conowego 05.05.01, 18:01 notariusze jakim prawem daje sie tym ludziom tak grabic obywateli to jest nikczemny i podly proceder ciekaw jestem waszego zdania Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: jarekM Re: notariusze jakim prawem IP: 195.205.213.* 05.05.01, 19:51 Co masz na myśli mówiąc o grabieży ? Czy chodzi o to że wynagrodzenie notariusza jest uragulowane w rozporządzeniu ministra sprawoedliwości i zwie się taksą notarialną ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: conowego Re: notariusze jakim prawem IP: *.szczecin.ppp.tpnet.pl 06.05.01, 20:05 uscisle dzienny przychod notariusza to jakies srednio 10 tys zl srednia taksa 1 tys zl dziennie 10 aktow miesieczny przychod ok 200 tys zl roczny latwo obliczyc odjac 40% podatek koszty stale osobowe pozostaje na zycie ok 500 tys zl podzielic przez 12 miesiecy to daje jakies 40 tys zl na czysto to duzo czy malo zwazywszy ze kancelaria dysponuje powierzchnia w centrum na wlasnosci i zatrudnia max dwoch pracownikow dla mnie to synekura a zarobki wyzej podane biorac pod uwage lokalizacje miasto obrotnosc notariusza to wcale nie najwyzsze stawki co o tym sadzisz zarabianie takich pieniedzy jak najbardziej uczciwe i w majestacie prawa nie jest conajmniej niestosowne biorac pod uwage np zarobki nie przymierzajac nauczycieli Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jarekM Re: notariusze jakim prawem IP: 195.205.213.* 08.05.01, 20:25 1. odpowiedzialność notariusza nie da się porównac z odpowiedzialnościa nauczyciela, nie mówie o cywilnej, to w końcu osoba zufania publicznego i musi być poza wszelkimi podejrzeniami a w związku z tym musi byc wynagradzana w taki sposób aby do głowy jej nie przychodziło dorabianie na boku. 2. ilu jest notariuszy w Polsce a ilu nauczycieli i komu grozi bezrobocie a kogo jest za mało, 3. polecam staranie sie o aplikację a potem jej odbycie a wreszcie zdania egzaminu, jeżeli sądziśz, każdy to może to spróbuj, 4. a najważniejsze, to powiedz dlaczego sądzisz że kwoty przytoczone przez Ciebie dobrze opisują przeciętna kancelarię, służe przykładami, gdzie te obroty są 10 razy niższe, Warszawa to nie cała Polska, dla jasności - nie jestem notariuszem i nikt w rodzinie tym sie nie zajmuje ale wiem ile czasami pracy trzeba włożyć w jeden akt notarialny przy taksie np. 200- 300 zł. Dzień pracy czasami to za mało. Poza tym potrzebny czas na bieżace studiowanie polskiego "szybkozmiennego" prawa. Łatwo zagląda sie do cudzej kieszeni. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TOCHM Re: notariusze jakim prawem IP: 207.122.110.* 09.05.01, 16:51 Z drugiej strony taki jeden (przepraszam za slowo ale inaczej o nim nie potrafie) FIUT z kancelaria na Marszalkowskiej w Warszawie (samiutenkie centrum) przygotowal mi akt notarialny, w ktorym sprzedawca mieszkania przekazuje mi miejsce parkingowe znajdujace sie na dzialce sasiedniej. Tylko czemu ten KUTAS (a jednak potrafie inaczej) nie byl laskaw sprawdzic czy dzialka ta nalezy do sprzedajacego. W ten sposob zalatwil 64 osoby. Pieknie co? Mnie podpisanie aktu notarialnego + odpisy kosztowalo ponad 3000 PLN. Wciagu miesiaca gosc mial 64 takie akty tylko z naszego budynku. Jak on na nich nie zarobil 100000 na czysto to ja jestem Indianin z wlosami na klacie. A napracowal sie moze na trzema. Potem to juz tylko luzna kasa. Moze ja mam duzego pecha, ale dla mnie to byl bandyta. Aha, juz chyba niedlugo bedzie notariuszem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eryk Re: notariusze jakim prawem IP: 217.98.224.* 09.05.01, 19:46 sorry ale twoja retoryka zupelnie nie przekonuje przez chwile sie nad nia zastanow lekarze studiuja dluzej w trakcie pracy biora na siebie nieporownanie wieksza odpowiedzialnosc i otrzymuja zdecydowanie mniejsze pieniadze zgoda doprowadzilo to prosta droga do korupcji ale to juz jest zupelnie inny temat przyklady moznaby mnozyc wydaje mi sie ze sedno lezy gdzie indziej probuje sie w polsce i na swiecie budowac srednia klase z ludzi uprawiajacych taki zawod min jak notariusz ktoremu takse ustala panstwo takse dodajmy zdziercza a to juz jest synekura takie ustawienie taksy obrotnemu notariuszowi daje zarobic w ciagu roku tyle ile i tu znowu ten biedak nauczyciel nie zarobi legalnie w ciagu calej swojej zawodowej kariery a z racji wyksztalcenia plasuje sie podobnie w hierarchi spolecznej postaraj sie to teraz wlasciwie odczytac i zinterpretowac a ujrzysz te same sprawy w zupelnie innym swietle splycasz temat po akademicku jesli sadzisz ze tu ktos komus zaglada do kieszeni jesli dorabiasz sie majatku wykorzystujac wlasny intelekt wykonujac ciezka prace to jest ok za to nagradza kapitalizm ale jesli usilnie pomaga ci w tym panstwo ustalajac nieracjonalny poziom haraczu dla mnie to juz jest syndykat kolejna rzecz wiesz dobrze ze kazdy egzamin jest do zdania wydaje mi sie ze lekko sie zagalopowales twierdzac iz kandydat na notariusza jak nikt inny ciezko sie napracowal zeby zarabiac takie pieniadze i tu znowu sie roznimy niestety tak nie jest twoje spojrzenie na sprawy jest idealistyczne zeby nie rzec idylliczne reasumujac taksy ustalane przez panstwo powinny spasc o tyle zeby czlowiek dzieki taksom ustalonym przez panstwo nie dorabial sie majatku zycia w ciagu 1 roku chocby nie wiem jak dlugo studiowal to jest po prostu nie moralne i deprawujace choc mozesz to nazwac inaczej pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jarekM Re: notariusze jakim prawem do eryka i innych IP: 195.205.213.* 13.05.01, 22:42 Ja nie bronię kanciarzy i nieuków oraz innych którzy dorwali sie do tego zawodu bez egzaminu oraz przez państwowe biura notarialne. Oni faktycznie mogą byc niewiele warci. To zabytki. Pisałem o notariuszach z praktyką 3-7 letnią. Z innych nie korzystajcie bo to może byc duże ryzyko, tak jak z tymi garażami o których pisze kolega obok. Poza tym notariusz na Marszałkowskiej w Warszawie nie jest właściwym do szacowania zarobków notariuszy w ogóle. Wreszcie też zapytuję: a dlaczego nie ustalacie wynagrodzenia z notariuszem a godzicie na taksę. W końcu taksa to stawki maksymalne dopuszalne prawem. Ja korzystam z notariusza i standardowo stawka jest równa 50% taksy w sprawach większych. Przy pełnomocnictwach itp. opłaty sa symboliczne - od kilkunastu do kilkudzisięciu złotych. Poza tym jednak wypada pamiętać, że na ogół notariusz płaci 40% podatek dochodowy. Argumentów by jeszcze trochę było, ale aby zakończyć dyskusję powiem, że zgadzam się co do tego że spora grupa notariuszy nie zasługuje na te pieniądze. Prawdą jest też to że środowisko starych stażem notariuszy zamyka się przed wymianą krwi. Ale są już nawet wyroku NSA w tej sprawie. Ale najważniejsze, to nie pozwalać na pełna taksę przy banalnych sprawach i szablonowych aktach notarialnych. A co tych garaży, co notariusz nie sprawdził właściciela, to nikt nie zwalnia strony od własnoęcznego sprawdzenia czy kontrahent jest tym za kogo się podaje. Poza tym notariusz powinien w akcie zamieścić klauzulę, że w dniu aktu sprawdził księgę wieczystą. Innym notriuszom nie wierzcie. pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TOCHM Re: notariusze jakim prawem do eryka i innych IP: *.digital.co.uk 16.05.01, 16:24 Mam taka klauzule w akcie. Notariusz poswiadcza o prawie wlasnosci sprzedajacego do tych dzialek. O tym, ze miejsce parkingowe bede mial na dzialce sasiedniej dowiedzialem sie, gdy dostalem do przeczytania probna wersje aktu. Nie mialem mozliwosci tego sprawdzic w sadzie, a akt byl mi bardzo potrzebny bo bylo to tuz przed koncem roku i jakbym to przelozyl, to bym nie mogl skorzystac z pelnej ulgi podatkowej za 2000 rok. A musialem te pieniadze wyciagnac. Tak czy siak, notariusz mnie oszukal. Jesli dobrze wiem, to sprzedaz gruntow i nieruchomosci moze odbywac sie tylko za pomoca aktu notarialnego, a notariusz ma tu byc strona, ktora gwarantuje przynajmniej to, ze sprzedajacy jest wlascicielem. Co notariuszowi moze za to grozic? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jarekM Re: notariusze jakim prawem do TOCHM IP: 195.205.213.* 16.05.01, 22:38 Gość portalu: TOCHM napisał(a): > Mam taka klauzule w akcie. Notariusz poswiadcza o prawie wlasnosci > sprzedajacego do tych dzialek. O tym, ze miejsce parkingowe bede mial na > dzialce sasiedniej dowiedzialem sie, gdy dostalem do przeczytania probna wersje > > aktu. Nie mialem mozliwosci tego sprawdzic w sadzie, a akt byl mi bardzo > potrzebny bo bylo to tuz przed koncem roku i jakbym to przelozyl, to bym nie > mogl skorzystac z pelnej ulgi podatkowej za 2000 rok. A musialem te pieniadze > wyciagnac. Tak czy siak, notariusz mnie oszukal. Jesli dobrze wiem, to sprzedaz > > gruntow i nieruchomosci moze odbywac sie tylko za pomoca aktu notarialnego, a > notariusz ma tu byc strona, ktora gwarantuje przynajmniej to, ze sprzedajacy > jest wlascicielem. Co notariuszowi moze za to grozic? Notariusz nie jest stroną w akcie. Odpowiada tylko za to aby treść aktu była zgodna z prawem. Notariusz nie powinien poświadczać, że ktoś jest właścicielem ale przytaczać zapisy z KW na ten temat. Obowiązuje rękojmia publicznej wiery odnośnie treści ksiąg a nie oświadczeń notariusza co tego co przeczytał w KW. Poza tym to nie rozumiem dlaczego bulwersuje Ciebie fakt, że MP jest na innej działce. To nic złego, po prostu masz dwie nieruchomości, zakładając milcząco, że mówimy o lokalach wyodrębnionych a nie spółdzielczych prawach. Wtedy jest cośkolwiek inaczej. pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: \w Re: notariusze jakim prawem IP: *.chello.pl 09.05.01, 20:24 Gość portalu: jarekM napisał(a): > sposób aby do głowy jej nie przychodziło dorabianie na boku. > 2. ilu jest notariuszy w Polsce a ilu nauczycieli i komu grozi bezrobocie a > kogo jest za mało, > 3. polecam staranie sie o aplikację a potem jej odbycie a wreszcie zdania > egzaminu, jeżeli sądziśz, każdy to może to spróbuj, Dla czego jest mało? Czy dla tego że mało sobób kończy studia prawnicze ? Czy dla tego że ci którzy kończą są półgłówkami i nie potrafią zdać egzaminu na notariusza? Według mojej wiedzy notariusze tak jak adwokaci pilnują żeby nie było ich zbyt wielu bo "pula" jest mniej więcej stała a dzięki temu że jest ich mało "więcej wychodzi na łebka" i pierniczysz głupoty że wystarczy skończyć studia i zdać egzamin potrzeba czegoś więcej mocnych pleców. Taka sama banda jak prawnicy to rzeczeni nauczyciele ktorych poziom intelektualny i wiedza nie mówiąc o talentach pedagogicznych w większości nie kwalifikują ich na stanowiska treserów. Ale dzięki przepisom które uniemożliwiają praktycznie zwalnianie z pracy nauczycieli tacy durnie są nie do ruszenie i uczą między innymi moje dzieci. również pozdrawiam \w Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KKK Re: notariusze jakim prawem IP: 217.153.35.* 10.05.01, 08:22 w zupelnosci sie zgadzam, ze nie jest latwo zostac notariuszem, jak to radzi nam jarekM (z ktorym nie zgadzaam sie juz w zakresie innych tematow)- jest to po prostu zamknieta klika (jak wiele innych zawodow, nie wylaczajac w zupelnosci np. lekarzy); jesli nie masz znajomej/rodziny, ktora umozliwi ci praktyke w kancelarii, niezbednego warunku aplikacji, to nic nie zrobisz; co do odpowiedzialnosci notariuszy to rowniez gruba przesada, o czym swiadcza setki zle sporzadzonych aktow notarialnych; ponadto zdecydowana ilosc spraw dotyczy spraw standardowych - pelnomocnictwo, sprzedaz dzialki, mieszkania itp. - te dokumenty sa przygotowywane przez sekretarki, bo zmniec adres i nazwisko to nie jest problem; a co do aktualizowania wiedzy - obecnie chyba kazdy zawod wymaga systematycznego douczania sie, lacznie z kazda osoba prowadzaca dzialalnosc gospodarcza (ktora moze miec wyksztlcenie podstawowe), bo tak w przepisach, jak i technologiach wszystko zmienia sie bardzo szybko; Reasumujac, to ze notariusze biora takie wysokie taksy - no coz, zgodnie z przepisami (zwrcam tylko uwage,ze to co placimy notariuszom w zdecydowanej wiekszosci stanowi podatek od czynnosci cywilnoprawnych i jest przez nich odprowadzany do US); ale to, ze tworza klike nie dopuszczajaca do zawodu innych (przy okazji oczywiscie mocno lobbujaca na rzecz takich a nie innych stawek notarialnych) to juz jest granda. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jarekM Re: notariusze jakim prawem IP: *.unregistered.formus.pl 15.05.01, 14:16 Gość portalu: KKK napisał(a): > po prostu zamknieta klika (jak wiele innych zawodow, nie wylaczajac w > zupelnosci np. lekarzy); jesli nie masz znajomej/rodziny, ktora umozliwi ci > praktyke w kancelarii, niezbednego warunku aplikacji, to nic nie zrobisz; zgadzam się > Reasumujac, to ze notariusze biora takie wysokie taksy - no coz, zgodnie z > przepisami (zwrcam tylko uwage,ze to co placimy notariuszom w zdecydowanej > wiekszosci stanowi podatek od czynnosci cywilnoprawnych i jest przez nich > odprowadzany do US); dobrze że o tym piszesz, ale dodałbym jeszcze VAT. Sądzę, że gdyby notariusz brał tylko taksę (od niiej też pobiera podatek !) to nie byłoby oburzenia. Ja w swoich wypowiedziach uznawałem za oczywiste, że mowa jest jedynie o taksie a nie o całości kosztów akt notarialnego. ale to, ze tworza klike nie dopuszczajaca do zawodu innych > > (przy okazji oczywiscie mocno lobbujaca na rzecz takich a nie innych stawek > notarialnych) to juz jest granda. częściowo sia można zgodzić co do niegodziwości lobbingu. Ale przecież taksa to stawki maksymalne i nikt nie zabrania negocjować icj wysokości ostatecznej. pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vpw Re: notariusze jakim prawem IP: 193.79.70.* 16.05.01, 16:39 Gość portalu: jarekM napisał(a): > 1. odpowiedzialność notariusza nie da się porównac z odpowiedzialnościa > nauczyciela, nie mówie o cywilnej, to w końcu osoba zufania publicznego i musi > być poza wszelkimi podejrzeniami a w związku z tym musi byc wynagradzana w taki > > sposób aby do głowy jej nie przychodziło dorabianie na boku. > 2. ilu jest notariuszy w Polsce a ilu nauczycieli i komu grozi bezrobocie a > kogo jest za mało, > 3. polecam staranie sie o aplikację a potem jej odbycie a wreszcie zdania > egzaminu, jeżeli sądziśz, każdy to może to spróbuj, > 4. a najważniejsze, to powiedz dlaczego sądzisz że kwoty przytoczone przez > Ciebie dobrze opisują przeciętna kancelarię, służe przykładami, gdzie te obroty > > są 10 razy niższe, Warszawa to nie cała Polska, > > dla jasności - nie jestem notariuszem i nikt w rodzinie tym sie nie zajmuje ale > > wiem ile czasami pracy trzeba włożyć w jeden akt notarialny przy taksie np. 200 > - > 300 zł. Dzień pracy czasami to za mało. Poza tym potrzebny czas na bieżace > studiowanie polskiego "szybkozmiennego" prawa. > Łatwo zagląda sie do cudzej kieszeni. > > Pozdrawiam Czy moze Pan laskawie napisac, jaka jest odpowiedzialnosc notariusza. Nie chce jej porownywac np. z lekarzem, ale ciekaw jestem czy to, np. ze w akcie notarialnym podzialu dzialki, Pani notariusz (specjalistka w temacie) zapomniala zapisac sluzebnosci polegajacej na mozliwosci przeprowadzenia mediow. Teraz aby dopisac ten drobny element w odpowiednim miejscu ksiegi wieczystej bede musial zaplacic jej ponownie i czekac znowu ze 2 lata na uzupelnienie wpisu. Jesli jest jakas szansa, ze notariusz jest odpowiedzialny za to co zrobil a raczej czego nie zrobil, to chcialbym wiedziec zanim tam pojde. Uczciwie, Pani notariusz powinna sporzadzic nowy akt lub uzupelnienie nieodplatnie, ale jakos nie moge sobie nawet tego wyobrazic. Przychodzi mi tez do glowy wytlumaczenie, ze jej nie powiedzialem. Ale mechanikowi nie musze mowic, ze jak ma wymienic olej to trzeba filtry rowniez wymienic. Ponadto Pani notariusz przyznala, ze jej sie zapomnialo. Tak ze gdzie ta odpowiedzialnosc i z czego wynika dzieki Pawel Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jarekM Re: notariusze jakim prawem IP: 195.205.213.* 16.05.01, 22:51 Gość portalu: vpw napisał(a): > ciekaw jestem czy to, np. ze w akcie > notarialnym podzialu dzialki, Pani notariusz (specjalistka w temacie) zapomnial > a > zapisac sluzebnosci polegajacej na mozliwosci przeprowadzenia mediow. Nie wiem co to akt podziału działki. Grunty dzielone są na podstawie opinii a potem zatwierdzenia podziału przez wójta, burmistrza lub prezydenta. Mówiąc o odpowiedzialności mam na myśli pełną odpowiedzialność cywilną za szkody wynikające z błędów i zaniechań popełnionych w związku z wykonywaniem zawodu. Jeżeli poniosłeś szkodę i możesz to udowodnić przedstawiając jej wymiar finansowy to powinno być to wynagrodzone. Notariusze na podstawie ustawy muszą posiadać ubezpieczenie od odpowiedzialności cywilnej. W tym przypadku płaci ubezpieczyciel. Jeżeli kwota ubezpieczenia jest zbyt mała, to trzeba uzupełniająco pozwać notariusz do sądu. Teraz aby > > dopisac ten drobny element w odpowiednim miejscu ksiegi wieczystej bede musial > zaplacic jej ponownie i czekac znowu ze 2 lata na uzupelnienie wpisu. Możesz to zrobić u każdego innego notariusza na drugim krańcu Polski. > Jesli jest jakas szansa, ze notariusz jest odpowiedzialny za to co zrobil a > raczej czego nie zrobil, to chcialbym wiedziec zanim tam pojde. To juz wyjaśniłem powyżej. Zmień notariusza. Tutaj działać powinien rynek a nie "przywiązanie chłopa do ziemi". > Uczciwie, Pani notariusz powinna sporzadzic nowy akt lub uzupelnienie > nieodplatnie, ale jakos nie moge sobie nawet tego wyobrazic. Jeżeli to jej błąd, to masz duże szanse. > Przychodzi mi tez do glowy wytlumaczenie, ze jej nie powiedzialem. Ale > mechanikowi nie musze mowic, ze jak ma wymienic olej to trzeba filtry rowniez > wymienic. Ponadto Pani notariusz przyznala, ze jej sie zapomnialo. Notariusz nie trudni się poradnictwem a porównanie z mechanikiem nie jest przekonujące, bo założyłeś, że to dobry fachowiec. (przewidział, że z olejem wymienić trzeba filtr chociaż to nie jest powszechna zasada, patrz chociażby 126p) W tej sytuacji (przyznanie się do błędu)szanse Twoje na bezpłatne załatwienie są prawie 100%. pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TOCHM Re: notariusze jakim prawem IP: *.digital.co.uk 18.05.01, 15:02 JarkuM, wracam do sprawy miejsca parkingowego. Chyba mnie nie zrozumiales. Skoro notariusz jest gwarancja, ze informacje zawarte w KW swiadcza, ze sprzedajacy jest ich wlascicielem to dlaczego nie jest w tym momencie strona, skoro w moim przypadku w KW sprzedajacy nie byl ani wlascicielem, ani nie byl osoba upowazniona do sprzedania tego miejsca. Wogole nie byl w tej KW. To tak jakbym ja poszedl do notariusza i sprzedal Twoja dzialke, a notariusz by potwierdzil, ze ja jestem jej wlascicielem to nie bylby dla Ciebie strona? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jarekM Re: notariusze jakim prawem IP: *.unregistered.formus.pl 18.05.01, 15:33 Gość portalu: TOCHM napisał(a): > JarkuM, wracam do sprawy miejsca parkingowego. Chyba mnie nie zrozumiales. > Skoro notariusz jest gwarancja, ze informacje zawarte w KW swiadcza, ze > sprzedajacy jest ich wlascicielem to dlaczego nie jest w tym momencie strona, > skoro w moim przypadku w KW sprzedajacy nie byl ani wlascicielem, ani nie byl > osoba upowazniona do sprzedania tego miejsca. Wogole nie byl w tej KW. To tak > jakbym ja poszedl do notariusza i sprzedal Twoja dzialke, a notariusz by > potwierdzil, ze ja jestem jej wlascicielem to nie bylby dla Ciebie strona? Rozumiem, że notariusz popełnił błąd i z tego powinny wynikać konsekwencje dla niego, o których poprzednio pisałem. Notariusz nie jest stroną transakcji ale pilnuje jej prawidłowego tj,. zgodnego z prawem zawarcia. Zastanawia mnie czy Ty wogóle nabyłeś te miejsce, tj. prawo. Takie subtelne rozważania jednak przekraczają moje kompetencje. W każdym razie masz roszczenie do notariusza, jeżeli tak sie stało jak piszesz. Tak uważam. pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TOCHM Re: notariusze jakim prawem IP: *.digital.co.uk 18.05.01, 16:39 JarkuM, wracam do sprawy miejsca parkingowego. Chyba mnie nie zrozumiales. Skoro notariusz jest gwarancja, ze informacje zawarte w KW swiadcza, ze sprzedajacy jest ich wlascicielem to dlaczego nie jest w tym momencie strona, skoro w moim przypadku w KW sprzedajacy nie byl ani wlascicielem, ani nie byl osoba upowazniona do sprzedania tego miejsca. Wogole nie byl w tej KW. To tak jakbym ja poszedl do notariusza i sprzedal Twoja dzialke, a notariusz by potwierdzil, ze ja jestem jej wlascicielem to nie bylby dla Ciebie strona? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jarekM Re: notariusze jakim prawem IP: 195.205.213.* 20.05.01, 22:45 Miałem na myśli to, że nie jest strona transakcji. Zastanów się czy coś nabyłeś, jest to klasyczne "nabycie od nieuprawnionego". Tylko że nie wiem czy faktycznie nabycie, bo nikt nie może przekazać więcej praw innemu niz sam posiada. To ciekawe. Nic więcej nie potrafie powiedziećc, pytaj prawnika. pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AA Re: notariusze jakim prawem IP: *.mofnet.gov.pl 29.05.01, 15:09 Gość portalu: jarekM napisał(a): > 1. odpowiedzialność notariusza nie da się porównac z odpowiedzialnościa > nauczyciela, nie mówie o cywilnej, to w końcu osoba zufania publicznego i musi > być poza wszelkimi podejrzeniami a w związku z tym musi byc wynagradzana w taki > sposób aby do głowy jej nie przychodziło dorabianie na boku. tu bym polemizował - nauczyciel to niby powinien sobie dorabiać ? każdy powinien zarabiać tyle by nie dorabiać! > 2. ilu jest notariuszy w Polsce a ilu nauczycieli i komu grozi bezrobocie a > kogo jest za mało, nie wiem czy wiesz ale ilość notariuszy jest sztucznie regulowana > 3. polecam staranie sie o aplikację a potem jej odbycie a wreszcie zdania > egzaminu, jeżeli sądziśz, każdy to może to spróbuj, nauczycielem też nie każdy może zostać Pozdrawiam Andrzej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jarekm Re: notariusze jakim prawem IP: 195.205.213.* 29.05.01, 21:17 Gość portalu: AA napisał(a): > Gość portalu: jarekM napisał(a): > > > 1. odpowiedzialność notariusza nie da się porównac z odpowiedzialnościa > > nauczyciela, nie mówie o cywilnej, to w końcu osoba zufania publicznego i > musi > > być poza wszelkimi podejrzeniami a w związku z tym musi byc wynagradzana w > taki > > sposób aby do głowy jej nie przychodziło dorabianie na boku. > > tu bym polemizował - nauczyciel to niby powinien sobie dorabiać ? > każdy powinien zarabiać tyle by nie dorabiać! A kto broni, niech zarabia a nie narzeka że mało dają, niech zarabia sam a nie czeka na jałmurznę, > > > 2. ilu jest notariuszy w Polsce a ilu nauczycieli i komu grozi bezrobocie > a > > kogo jest za mało, > > nie wiem czy wiesz ale ilość notariuszy jest sztucznie regulowana > > > 3. polecam staranie sie o aplikację a potem jej odbycie a wreszcie zdania > > egzaminu, jeżeli sądziśz, każdy to może to spróbuj, > > nauczycielem też nie każdy może zostać czyli też jest sztucznie regulowana liczba nauczycieli ? czy tez nikt rozsądny nie chce byc nauczycielem. pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś