Dodaj do ulubionych

CZY KOMUŚ Się NIE UDAŁO

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.07.04, 21:19
CZy komuś na tym forum nie udało się załapać na studia, jeśli tak to niech o
tym napisze, bo jeszcze ktoś pomyśli, że zdawanie na studia jest tak łatwe
jak matura, albo jeszcze gorzej test na koniec gimnazjum.
Obserwuj wątek
    • Gość: amela Re: CZY KOMUŚ Się NIE UDAŁO IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.07.04, 21:26
      Mnie się nie nie udało i nie wiem co dalej ze soba zrobić:-( stres
      przedmaturalny miałam ogromny ale zniechęcenie i poczucie beznadzieji, które
      teraz mam przez egzaminy w porównaniu z tym to pestka. Pozdrawim wszystkich
      którym się nie udało i trzymam za was kciuki!!!
      • Gość: Asia Re: CZY KOMUŚ Się NIE UDAŁO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.04, 22:16
        Hej! Ja rowniez nie dostałam sie na żaden z kierunkow, cieżko jest to przyjąć,
        szczególnie kiedy jest sie osoba ze srednia na swiadectwie maturalnym 4,73. Ale
        dla wszystkich, ktorzy cierpia z powodu niedostania sie na studia mam dobra
        rade: nie przejmujcie sie tym co mowia inni czy smieja sie z Was, czy
        nabijają...Sama wiem, ze jest to trudne, ale zawsze powtarzam, ze "nie ma tego
        złego, co by na dobre nie wyszło" i "co nas nie zabije, to nas wzmocni". To nie
        jest koniec świata, a niewykluczone, że to dopiero poczatek wspaniałej drogi
        życiowej, wielu przygód, ktorych nie moglibyśmy przeżyć, gdybyśmy dostali sie
        na te wymarzone studia. Trzymajmy sie cieplutko, pozdrawiam!!!
    • Gość: magda Re: CZY KOMUŚ Się NIE UDAŁO IP: *.acn.waw.pl 10.07.04, 22:18
      mysle ze wielu ludziom sie nie udalo, imaja problem.,czuja sie gorsi ,chociaz w
      nauke wlozyli wiele pracy,ja sama sie dostalam na ekonomie uw,chce wam
      powiedziec ze mialam nie tyko wiedze ale szczescie podczas egzaminu,gdybym sie
      nie dostala w tym roku poszlabym do jakiejs prywatnej i przygotowywalabym sie w
      przyszlym roku,tak postanowilam wczesniej
    • Gość: Ania Re: CZY KOMUŚ Się NIE UDAŁO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.04, 10:56
      Ja też się nie dostałam.ZAraz po ogłoszeniu wyników miałam totalnego dołka
      przez jakiś tydzień a teraz...wszystko jakoś wraca do normy.Dowiedziałam się że
      ode mnie tylko nieliczni wybrańcy się dostali a reszta...no cóż...została na
      lodzie podobnie jak ja. Dziwnie się czuje patrząc na mojego chłopaka który jest
      już na trzecim roku kierunku na który marzyłam aby się dostać.Nie powiem....to
      jest dobijające :( Jednak rodzice jakoś temu zaradzili i zdecydowali że pójdę
      na ten kierunek wieczorowo. Wiecie...czytając to forum niekiedy mam łzy w
      oczach patrząc jak ludzie przebierają w kierunkach. Na przygotowanie włożyłam
      tyle nauki i serca. Jednak jestem osobą która ma problemy z opanowaniem nerów i
      właśnie odezwały się na egzaminie :( To nie prawda że ktoś jest gorszy lub jest
      nieukiem.Moim zdaniem czasami liczy się szczęcie. TRzymajcie się cieplutko!!!!
    • Gość: jol Re: CZY KOMUŚ Się NIE UDAŁO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.04, 12:21
      dla mnie egzaminy nie byly az strasznie trudne tak, 1 ktore zdawalam moze byl
      troche stres.. bo mi barrrrrrrrrrrrrdzo zalezalo.. i zabraklo 2 punktow.. a
      kolejne egzamy to juz poszlam tak sobie zero stresu , juz mi nie zalezalo .. (
      uj) 31 osob na miejsce.. to poszlam na farta tylko , no bo co to za szanse sa?

      a pozatym duzo osob sie nie dostaje bo na dany kierunek jest np 30 miejsc 15 dla
      olimpijczykow itd itd wiec szanse sa minimalne..
    • Gość: atraM Re: CZY KOMUŚ Się NIE UDAŁO IP: *.kalisz.mm.pl 11.07.04, 14:28
      Po prostu trzeba miec dwa razy wiecej szczescia niz rozumu, taka jest
      prawda.... Zdawałam na fil pol, egzamnin składał sie z dwóch częsci. Z 2-ej
      uzyskałam NAJLEPSZY wynik wsrod wszystkich kandydatów ale za to z 1 czesci
      ZABRAKŁO mi 2 punktów i "pani w słuchawce" powiedziała ze jest jej "szalenie
      przykro" i ze "zaprasza mnie za rok"!!

      Chcialam jeszcze napisac o tym jakie "fajne" egzaminy sa na studia we filiach
      uniwersytetów, mam tutaj na mysli szczegolnie filie UAM-u. Moja kumpela zdawała
      tam na polonistyke (była tylko rozmowa kwalifikacyjna) PO wejsciu do sali
      została zapytana przez komisje czy zakupiła testy sprzedawane przez uczelnie,
      ona powiedziała ze tak, wtedy komisja zapytała które pytanie jej zdaniem było
      najłatwiejsze z podanych zagadnien, wiec kolezanka powiedziala które. Wowczas
      pani z komisji powiedziala "to prosze odpowiedziec na nie" i w taki oto sposob
      stała sie "studentką".... TYLKO CO MAJĄ POWIEDZIEC OSOBY KTÓRE ZDAWAŁY DO
      WARSZAWY, KRAKOWA, WROCŁAWIA....?!
    • Gość: Masakia Re: CZY KOMUŚ Się NIE UDAŁO IP: *.siedlce.cvx.ppp.tpnet.pl 11.07.04, 15:24
      Ja nie dostałam się w tym roku i powiem wam , że bardzo to przeżyłam.
      Zdawałam na AM-także wieczorowe studia nie wchodzą już w grę /13,5 tyś/
      Do tej pory trudno mi się pozbierać. Większość moich przyjaciół gdzieś się
      dostała, a ja - nie wiem, co ze sobą zrobić. Pewnie pójdę na pielęgniarstwo czy
      coś takiego i spróbuję za rok. Nie wiem, czy to naturalny etap-szok , wielki
      szok, smutek i troszkę zazdrości-no bo innym się udało. Tak się składa, że
      kiedy sprawdzałam listę, było koło mnie wiele osób-cieszyło się, dzwoniło do
      rodziców, by podzielić się radością. Ten moment zostanie w mojej pamięci do
      końca życia. W sumie, do końca dnia miałam nadzieję, że może się dostanę, ale
      kiedy zobaczyłam wyniki, byłam po prostu załamana.
      Nie wiem jakie mają inni sposoby na 'chandrę ' i 'depresję poegzaminacyjną'
      Ja na razie nie umiem się cieszyć życiem
      • Gość: tanja Re: CZY KOMUŚ Się NIE UDAŁO IP: *.zgora.dialog.net.pl 12.07.04, 12:23
        wiem co czujesz rok temu przezywalam dokladnie to samo,zabraklo mi 4pktow na
        AM,ale po czasie minal dolek,polecam rok przerwy i dosc intensywne uczenie sie
        (przerabiaj duuzo testow) nie wiem czy oplaca sie isc na inny kierunek,bo
        trudno sie zmobilizowac do nauki na egzamin wstepny kiedy masz co chwile
        kolokwia,sesje,itd...ja bylam pol roku na chemii,potem stwierdzilam ze wracam
        do domu i biore sie do roboty bo to nie ma sensu...no i dostalam sie w tym
        roku:D!! zycze ci powodzenia napewno sie uda,i nie przejmuj sie innymi,robisz
        to dla siebie-wiem ze najwiekszy dol to wlasnie jak cie ciagle ktos pyta czy
        sie dostalas,potem tradycyjnie mowia ze napewno bedzie dopsz,i powiem ci ze
        maja racje,egzamin na am jest trudny i wszyscy o tym wiedza,takze nie jest
        wstydem nie dostac sie...moglas popytac ludzi na egzminie kto zdaje po raz
        pierwszy;)...a zobaczylabys ze duuuuza czesc probuje kilkakrotnie-oczywiscie
        jesli ciagna cos innego to zdaja po 5razy-ale zwykle jak poswiecisz rok na
        nauke-wystarczy i bedziesz na wymarzonych studiach-nie poddawaj sie!!;)
    • Gość: atraM Re: CZY KOMUŚ Się NIE UDAŁO IP: *.kalisz.mm.pl 11.07.04, 15:46
      A ja postanowiłam sie nie poddawac "depresji poegzaminacyjnej"!! Wciąz "krązy"
      wokoł mnie dół i napewno "dopadnie" mnie w pazdzierniku kiedy wszyscy znajomi
      wyjadą do innych miast na studia.... Czekają mnie jeszcze wyniki na AR... jesli
      tam tez nie dostane sie rok "przesiedze" w domu edukując się (zapisze sie na
      jakies lekcje anglika, poczytam ksiazki etc)
    • paula53 Re: CZY KOMUŚ Się NIE UDAŁO 12.07.04, 10:12
      Nie udało się- rok temu i w tym roku też nie wyszło dokładnie tak jak chciałam.
      wciąż czekam na resztę wyników. Rok temu startowałam na mój wymarzony
      kierunek - i niestety okazało się, że moja wiedza i długotrwałe przygotowania
      nie były wystarczające. Po ogłoszeniu wyników nie wiedziałam co ze sobą zrobić-
      byłam zdołowana i bardzo zła- nie wiem czy bardziej na siebie czy na innych, że
      nie dali mi szansy zasmakować studenckiego życia. Najgorsza deprecha była z
      końcem września- wszyscy znajomi wyjeżdżali na uczelnie, tylko ja siedziałam w
      domu. Aż tu nagle pojawiła się oferta ciekawego stażu. Początkowo miał trwac
      tylko 3 miesiące, ale jak się potem okazało będzie trwał prawie rok. Kiedyś
      uważałam ten rok za czas stracony, ale teraz zyskałam ogromne doświadczenie.
      Już nawet nie żałuję, że nie zaczęłam studiów równolegle z moimi znajomymi.
      Pozdrawiam i życze powodzenia !!!
    • Gość: TTT-TTT-TTT Warszawa IP: *.aster.pl 12.07.04, 10:18
      Zgadzam się, że w czasie egzaminów wstępnych trzeba mieć dużo szczęścia, ale pamiętajcie, że wszystkie proste wytłumaczenia z reguły prowadzą na manowce...
      Trzeba mieć wiedzę, ale trzeba mieć także szczęście, trzeba być w dobrym nastroju, stres nie może zżerać każdej komórki Waszego ciała... Ale tych wszystkich warunków dostania się na wymarzony kierunek jest jeszcze o wiele więcej niż nam się wydaje i w każdym indywidualnym przypadku któyś z nich jest najistotniejszy.

      Nie powiodły mi się egzaminy na prawo, ponieważ miałem jedynie 95 punktów.Weryfikacja rozpoczynała się od 99, a duże szanse na otrzymanie indeksu dziennego prawa rozpoczynały się od uzyskania 105 punktów. Udały mi się natomiast egzaminy wstępne na politologię - kilkoma punktami przekroczyłem próg na egzaminie pisemnym, ale na egzaminie ustnym musiałem odpowiedzieć na cztery pytania, które z pewnością nie sprawiłyby Wam trudności. Przyznaję się, że na tym etapie egzaminu miałem dużo szczęścia i trafiłem na dość łątwe pytania, które nie sprawiły mi żadnych problemów, więc odpowiedziałem na nie perfekcyjnie. Być może te pytania były łatwe dla mnie, ale innemu kandydatowi mogłyby sprawić trudność lub też trafiłem na najłatwiejszy zestaw egzaminacyjny:) Szczęście jest ważne, jednak bez wiedzy nie odpowiedziałbym na żadne pytanie. Przygtowałem się do tych egzaminów najlepiej jak umiałem, dopisało mi szczęście i dostałem się na swój wymarzony kierunek.

      Pozdrawiam
    • toja19 Re: CZY KOMUŚ Się NIE UDAŁO 12.07.04, 11:39
      No mnie się nieudało i teraz musze iść na zaoczne - niestety,
      bo to się wiąże z kasą, której mi niestety brakuje:(.
      A jeśli chodzi o mature to ona wcale niebyła taka prosta.
      Najgorzej mi poszło na ustnej, ale ja poprostu nie lubie
      odpowiadać ustnie. W szkole unikałam odpowiedzi ustnej jak
      ognia.
    • paula53 Re: CZY KOMUŚ Się NIE UDAŁO 12.07.04, 12:08
      właśnie sie dowiedziałam na UJ też niestety nie zdałam......
    • Gość: vita Re: CZY KOMUŚ Się NIE UDAŁO IP: *.tkchopin.pl 12.07.04, 22:51
      Dzisiaj miałam ostatnie wyniki i tak jak przypuszczałam nie dostałam się. Nie
      wiem za bardzo co mam teraz zrobić. Rozważałam możliwość zapisania się na jakiś
      kurs językowy i intensywnej nauki, by próbować w przyszłym roku, ale okazuje
      się, ze przez tą nową maturę na niemalże wszystkich kierunkach będzie
      obowiązywał konkurs świadectw- a w takim wypadku tn roko okazałby się
      straconym.
      Chyba nie pozostaje mi nic innego niż iść na jakąś prywatną uczelnię :/

      Czuję się gorsza od innych- głupia :(
      • Gość: Kasia Re: CZY KOMUŚ Się NIE UDAŁO IP: *.krosno.sdi.tpnet.pl 13.07.04, 00:23
        A to jest jak widze taki watek do wylewania swych zali, wiec i ja dorzuce kilka
        groszy od siebie, mimo iz juz mi zlosc przeszla i zyje jeszcze odrobina
        nadzieji z odwolan. Zdawalam na 5 uczelni (w tym jeden konkurs swiadectw -
        totalne nieporozumienie) i na wszystkich frontach porazka. Powiecie:niemozliwe?
        Tez tak myslalam, ale jednak cuda sie zdarzaja :) Zdawalam na prawo. W tym roku
        byl generalnie chyba wyzszy poziom, bo gdyby byl taki jak w zeszlym to
        dostalabym sie z moimi punktami na dwie uczelnie przynajmniej (brakuje mi
        wszedzie doslownie punkcikow, a na UMCS raptem jednego :/). Postanowilam sobie,
        ze chocby dla zasady napisze odwolania (a niech tam, pewnie nawet nie
        przeczytaja, ale papierzyskami ich zaleje :P ), choc gdzies tam z srodku serca
        licze na to, ze tym jednym punktem i pozadnymi zaswiadczeniami lekarskimi
        jakies szanse mam... :/ Tydzien temu (gdy mialam ostatnie wyniki) przezylam
        graniczacy z szalem szok, bo w ogole nie bralam pod uwage takiej ewentualnosci,
        ze moze mi sie nie udac. Moze to zbyt pewnie brzmi, ale qrcze wciaz bede sie
        upierac, ze wiedze mam spora i gdyby wszystko bylo do konca uczciwie (osobiscie
        znam kilka osob, ktore jednak "ulatwily" sobie boj o indeks), to pewnie
        zmiescilabym sie na chociaz jednej z list osob przyjetych (choc oczywiscie
        zdaje sobie sprawe z tego, ze byli ode mnie lepsi i chwala im za to :) ).
        Szczerze mowiac to czuje, ze jestem w kropce, bo odwolania w najbardziej
        optymistycznej wersji zostana rozpatrzone w sierpniu, a boje sie, ze wtedy
        zajete zostana juz wszystkie miejsca na zaocznych i zostane na lodzie. A tak
        zapisywac sie i ponosic dodatkowe koszty to tez za dobrze nie jest.
        Na tym forum mozna sie nieco zdolowac, bo jednak pisza tu glownie chyba ludzie,
        ktorzy na studia sie dostali badz sa juz starszymi studentami. Pogratulowac :))
        Ale forum jest tez i nam przydatne, bo np stad dowiedzialam sie jak napisac
        odwolanie :D
        Pozdrawiam wszystkich tych ktorym sie nie udalo! Trzymajcie sie cieplo i
        probujcie jednak gdzies zaczepic, bo tak rok tracic w sytuacji, gdy rekrutacja
        2005 pozostaje wielka niewiadoma, to dosc ryzykowne.. ! papa :)
    • istustaja Re: CZY KOMUŚ Się NIE UDAŁO 13.07.04, 10:13
      A ja się nie dostałam na telekomunikację. Był konkurs świadectw i zabrakło mi
      0,05 średniej... a najlepsze jest to, że średnią zaniżyła mi ocena db z maturki
      z mat. Jest tylko taki mały szczegół - nikt nie uwzględnił faktu, ze to był
      poziom rozszerzony a nie podstawowy. I tyle mam z mojej ogromnej wiedzy - nikt
      nie zwraca na nią uawgi: przecież dostać 4 z poziomu rozszerzonego to nie to
      samo, co z podstawowego... I piszę odwołanie - nawet jak mnie nie przyjmą to
      niech chociaz 0,01 mi do średniej dopiszą za tą maturę. Teraz to jest już tylko
      kwestia honoru.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka