natomiast największą moja zmorą są cieniowania.
        Takie piękne na dziełach innych dziewczym, a mnie nie wychodzą. Próbowałam
        pędzelkiem, tak siak owak...i raczej marnie. Włąsciwie to najlepiej rozmazuje
        mi się palcem, ale czy to jest cień, chyba nie, to raczej nowy rodzaj
        decoupage. Zrobiłam kuzynce na prezent 2 segregatory, była zachwycona - no ale
        ona wogóle nie ma o tym pojęcia to mogło się jej podobać. Napiszcie jak sobie
        radzicie z cieniowaniem smile))
        • bric-a-brac Re: początkujące decoupażystki 16.11.05, 20:03
          jak tylko zabiorę się za sztukę cieniowania, dam znaćsmile

          a teraz mam dylemat jaką kupić farbę akrylową do rozcieńczania: emalię czy
          emulsję? są też chyba podzielone zdania co do tego, cze taka do ścian się
          nadaje czy też szukać takiej do drewna...
          • jaroosi Re: początkujące decoupażystki 16.11.05, 20:10
            Ja mam szybkoschnącą emalie akrylową do drewna i metalu firmy NOBILES.
            Rozcieńcza się ją, w razie potrzeby, wodą. Za puszke o,4 L zapłaciłam cos 12 zł
            i n asporo mi wystarczyła. Do tego kupowałam płynny koncentrat pigmentowy, w
            takich buteleczkach za ok. 5 zł jedna. Kilka kolorów i robiłam rózne odcienie.
            Sprawdziło mi się na puszce, papierze i drewnie. Oczywiście wszystkie najpierw
            dokładnie matowiłam papierem. Z tego co wiem to te farby do ścian NIE nadaja
            się !!!!
    • niki129 Re: początkujące decoupażystki 16.11.05, 21:16
      Wiecie co ja to czytam to az sie boje zaczac, te farby, emalie, itp mam metlik
      w glowie i zdecyduje sie na kurs Musze zaoszczedzic troche pieniedzy i zobacze
      to od podszewki. Szkoda ze dopiero 26 listopada jest klasyczny decoupage w
      Warszawiesad Ja juz sie nei moge doczekac.
      • bric-a-brac Re: początkujące decoupażystki 16.11.05, 21:23
        jak mam 100zł przeznaczyć na kurs, to wole za to materiały kupić, a poczytać
        trochę tutuaj na forum.... no chyba, że dla kogoś taka stówka do mało

        jak już się czegoś nauczę, to dopiero wtedy rzucę się na kurs, bo wtedy chociaż
        z niego więcej skorzystamsmile teraz pewnie by to przeze mnie przeleciało,
        zachwyciłabym się ideą, ale w praktyce niewiele bym zapamiętała i użyła we
        własnych dziełach

        Niki, przecież na podstawie informacji z tego forum można sporo zrobićsmile Ja
        też jestem z W-wy, jak będziesz chciała się jakimiś serwetkami powymieniać np
        daj znaćsmile
          • bric-a-brac Re: początkujące decoupażystki 16.11.05, 22:00
            hej!
            jestem za, tyle tylko, że najpierw muszę się czegoś sama nauczyćsmile

            mam nadzieje=ę, że w weekend uda mi się kilka dzieł wykonać, żebym chociaż
            wiedziała czy to zajęcie dla mnie czy też kompletnie się do tego nie nadaję:-p
            • niki129 Re: początkujące decoupażystki 16.11.05, 22:02
              Ok to sprawdz swoje sily ja jeszcze nei zaczelam - czekam na ksiazke. Po
              weekendzie sie odezwij i wtedy mozemy sie umowic, peweni sie od ciebie czegos
              naucze , mam nadziejej ze bedziesz miala owocny weekendsmile Ja mieszkam na
              Ursynowie jakby cosmile
                • wiola22 Re: początkujące decoupażystki 16.11.05, 22:42
                  Ja też jestem z W-wy więc jakby jakieś spotkanko to się piszę , niestety tylko
                  popołudniami bo mam dzieciaka i dopiero jak mąż wraca z pracy mam wolny czas.
                  Korzystając z okazji, mam pytanie do doświadczonych w sprawie cieniowań. Czy
                  używacie jakiegoś medium do cieniowania. Nie mogę sobie z tym poradzić,
                  powierzchnia pomalowana akrylem jest dosyć śliska i zamiast cieniowań wychodzą
                  mi jakieś mazaki.Co zrobić żeby te kolory przechodzily płynnie jeden w
                  drugi.Doradzcie coś bo się chyba załamię.Pozdrawiam
    • anqa3 Re: początkujące decoupażystki 17.11.05, 00:04
      Witam! Ja również jestem z W-wy i jestem już tylko o jeden mały kroczek od
      ropoczęcia swojej przygody z decoupage. Bardzo spodobały mi się efekty pracy
      forumowiczek. Swoim zapałem zaraziłam nawet męża, który chce abym spróbowała
      zrobić coś takiego i co ważniejsze da mi nawet na to kasę!

      Kupiłam już emalię akrylową, zostały mi jeszcze pigmenty i lakier. A propos
      jakie kolory kupić na początek? Chciałam ze 3 kolory, a pierwszą pracę planuję w
      beżu. Wystarczy żółty i brąz?

      Tak sobie myślę, że udany decoupage będzie fajnym świątecznym prezentem dla
      najbliższych. Myślicie że się wyrobię z czasem? A jak nie wyjdzie, to trudno,
      pobiegnę po czekoladki..
    • 131mariola Re: początkujące decoupażystki 17.11.05, 02:03
      Witam!
      Mam kilka uwag dotyczących cieniowania,do eksperta mi daleka ale metodą prób i
      błędów sprawdziłam że do cieniowania niezbędne jest medium które powoduje że
      farbka jest bardziej delikatna,lepiej się rozprowadza,i dłużej schnie można nią
      dłużej cieniować.Polecam:
      1.Medium Pittorico 80ml.-12zł w www.naszehobby.pl
      2.Medium laserunkowe 59ml.-10.45zł w www.creativehobby.pl
      3.Opóżniacz do farb Stemperi 50ml.-13zł w www.decu.pl
      Do medium dodajemy wybranego koloru ja używam farbek akrylowych w tubkach
      (niedrogo a dużo kolorów)zasada jest taka że więcej medium mało farbki,polecam
      rozrabianie małych ilości(koło 1/2 łyżeczki)można na spodeczku tak
      przygotowaną farbką cieniujemy delikatnie od brzegu wzorku można rorcierać
      pędzlem,gąbką albo pędzelkiem z gąbki.Następny kolor nakładamy gdy wyschnie
      poprzedni inaczej sie zbryli.I jeszcze jedna sprawa do malowania bardzo dobre
      są farby Dulux-wodna emalia akrylowa można stosować na
      drewno,metal,karton,szkło,gline koszt to 15zł za 0,5litra duży wybór
      kolorów,używam tez farbek Hobby Acryl Mat z www.creativehobby.pl 59ml.-9zł.
      Mam nadzieję że choć troche pomogłam.
      Mariola
      • bric-a-brac Re: początkujące decoupażystki 17.11.05, 08:34
        czesc Anqasmile
        jak braży to chyba wystarczy klilka żółto-brązowych pigmentówsmile Może najpierw
        kup jakieś serwetki, to będziesz do motywu dobierać
        I mój jeszcze-nie-mąż też pomaga mi gromadzic materiały i też bardzo mu się
        podoba. No jasne, że to fajny prezent, też o tym pomyślałam, tylko nie wiem
        jeszcze czy sie w ogole nadam do takich pieknosci:-p

        Mariola,
        pewnie, ze pomogłassmile ja mialam klopot z ta emulsja/emalia, ale juz teraz
        wiem, ze na pewno emalia. I faktycznie moze kupie tego duluxa, bo firma
        sprawdzila sie przy remoncie mieszkania:-p
        a takie medium kupoie sobie, jak juz sie nauczce zwyklego decou. Potem
        przyjdzieczas na zakup cracka, a potem medium. No chyba, że wcześniej wygram w
        totka, wtedy kupię wszystko jednocześnie:-p
        Ale dziękujemy za pomocsmile Zaglądaj częściej!
      • wiola22 Re: początkujące decoupażystki 17.11.05, 10:46
        Oczywiście, że pomogłaś. Następne cieniowania będę robiła już z medium. Ciekawe
        tylko czy firma Rayher ma takie medium bo mam niedaleko do Empika w którym
        sprzedają ich produkty.Właśnie dzisiaj odebrałam przesyłkę z pudełkiem
        drewnianym na chusteczki zakupionym na Allegro. Postanowiłam sobie, że tego to
        już nie mogę zepsućwink)) Narazie wyżywam się na pojemniczkach po herbatkach dla
        dzieci, chociaż trudne są do malowania bo ich powierzchnia jest śliska.Jednak za
        radą jednej z przemiłych i doświadczonych koleżaneksmile zaopatrzyłam się w
        wałeczek do malowania i jakoś to idzie. Może jeszcze ktoś podrzuci jakieś swoje
        uwagi dotyczące cieniowania. Pozdrawiam
        • dotkat Re: początkujące decoupażystki 17.11.05, 15:18
          Cześć, Ja też nie należę do bardzo doświadczonych dekupażystek, ale jeśli
          chodzi o cieniowanie to Greglis na kursie dekupażu klasycznego uczy cieniowania
          gąbeczkami i myślę że na początek jest to bardzo fajny sposób cieniowania.
          Nawet dla osób mniej uzdolnionych plastycznie tak jak ja smile)
          • wiola22 Re: początkujące decoupażystki 17.11.05, 15:28
            No tak, pewnie pod okiem doswaidczonej to można się nauczyć. Ja też próbowałam
            gąbeczką ale to co mi wychodzilo to byl koszmar.Po prostu jakieś ciapy..No a na
            kurs raczej mnie nie stać a może nie tyle nie stać, co wolę te pieniążki
            przeznaczyć np. na materiały. Chociaż nie jestem pewna czy nie lepiej byłoby iść
            na kurs bo inaczej materiały mogą się nie przydaćsmile))
            • dotkat Re: początkujące decoupażystki 17.11.05, 16:31
              Myślę że na kurs nie trzeba iść - chociaż warto, dużo dają też prezentacje
              takie jak ta zorganizowana przez Zeberkę w sklepie Smart. Na takich
              prezentacjach można się również trochę nauczyć, zwłaszcza jeśli osoba
              prezentujaca technikę ozdabiania przedmiotu tak cierpliwie odpowiada na pytania
              jak robiła to Zeberka. Poza tym, przy okazji uczestnicy też wymieniją się
              własnymi doświadczeniami dotyczącymi techniki wykonywania różnych rzeczy jak i
              materiałów dlatego warto uczestniczyC w takich pokazach smile)
    • m.arcy Re: początkujące decoupażystki 17.11.05, 15:50
      Witajcie! i mnie dopadła mania decupażowaniasmile Dziś przyszła paczka z decu.pl
      (BTW błyskawiczna wysyłka). O matko! jAKIE CUDNE PAPIERY. Tylko że chyba nie
      ośmielę się ich nigdzie przykleić, bo jeszcze zmarnujęwink Właśnie schnie mi
      deseczka, ale chyba powinnam rozrzedzić farbę, bo brzydko mi się pomalowałasad
      No i pewnie kupiłam zły lakier, bo nie przeczytałam, że gwarantuje super
      połysk!
      No to idę sprawdzić deseczki.
    • bric-a-brac lakier 18.11.05, 08:43
      Witaj m.arcismile


      ja juz dziisaj chyba zgodzine przeczesuje forum w poszukiwaniu wiedzy tym razem
      na temat lakieru. Zamierzam kupic lakier w budowlanym, zeby bylo taniej i
      wiecej. Kupie wodnorozpuszczalny, mimo, ze jeszcze nie mysle o kraku (a co do
      piero dwuskladnikowym), ale kiedys pewnie o nim pomysle:-p I czym wiecej czytam
      forum, tym wiecej mam watpliwosci czy oby ne pewno nie zainwestowac w jakis
      profesjonalny lakier w sklepie plastycznym. Boje sie, ze bede miala klopot,
      zeby nalozyc na tyle cienka wartswe, zeby nie zepsuc swojej pracy. Ostatnio
      bylam w pobliskim sklepie budowlanym i jak spytalam o lakier akrylowy, to pan
      spytal czy ma byc twardy:-o a ja na forum nie wyczytalam nic o twardosci
      lakieru. Wiecie cos moze? W kazdym razie zaproponował mi lakier do parkietow,
      ale nie kupilam, bo byl pelny polysk. Czy taki do parkietow jest ok?

      I pedzle tez mam ze zwyklego budowlanego, ale chyba jednak kupie w plastycznym,
      tak na wszelki wypadek. Ma byc miekki wlos i cienki pedzel. Ktos cos pisal o
      pedzlu z koziego wlosa, chyba poszukam.

      Jaki macie lakier, jakier firmy? I czy faktycznie na poczatku trudno jest
      lakierowac?
      • jaroosi Re: lakier 18.11.05, 10:45
        Ja nie wyrzucałam kasy na jakies specjalistyczne farby. W Castoramie kupiłam
        szybkoschnącą emalie akrylową do drewna i metalu firmy NOBILES.
        Rozcieńcza się ją, w razie potrzeby, wodą. Łatwo sie zmywa i nawet jak coś źle
        pomalowałam, zajechałam nie tak, to wytarłam wilgotna ściereczką nie tracąc
        przedmiotu. Uważam, że wystarczy. Wykonałam nia decu na drewnie, puszce i na
        grubszym kartonie i wszystko okey. Użyłam kraka jednoskładnikowego i super
        pękniecia wyszły. Pędzle tez mam z Castoramy, ale chyba kupie sonie wałeczek bo
        wiele dziewczyn poleca, że lepiej rozprowadza się farba. Ja osobiście polecam
        zwykła farbę. za tę kaskę co została mam zamiar kupić madium i powalczyć z
        cieniowaniem - jeszcze nie robiłam sad((
        • margot34 Re: lakier 18.11.05, 11:14
          Jasoosi ma rację. Na początku lepiej kupic zwykłe farby i lakiery z marketów
          budowlanych (najtaniej i największy wybór), a zaoszczdzone pieniądze przeznaczyć
          na zakupy tych rzeczy, których w marketach nie uświadczysz - media, kraki,
          papiery do decu...
          Lakier - najlepiej akrylowy wodorozcieńczalny (stopień nałbyszczenia zalezy od
          upodobań) - nadaje się i do klasycznego decu i do kraka jednoskładnikowego. Nie
          śmierdzi, łatwo się zmywa, po nałożeniu jest mlecznobiały, ale jak wyschnie
          staje się przezroczysty.
          Z pędzlami to jest różnie. Kupiłam w sklepie pasmateryjnym i po dwóch użyciach
          każdy włos sterczał w inną stronę. Rewelacyjne (acz dość drogie) są pędzle
          Kozłowskiego.
      • a_pola Re: lakier 18.11.05, 11:07
        witam dziewczyny ,ja jestem zupelnie poczaykujaca, ale postanowilam zrobic
        wszystko po kolei , bo tchorz jestem i nie ufam sobie wiec poszlam na kurs , a
        nawet na dwa - na decu klasyczny i na kraki... wiem wiecej ,ale moje pierwsze
        dzielo samodzielne wykonane po kursie , mnie zawiodlo...
        kupilam farbe podkladowa taka jak Greglis mi wskazala, lakier tez , firmy
        Flugger, nakupowalam klei , krakow, nozykow do wycinania, i mase papierow,
        potem jesczcze farbki akrylowe zestaw 12 kolorow, lacca scurante , porporine
        itd... maz troche sie zdziwli,ze az tyle tego ,ale ostatnio strasznie
        marudzilam,ze mi sie nudzi , ze nie mam hobby itd wiec nawet przygotowal mi
        miejsce na warsztatsmile

        ni i rzucilam sie zza nomowa Greglis ,na gleboka wode , no i coz , podklad
        wyszedl super, nastepnie przyklejenie motywu to pestka, potem zaczely sie
        schody przy lakierowaniu, poniewaz byl to kuferek, to sciekajacy
        lakier ,porobil zacieki , po prostu nie nadazalam , tu malowalam , tam mi
        cieklo , no zostaly brzydkie zolte zacieki, polakierowalam ze 4 razy , a
        przydalo by sie jesczcze pewnie z osiem , no i wzielam sie za krak, wyszedl tak
        sobie, pekniecia raczej drobne, odstawilam i poszlam spac , rano jak zpbczylam
        te zotle gdzieniegdzie slady to sie troche wkurzylam ,ale postanowilam za
        namowa meza , potrakotac ten obiekt szkoleniowo i zabralam sie za wypelnianie
        pekniec lacca scurante, wg instrukcji zrobilam to wacikiem, a ten zaczal sie
        kleic do lakieru i dopiero zaczela sie jazda - uratowalam co sie da ,ale
        kuferkiem bawi sie teraz moja coreczka i raczej sie nie nadaje to pokazywania
        szerszej publicznosci ...

        moje Drogie poczatkujace, nie wiem czy mam racje,ale wnoisek jaki wyciagnelam
        brzmi: nie wolno absolutnie sie spieszyc,ja po prostu nie moglam sie doczekac i
        zrobilam to w tempie eksperesowym,a tu czekac cierpliwie az kazda kolejna
        warstawa wyschnie absoltunie, i ostroznie z lakierem,smile no i polecam kurs u
        Greglis z calego serca...naprawde warto wydac te sto zlotycz,zeby zoabzyc krok
        po kroku jak powstaje dzielo sztukismile))

        pozdrawiam,a na spotkanie z poczatkujacymi chetnie bym sie wybrala,
        pozdrawiam
        i powodzenia
        • bric-a-brac Re: lakier 18.11.05, 11:36
          A_pola,
          dzięki wielkie za opisianie twoich pierwszych doswiadczensmile
          ja wlasnie ze wzgledu na swoje tchorzostwop i swiadomosc, ze plasty ze mnie
          zerowy, postanowilam robic wszystko powoli. nie kupuje jeszcze zadnych cudow,
          tylko zabiore sie za tradycyjny decou, farby+motyw+lakiersmile

          A czy kurs Greglis, to ten na tej stronie z muzyczka? bo myslalam, ze tylko tak
          ma ten link w stopce wklejony, to jest jej strona?

          no i Greglis jako jedyna radzila jednak (w tym temacie, wyzej) zakup nie
          emalii, ale emulsji... Ale ja jednak chyba te emalie, nobiles albo dulux, co
          bedzie
          • a_pola Re: lakier 18.11.05, 11:45
            och mnie tez sie te nazwy mylą, i to na "e" i to na "e" wiec poszlam do
            fluggera i powiedzialam tak: "poprosze farbe akrylowa do drewna i metalu" i
            dostalam dokladnie taka jaka greglis uzywala na kursie gdy bylam u niej...

            Bric-a-brac, chyba jestes jednak rozsadniejsza,ale jak po dwoch seansach u
            Greglis czulam sie juz gleboko wtajemniczona,ale niestety do decoupage'u trzeba
            precyzji i cierpliwosci,a to nie są moje mocna stronysad...
            • bric-a-brac Re: lakier 18.11.05, 11:50
              cierpliwa jestem, precyzji mi nie brak... ale najgorsze jest to, ze juz jako
              dziecko bylam beztalenciem plastycznym, nikt nigdy nie wiedzial co jest na moim
              rysunku:-o i wszystkie moje laurki i obrazki z przedszkola sa monotematyczne:-p
              umialam narysowac/namalowac jedynie jeden widom: gorka, na gorce domek, u gory
              chmurki i slonko:-p moze dzieki decoupage zadorobie moje plastyczne zacofanie;-
              )
              • a_pola Re: lakier 18.11.05, 11:57
                serio??? ja tez zawsze tylko gory w tle i domek z dymkiem , i pare drzewek...
                ale wszyscy chwalili ,ze ladne,a rodzice sie nabijali ,ze maluje tylko to co
                juz umiem...smile))
    • bric-a-brac zakupy i pierwsze kroki w decou 19.11.05, 22:12
      Kupilam dzisiaj w markecie budowlanym m.in.:
      - 'szybkoschnaca emalia akrylowa do drewna i metalu', Nobiles, biala, 0,4l.,
      11,23zł
      - wodny lakier akrylowy do drewna, HartzLack, mat, 0,75l, 23,72zł
      - doniczki i spodki

      w Reducie, w tym sklepie z ozdobami kupiłam pędzelek, kosztował chyba 8zł, nie
      wiem jakiej firmy, ale ma miekki wlos

      pomalowalam kilka przedmiotow i szczerze mowiac zaskoczyla mnie jedna rzecz.
      nie spodziewalam sie, ze tak trudno bedzie mi uzyskac jakis kolor. zalezalo mi
      na odcieniu zieleni, mieszalam bialy nobiles z akrylami marie's, najpierw z
      zielonym, potem jeszcze z brazowym i takim sraczkowatym (przepraszam, za
      okreslenie). Mieszanie farb to wcale nie taka latwa sztuka, ale w koncu jakos
      wyszlo (podkreslam 'jakos') wink

      naklejanie serwetki sobie chyba utrudnilam, bo motyw nie miescil sie na jednej
      powierzchni i musialam w doniczce wejsc na ta gorna czesc. przez to
      gdzieniegdzie porobily sie male zmarszczki na serwetcesad ale nie porwala mi
      sie nigdziesmile

      dzisiaj polakierowalam tylko raz i zauwazylam, ze w trakcie lakierowania motywu
      w niektorych miejscach serwetka jakby odrywa sie od podloza, ale to palcami
      jakos wygniotlam:-p

      jutro jeszcze troche polakieruje, jak nie wyjdzie tragicznie, wkleje zdjecia

      gdyby jakies doswiadczone osoby mialy uwagi/wskazowki itp, to bede wdziecznasmile
      • bric-a-brac Re: zakupy i pierwsze kroki w decou 20.11.05, 16:08
        oj, az wstyd pokazywac te zdjeciasad
        ale moze ktos mi cos poradzi.

        zaczne od doniczki:
        - po naklejeniu motywu gdzieniegdzie mi sie zmarszczyla. chyba niepotrzebnie
        zaczynalam od takiego duzego motywu. jak zaczelam nakladac lakier (w sumie 3
        warstwy), to pomarszczyla sie jeszcze bardziej, co dobrze widac na zdjeciu.
        moze ktos poradzi co zrobic zeby serwetka sie nie marszczyla?
        - nie probowalam nawet cieniowac wokol motywu, bo chcialam zobaczyc czy w ogole
        mi sie motyw przyklei i czy nie splynie wszystko po polakierowaniu. dlatego
        wyraznie widac granice tlo/motyw

        img514.imageshack.us/img514/4112/doniczka0053sk.jpg


        a tutaj fragment wieszaka:
        img519.imageshack.us/img519/4083/doniczka0092xh.jpg


        wieszak nie był dobrze starty papierem, bo nie mialam takiego drobnego i
        potraktowalam go grubym papierem sciernym:-p wieszak polakierowany tylko raz
          • bric-a-brac Re: zakupy i pierwsze kroki w decou 20.11.05, 21:10
            tutaj znalazlam troche o marszczeniu, może komuś sie przyda:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23390&w=30358419&v=2&s=0
            i troche boje sie potraktowac gotowa doniczke papierem sciernym, co o tym
            myslicie?

            natomiast tutaj:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23390&w=31676503&a=31681525
            dla mnie ciekawostka - ktos spytal o te kropeczki na serwetkach i czy je widac
            potem. Padła odpowiedz, ze nie widac, a u mnie widacuncertain
        • greglis Re: zakupy i pierwsze kroki w decou 21.11.05, 10:31
          Serwetka się zmarszczyła bo marszczyć się będzie i ona tak ma.Ale możemy
          troszkę zniwelować zmarszczenia .Tak duże elementy przyklejamy na posmarowaną
          już powierzchnię (bo można również smarować po motywie przyłożonym na suchą
          powierzchnię)Nie przykładamy od razy całego motywu tylko przyklejamy
          fragmentami jak folię samorzylepną.Potem baardzo mocno dociskamy
          paluszkami.Serwetka pod wpływem wilgoci "powiększa się" dlatego przyklejamy ją
          po kawałeczku.Po przyklejeniu jeszcze raz mocno dociskamy a wszelkie załamania
          wygładzamy paznokciem np.Jeszcze raz smarujemy klejem po powierzchni.Na to
          conajmniej 4 warstwy lakieru ,za każdyn razem czekamy aż wyschnie.I możemy
          przeszlifować papierem ściernym grubości 220-240 .Po przetarciu powinno już być
          gładziudko.Potem kolejne warstwy lakieru.A jeśli chodzi o Two motyw to był on
          na tyle prosty że powinnaś wyciąć go dokładnie.Albo idealnie dobrać kolor tła i
          domalować.Decoupage wymaga ogromnej cierpliwości i pośpiech jest baardzo
          niewskazany.Po co mamy zepsuć nasze dzieło smile.Ale głowa do góry pierwsze koty
          za płoty.
          Pozdrawiam i życzę sukcesów w decoupage'u
          • bric-a-brac Re: zakupy i pierwsze kroki w decou 21.11.05, 10:37
            Przyklejałam ja po troszeczku i nawet tak sie poczatkowo nie zmarszczyla.
            Rozczarowala mnie dopiero przy nakladaniu pierwszego lakierusad Bo nagle
            zaczela sie marszczyc. Czyli naloze jeszcze jedna warstwe lakieru i zetre,
            zobaczymy jak wyjdziesmile
            A z tym tlem faktycznie wyszlo tragicznie, nie moglam wymieszac takiego koloru,
            caly czas czegos dokladalam, az zrobilo mi sie tyle farby, ze starczyloby na 5
            takich doniczek:-p Jedna pomalowana czeka na jakis fajny motyw, z ktorym ta
            zielen nie bedzie sie gryzcsmile

            Dziekuje Ci Greglis!
              • bric-a-brac Re: zakupy i pierwsze kroki w decou 21.11.05, 10:52
                tak, posmarowalam (bialkiem), i jak kleilam do tez mialam palce w bialku
                wypackane zeby mi sie nie kleilo

                wyschlo dobrze, ale nie suszylam suszarka, a podobno lepiej byloby suszarka

                lakieru za kazdym razem staralam sie dac malo, ale moze trudno za pierwszym
                razem ocenic ile to jest malo. I moj pedzel nie jest plaski, tylko taki miekki,
                14
                • greglis Re: zakupy i pierwsze kroki w decou 21.11.05, 11:01
                  Moja rada taka,zainwestuj w klej.Białko wymyśliłam 3 lata temu,kiedy nie było
                  jeszcze na rynku materiałów do decoupage'u.Białko to takie opakowanie
                  zastępcze smile)Klej ma właściwości również lakierujące,dlatego trzeba zawsze
                  motyw posmarować również od góry.Potem żaden lakier już nie jest straszny
                  • bric-a-brac Re: zakupy i pierwsze kroki w decou 21.11.05, 11:19
                    pojde za Twoja radasmile bo wlasnie zaczelam scieranie i nie wiem czy bede umiala
                    pomalowac te ubytkisad przy moich umiejetnosciach malarskich czarno to widze:-p

                    dalsze losy doniczki (ze zdjeciami) bede umieszczac tutaj:
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=1111&w=32284674
                    Dzieki jeszcze raz!
                    Pozdrawiam
      • bric-a-brac Re: początkujące decoupażystki 21.11.05, 10:25
        dziekuje za mile slowo,
        inne pierwsze dziala jakie ogladalam na forum ze zdjeciami byly ladniejsze -
        pod tym wzgledem oceniam swoje jako slabiutkiesad
        ale z drugiej strony nie mam zdolnosci plastycznych i moze z czasem sie naucze
        i bede robic rzeczy piekniejszesmile zapalu nie tracesmile
        • a_pola Re: początkujące decoupażystki 21.11.05, 20:59
          wiesz Bric-a-Brac,mnie sie podoba ta twoja doniczka, a że pomarszczona,...co z
          tego...w koncu jestesmy poczatkujace , ja jak patrze na moja skrzyneczke to
          udaje ,ze nie widze tych zoltych glutow z lakieru....hihi


          p.s.a i nie mow tym co nie wiedza co to decu i na pewno wpadna w zachwytsmile)),
          ja np pieczolowicie zaprojektowalam swoj przedpokoj, trzy miesiace szukalam
          odpowiedniego materialu , znalazlam az we wloszech , zaparlam sie , kazalam
          stolarzowi zamowic i zrobic zabudowe, a jak przyjechal z montazem , to ani
          kolor sie nie zgadzal , ani wykonanie, ani material - a ja wszystkim , ktorzy
          wchodzili do mnie do domu opowiadalam ta historie ze lzami w oczach , w koncu
          mi sie znudzilo, a teraz jak ktos wchodzi to mowi,ale macie czadowy
          przedpokoj ,a ja tylko sie usmiecham pod nosem... wiem\,ze to nie do konca
          anegdota na temat,ale mnie nauczyla nie pastwic sie nad wlasnymi porazkami...
          a Twoja doniczka jest fajoska i super! o!

          ps.2. moze i ja sie odwaze pokazac moj kufereksmile
            • greglis Re: początkujące decoupażystki 21.11.05, 21:38
              Kochane początkujące,myślę że naprawdę nie ma czym się przejmować.Wiadomo ,że
              początki są najtrudniejsze.Gdzieś tam na dnie szafy zalegają moje pierwsze
              rzeczy i chyba nie zobaczą już światła dziennego.Człowiek całe życie się uczy i
              dochodzi do doskonałości.Jak oglądam swoje prace sprzed roku,to też widzę wiele
              błędów.Wszystko jeszcze przed nami.
              PS
              Może założymy wątek moje pierwsze koszmarki,zapewniam Was że miałabym co
              pokazać smile))
              • bric-a-brac Re: początkujące decoupażystki 21.11.05, 21:51
                big_grin big_grin
                A_pola, ja też chcę zobaczyć Twój kuferekbig_grin
                Ja tam pokazuje, a co mi tam, chociaż pośmiać się można.

                Greglis, ja jeszcze mam takie jedno pytanie, czy takie całkowite tłuki, które
                nic jeszcze nie umieją, nadają się na Twój kurs? Czy lepiej zniszczyć jeszcze
                kilka doniczek i dopiero wtedy się wybrać? I czy zawsze Twoje kursy są w sobotę?

                Pozdrawiam i dobrej nocy życzę!
                • greglis Re: początkujące decoupażystki 21.11.05, 22:24
                  bric,zapewniam Cię że 90 % osób które przychodzą do mnie na kursy są na
                  zupełnym początku drogi smile))
                  Kursy organizuję w soboty,a kiedy będę już w pracowni będzie można umówić się
                  na indywidualne zajęcia,organizowane dle tych co nie mogą w sobotę.
                  • aaaasia Re: początkujące decoupażystki 22.11.05, 00:32
                    hej początkujące!
                    ja też zapaliłam się do decu i rzuciłam się w wir pracy i niestety porażka. Aby
                    zaoszczędzić sobie mieszania farb kupiłam próbkę Duluksa i 1. odcień wyszedł
                    nie taki jak chciałam a po 2. widać mazy pędzla i wygląda to koszmarnie. Co
                    gorsza wydaje mi się że widać też mazy na lakierze ale mogę się mylić. Czy
                    farby powinno się bardziej rozcińczać?
                    • bric-a-brac Re: początkujące decoupażystki 22.11.05, 08:30
                      Asiu, ale kupilas zwykle farby do scian? Bo te male duluxy i jedynka to chyba
                      do scian. Mi polecono na tym forum kupic akrylowe farby do drewna i metalu. No
                      i u mnie tez troche widac smugo po pedzlu, ale to chyba tez kwestia wprawy, a
                      ja nie mam zadnego doswiadczenia w malowaniu. Bardzo duzo dowiedzialam sie
                      dzieki tutejszej wyszukiwarcesmile
                      • joamor Re: początkujące decoupażystki 22.11.05, 09:00
                        Aby uniknąć śladów po pędzlu, proponuję zaopatrzyć sie w gąbeczki-zmywaki
                        kuchenne (ja używam firmy Spontex, mają małe pory). Ucina się kawałek takiego
                        zmywaka, i zamiast pędzlem pokrywa się przedmiot farbą przy jego użyciu.
                        Szybkimi ruchami w górę i w dół, tzw. tepowanie. Uderza się gąbeczką tak długo,
                        aż powierzchnia będzie jednolita. Gwarantuję, że będzie to wyglądało dużo lepiej
                        niż po pędzlusmile Ja obecnie wszystko maluję w ten sposób.
                        A do lakieru trzeba koniecznie mieć dobry, bardzo miękki pędzel, taki nie
                        zostawia śladów.
                        Pozdrawiam i życzę cierpliwości w pierwszych próbach.
                    • aaaasia Re: początkujące decoupażystki 22.11.05, 11:33
                      Dzięki za rady. Teraz sprubuję gąbką i zwykłą emulsyjną się pobawić. Może mi
                      lepiej wyjdzie. A pozatym przy pierwszym "dziele" chyba za szybko działałam bo
                      chciałam jak najszybciej zobaczyć efekt teraz postaram się o więcej
                      cierpliwości smile
                      • pepe27 Re: początkujące decoupażystki 22.11.05, 11:50
                        Dziewczyny,malowanie pędzlem to ostatecznosc, polecam gąbki i wałeczki -kilka
                        cienkich warstw i z pewnością będzie gładko. I nie chciec zbyt wiele na
                        początek. Lepiej dochodzic do wszystkiego powoli, opanowac każdą czynnośc dobrze
                        , bo z regóły błędy lubią się utrwalac . I ogólnie - nie przejmowac się .Ćwiczyc
                        na mało wartościowych przedmiotach a efekty przyjdą same. Kiedyś jak utworzy się
                        taki wątek z naszymi " koszmarkami" to też pokażę moje autentycznie pierwsze
                        prace, które zachowałam. Myślę , że będzie sporo śmiechu.
                          • m.arcy Re: początkujące decoupażystki 22.11.05, 20:00
                            Przez parę dni tu nie zaglądałam, bo był padł mi komp, a tu takie rady... zmywak kuchenny w roli pędzlasmile Moja deseczka to miał być obrazek do pokoju córki, ale nie wiem, czy go zawiesimy. Córce się podoba, więc może znajdzie się na niego miejsce gdzieś za szafą.
                            • bric-a-brac Re: początkujące decoupażystki 23.11.05, 08:32
                              A powiedzcie mi jakim wałeczkiem malujecie? Bo chyba nie takim z budowlanego? I
                              czy po doniczkach też można?

                              M.arcy, podobne miejsce spróbuje znaleźć dla mojej doniczki:-p Jeszcze muszę ją
                              polakierować, ale jakoś czasu nie mogę znaleźć. A w weekend pewnie wkleję
                              zdjęcia mojej drugiej doniczki
                                  • wiola22 Re: początkujące decoupażystki 23.11.05, 22:53
                                    Ja mam z gąbki ale też zaprzestałam go używać i mam też ( nie wiem może to
                                    welurowysmile) takie kudłate coś.Wygląda jak jakaś włóczka czy coś w tym stylu,
                                    jest świetny.Jest mały więc można też mniejsze przedmioty malować. Pozdrawiam
                                        • k_izydorczyk Re: początkujące decoupażystki 24.11.05, 17:02
                                          Witajcie dziewczyny, ale się gęsto zrobiłobig_grinD
                                          M.arcy, rozumiem, że pytasz o krak 1 składnikowy? Bo przy tym kraku w
                                          zależności od tego czy użyjesz pędzla czy gąbki czy wałka będziesz mieć inne
                                          spękania (inny kształt). W zależności od tego jak poprowadzisz pędzel (proste
                                          długie pociagnięcia czy krótkie w "jodełkę" czy jakieś inne), tak ułożą się
                                          spękania. Spróbuj na małej powierzchni, na kawałku, który potraktujesz
                                          jako "szkoleniowy" i którego w razie czego nie będzie żal, jak coś nie wyjdzie.
                                          Sama zobaczysz jaki kształt spękań najbardziej Ci się spodoba i wtedy
                                          zadecydujesz czy malować pędzlem czy wałkiem. Można tym i tymsmile
                                          Pozdrawiamsmile
                                          • bric-a-brac topic wypalił:-) 24.11.05, 20:38
                                            a ja się bardzo cieszę, że topic nie zginąłsmile
                                            piszcie początkujące i pokazujcie swoje pracesmile

                                            ja w tygodniu nie mam na nic czasu, dzisiaj dopiero położyłam pierwszą warstwę
                                            lakieru na tej mojej pechowej doniczce... Położę jeszcze ze dwa lakiery i
                                            schowam doniczkę w jakimś mało widocznym miejscu:-p Przy okazji tego
                                            likwidowania zmarszczek uznałam, że zobaczę na ile umiałabym zniwelować różnice
                                            zieleni i teraz są jeszcze bardziej widoczne. No ale spróbowałam na czyms, co i
                                            tak nie przypomina decoupage'u, więc nie było mi bardzo szkodasmile

                                            Już powycinałam motywy z tych samych winogron na następną doniczkę, którą
                                            zrobię w weekend. To dokładne wycinanie to też niezła robotka, wymaga
                                            cierpliwości, dokładności i czasu... Trzymajcie kciuki żeby nie wyszły
                                            zmarszczki!

                                            I jeszcze pytanie do doświadczonychsmile Czy tałam na forum, że aby w
                                            zdecoupażowaną doniczkę wsadzić kwiatek, trzeba ją dobrze zalakierować, żeby
                                            wilgoć nie dostała się do farby. Ile warstw lakieru powinnam położyć na
                                            następną doniczkę (która mam nadzieję wyjdzie)? I czy powinnam zrobić coś
                                            jeszcze oprócz porządnego zabezpieczenia lakierem?
                                            • greenbu Re: topic wypalił:-) 25.11.05, 09:04
                                              z tego co wiem takie doniczki najlepiej traktować jako osłonki do kwiatków.
                                              Może i udaje sie zabezpieczyć odpowiednio lakierem ale ja nie ryzykowałam. I
                                              też jestem początkującasmile I też bardzo zarażona decusmile pozdrawiam
                                                • inez.maria.roza Re: topic wypalił:-) 25.11.05, 13:49
                                                  namęczyłam się z kilkoma butelkami. napędzlowałam się i ciągle nie byłam
                                                  zadowolona z efektu. aż w końcu wypróbowałam trójkątne gąbeczki do podkładu
                                                  (używane w makijażu). efekt rewelacyjny. nie smużą, nie pienią farby... jednym
                                                  zdaniem - dają idealnie gładką i równo pokrytą powierzchnię. i to po raptem 2
                                                  warstwach farby. przy użyciu pędzla potrzebowałam minimum 3 warstw by dobrze
                                                  pokryć, no i ciągle męczyłam się z zaciekami.
                                                  jak dobrze, że człowiek umie czytać...
                                                  a jeszcze lepiej, że mądre baby dzielą się swoją wiedzą
                                                  i za to stokrotne dzięki

                                                  Inez.Maria.Roza
    • lurien Re: początkujące decoupażystki 25.11.05, 15:39
      Hej dziewczyny ja tez zaczynam smile jestem na etapie malowania mojej pierwszej pracy, jest to taca, hmm, serwetka troche mi sie pomarszczyla, ale chyba dlatgeo ze mam dosc duzy motyw i nie za bardzo nadazalam z przyklejaniem, no to ide lakierowac smile
    • bric-a-brac kolejne zmagania 26.11.05, 22:13
      witajciesmile
      mozliwe, ze jutro wrzuce zdjecia swojej nowej doniczki... mam mały kłopot z
      kompiterem, ale spróbuję wkleić...

      Tym razem motyw wycielam.
      Ale i tak wyjdzie pewnie slabo...

      Wiekszym problemem niz zmarszczki są takie purchle z powietrzem. Na zmarszczki
      faktycznie pomaga suszarka, tzn. po nałożeniu kleju (na wierzch) wygniatałam
      zmarchy paznokciem i zanim się zepsuło suszylam suszarkąsmile Tyle tylko, że
      niestety po pierwszym lakierze musiałam znowu działać z suszarką, bo znowu pod
      wpływem wilgoci serwetka mi sie odklejałasad czy to normalne, ze przy pierwszym
      klejeniu trzeba nadal walczyc z ta serwetka?

      jutro kupie normalny klej do serwetek, bo znowu kleiłam białkiem.

      No i w ferworze naklejania serwetki doniczka mi spadła na podłogę i pękłasad
      wiem, sierota ze mnie... pęknięcie widać, ale nie rozpadła sie na dwie części,
      więc będę ją lakierować... lepiej poświęcić pierwsze dzieła niż następne...

      i zachęcam do wrzucania zdjęć swoich pracsmile
      • m.arcy Re: kolejne zmagania 27.11.05, 10:28
        nie wiem, jak umieścić zdjęcie (tępa sztuka ze mnie, nie tylko w temacie decu), alw skoro zachęcasz... to na razie zrobię tak:
        foto.onet.pl/mojalbum/zdjecie.html?no=0&id=46376&zid=556390&r=
        Te moje "prace" to bardziej do smiechu, a nie seriosmile
          • m.arcy Re:dzisiejsze nasze dzieła 27.11.05, 18:57
            img263.imageshack.us/img263/3348/hpim04ud.jpg
            img263.imageshack.us/img263/8208/hpim046du.jpg
            Nasze, czyli mojej 4-letniej córki i moje. Nie jest łatwo tworzyć wiekopomne dzieła z 7-miesięcznym wrzaskunem na rękach, który wszysto wyrywasmile ale nie poddaję się, niech dziecko oswaja się ze "sztuką" od kołyskiwink
            • bric-a-brac Re: bric-a-brac 27.11.05, 19:48
              spoko, ładna skrzyneczkasmile

              pozwolilam sobie tez obejrzec zdjecia dzieciakówsmile

              a ja wlasnie po raz drugi lakierowalam swoja doniczke, zobaczymy jak wyjdzie.
              Jak ją skończę, to na pewno wkleję zdjęciasmile

              No i byłam dzisiaj w dwóch empikach i w żadnym nie udało mi się kupić kleju do
              serwetek. W jednym to w ogóle nie mieli nic do decou.
              • bric-a-brac Re: bric-a-brac 27.11.05, 20:04
                no dobra, tutaj zdjęcie doniczki po naklejeniu motywu, przed lakierem jeszcze:
                img331.imageshack.us/img331/5402/doniczka2007t6xn.jpg

                a tutaj zdjecie nastepnego motywu który chcę wykorzystać, ale nie wiem jakie dać
                tło, może mi doradzicie(?):
                img331.imageshack.us/img331/4475/wita7kg.jpg
                  • m.arcy Re: bric-a-brac 01.12.05, 00:27
                    jesteśmy, jestesmysmile
                    w końcu zapanowała cisza w domu i zabieram się za robotę, mam 2 godzinki dla siebie, bo niedługo obudzi się Mały Gluś na jedzenie. Na razie maltretuję nie wartosciowe przedmioty, ale tak patrzę na biurko i wydaje mi sie jakieś takie prostewink może walnąć jakiś szlaczekwink
                    • beata.m Re: bric-a-brac 01.12.05, 22:48
                      Witam wszystkich początkujących. Też się do takowych zaliczam.
                      Jednak odważnie spróbuję przedstawić moje pierwsze dzieło.

                      decoupage.cudaniewidy.ehost.pl/morze/index.php
                      To obrazek zrobiony przy pomocy gotowego zestawu z Lidla,
                      ale serwetkę nałożyłam swoją smile. No piecież to "musiały" być aniołki wink.
                      Jakoś trudość mi sprawiło nałożenie tego lakieru do spękań, choć bardziej
                      obawiałam się naklejania samej serwetki.
                      Przeżyłam horror w trakcie tworzenia... Kiedys wysychał lakier do spękań
                      opiekunce spadła na mój obrazek kartka... Kobieta widząc panikę w moich oczach
                      chciala ratować sytuację i... porwała mój obrazek. Płakać mi się chciało jak
                      zobaczyłam ślady palców na lakierze. Ale po powrocie z pracy wyglądało to nie
                      najgorzej smile. Lakier ma chyba właściwości masy samopoziomującej się smile.

                      Pozdrawiam

                      BeataM
    • bric-a-brac następna doniczka i nie tylko:-) 04.12.05, 12:51
      to ta druga doniczka juz po lakierze:
      img204.imageshack.us/img204/3801/doniczka26xq.jpg
      duży motyw to na początek za duże wyzwanie...

      więc postanowiłam sprawdzić czy będę umiała nakleić mały motyw bez zmarszczek i
      zrobiłam bombkę (tylko dwa razy polakierowana):
      img204.imageshack.us/img204/6825/bombka3vj.jpg
      img204.imageshack.us/img204/6165/bombka24ir.jpg
      trochę brzydka, ale nie ma zmarszczeksmile


      Zrobiłam jeszcze serwetnik (też tylko dwa lakiery i to na samym motywie):
      img461.imageshack.us/img461/1143/serwetnik4ec.jpg
      img461.imageshack.us/img461/104/serwetnikmot6bk.jpg
      Może jest jakiś taki nijaki, ale kolor tła był nieplanowany, zostało mi sporo
      farby po bombce...


      • masiczka Re: początkujące decoupażystki 04.01.06, 14:52
        Cześć, też jestem początkująca smile Moje pierwsze decu można zobaczyć
        tu forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=1111&w=34295861
        i tu forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=1111&w=34296951
        Mogę się z Wami podzielić moimi obserwacjami. Otóż zauważyłam, że serwetkę
        lepiej się klei jeśli za bardzo jej się nie zamoczy klejem, bo wtedy sie rwie i
        marszczy. Do klejenia serwetki używałam zwykłego wikolu, ktróy rozprowadziłam
        po powierzchni pędzelkiem i przyklejałam serwetkę, gdzieniegdzie tylko
        delikatnie dociskając. Za bardzo nie przyciskałam serwetki i nie malowałam
        serwetki klejem, bo gdy tak zrobiłam serwetka się rwała. Jeśli chodzi o
        malowanie to malowałam zwykłym pędzlem, ale bardzo cieniutko kilka warstw.
        Wtedy nie robią się zacieki. Moczyłam czubeczek pędzla w farbie i malowałam, aż
        wymalowałam całą farbę z pędzla.
        • koczes cafeart.pl-kompetencja to nasza dewiza! 04.01.06, 15:26
          a ja wszystkie początkujące dziewczyny zapraszam do odwiedzenia portalu gdzie
          pod pilnym okiem specjalistów w tej dziedzinie możecie się dużo dowiedzieć na
          temat decoupage i nie tylko. Są też kursy obrazkowe z opisem krok po kroku, a
          także kompetentny słownik tematycznysmile))
          Wiedza w pigułce nie tylko o decoupage, ale innych technikach artystycznych.
    • caillou Re: początkujące decoupażystki 04.01.06, 17:02
      Witajcie
      Jakiś czas temu wsiąkłam w to forum, choć tego nie widać, bo bardziej czytam i
      uczę się niż piszę. Szukałam pomysłów na masę solną a znalazłam dużo więcej.
      Zaraziłam się manią decoupage'u i dobrze mi z tym bez dwóch zdań wink Wczoraj
      odważyłam się pokazać moje " dzieła zebrane" czyli świąteczne aniołki z masy
      solnej i moje decu (dwa ostatnie, w sumie zrobiłam cztery). Są tutaj
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=1111&w=34327401.
      Beata.m my się już skądś znamy winkdokładnie z Daru (Aga). Fajnie,że i tu jesteś.
      Pozdrawiam
      również początkująca Caillou
    • yoannah motyw na lakierowanym drewnie? 08.01.06, 14:57
      Witajciesmile. Utknęłam na tym Forum na długie godziny... Ale nadal mam pytanie.
      Mam drewniana lakierowana szkatulke w naturalnym kolorze. Wyczytalam, ze w
      przypadku malowania trzeba lakier zmatowic papierem sciernym, bo inaczej farba
      moze sie nie trzymac. Ale ja chcialabym miec motyw na "drewnianym" tle, nie na
      kolorowym. Czy w takim wypadku powinnam cos zrobic z tym lakierem, czy moge
      przykleic motyw bezposrednio na niego? Bede wdzieczna wszystkim Dobrym Duszom
      za podpowiedzsmile.
      Pozdrawiam.
      • greglis Re: motyw na lakierowanym drewnie? 08.01.06, 15:03
        Spokojnie możesz przykleić motyw papierowy,serwetka po przyklejeniu zrobi się
        transparentna i będzie widoczne tło pod spodem.Oczywiście możesz delikatnie
        odrysować motyw serwetkowy i ten fragment podmalować białym kolorem.I będzie ok
          • neferett Lakierowanie 08.01.06, 15:44
            Hej!
            Decu bawie sie od paru miesiecy , jedne "obiekty " wychodza lepiej , inne
            gorzej, caly czas ucze sie na bledach, no i oczywiscie na forumsmile
            Z jednym nie wiem o co chodzi: uzywam lakieru akrylowego do drewna , kiedy go
            poloze na bialym tle , zolknie. Jednak nie sa to zacieki a jakby cienie , ktore
            pojawiaja sie dopiero po ok. 2 miesiacach od ukonczenia pracy.
            Czy ktos ma pomysl , dlaczego tak sie dzieje?
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka