Dodaj do ulubionych

OD JUBILATA DO GORALA, DAMKA TEZ OK.

IP: *.slp.vectranet.pl / *.slp.vectranet.pl 23.06.04, 17:11
Rower był zawsze dla mnie najwiekszą świetością. Jak wszyscy jeżdzili na
składakach, ja kupiłam sobie JUBILATA. och, to był rowerek...wieksze kółka,
lustereczko i wszelkie dodatki....bajery....Potem wszyscy na GÓRALACH - to i
ja. Piekny, niebieski,z zachodu sprowadzony - nie kradziony, z papiermami,
nioebieski TOKAIDO. Chyba jedna z pierwszych jeździłam na oprzyrzadowaniu
shimano....i patrzyłam co mają małolaty - oni migajace światełka, to i ja,
oni rogi do kierownicy - to i ja....bidon, kieszonki, cuda. Nawet mechanik
był ten sam i co jesień konserwował - rower oczywoście. Ale nawyk hamowania
nogami długo zwalczałam, zamiast łapac za hamulce przy kierownicy to kręciłam
nogami do tyłu wpadając w różne kolizje...
Po pewnym czasie zauważyłam, że jak schodzę z roweru to nie bolą mnie nogi,
nie czuję wilekiego zmęczenia, tylko nie mogę ruszyć głową....ogromne bóle
karku. Poradziłam się mądrych ludzi i okazało się, że jako niezbyt wysoka
osóbka przesadziłam z tym najmodniejszym rowerem. Okazał się dużo za duży dla
mnie, no i sylwetka na góralu - wiadomo, do jazdy terenowej i raczej dla
młodych. A czy ja tak po wrtepach jeżdżę? Chyba najwygodniej na asfalcie....
Zdesperowana wybrałam się do salonu rowerowego i proszę od progu - proszę o
rower dla starszej pani. A zdziwiony sprzedawca pyta, a komu chce go pani
kupić??? A ja odpowiadam skromnie - sobie, może młodo wyglądam, ale na góralu
jeżdzić nie mogę....I tak moje cudeńko sprzedałam i kupiłam sobie sliczną,
klasyczną DAMKĘ! Jest mi wygodniej, bajery też ma, no i przerzutki shimano...
Oto opowieść rowerzystki z krwi i kości.....zawsze ma przy sobie szmatkę, by
karoserię przetrzeć....
Test dla chętnych do klubu rowerzystów:
1. Po czym poznacie wesołego rowerzystę?
2. Policjant zatrzymuje blondynkę na rowerze i mówi:
- Halo! Jak pani jedzie ? Nie ma pani powietrza w kołach !
- Ona staje, patrzy i co odpowie ?????
POZDRÓWKA ! CZEKAM NA ODPOWIEDZI! OGŁASZAM KONKURS NA DOWCIPY O ROWERACH I
ICH WSPANIAŁYCH WŁAŚCICIELACH! CO WY NA TO?
Obserwuj wątek
    • andy_sz Re: OD JUBILATA DO GORALA, DAMKA TEZ OK. 24.06.04, 01:16
      Ciekawe ta Twoja rowerowa historia, Zuzanna.
      U mnie nie wygladalo to az tak dynamicznie. Zaczalem w wieku gdzies tak 5 lat
      od czerwonej Zabki, oczywiscie z 2 bocznymi kolkami. Po paru miesiacacyh te
      kolka mozna juz bylo zdjac, bo radzilem sobie calkiem niezle z dwoma. Potem
      przesiadlem sie na skladaka, zoltego Flaminga. A w wieku 9 lat, jak na
      prawdziwego przystepujacego do pierwszej komunii przystalo, dostalem piekne,
      rozowe Wigry 3 od ojca chrzestnego. Smigalem nim gdzies tak do konca
      podstawowki, nawet karte rowerowa wyrobilem (za pierwszym razem! :-)
      Potem byla dosyc dluga przerwa, bo bylem w liceum poza domem, na studiach tez
      zbyt duzo nie jezdzilem. Kelejny rower kupilem zupelnie niedawno, nie patrzylem
      przy tym na jakies specjalne trendy czy style, po prostu zobaczylem fajny
      rowerek i w miare przystepna cene. Co prawda to juz nie technologia Shimano,
      ale uklad przerzutkowy bardzo mnie zadowala. Jestme naprawde zadowolony z tego
      zakupu, bo ju zzapomnialem jaka to przyjemnosc mknac z wiatrem lub pod wiatr na
      krecac na dwoch kolach.
      No coz, musze sie przyznac ze nie znam odpowiedzi na Twoj test. Moze podaj
      kilka mozliwych odpowiedi a ja wybiore wlasciwa jak na prawdziwym tescie :-))
      Jasli chodzi o dowcipy to w tej chwili nic mi do lepetyny nie przychodzi, ale
      jak cos wymysle to na pewno zamieszcze...
      Pozdrawiam i milo ze z nami jestes :-)
      • Gość: Zuzanna Re: OD JUBILATA DO GORALA, DAMKA TEZ OK. IP: *.slp.vectranet.pl / *.slp.vectranet.pl 24.06.04, 16:19
        Witaj! Napisałam się, napisałam sie, zagladam dzisiaj, pewna, ze tłumy będa
        walic - a tu tylko Ty. Przepraszam, bardzo cieszę sie, że to ty. Ale, czemu nie
        ma wiecej do mojej zabawy? Kurde, a może jednak nudze? Mam jedną ( z wielu
        zresztą ) babską wadę - jestem gaduła i nie umiem nic krótko. Wyobraż sobie
        jaka mordegą jest dla mnie pisanie, nie mozna szybko trajkotac.
        Poczekamy jeszcze troche, może ktoś sie podłaczy.........
        Bardzo ci dziekujesz, że sie odezwałeś, bo byłobymi głupio...jest taki dowcip o
        tym- UWAGA DOWCIP!

        PRZYCHODZI BABA DO LEKARZA, A LEKARZ:
        - SŁUCHAM, CO PANI JEST?
        - PANIE DOKTORZE, MNIE WSZYSCY IGNORUJĄ ! A KEKARZ NA TO:
        - NASTĘPNY PROSZĘ !!!

        • Gość: Zuzanna Re: OD JUBILATA DO GORALA, DAMKA TEZ OK. IP: *.slp.vectranet.pl / *.slp.vectranet.pl 24.06.04, 16:26
          Podpowiedzi do odpowiedzi:
          Ad. 1 Po czym poznasz wesołego rowerzystę?
          a) po głupim usmiechu
          b) po smiesznej czapce
          c) po muchach na zębach

          Ad.2 Blondynka odpowie:
          a) ale, tylko na dole
          b), a gdzie?
          c) a po co?

          CZEKAM NA PRAWIDŁOWE ODPOWIEDZI, DO WYGRANIA ROWER
          • Gość: Zuzanna Re: OD JUBILATA DO GORALA, DAMKA TEZ OK. IP: *.slp.vectranet.pl / *.slp.vectranet.pl 24.06.04, 16:53
            KAWAŁ O ROWERZYSTACH I ICH WSPANIAŁYCH MASZYNACH !!!!

            Do knajpy na piwko Gołota wpada zawsze na rowerku. Stawia go przed knajpką bez
            zabezpieczenia - tyko z kartką tej treści - JAK MI KTÓRY UKRADNIE ROWER, TO GO
            ZABOKSUJE NA SMIERĆ....Wychodzi kiedyś z knajpki, roweru nie ma...lezy jego
            kartka, a na niej dopisek - TO MNIE ZŁAP, SZURKOWSKI
          • andy_sz Re: OD JUBILATA DO GORALA, DAMKA TEZ OK. 25.06.04, 04:35
            Na razie nie odpowiadam na pytania testowe, musze sie zastanowic.
            Mam kilka pytan technicznych:
            -czy przysluguje mi drugie podejscie w razie niezdanie?
            -czy w razie niezaliczenia poprawki mam prawo do egzaminu komisyjnego?
            -czy w przypadku niezaliczenia komisu moge powtorzyc kurs?
            -czy moge skreslic wiecej niz jedna odpowiedz?

            -
        • andy_sz Re: OD JUBILATA DO GORALA, DAMKA TEZ OK. 25.06.04, 04:29
          Gość portalu: Zuzanna napisał(a):

          > Witaj! Napisałam się, napisałam sie, zagladam dzisiaj, pewna, ze tłumy będa
          > walic - a tu tylko Ty. Przepraszam, bardzo cieszę sie, że to ty. Ale, czemu
          nie
          >
          > ma wiecej do mojej zabawy? Kurde, a może jednak nudze?

          Zuzanna, nie przejmuj sie, to forum dopiero sie odradza, jest nas na razie
          kilka osob, z czego czesc jest baaardzo zajeta albo ma inne pboblemy i nie moze
          pisac. Naprawde nie przynudzasz, ale musisz sie przygotowac ze niektore
          odpowiedzi pozostana czasami bez duzego odglosu. Wszyscy mamy nadzieje ze z
          czasem pojawi sie tutaj wiecej ludzi. Na razie musimy dzialac jak pionierzy i
          cos z tym forum robic :-) Dlatego nie zniechecaj sie prosze.
      • Gość: Zuzanna Re: OD JUBILATA DO GORALA, DAMKA TEZ OK. IP: *.slp.vectranet.pl / *.slp.vectranet.pl 24.06.04, 16:59
        wiesz, co jak jade na piwko, to mam zawsze boczne kółka w plecaku....jakby co.,
        mozna szybko przykręcić
        • Gość: nataliaa_ Re: OD JUBILATA DO GORALA, DAMKA TEZ OK. IP: 217.153.220.* 24.06.04, 22:19
          Hehehe.Zuzanno,do tej blondynki to stawiam na odpowiedź A ,a rower możesz mi
          przesłać na moją skrzynkę ;)
          Jak tylko znajdę jakieś kawały o rowerzystach,to na pewno napiszę :)
          Tymczasem pozdrawiam,pisz dalej dużo więcej,na tym forum nikt nie nudzi :)
          • Gość: nataliaa_ Re: OD JUBILATA DO GORALA, DAMKA TEZ OK. IP: 217.153.220.* 24.06.04, 22:53
            znalazłam coś na forum humorum-rowere gdzieś też tam jest :

            Dzialacz KPZR tlumaczy sluchaczom, jak szybko zmieniac sie bedzie na lepsze
            zycie w ZSRR:
            - Za dwa lata kazdy bedzie mógl kupic sobie rower, za trzy lata motocykl, a za
            cztery lata kazdego bedzie stac na kupienie samochodu, a za piec lat kazdy
            bedzie mial swój helikopter!
            Ktos z sali wstaje i pyta:
            - Rozumiem rower, motocykl, samochód... Ale po co kazdemu helikopter?
            - A jak dowiecie sie, ze na przyklad w Odessie mozna kupic zapalki, a w Kijowie
            papierosy? Wsiadacie wtedy we wlasny helikopter i za chwile jestescie na
            miejscu!


            a w tym-zasmieniłam samochód na rower:

            Dziadek parkuje stary wysłużony rower pod sejmem.
            Wyskakuje ochroniarz:
            -Panie, zjeżdżaj pan stąd! To jest sejm, tu się kręcą
            posłowie i senatorowie!
            Dziadek na to: -Ja się nie boję, mam alarm.


          • Gość: Zuzanna Re: OD JUBILATA DO GORALA, DAMKA TEZ OK. IP: *.slp.vectranet.pl / *.slp.vectranet.pl 25.06.04, 15:54
            Brawo ! O blndynce odpowiedź a nalalio. Ale jeszcze jedna prawidłowa o usmiechu
            rowerzysty i wygrasz rower.
        • andy_sz Re: OD JUBILATA DO GORALA, DAMKA TEZ OK. 25.06.04, 04:31
          Gość portalu: Zuzanna napisał(a):

          > wiesz, co jak jade na piwko, to mam zawsze boczne kółka w plecaku....jakby
          co.,
          >
          > mozna szybko przykręcić

          Qrcze, ale swietny pomysl, ze ja na to nigdy nie wpadlem. Pare razy jechalem
          slalomem, a tu takie proste rozwiazanie. Powiedz, gdzie mozna takie kolk
          adotac :-)
          • Gość: Zuzanna Re: OD JUBILATA DO GORALA, DAMKA TEZ OK. IP: *.slp.vectranet.pl / *.slp.vectranet.pl 26.06.04, 11:16
            No niestety, nie ma takick kólek w sprzdarzy - robota warsztatowa z kółek
            małego rowreka. A może opatentujemy ten pomysł? Po co grac w totolotka!
            Otwieramy zakład kółek bocznych dla rowerzystów - piwoszów. Nie
            przejdzie...........rowerzysta musi byc trzeźwy....to może kółka dla emeryta
            ( ...sorry emeryci ) i w reklamie puszczamy oczko, inteligentny rowerzysta sie
            domysli. nie? He, he he, ale pomysł!
            • Gość: Zuzanna Re: OD JUBILATA DO GORALA, DAMKA TEZ OK. IP: *.slp.vectranet.pl / *.slp.vectranet.pl 26.06.04, 11:23
              UWAGA ! PIERWSZY ROWER WYGRANY ! NATALIO WYGRAłAś ROWER ZA KAWAŁY !!!!!!
              Twój rower przesłałam do domu dziecka w Bobolinie Dolnym.

              CZEKAM NA NASTEPNE KAWAŁY I KOLEJNE ROWERY CZEKAJĄ

              ***
              UWAGA KAWAŁ Z ROWEREM W ROLI DRUGOPLABNOWEJ

              Kocha sie młoda para na ścieżce w lesie. Ona dwa razy mocno wzdychnęła - uch,
              uch...a on na to - ale ci dogodziłem,co? A ona na to - nieeeeeee, to leśniczy
              na rowerze przejechał mi po szyi....
              • Gość: Zuzanna Re: OD JUBILATA DO GORALA, DAMKA TEZ OK. IP: *.slp.vectranet.pl / *.slp.vectranet.pl 26.06.04, 11:26
                Andyszku...po czym popznać wesołego rowerzystę? Odpowiedz...
                • Gość: nataliaa_ Re: OD JUBILATA DO GORALA, DAMKA TEZ OK. IP: 217.153.220.* 26.06.04, 12:10
                  andy wie,a jak nie wiem to mu podpowiem i już bedą dwa wygrane rowerki.
                  • dorinek Re: OD JUBILATA DO GORALA, DAMKA TEZ OK. 26.06.04, 14:24
                    A ja wiem...ale nie powiem... :)
                    Nareszcie mogę się przywitać z Zuzanną.
                    20 lat temu oszalałam na punkcie tego
                    imienia i kazałam tak do mnie się zwracać :)
                    • andy_sz Re: OD JUBILATA DO GORALA, DAMKA TEZ OK. 26.06.04, 20:11
                      dorinek napisała:

                      > A ja wiem...ale nie powiem... :)
                      > Nareszcie mogę się przywitać z Zuzanną.
                      > 20 lat temu oszalałam na punkcie tego
                      > imienia i kazałam tak do mnie się zwracać :)

                      Ja tez bardzo lubie to imie :-)
                      Zawsze mi sie kojarzy z ta piosenka o lalce, hihi :-)))))
                    • Gość: Zuzanna Re: OD JUBILATA DO GORALA, DAMKA TEZ OK. IP: *.slp.vectranet.pl / *.slp.vectranet.pl 27.06.04, 12:27
                      Witaj dorinek. Milo cie poznac. Pozdrawiam.
                • andy_sz Re: OD JUBILATA DO GORALA, DAMKA TEZ OK. 26.06.04, 19:43
                  Gość portalu: Zuzanna napisał(a):

                  > Andyszku...po czym popznać wesołego rowerzystę? Odpowiedz...

                  Najlepsza odpowiedz jaka przychodzi mi do glowy to po prostu moj portret, bo ja
                  jestem cholernie wesoly rowerzysta, nawet jak zlapie gume to sie smieje :-))
                  Ale jako ze nie ma takiej odpowiedzi to wybieram opcje "C" (z tymi muchami na
                  zebach, hihi).
                  Jesli to prawidlowa odpowiedz to prosze przeslac rowerek do Domu Dziecka w
                  Zebiszewie Kanalowym :-)
                  • Gość: Zuzanna Re: OD JUBILATA DO GORALA, DAMKA TEZ OK. IP: *.slp.vectranet.pl / *.slp.vectranet.pl 27.06.04, 12:25
                    BRAWO! PRAWIDLOWA ODPOWEIDZ. ROWRE ZOSTAL PRZESLANY !!!!
                    • zuzanna6 Re: OD JUBILATA DO GORALA, DAMKA TEZ OK. 03.07.04, 23:03
                      KTO CHCE WYGRAC ROWER?????!!!!!! NAPISZ KAWAŁ, SKŁADANY ROWER PRZEŚLĘ POCZTĄ !

                      HEJ, POZDRAWIAM WSZYSTKICH ROWERZYSTÓW. KURDE, NIE JEŻDŻE, CIĄGLE PADA...
                      • andy_sz Re: OD JUBILATA DO GORALA, DAMKA TEZ OK. 04.07.04, 00:15
                        Jedzie baca na rowerze i wiezie turyste na bagazniku. W pewnym momencie turysta
                        mowi:
                        -Baco, pal.
                        -Nie pale, jestem niepalacy
                        -Ale baco, pal!
                        -Mowie ze nie pale!
                        I lup, wjechali na pal...
                        MOze nie smieszne, ale mi sie podoba :-)
                      • andy_sz Re: OD JUBILATA DO GORALA, DAMKA TEZ OK. 04.07.04, 19:26
                        Zuzanna, moze jako honorowy Prezes naszego klubu rzucisz opis jakiejs fajnej
                        trasy w okolicach Slupska? Chetnie poczytam, moze nawet kiedys bedzie okazja
                        popedalowac...
                        Aha, a gdzie wedruje wygrany przeze mnie rower skladany tym razem ???
                        • zuzanna6 Re: OD JUBILATA DO GORALA, DAMKA TEZ OK. 04.07.04, 23:17
                          kAWAŁ super, rower wędruje tym razem do ciebie, jeszcze nie doszedł? To
                          dziwne......o trasie pomysle, są tu piekne ścieżki rowerowe.....w stronę
                          Ustki, lub doliną Słupi lub droga lasem do Krzyni - gdzie nie ruszysz jest
                          pieknie....
                          • andy_sz Re: OD JUBILATA DO GORALA, DAMKA TEZ OK. 07.07.04, 04:26
                            na razie jeszcze nie doszedl...
                            Ciesze sie ze jest tak pieknie, dawaj troszke konkretow, moj brat troche tam
                            wlasnie w strone Ustki ostatnio pedalowal, mowil ze faktycznie niezle jest. Ale
                            przydaloby sie troche wiecej szczegolow od zapalonych rowerzystek :-)
                            • zuzanna6 Re: OD JUBILATA DO GORALA, DAMKA TEZ OK. 07.07.04, 12:53
                              Najlepszym rozwiązaniem jest kupić na miejscu mapy tras rowerowych w biurach
                              turystycznych, te trasy sa oznaczone na szlaku. Najpopulrniejsza chyba szlakiem
                              zwinetych torow - ze Słupska do Poddąbia. Sama, jak sie chce wyciszyć to jeżdże
                              blisko, wszędzie zaraz za Słupskiem jest naprawdę pieknie. Boję sie sama ruszać
                              w lasy, bo troche błądzę, ale jak ruszam ze znajomymi to jest bezpiecznie i
                              wtedy nie bardzo zastanawiam sie gdzie jestem, bo z nimi nie pobładzę. Ale
                              przewaznie sa to ścieżki wśrod lasow i pol z przpieknymi widokami.....trudno to
                              opisać. Ale tak jak Ci pisze - najszęsciej to kierunek Ustka, Poddąbie,
                              Krzynia. Krzynia jest juz rezerwatem przyrody, tam jest tyle gęstych lasow,że
                              one tworzą niesamowity klimat, czuje sie, jak dotleniaja sie płuca....tam jest
                              przepieknie...i ta zabytkowa elektrownia, w jeziorku mozna popływac....O
                              urokach morza nie musze pisac. No a jak tak blizej to tez jest ładna trasa od
                              stawku koło cmentarza, laskiem w kierunku Redzikowa....
                              No mówię Ci, wsiadasz na rower, jedziesz przed siebie i kazda trasa Cie sama
                              prowadzi i kazda ma swoje uroki.
                              • zuzanna6 Re: OD JUBILATA DO GORALA, DAMKA TEZ OK. 27.07.04, 13:08
                                Koło Ratusza jest sezonowy punkt informacji turystycznej. Miły pan sprzedaje
                                mapki - rowerzysto skorzystaj i jeżdzij po pieknych okolicach Słupska.
                                • zuzanna6 Re: OD JUBILATA DO GORALA, DAMKA TEZ OK. 27.07.04, 13:15
                                  APEL DO ROWERZYSTÓW !!!!!!!!!!!!!!!!1
                                  Kochani, poruszajcie sie po wyznaczonych ścieżkach rowerowych. Kochani,
                                  sznujecie pieszych. Kochani, uważajcie na dzieci. Miejcie troche wyobraźni.
                                  Niektórzy jeżdżą zbyt szybko.
                                  APEL DO PIESZYCH!
                                  Wybaczcie rowerzystom, nie zawsze jest wyznaczona ścieżka. Pozwólcie nam
                                  jeździć, jest lato nie krzyczcie na nas. Rowerek to taki zdrowy i ekologiczny
                                  pojazd. Trzymajcie swoje maleństwa za rączkę. Kochani, czemu chodzicie po
                                  ścieżkach rowerowych, popatrzcie troche na kolory na chodniku, są namalowane
                                  rowery i prawie po całym Słupsku mogą juz poruszać sie rowerzyści. Kochani,
                                  szczgólnie pozwólcie nam jechać przez Kołłątaja, Wojska Polskiego, Sienkiewicza.
                                  Chodzicie droga dlA ROWERÓW.....
                                  • matalijka Re: OD JUBILATA DO GORALA, DAMKA TEZ OK. 27.07.04, 20:11
                                    Hihihi.jak ze mną byście szli na spacer to macie przechlapane-albo mówię co
                                    chwilę-nie depcz trawy.Czemu ją depczesz?I będzie brzydko to wyglądać!"
                                    albo:"czemu tędy idziesz?to ściezka dla rowerzystów.Przecież jest rower
                                    narysowany.Nie idź tędy"... :) Co nie zmienia faktu,że bardzo sie złoszczę jak
                                    jest ścieżka dla rowerzystów,a rowerzysta jedzie po dordze dla pieszych.No i
                                    jak za szybko nie jedzie a ja za szybko nie idę,to zwracam czasami uwagę.A co
                                    tam.Niech mnie biorą za wariatkę,byleby jeździli po swoich ścieżkach :)
                                    • zuzanna6 Re: OD JUBILATA DO GORALA, DAMKA TEZ OK. 28.07.04, 10:48
                                      Wczoraj na ścieżce rowerowej spacerowało dwóch staruszków. Ze względu na ich
                                      wiek i na moją kulturę osobistą, jak zwykle krzyknęłam głosno - "przepraszam".
                                      Babcia usunęła się z usmiechem, a dziadek pokrzyczał na mnie, że po chodniku
                                      się nie jeżdzi. Nie chciało mi się zatrzymaywać, pojechałam dalej ciesząc się
                                      wiatrem we włosach, słonkiem.....Może za mało mówi się na ten temat w prasie i
                                      telewizji. Jest coraz więcej ścieżek, jest coraz więcej rowerzystów....niestety
                                      piesi nie wiedzą,że chodzą po ścieżkach. A przez tych szalonych rowerzystów (
                                      pisząc najłagodniej ) są agresywnie nstawieni do wszystkich ludzi na rowerach.
                                      • zuzanna6 Re: OD JUBILATA DO GORALA, DAMKA TEZ OK. 31.07.04, 11:24
                                        Oczywiście są takie fragmenty miasta, ze trzeba jechać jezdnią. Ja mam
                                        najwiekszy problem z utrzymaniem się jak najbliżej krawężnika. Wystają tam
                                        kratki kanalizacyjne, leżą gałęzie z drzew...są jakieś nierówności...w każdej
                                        chwili można fiknąć koziołka. Rowerzysta nie może trzymać się u nas w mieście
                                        krawężnika, czy pobocza. Ale jak wytłumaczyć to kierowcom? Ci wspaniali
                                        mężczyźni w swych wspaniałych maszynach ciągle się spieszą i wymijają nas
                                        rowerzystów w pośpiechu muskając lusterkami po łokciach zdziwieni naszą
                                        obecnością na jezdni. Spychają na pobocze nieświadomi tych wszystkich
                                        niebezpieczeństw.

                                        No ale ostatnio jechałam jezdnią za radosnym młodzieńcem,który jechał
                                        prawie środkiem, kierownicy nie trzymał, machał sobie łapkami, nie wiem czy
                                        wariat to, czy sportowiec....potem nagle skręcił, bez uprzedzenia. Pisk opon,
                                        klaksony....dzięki Ci Stary, to dzięki tobiepodobnym kierowcy nas nie lubią.

                                        • andy_sz Re: OD JUBILATA DO GORALA, DAMKA TEZ OK. 03.08.04, 09:50
                                          Zuzanna, ja tez mam problem z jezdzeniem po poboczu. Te studzienki mnie
                                          wkurzaja, a najgorzej jak jakies szklo albo metal lezy, ktorym mozna przebic
                                          detke (o tych doswiadczeniach pisalem w innym watku).
                                          Ale tydzien temu mialem super wycieczke. Pedalowalem jakies 1,5 h w jedna
                                          strone, glownie ulicami, potem szosa. Celem byl taki spory park za miastem.
                                          Trasa byla w miare normalna, ale ostatni podjazd to doslownie premia gorska.
                                          Jechalem na najwyzszej przerzutce i ledwo sie toczylem. Ale za to jak juz
                                          wjechalem na gorke to bylo cos pieknego. Widoczek na jakies 20 km dookola, cala
                                          panorama miasta i okolicznych lasow i jezior jak na dloni. Zawsze kurcze
                                          wozilem ze soba lornetke, a tym razem zapomnialem, ale jeszcze tam wroce. A za
                                          to w druga strone zjezdzalem z tej gorki jak szalony. Lubie takie wyprawy :-)
                                          • zuzanna6 Re: OD JUBILATA DO GORALA, DAMKA TEZ OK. 21.08.04, 19:31
                                            I jak, Andy, byłeś na rowerku? A bagaznik na rowerek jest ok.? Sprawdza sie? To
                                            niezły pomysł dojechać z rowerkiem na trase. Dziś nie jeździlam, nie moge nic
                                            napisać. Nad Słupskiem przeszły burze. Pozdrawiam wszystkich z turystyki
                                            rowerowej. :)
                                            • andy_sz Re: OD JUBILATA DO GORALA, DAMKA TEZ OK. 21.08.04, 22:11
                                              Nie jezdzilem, cholercia, a piekna pogoda jest. Mialem inne plany, ktore
                                              zteszta tez wziely w leb. Wzialem sie wiec za przestawianie mebli w chalupie,
                                              nie ma to jak aktywny wypoczynek, muahahah. Ale moze jeszcze gdzies wyskocze,
                                              tylko obiad do konca zrobie :-)
                                              • zuzanna6 Re: OD JUBILATA DO GORALA, DAMKA TEZ OK. 22.08.04, 10:22
                                                Ooooo, widze,że nadajesz sie do naszej babskiej bandy, tez lubisz przestawiać
                                                graty, hi hi hi. Nie martw sie, jak pada to ja tez aktywnie wypoczywam, zawsze
                                                wtedy sprzatam w jakims kątku. Choć (podkreslam dobitnie ) nie przepadam za
                                                tym....
                                                • andy_sz Re: OD JUBILATA DO GORALA, DAMKA TEZ OK. 22.08.04, 13:16
                                                  NO, wczoraj to mnie wzielo na rewolucje w ubemlowywaniu, czlowiek czuje sie
                                                  inaczej i lepiej odpoczywa jak czas od czasu zmieni cos w sposobie ustawienia
                                                  miejsca gdzie mieszka.
                                                  No i co z tego ze sie nadaje, jak Wasza ekipa jest hermetycznie zamknieta dla
                                                  przedstawicieli plci "pieknej inaczejJ" :-)
                                                  • zuzanna6 Re: OD JUBILATA DO GORALA, DAMKA TEZ OK. 22.08.04, 23:32
                                                    No wiesz....taka jest własnie płec piekna....myśląca, kochjąca, odstepująca od
                                                    reguł....ty i korki możecie stanowić wyjatek....hi hi hi
                                                  • zuzanna6 NA ROWERKU !!!! 29.08.04, 10:32
                                                  • zuzanna6 Re: NA ROWERKU !!!! 29.08.04, 10:40
                                                    W sobotni ranek wstałam nastawiona psychicznie i fizycznie do jazdy na rowerze.
                                                    Postanowilam ruszyć beztrosko przed siebie by ucieszyc oko przyrodą. By poczuć
                                                    wiatr we włosach, by wdychac sierpień pełną piersią. No i miało sie na deszcz.
                                                    Zajęłam sie troche domowymi obowiązkami i czekałam od jednej chmury, do
                                                    drugiej.....i tak zeszło do obiadu. A na obiadek pyszne pyzy ziemniaczane
                                                    polane tłuszczykiem z cebulką......dobre było, za dużo zjadłam. Z pełnym
                                                    żołądkiem nie bardzo na rowerek. No to poczytałam ksiązkę, czytając usnęłam, no
                                                    to po przebudzeniu, kawka, Internet, jak już sie rozruszałam, to zrobił się
                                                    wieczór, no cóż, wieczorem to juz mi sie nie chcało na rowerek. I tak oto na
                                                    marzeniech się skończyło i nic ciekawego w tym temacie nie mam.
    • andy_sz Re: OD JUBILATA DO GORALA, DAMKA TEZ OK. 2005 19.06.05, 05:44
      Rozpoczeliscie juz nowy sezon ???
      Jak tam Zuza, pedalujesz zdrowo ?
      Ja juz zaliczylem pare fajnych tras, kupilem sobie nawet fajowy kask na glowe.
      Laduje teraz rower na specjalny wieszak i jade daleko w fajne tereny.
      A jezdzic jest gdzie :-)
      • matalijka Re: OD JUBILATA DO GORALA, DAMKA TEZ OK. 2005 19.06.05, 08:12
        Ja jeszcze nie zaczęłam,ale już wkrótce to zmienię.Zuza chyba tez nie
        pedałuje,bo ten łańcuch którym rower do kaloryfera przymocowała-zardzewiał :)
        • zuzanna6 Re: OD JUBILATA DO GORALA, DAMKA TEZ OK. 2005 19.06.05, 10:46
          hi hi hi nie zardzewiał :)

          nie jeżdże, z jednej strony to u nas jest mało ładnej pogody, a jak juz jest to
          mam duzo pracy...ech...moze jak bedzie urlop
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka