Gość: gość
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
01.08.05, 14:45
Kilka tygodni temu prosiłam o rady na temat - jak się pozbyć uciążliwego
lokatora. Dostałam dużo rad i prośbę żeby poinformować jak sprawa się skończy.
Tak więc radośnie informuję, że udało mi się pozbyć niechcianego gościa.
Przestałam słuchać rad teoretyzującego prawnika i gościa wyrzuciałam z
mieszkania. Własnoręcznie go spakowałam, rzeczy wystawiłam na klatkę
schodową, nawet udało mi się go przekonać żeby podpisał oświadczenie, że
zobowiązuje się zwrócić mi zaległe należności i odszkodowanie za zniszczenia
w mieszkaniu. W odzyskanie pieniędzy nie wierzę ale póki co zostawił parę
sprzetów w zastaw.
Ogólnie jestem przeciw takim rozwiązaniom ale niestety w Polsce prawo jest
strasznie ułomne i w takich przypadkach albo trzeba liczyć na siebie albo
utrzmywać pasożyta za swoje pieniądze.
Dziekuję wszystkim za rady i zaiteresowanie sprawą.
Pozdrawiam
D.