liszewma 21.10.05, 13:49 W naszych realiach,dla przeciętnego zjadacza chleba(który ma pracę)co jest obecnie bardziej opłacalne dla kieszeni, ale zdrowie też ważne!!! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
dr.verte Re: Dom,kupić czy budować? 21.10.05, 15:06 budować zdecydowanie,znaaaaaaacznie taniej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ji Kupic IP: *.orange.pl 21.10.05, 20:46 - Rzadko kiedy jest taniej. - Kosztuje to wiele nerwow. - To co chcemy zrobic a to co zrobimy to dwie rozne rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: praktyk Re: Kupic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.05, 22:28 budować - ludzię sprzedając czesto wyceniają swoje wizję, marzenia i sentymenty plus prowizja pośrednika plus zwyżka ceny aby prozizja była większa. Ale niestety to co posiadają rzadko jest nowoczesne i sprawne. Zrobiłem zatem eksperyment - wziełem zdjęcie i plany domu do sprzedania w Krakowie i poprosiłem firmę budowlaną żeby powiedziała mi za ile mogą oni mi zbudować coś podobnego ale z nowoczesnym i funkcjonalnym wyposażaniem. Dodam tylko że to była firma ktora dla mojej firmy (której jestem właścicielem) zbudowała obiekt przemysłowy o pow 2000 m kw. Poprosiłem zatem aby była to wycena bez tzw "kitu". I wiecie co - kompletna budowa z zakupem działki w tej samej okolicy byłaby o 41,3% tańsza. Kto umie liczyć niech wyciąga wnioski. Odpowiedz Link Zgłoś
en_ka Re: Dom,kupić czy budować? 21.10.05, 21:04 no właśnie, budować czy kupić? nowy dom budowany przez developera jest na pewno droższy od nowego, wybudowanego "własnymi rekami", zastanawiam się tylko jak to jest z domami starszymi? czy opłaca sie kupić dom powiedzmy 15 letni i zrobić gruntowny remont? jeżeli dubluję temat to z góry przepraszam i prosze o linka Odpowiedz Link Zgłoś
k_r_m Re: Dom,kupić czy budować? 28.10.05, 11:28 en_ka napisała: > no właśnie, budować czy kupić? > nowy dom budowany przez developera jest na pewno droższy od nowego, > wybudowanego "własnymi rekami", zastanawiam się tylko jak to jest z domami > starszymi? czy opłaca sie kupić dom powiedzmy 15 letni i zrobić gruntowny > remont? jeżeli dubluję temat to z góry przepraszam i prosze o linka nie wydaje mi się aby dom 15letni wymagał gruntownego remontu, ale jeśli tak to omijać go z daleka Odpowiedz Link Zgłoś
gogi25 Re: Dom,kupić czy budować? 21.10.05, 22:53 Ja kupiłam(prawie)dom do wprowadzenia się na działce 5000m2 i będę później się budować "własnymi rękami". Będę mieć gdzie mieszkać do czasu wybudowania nowego domu a prz okazji budowy będę mieć na wszystko oko bo będę cały czas na budowie Odpowiedz Link Zgłoś
b-beagle Re: Dom,kupić czy budować? 22.10.05, 09:43 Budować samemu bo tylko wtedy wiesz co masz.Jeżeli to pierwszy dom skorzystaj z rad znajomych , którzy dom już budowali.Dobrze mieć zaufanego inspektora nadzoru. Odpowiedz Link Zgłoś
lkc Re: Dom,kupić czy budować? 22.10.05, 13:17 Zastanawiałam się na tym przez ponaad rok. Kupiłam w końcu pół willi do remontu. Po tym doświadczeniu - "fachowcy", poprawki, awantury, wiem że na pewno nie będę porywać się na 10 razy większe przedsięwzięcie jakim jest budowa domu. Korzystanie z doświadczeń znajomych którzy już to przeszli - no cóż, zawsze można, ale tak naprawdę trzeba samemu przez to przejść. Wiem że nie potrafię, bo straciłabym zdrowie przy tym. Odpowiedz Link Zgłoś
basbusaa Re: Dom,kupić czy budować? 24.10.05, 12:06 Ja wiem z doświadczenia, że lepiej zbudować sobie samemu. My budowaliśmy sami, sąsiad obok kupił już gotowy. Ma mniejszy dom 200m my 300m a wydał na niego więcej niż my, mamy zdecydowanie lepiej wykończone wszystko, lepszą izolację itp. W rezultacie za większy dom na ogrzewanie wydajemy mniej. Wszystko co zrobi się samemu jest bardziej dopracowane, nie robione na odwal się, bo i tak nie ja tam będę mieszkał i sprawdza się w każdej dziedzinie. Odpowiedz Link Zgłoś
yaa Re: Dom,kupić czy budować? 24.10.05, 12:17 Mam ten sam problem: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=25&w=30615998 Zdecydowałem, że będę szukał równolegle domu i działki. Ale ostateczną decycję odkładam do wiosny:) Wiele mnie przekonuje do budowania ale baaaardzo zniechęca (a nawet przeraża) mnie ilość prac i konieczność pilnowania niezliczonych fachowców brrr Pozdrawiam Yaa Odpowiedz Link Zgłoś
en_ka Re: Dom,kupić czy budować? 25.10.05, 23:39 yaa napisał: > Mam ten sam problem: > > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=25&w=30615998 > Zdecydowałem, że będę szukał równolegle domu i działki. Ale ostateczną decycję > odkładam do wiosny:) > Wiele mnie przekonuje do budowania ale baaaardzo zniechęca (a nawet przeraża) > mnie ilość prac i konieczność pilnowania niezliczonych fachowców brrr > Pozdrawiam > Yaa my na razie zwiedzamy działki, ogladamy domy, jesteśmy na bieżąco ze wszystkimi ogłoszeniami. tyle, ze chcemy sie na coś zdecydować jeszcze w tym roku. im bliżej podjęcia decyzji, tym bardziej się denerwuję. do niedawna mysleliśmy tylko o kupnie działki i dopiero po dwóch latach intenyswnego oszczędzania chcielismy zacząć się budować. niedawno pojawił sie pomysł, żeby kupić dom i go wyremontować - mówiąc szczerze trochę się boję,że w trakcie remontu pojawi sie mnóstwo wydatków nieprzewidzianych w budżecie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ast Re: Dom,kupić czy budować? IP: *.dip.t-dialin.net 28.10.05, 10:20 odpowiedź jest prosta. najpierw szukasz przeznaczonego na sprzedaż pięknego domu położonego w pięknym miejscu - bo miejsce jest bardziej istotne niż sam dom. sumujesz koszt domu i koszt szacunkowy remontu. następnie szacujesz czy za tą cenę potrafisz znaleść piękniejsze miejsce i wybudować piękniejszy dom. każdy musi to rozważyć indywidualnie. ja i moi sąsiedzi, mieliśmy to przekonanie, że za te same pieniądze potrafimy wybudować coś ładniejszego niż domy oferowane na sprzedaż, więc szukaliśmy ładnego miejsca i zbudowaliśmy nowe ładne osiedle. zdjęcia domu niestety jeszcze nie ma w sieci, ale widok na jezioro wielkie z mojego pomostu wędkarskiego jest na stronie www.beepworld.de/members88/garbicz pozdr. ps. koszty nieprzewidziane występują zarówno przy remoncie, jak i przy budowie nowego domu. nie jest to więc żaden argument. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ekstrabud Re: Dom,kupić czy budować? IP: 80.239.144.* 28.10.05, 15:03 Witam, A jakie okolice by Państwa interesowały? Pytam ponieważ wraz z mężem prowadzimy firmę budowlaną i właśnie kupiliśmy działkę w Michałowicach pod Warszawą, na której w przyszłym roku postawimy dom - na sprzedaż. Nic nie będzie robione na odwal się, bo jeśli w przeciągu dwóch lat nie znajdziemy kupca to sami w tym domu zamieszkamy. A, może Państwo byliby zainteresowani tym projektem? Wtedy moglibyśmy budować pod Państwa dyktando. Projekt jest już kupiony, ale jesteśmy otwarci na wszystkie propozycje. W razie zainteresowania proszę o kontakt na: ekstrabud@wp.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ixi Re: Dom,kupić czy budować? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.05, 12:53 Ludzie powiedzcie skad macie na to pieniądze? Ile zarabiacie, że decydujecie się na budowę. Taki jednorodzinnyy domek to wydatek rzędu 200-300 tyś. zł. Odpowiedz Link Zgłoś
yaa Re: Dom,kupić czy budować? 24.10.05, 13:25 Pewnie każdy inaczej. U mnie 40 % to kredyt, 40% to sprzedaż mieszkania, 20 % to oczczędności. Mam nadzieję, że jeszcze zmienią się te proporcje na mniej więcej 30/40/30. Pozdrawiam Yaa Odpowiedz Link Zgłoś
rispetto Re: Dom,kupić czy budować? 25.10.05, 08:40 Gość portalu: ixi napisał(a): > Ludzie powiedzcie skad macie na to pieniądze? Ile zarabiacie, że decydujecie si > ę > na budowę. Taki jednorodzinnyy domek to wydatek rzędu 200-300 tyś. zł. Weź pod uwagę fakt, że te 200-300 tys to koszt urządzenia średniej wielkości mieszkania w bloku o bardzo przeciętnym standardzie (oczywiście w zalezności od miasta) z sąsiadami z góry, dołu, lewa i prawa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anka Re: Dom,kupić czy budować? IP: *.slowianin.pl 23.02.06, 02:31 300 tysiecy??? srednia jakosc??? To chyba masz wszedzie marmur? Odpowiedz Link Zgłoś
hedonista.oswiecony to zależy gdzie mieszkasz 25.02.06, 13:58 Gość portalu: anka napisał(a): > 300 tysiecy??? srednia jakosc??? > To chyba masz wszedzie marmur? takie są ceny w Wawie... nigdy o domu nie myślałem, ale ostatnio chciano nam sprzedać 50m z garażem podziemnym z widokiem wprost na będący jak byk w planach zjazd z drogi szybkiego ruchu... no i jak tu nie zacząć myśleć o własnym domu? ukłony Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: safi Re: Dom,kupić czy budować? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.06, 09:52 niektórzy maja pecha:-)) i mieszkaja w Warszawie. Za 300 tys wiele nie kupisz.., Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qwerty1 Re: Dom,kupić czy budować? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.05, 13:00 z płacy i kredytu a domek to kosztuje min. 500 tys. zł plus działka ok. 150 tys.zl gotowe domki są niestety duzo droższe - tak od 850 tys zł Odpowiedz Link Zgłoś
rispetto Re: Dom,kupić czy budować? 28.10.05, 19:35 Gość portalu: qwerty1 napisał(a): > z płacy i kredytu > a domek to kosztuje min. 500 tys. zł plus działka ok. 150 tys.zl > gotowe domki są niestety duzo droższe - tak od 850 tys zł Nie wiem skąd są te ceny, bo dom w stanie surowym otwartym kosztuje 80.000 (średnio za 150 m2). Ile dalej wydasz zależy tylko od standardu, który chcesz osiągnąć. Na etapie wykańczania można wydać 100.000, ale można wydać i milion złotych jak ktoś ma. Co do działki to również kwestia wyboru czy chce się mieszkać w najbardziej snobistycznej dzielnicy blisko centrum, czy trochę dalej, ale za to blisko lasu i z najbliższym sąsiadem dalej niż 10 metrów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marrkoni Re: Dom,kupić czy budować? IP: *.chello.pl 28.10.05, 23:36 rispetto, z calym szacunkiem (tylko o działce, bo na domach jeszcze sie nie znam) - nie iwem, gdzie ty\masz swoj dom z działka, ale ja w tej chwili szukam w okolicach warszawy - w miare bliskich, ale jednak poza miastem - m2 dzialki w takim miejscu to najmarniej 120 pln (i to naprawde najmarniej). wiec jakis 1000m to juz 120 tys. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kuba Re: Dom,kupić czy budować? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.05, 22:53 Gość portalu: ixi napisał(a): > Ludzie powiedzcie skad macie na to pieniądze? Ile zarabiacie, że decydujecie si > ę > na budowę. Taki jednorodzinnyy domek to wydatek rzędu 200-300 tyś. zł. Z wykończeniem i ogroidzeniem towięcej oj, więcej Odpowiedz Link Zgłoś
framberg Re: Dom,kupić czy budować? 04.11.05, 10:21 Koszt zależy od tego ile wkładasz pracy własnej. Zasady są proste - materiały musisz kupić (lepiej taniej niż drożej) ale robociznę możesz zastąpić własną. Dom bez cegieł nie powstanie, bez murarza - i owszem. Odpowiedz Link Zgłoś
oczko5 Re: Dom,kupić czy budować? 25.10.05, 13:00 To zależy co wolisz. Mieszkanie w mieście: to najczęściej troszkę własnych pieniędzy, spłata kredytu i bieżących opłat w tym czynszu. Dom: to troszkę własnych pieniędzy, kredyt i niekończące się wydatki wykończeniowe. Tylko, że w domu wykańczasz później wszystko przez lata, a dlaczego? Dlatego, że masz więcej miejsca niż w mieszkaniu w bloku. Wybudowaliśmy dom (niedługo się przeprowadzamy) i przez najbliższe 10 lat będziemy go wykańczać. Wiem, że mój mąż zrobił wszystko aby wybudować go jak najlepiej. Zanim wykopaliśmy fundamenty z wybranym projektem odwiedziliśmy 4 takie same już stojące domy, które były na różnym stopniu wykońcenia. W dwóch już mieszkano a dwa były w stanie zamknitym. Widzieliśmy wady w projekcie i inne fajne pomysły właścicieli które skrzętnie wykorzystaliśmy. Myślę, że pomogło nam to uniknąć wielu przykrych niespodzianek. :) Gdybym miał kupować mieszkanie zapewne nie wystarczyłoby pieniędzy na obsługę wszystkich wydatków a tak jakoś trzymamy się w ryzach. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
typson do Admina 26.10.05, 01:57 czy wątek zostal dopiety na sama gore? Nie wiedzialem, ze sa takie mozliwosci ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kropka Re: do Admina 26.10.05, 12:02 ja też nie wiedziałam :) Od wczoraj są, więc niech se wisi, bo przydatny Odpowiedz Link Zgłoś
typson Re: do Admina 26.10.05, 12:45 a przy okazji powiedz mi jeszcze jedno. Ostatnio po zalogowaniu zamiast dwoch przyciskow (usun, publikuj) mialem cztery - doszly: "moderuj", "nie moderuj" albo jakos tak. O co chodzi, czy przez przypadek przez chwile mialem jakies lepsze uprawnienia (jestem adminem na jednym z forow prywatnych). Odpowiedz Link Zgłoś
milorda Re: Dom,kupić czy budować? 26.10.05, 08:13 Chciałem kupić działkę i wybudować ten jeden wymarzony, ale ... 1. Pracuję - mam 26 dni urlopu w roku, z czego 20 idzie na dziecko. 6 dni nie wystarczy żeby wybrać projekt, a co dopiero dopilować fachowców. 2. Jeśli buduje wynajęta firma (lub deweloper) to wcale nie wychodzi taniej niż kupno gotowego. 3. Jeśli nie mogę pilnować budowy, to znaczy że godzę się na takie same niedoróbki jak w gotowym. 4. Budowa trwa długo, do gotowego wprowadzam się natychmiast. Dlatego wybrałem gotowy na rynku wtórnym "do odświeżenia". Będęmógł mieszkać po maksimum 3 miesiacach od kupna nie zarywając pracy i nocy. Dla każdego wg jego potrzeb i możliwości. Powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
en_ka Re: Dom,kupić czy budować? 26.10.05, 08:50 interesuje mnie czy rzeczywisćie kupno takiego domu plus remont to koszty porównywalne z kosztami budowy nowego? jestem taka dociekliwa, bo właśnie to stanowi dla mnie największy zgryz - dysponujemy ograniczonymi srodkami finansowymi, przy budowie nowego domu będzie mi łatwiej trzymać się budżetu, boję sie dodatkowych kosztów, które moga sie pojawic przy remoncie. Odpowiedz Link Zgłoś
oczko5 Re: Dom,kupić czy budować? 26.10.05, 09:11 Remont domu może przynieść niespodziewane wydatki o których nie dowiesz się przy kupnie bo właściciel albo developer świetnie je ukryją, Poza tym budując dom sama możesz to robić etapami kontrolując ściśle wydatki. Ale musisz to robić sama nie zlecając żadnemu wykonawcy bo uwież, że wtedy właśnie okaże się ile straciłaś na jego uczciwości. Przechodziliśmy to. Ja nie namawiam ale widzę w jaki sposób domy budują moi z najomi i my i uwierz, że jesteśmy również ograniczeni finansowo. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tadzio Re: Dom,kupić czy budować? IP: *.cdc.gov 02.11.05, 20:37 Zgadzam sie ze remont moze przyniesc niespodziewane wydatki. Ale takze i budowa domu. Musimy byc geniuszami zeby zrobic dokladnoa wycene budowy. Wezmy pod uwage zmienne ceny materialow budowlanych a takze zmiany do planow w trakcie budowy at takze cene za robocizne i fachowcow ktorych niestety trzeba zatrudnic jezeli chcemy miec dobry dom. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GROKOS Re: Dom,kupić czy budować? IP: 80.51.236.* 28.10.05, 13:00 Nie przejmuj się budująć dom od posdstaw zaskoczą cie NA KAZDYM ETAPIE JAKIES DODATKOWE KOSZTY!! -WIEM BO BUDUJE :o Odpowiedz Link Zgłoś
oczko5 Re: Dom,kupić czy budować? 26.10.05, 09:04 milorda, zgadzam się że tak jest prościej ale......... niestety prawda jest taka , że jeżeli nie pilnujesz nawet w średnim stopniu nie wiesz jakie niespodzianki mogą Ciebie spotkać po wprowadzeniu do tego wyczekanego domku. Przekonaliśmy się o tym z mężem podczas budowy. Gdybyśmy nie zarywali nocy i pracy myślę, że wybudowanie domu byłoby dużo droższe, dlaczego? Dlatego, że żaden ale to żaden wykonawca nie zrobi nic dokładnie jeżeli nie ma bata nad głową, o tym przekonaliśmy się na samym początku już podczas wylewania fundamentów. A to był dopiero początek ! Dlatego jeżeli ktoś decyduje się na budowę sam czy zlecając to firmie musi pilnować bo inaczej wykonawcy zostawią inwestora bez butów. Mamy również dzieci i po 26 dni urlopu. Dom powstaje i każdy etap budowy jest sprawdzany, mój mąż poświęca na to naprawdę dużo czasu. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
rispetto Re: Dom,kupić czy budować? 26.10.05, 10:14 Budowa domu, to napewno wielka przygoda i sprawdzian odporności na stres, ale w domu zbudowanym "własnymi rękami" będzie bezdyskusyjnie mniej przykrych niespodzianek i niedoróbek. Na wybudowanie takiego domu wcale nie trzeba brać całorocznego urlopu, lecz wystarczy codzinnie być na budowie i czepiać się o każdy szczegół choćby dla zasady. Nasza budowa zamknęła się w 7 miesiącach (od wbicia pierwszej łopaty do przeprowadzki) i właściwie sam ją nadzorowałem popołudniami. Jeśli kiedyś coś mi odbije ;-) i będe budował drugi dom, to dokładnie w ten sam sposób. Odpowiedz Link Zgłoś
oczko5 Re: Dom,kupić czy budować? 26.10.05, 11:08 Świete słowa. ;) Nasza budowa trwa 6 miesięcy w grudniu chcemy się wprowadzić, mąż jeździ praktycznie codziennie po pracy, czasem na cały dzień aby wszystkiego pilnować. Ja jeżdżę rzadziej ale za to mogę obiektywniej spojżeć na wykonana pracę. Niestety tak to już jest jeśli robi się inwestycję życia. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ciekawy Re: Dom,kupić czy budować? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.05, 15:42 Bardzo ciekawy temat.Sam się zastanawiam nad czymś takim, i znalazłem kilka firm które budują domy z projektu wskazanego.Jestem w tym zielony.Znalazłem firmę która jednoczesnie sprzeda mi działkę i wybuduje mi dom pod klucz.Zastanawiam się czy dobrze znalazłem i czy mnie nie wykołują.Może w ten sposób już budował? Odpowiedz Link Zgłoś
oczko5 Re: Dom,kupić czy budować? 27.10.05, 08:44 Nie zaufaliśmy z mężem firmom budującym pod klucz, chyba dlatego, że sporo naczytaliśmy się w "muratorze" o ich niesolidności. Fakt jest taki, że masz wykonawcę od wszystkiego ale to nie znaczy, że zna się na wszystkim. Kilka par znajomych którzy budowali domy uczulali nas aby fachowiec od murów i dachu i wylewek nie był tą samą osobą, bo jeśli ktoś zna się na wszystkim to nie zna się na niczym. Nasza budowa bazowała na wyszukiwaniu fachowców indywidualnych, czasami z polecenia. Mąż zakupywał materiały i sprawdzał poszczególne ceny w hurtowniach. Co prawda nie jeździł specjalnie po worek gwoździ ale rozliczał zakupy wg. rachunków. Jeśli chodzi o ziemię, sprawdziłabym ceny w okolicy oraz prawo własności, a może okaże się, że sam znajdziesz działkę w jakimś fajnym miejscu. Powiem szczerze, jeśli chodzi o budowę naszego domu wolimy z mężem patrzeć na ręce wszyskim którzy jego dotykają. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: FF Re: Dom,kupić czy budować? IP: *.cl.ad / 195.205.192.* 28.10.05, 11:47 A mógłbyś podać nazwy tych firm.. też jestem zainteresowany.. THX Odpowiedz Link Zgłoś
cereusfoto Re: Dom,kupić czy budować? 27.10.05, 14:45 No więc tak ; ja bym się nie zastanawiała - wybudowałam dom w zeszłym roku. Ekipa była super ! Nie trzeba było ich wogóle pilnować. Kierownik budowy bywał raz na jakiś czas. My załatwialiśmy jedynie ... kasę. Szef brygady organizował resztę; dawał kosztorysy - my akceptowaliśmy lub targowaliśmy się i tak szło.Na budowie bywaliśmy średnio jakieś dwa razy na tydzień no może trzy - głównie w weekendy. Nigdy nie zastanawiałabym się nad wyborem. Dom ponad wszystko - tylko nie budujcie dużego - bo to tylko kłopot ( zwłaszcza na starość )no i studnia bez dna. Dodatkowym atutem wyboru domku jest ogród - ja uwielbiam dłubać w ogródku, więc czuję się wyśmienicie. Jeśli tylko was stać - to nie ma się nad czym zastanawiać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: USA Re: Dom,kupić czy budować? IP: 83.238.7.* 28.10.05, 11:41 Mogłabyś podać namiary na tą ekipę, jeżeli to było w wawie? Odpowiedz Link Zgłoś
tintin Re: Dom,kupić czy budować? 27.10.05, 20:00 Na początku chcieliśmy kupić - bo nie znamy się na budowaniu no i łatwiej wyremontowac niż zaprojektowac od poczatku. I wiesz, że sie nie udało. Przez prawie cały rok usiłowalismy kupić i nic. Najpierw przez agencje nieruchomości i to był koszmar. Obejrzelismy kilkadziesiąt domw ktre w niczym nie przypominały tego co szkalismy - a wymagania nie były wygorowane (najbardziej mi sie podobalo jak jeden dom był obok wielkiej stacji obslugi samochodow. Zapytalismy czy to jest ta cisza i spokoj o ktra nam chodzi i dlaczego agent nie powiedział. Agent odparł: - no nie pytali panstwo czy nie ma obok stacji. Fakt, miał rację :) Nie pytalismy o stacje ASO Potem szukalismy przez ogloszenia, internet, sami jezdzilismy po miejscowosciach w ktorych chcielismy kupic dom. Znaleźlismy wreszcie trzy domy. W pierwszym po 2 miesiacach negocjacji zgodzilismy sie na wyzsza cene nawet bo sie nam podobalo - własciciel w przedzien transakcji się rozmyslił. W drugim domu kiedy powiedzielismy że mozemy porozmawiac o cenie własciciel podwyzszył pierwotną cene o 100 tys. zł. W trzecim juz sie dogadywalismy kiedy wlasciciel wspomnial ze cena nie obejmuje oczywiscie niczego z wyposazenia wliczajac w to garaz ktory zamierza rozebrac i wywiezc ! Po tym wszystkim machnelismy ręka i zaczynamy się budować. Jedna rada moja praktyka. Widziałem chyba ze sto. Absolutnie kazdy właściciel jest przekonany że jego dom jest wart miliony, że jego glazura ktora jest straszna i do wyrzucenia podwyzsza cene domu a to dlatego że kupił ją za dwie owczesne ensje w Peweksie 30 lat temu. Albo tez ze lazienka wykafelkowana na czarno z czerwonymi meblami ktora wali po oczach jest tak niezwykla ze nie moze spuscic z ceny. Niestety dla mnie taka lazienka to wada i pierwsze co robie to kafelki wyrzucam :) A cala masa wlascicieli tak naprawde wcalre nie chce sprzedac bo sie przywiazali do domu. Daja oglszenie ale kiedy zjawia sie klient - wycofują sie, albo podwyższają cene. Tak jak było z nami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość mr Re: Dom,kupić czy budować? IP: *.spray.net.pl / *.spray.net.pl 27.10.05, 20:32 Powiedzcie trochę o cenach tych domów. Ja znalazłam dom ok.120m2 na dziełce 950m2. Dom z tat 30-tych, stary do remontu kapitalnego, ale na terenie Warszawy - w Ursusie, właściciel chce 375000. Za taki dom 30 km od W-wy zapłacę połowę, ale te dojazdy. Czy warto inwestować? Remont będzie kosztował ze 150000. Warto? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: Dom,kupić czy budować? IP: 194.72.105.* 28.10.05, 11:35 Koszty budowy nowego domu czy kupno starego i wyremontowanie go wydają mi się zbliżone. Dwa lata temu moi rodzice kupili stary, poniemiecki domek o pow. zaledwie 80 m kw. miejscowości 40 tys., który kosztowal niecale 80 tys. zl. Zrobili kapitalny remont, na który wydali prawie 100 tys. zl. Za takie pieniądze wydaje mi się, że bez problemu kupiliby dzialke i wybudowali nowy domek. Koszty więc są chyba podobne, bardziej chodzi o to, że nieraz w danym miejscu nie ma już dzialek, a bardzo podoba nam się dana okolica i nie chcemy na przyklad mieszkać pod miastem. Wtedy pozostaje kupno gotowego domu, koszty chyba nie grają roli, bo róznica jest znikoma. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: taxidriver Re: Dom,kupić czy budować? IP: *.crowley.pl 27.10.05, 21:34 rozumiem, że nie mieszkasz w ursusie bo jeżeli zwracałbyś uwagę na dojazdy to nie kupiłbyś domu w najbardziej zakorkowanej okolicy w tym mieście za pół miliona możesz zrobić lepszy interes - tak sądzę Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pawel Re: Dom,kupić czy budować? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.05, 23:22 moim zdaniem zdecydowanie lepiej budować. Za tym rozwiązaniem przemawiają następujące argumenty: 1: budujesz to co chcesz, a nie to co ktoś chce 2: masz wpływ na sposób budowania, użyte materiały, a więc w konsekwencji na jakość 3: w kupionym _zawsze_ będzie mnóstwo rzeczy źle zaprojektowanych - a to drzwi nie w tym miejscu, a to garaż za krótki itd, itp. Budując samemu - oczywiście mądrze budując - masz szansę zminimalizować takie wpadki . NIgdy ich nie unikniesz, ale zawsze to będą własne wpadki.. 4: kupując nigdy nie wiesz, co jest w środku. Budując swój własny miałem okazję widzieć obok budowę faceta, który - jak się okazało - budował z przeznaczeniem, że sprzeda. Nie chcesz wiedzieć, jakimi metodami ten dom powstawał, uwierz mi... 5: wydaje mi się najgorsze kupowanie tzw. do remontu. Trzeba mieć niesamowitego farta, żeby trafić dobrze - a jeśli "masz pecha", to wydasz na tzw. remont drugie tyle, co na budowę - i nigdy nie będziesz wiedział, kiedy coś pierdyknie... 6: możesz wpływać na tempo, a więc dostosować wydatki (prędkość wydawania kasy) do możliwości. W ostateczności można trochę opóźnić budowę, ale raczej tego nie polecam. _Znacznie lepiej_ wziąć kredyt na zakończenie budowy natychmiast jak zaczyna brakować niż zwlekać z tą decyzją 7: jeszcze wiele innych... za budową Ale.... to wszystko pod warunkiem, że budujesz naprawdę _sam_ ! czyli tzw. sposobem gospodarczym (nie developerem), co wiąże się z koniecznością posiadania czasu na to zajęcie !! wiedzą nie musisz się przejmować, to jest bardzo, bardzo, ale to bardzo proste ! jest mnóstwo publikacji, z których można się nauczyć wszystkiego co jest potrzebne. I potrzebna jest odporność psychiczna na tzw. rady fachowców, którzy zawsze "w twoim interesie" będą dążyć do spieprzenia najprostrzej sprawy. Reasumując: jeśli tylko możesz - buduj nie kupuj!! polecam bardzo mocno dom szkieletowy ! super sprawa. Sam zbudowałem taki i uczucie satysfakcji z tego nie da się z niczym porównać !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aga Re: Dom,kupić czy budować? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.05, 00:21 Tylko budować, i to koniecznie według indywidualnego projektu!!! My mieszkamy w starym domu z cegły, zaplanowaliśmy remont, obliczyliśmy koszty, a w trakcie wyszło drugie tyle. Wydaliśmy już ze 100 000, a dalej mieszkamy w starej chałupie z walącym się dachem i podmokłą piwnicą. Strach wbić gwóźdż w ścianę, bo tam, gdzie nie skuwaliśmy tynków, nie wiemy, co pod nimi jest. Okazało się, że legary podłogi były zrobione z podkładów kolejowych nasączonych smołą. Fuj! Właściwie to tuż po rozpoczęciu prac zastanawiałam się, dlaczego nie zamówiłam od razu spychacza... no ale gdzieś trzeba było mieszkać. Po kilku latach męki podjęliśmy decyzję o budowie i szukaliśmy odpowiedniego projektu, ale żaden do tej pory nas nie zadowala - za mało przestrzeni na przechowywanie i na prace domowe (pralnia, suszarnia, prasowalnia, zmywarnia, garderoby, "brudna" umywalka np. do mycia butów czy doniczek). Praktycznie żaden projekt nie uwzględnia pokoju do pracy i w efekcie komputer ląduje w sypialni albo u dziecka, a przecież cały czas słychać, że to niezdrowo. Nie ma też pomieszczeń na bibliotekę, więc potem ten kto ma dużo książek, upycha je po całym domu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pawel Re: Dom,kupić czy budować? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.05, 00:30 aga, w calości potwierdzasz moje zdanie - a ja popieram twoje, co zresztą widać w moim poście wyżej. Dodam tylko - z agą - że tylko indywidualny projekt, a co najmniej jakiś tzw. typowy, starannie wybrany i ze zmianami pod swoim kątem zrobionymi - tak że nabierze cech projektu indywidualnego. I na tym etapie nie wolno się spieszyć, trzba wszystko starannie przemyśleć. pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
beannshi Re: Dom,kupić czy budować? 28.10.05, 09:19 Zdecydowanie i tylko budowac. w koncu dom jest na cale zycie. Musi byc wiec idealny, a "po kims", przez kogo innego budowany nigdzy nie bedzie. Poza tym dom to nie tylko cegla itp. To serce wlozone w jego zbudowanie i wykonczenie. Dobrze zeby to byly wasze uczucia. Co nie mniej istotne poprzedni wlasciciele do ceny na pewno dolicza wlasnie te uczucia, sentymenty, wspomnienia. Czyli placicie za cos czego i tak chcecie sie pozbyc: obecnosci kogos ktos tu wczesniej mieszkal. Za budowaniem od podstaw przemawia jeszcze jedna rzecz: finanse. Nawet gdybysmy chcieli kupic dom - nie stac nas na to. Za parterowe malenstwo ok. 90m2 na 4 arach zaplacic trzeba okolo 400 tys. Bo wykonczone, bo wyposazone, bo bo bo....Zawsze cos sie znajdzie. A mi zamierzamy wybudowac parterowke 120m2 na 8 arach za 240 tys. Wiem wiem, zaraz powiecie ze to niewykonalne. Ale juz postanowione. Dzialka za miastem ( o polowe tansza niz w granicach miasta), budowa systemem gospodarczy (wsparcie tescia , szwagra, kuzyna, wujka itd.).No i wykanczamy narazie tylko dol, zeby dalo sie zamieszkac. Fakt, bez bajerow itd, bo sie w budzecie nie mieszcza, ale my nie chcemy wybudowac palacu tylko miejsce w ktorym bedziemy mogli spokojnie wychowac nasze dzieci. Myslicie ze sie uda? :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pawel Re: Dom,kupić czy budować? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.05, 09:38 przy odpowiedniej ilości samozaparcia (nie mylić z zaparciem:)) uda się. Poza tym w trakcie budowy zawsze możecie zakrzątnąć się nad dorobieniem dodatkowej kasy poza - jak rozumiem posiadane już - 240 tys. No i najważniejsze - przy odpowiednim rozplanowaniu prac szczególnie wykończeniowych da się zamieszkać przed wykończeniem całości - co prawda potem takie "wykańczanie" jako żywo przypomina wykańczanie siebie samego, ale jakoś da się przez to przebrnąć. Grunt to pozytywne nastawienie! Odpowiedz Link Zgłoś
pawel1803 Re: Dom,kupić czy budować? 28.10.05, 10:02 Jeśli już zdecydowane, to startuj jak najwcześniej ! Grunt to chwycić byka za rogi i do przodu. Na pewno się uda!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Martweusz Re: Dom,kupić czy budować? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.05, 10:09 Nie mogę zgodzić się z powszechna opinią, że dom się buduje na całe życie. Takie przywiązanie do ziemi jak pańszczyzna kompletnie mi się w głowie nie mieści. Jest mnóstwo czynników wpływających na to, że dom dziś idealny za np. 10 lat nie będzie odpowiadał na potrzeby. Nie tylko o wielkość chodzi. Także np. odległość. Pierwszy dom nie powinien być na totalnym zadupiu 40km od miasta, bo jak są (albo pojawią się) dzieci to jedno z Was nic innego nie robi tylko je wozi do szkoły, ze szkoły, na angielski, na taniec itd itp. Zatem transport publiczny jest ważny. Natomiast za np 20 lat dzieci się wyprowadzają, Was życie miejskie też nie interesuje, więc kupujecie dom na głębokej wsi, cisza spokój i piękne widoki. To tylko uproszczony przykład. Zresztą uważna lektura powyższych postów wskazuje, że część osób przeprowadzi się z domu do domu. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
astor99 Re: Dom,kupić czy budować? 28.10.05, 10:20 Trafiłeś w samo sedno!. Podejście ze dom jest na "całe życie" jest raczej błędem. są różne etapy zycia i do tego należy dostosować nasz dom, mieszkanie, lokalizacje. dodatkowo moga dojść inne sytuacje losowe które w ten czy inny sposob moga wplynąć na nasze decyzje. Co do możliwości zbudowania i czy się uda? to w każdej gazecie jest całkiem sporo domów do sprzedaży "w tracie budowy" lub stanie "surowym" co raczej potwierdza ze nie zawsze się uda /czego nikomu nie życzę/. co do jakości domów sprzedawanych to wiekszość "forumowiczów" ma zamiar budować porządnie i czy taki dom jak trafi do sprzedaży też bedzie nic nie wart? co do ceny to kazda rzecz na rynku wtórnym jest warta tyle ile chce zaoferowac kupujący. a negocjacje przy cenach domów są bardzo duże. wiec i dom gotowy mozna kupic w dobrej cenie. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pawel Re: Dom,kupić czy budować? IP: *.wsb-nlu.edu.pl 04.11.05, 09:59 Zgadzam sie. Prosze popatrzec na przyklad na zycie w USA. Tam podobno ludzie przeprowadzaja sie srednio co 5 lat. Nie ma przywiazania do domu/miejsca. Po prostu ludzie dorastaja do nowego etapu w swoim zyciu i maja inne potrzeby. Na starosc nie potrzebuja juz duzego domu i go sprzedaja przeprawadzajac sie do tzw. townhouse. Odpowiedz Link Zgłoś
owrank kompromis - kupic stan surowy 28.10.05, 09:34 wg mnie najkorzystniej kupić dosyc zaawansowany stan surowy, np. z dachem ale bez okien, ponieważ: - z reguły sprzedają to ludzie, którzy muszą sprzedac i oferuja dobre ceny (i mozna dostac poniżej kosztów "działka + stan obecny") - całą papierkologię masz za sobą, z reguly na tym etapie też są przyłacza (a to duża za przeproszeniem upierdliwość budowy) - można wprowadzic wiele zmian w układzie pomieszczeń - mozna nadal samemu wybrać ważne materiały na dalsze etapy (instalacje, okna, ocieplenie itp.) - mając bryłę i najwazniejsze ściany widac jak będzie dom wyglądał wewnatrz (a mi tego zabrakło na mojej budowie i mam jedno pomieszczenie nie do końca tak jak sobie wyobrażałem)... - jeżeli ktoś ma pieniądze (lub transze kredytu) do dyspozycji od takiego stanu może się BEZ RYZYKA wprowadzic po pół roku a nawet pół roku stresu to nie tak źle jak na budowę domu (myśmy wprowadzili się po siedmiu miesiącach od wbicia pierwszej łopaty pod fundament - a zachowujac pewien reżim i technologię niee ma grzyba czy innych problemów) Odpowiedz Link Zgłoś
pawel1803 Re: kompromis - kupic stan surowy 28.10.05, 09:53 nie do końca zgadzam się z tobą: 1: po pierwsze trafienie takiej okazji jest nizwykle rzadkie, zeby ktoś sprzedawał poniżej ceny "działka + koszt tego co jest". Pytanie - co to jest koszt tego co jest, jaka jest cena działki? na ogół w takich sytuacjach działki _drożeją_ kiedy coś na nich stoi ze względu na - właśnie - hipotetycznie mniejszą ilość papierkologii. Poza tym czy sam chciałbyś stracić ewidentnie - i to dość dużo kasy - na takiej transakcji, gdybyś był sprzedającym? 2: papierkologia niestety będzie podobna - zmiana pozwolenia na budowę, przeniesienie własności przyłączy (jeśli są), sprawdzenie _czy_to_co_stoi_jest_zgodne_z_zezwoleniem??? Zresztą ten aspekt zależy najbardziej od miejsca gdzie to jest (gmina!) niż od innych rzeczy. Są miejsca, gdzie cała papierkologia jest do załatwienia błyskiem i miło, a są inne (niestety częściej) gdzie jest to droga przez mękę niezależnie od "szerokości" sprawy 3: wprowadzanie zmian na tym etapie nie jest wcale łatwe (konstrukcja !! strop, dach) i na ogół jest tak, że tam, gdzie ci najbardziej zależy nie_da_się bo nie, i już.. taka konstrukcja, chyba że zostawimy strop wiszący w powietrzu (na przykład, albo dach dochodzący do ziemi) 4: co do wykończenia - zgoda - ale jak zainstalujesz swoją ukochaną i wymarzoną wannę "wassermana" - cóż za przypadek zgodności nazw - czyli z masażami, jak w łązience nie ma na nią miejsca lub nie da się jej wnieść w to miejsce, bo brakuje na schodach 5 cm? 5: jak masz kasę - czy swoją czy z kredytu - to możesz się wprowadzić po 6-8m miesiącach budując od podstaw - naprawdę. Obok mnie ludzie zaczęli w maju, a wprowadzili się do _wykończonego_ domu przed świętami !! 6: kupując stan surowy kupujesz już - to znaczy możesz kupić - razem z grzybem i nawet nie będziesz o tym wiedział... Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
beannshi Re: kompromis - kupic stan surowy 28.10.05, 10:47 Powiem tak, wszystkie przeprowadzki itp. zawsze ogranizujemy sami.Ostatnia "wykonalismy" maluchem :) i chce zeby ta do wlasnego domu byla ostatnia bo kolejnej moge nie przezyc. Dlatego mowie o domu na cale zycie. Przeprowadzka calego domu z dziecmi, zwierzetami domowymi, ulubionymi drzewami itd. to przedsiewziecie na kilka miesiecy. ja bardzo dziekuje!! Ja przywiazuje sie do miejsc i otoczenie, podobnie maja dzieci. Z zalozenie bedziemy budowac dom przyszlosciowy, z pokojami dla dzieci, pokojami goscinnymi itp. I dlatego argument ze za 10 lat bedzie nieodpowiedni. A co do dojazdow, onteresuje nas dzialka za miastem ale nie 40 km za miastem. Warunek jest taki ze ma dojezdzac autobus podmiejski, bo faktycznie nie bede cale zycie wszedzie wszystkich wozila (szczegolnie ze nie mam nawet prawa jazdy ;) ). No poza tym miasta sie rozrastaja i moze za pare lat strefa miejska nas "wchlonie". a co do finansow... 240 tys to juz wszystko co mamy, razem ze wszystkimi mozliwymi kredytami :) ewentualnie moge jeszcze nerke sprzedac :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: greghyper@wp.pl Re: kompromis - kupic stan surowy IP: 80.54.200.* 28.10.05, 10:50 hello no coz troche domow juz w zyciu przerobilem chociazby z obserwacji ale tez z praktyki jako budowlaniec i ostatnio developer :) a wiec: 1.dom wybudowalem wlasnymi rekami z synem i zatrudnianymi przez siebie pracownikami w okolo 2,5 roku. i wyniosl mnie ponad 250 tysiecy. na gotowo :) ale to bylo 6 lat temu. i jestem z tego zadowolony bardzo., nie oszczedzalem na ociepleniu, na ogrzewaniu, ale na robociznie, ktora w wiekszosci sam wykonalem. czy sie oplacalo. moze i tak bo dom ma prawie 400 metrow :) jest moim dworkiem i ostatnio wycene mnialem na 800 tysiecy zlotych i na dodatek klienta, ale gdzies trzeba mieszkac. a ceny domow rosna i za 5 lat bedzie to ponad milion warte :). warto samemu budowac. ale nerwy trzeba mniec ze stali. nawet jak sie znamy na budowlance. przewrocona sciana, czy zle polozone plytki to normalka. 2. moj szwagier zaczal rok temu budowe domu o powierzchni 250 metrow i mysle ze go wyjdzie kolo 300 tysiecy zlotych bez wykonczenia gory. koszt dzisiaj są juz duzo wieksze niz rok temu to niby ze nie ma inflacji a jednak rosnie. firmy przestaja robic za poldarmo, ale to jest kwestia szczescia. dobry wykonawca znany juz na rynku nie musi sie martwic o robote. a dlatego tez sie ceni i ludzie placa bo chca mniec dobrze zrobione. i mimo ze mu czesto doradzam to cena jest ceną, hm napewno to jest oszczednosc w przypadku ceny firmy na gotowo -okolo 40 procent. ale trzeba sie nameczyc 3.jestem teraz w pewnym sensie developerem. i juz mam prawie na sprzedaz 4 domki w szeregowej zabudowie i zainteresowanie jest olbrzymie, ich powierzchnia to 130 metrow kazdy, mimo ze budowa idzie a klienic pytaja kiedy odbior, to nawet robiac wlasnymi ludzmi nie da sie uniknac poslizgow, partactw, bledow w sztuce, to jest po prostu polska przypadlosc, jednak taki chleb, koszt takiego domu to okolo 250 tysiecy z dzialką 4 arową w stanie pod klucz, i chetni są, poniewaz za 250 tysiecy pod wroclawiem dzisiaj nie uda sie tego wybudowac, sama dzialka kosztuje 80-100. a do tego formalnosci, i zadyma z robotą. ja zycze wszystkim powodzenia, jednak ze wzrostem zamoznosci polakow widac tez wzrost cen, i zamykanie sie rynku na samorealizacje, chociaz ci uparci zawsze se dadza rade, jednak coraz wiekszym nakladem zdrowia, a firmy chca tez z czegos zyc, to nie jest tak ze robi sie kase i tylko oszczedza, kiedys to trzeba wydac, :) Odpowiedz Link Zgłoś
beannshi Re: kompromis - kupic stan surowy 28.10.05, 10:55 Ja wlasnie pod Wroclawiem chce dom budowac. I powiem wam ze znalazlam dzialke 8 arow za 60 tys. Trzeba tylko wiedziec gdzie szukac, nalezy omijac okolice tzw. "smobistyczne", bo tam ceny rozna ze wzgledu na sasiadow. Myslelismy nad wybudowaniem tzw. kanadyjki, czyli domu z drewna i wycena za parterowke 130 m2 z calkowitym wykonczeniem (wlacznie z podlogami, scianami, kuchnni i lazienka ) wynosila 190 tys. Znajomy wybudowal dokladnie taki sam dom i faktycznie wyglada okazale. I zaznaczam ze nie byl to system gospodarczy. Odpowiedz Link Zgłoś
pawel1803 Re: kompromis - kupic stan surowy 28.10.05, 13:07 Bardzo popieram dom kanadyjski. Jak wcześniej pisałem wybudowałem taki właśnie z drewna, duży i właściwie bez ograniczeń wymiarowych. Dom jest ciepły, nawet bardzo ciepły. To jest zaleta takich domów, poza tym nie wymaga mokrych wykończeń. W zasadzie powinien się dać wybudować szybciej od murowanego i łatwiej. Popieram drewniany dom! Odpowiedz Link Zgłoś
mariola112 Re: kompromis - kupic stan surowy 18.11.05, 14:44 My kupiliśmy pod Wrocławiem 1,5 roku temu działkę 43 ary za 30 tys. W fantastycznym miejscu koło lasu. Przymierzamy się do budowy wiosną. Nie chcielibyśmy wydać na budowę więcej niż 250 tys. z wykończeniem. Budować będziemy z Silki - 150 m2 powierzchni użytkowej. Stan surowy otwarty mamy wycenę - 90 tys z dachówką. Trzymajcie za nas kciuki. A może znacie firmę budowlaną wartą polecenia?? Info chętnie na priva gg 1578922. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kubuś Re: kompromis - kupic stan surowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.05, 23:05 pawel1803 napisał: > 5: jak masz kasę - czy swoją czy z kredytu - to możesz się wprowadzić po 6-8m > miesiącach budując od podstaw - naprawdę. Obok mnie ludzie zaczęli w maju, a > wprowadzili się do _wykończonego_ domu przed świętami !! Takie tempo budowy w technologii tradycyjnej jest bez sensu. Odpowiedz Link Zgłoś
pawel1803 Re: kompromis - kupic stan surowy 29.10.05, 23:27 Gość portalu: kubuś napisał(a): > > Takie tempo budowy w technologii tradycyjnej jest bez sensu. A dlaczego twoim zdaniem jest bez sensu? czy możesz wytłumaczyć na czym opierasz swoje stwierdzenie? Sąsiad na działce obok wybudował dom w takim własnie tempie - 8 miesięcy - czy chcesz twierdzić że zrobił bez sensu? Poza tym, ja osobiście jestem zwolennikiem domu drewnianego-szkieletowego, który buduje się na ogół szybciej od tradycyjnego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LLL Re: kompromis - kupic stan surowy głupota IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.05, 10:58 umoczylam sie na stanie zerowym Odpowiedz Link Zgłoś
nilgau Re: Dom,kupić czy budować? 28.10.05, 10:44 chrzanić dom! to tylko udręka ja już sprzedałam kupiony od developera i straciłam trochę na wykończeniu, ale cieszę się, że nie mam już domu, bo: - nie muszę z zewnątrz niczego naprawiać (mieszkam teraz w bloku) - nie muszę odśnieżać drugiego samochodu (mieliśmy 1 mały garaż - tak na ogół budują developerzy, teraz mamy 2 miejsca w garażu podziemnym) - nie muszę odśnieżać schodków do domu i przed garażem rano kiedy nie mam czasu - moje dzieci wstają o godzinę później i mają do szkoły i przedszkola 300m, nie muszę ich nigdzie wozić w korkach z obrzeża miasta - jak mi się samochód zepsuje wsiadam w autobus miejski a nie śmierdzący podmiejski - mam kino obok domu i nareszcie z mężem możemy wyjść do kina spacerkiem a opiekunka nie jęczy, że ma do nas daleko - mam gdzieś martwienie się czy ukradli mi w nocy siłownik do bramy czy nie - mam blisko do 2 parków z placem zabaw, które moje dzieci uwielbiają a w ogrodzie się wiecznie nudziły (brak towarzystwa rówieśników) - nie muszę kosić podlewać, wkopywać i wykopywać i tracić na to weekendów - acha - i nie muszę latać po schodach (zdecydowany minus domów kilkupoziomowych) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: USAHSD Re: Dom,kupić czy budować? IP: 83.238.7.* 28.10.05, 11:49 Rzeczywiście, biedna jesteś tak bardzo Ci się podoba na Szmulkach? Odpowiedz Link Zgłoś
nilgau Re: Dom,kupić czy budować? 28.10.05, 13:25 czy jak blok to na szmulkach musi być koniecznie? zresztą .....wolę nawet te szmulki niż gargamele (to kiedyś budowali) i haciendy oraz pseudo stare dworki z kolumienkami ateńskimi w dodatku , które się teraz buduje pod Warszawą albo domy bez wyrazu kryte blachodachówą + okna ze szprosikami pcv i oczywiście wszędzie tuje tuje i tuje jak na cmentarzu albo szeregówy obrzydliwe komunałki i bliźniaki -każdy z innym dachem i kolorem elewacji, albo te domki z dykty tzw. kanadyjczyki...że pólki na ścianie nie powiesisz bo sie to to zawali Na 100 domów może jeden jest ciekawy reszta standardzik - całe lata wykańczane, zmieniającymi sie stylami napaćkane a w ogródku grill betonowy albo paskuda drewniana płotek-pergola i huśtawa do tego koniecznie plastikowa + zjeżdżalnia i piaskownica a i oczko wodne oczywiście z rybką złocistą;) Odpowiedz Link Zgłoś
pawel1803 Re: Dom,kupić czy budować? 28.10.05, 13:28 witam ponownie.. a twoje bloki to napewno cud architektury? takie same budują wszędzie - te same elewacje, te same kostki betonowe, ten sam hałas. A rybki nie mam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ster Re: Dom,kupić czy budować? IP: 195.136.99.* 28.10.05, 23:31 No...w bloku sobie nie wyobrażam mieszkania.Lepszy ciasny,...ale na własnym gruncie. Ale masz 100% racji w tej krytyce tej tandety architektonicznej i chamstwa budowlanego zaśmiecającego chyba juz w tej chwili każdy zakątek kraju. Ciekawe że zarówno administracja samorządowa jak i inwestorzy zgodnie i usilnie działają w tym samym kierunku: zeszpecić tandetą i popsuć bezguściem każde sąsiedztwo. To jest naprawdę problem w tym kraju...zwłaszcza teraz kiedy chamstwo wreszcie dochrapało się kasy na realizację swoich "marzeń" . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: esio Re: Dom,kupić czy budować? IP: 194.181.28.* 28.10.05, 13:58 Ja mieszkałem kiedyś z rodzicami w domu jednorodzinnym i wiem, że nie jest to wielka przyjemność. Ciągłe remonty, naprawy, trawa, śnieg, śmieci, szambo zabawa cały rok. Fajnie jest latem (jak stoi na dużej działce - powyżej 2000 m2) wtedy można w spokoju po pracy czasem wypocząć. Zima to śnieg na drodze, chodniku, ogrzewanie itp. Oczywiście trzeba byc odpornym na łobuzów, którzy pomalują ogrodzenie sprayem lub wrzycą śmieci przez płot. Domu najlepiej cały czas pilnować. Jeśli sie ma dużo kasy to oczywiście problemów brak. Mając takie doświadczenie zrobiłem tak - kupiłem mieszkanie w W-wie ( po pracy obiadek i wypoczynek), a domek 70 m2 wybudowałem ( w formie hobby, na zupełnym luzie ) 120 km od W-wy obok puszczy, jestem tam jedynym miastowym. Spędzam w nim ok. 2 mies. w roku. Gdy będę na emeryturze będę tam od kwietnia do września. Polecam taką formę. Czasami myślę o domku w ok. W-wy ale boję się ,że kiedyś mógłbym zostać "psem na łańcuchu przy budzie". Odpowiedz Link Zgłoś
pawel1803 Re: Dom,kupić czy budować? 28.10.05, 13:25 Można i tak, ale... 1: trochę straciłaś na wykończeniu - to znaczy ile - 1 tys., 10 tys., czy 50tys??? 2: teraz nie musisz naprawiać , poczekajmy jak się na ciebie administracja wypnie, albo sąsiad zaleje czy coś takiego. Też poniesiesz koszty i to wcale niemałe. A dobrze wybudowany dom wcale nie wymaga - jak to sugerujesz - częstych napraw z zewnątrz. Poza tym ja - nie mieszkając w bloku - nie płacę także ryczałtem kosztów co miesiąc, przeznaczonych na naprawę... 3: budując samemu i wg własnego projektu nie ma problemu z małym garażem 4: a po co odśnieżać??? ja nie odśnieżam i jest fajnie, a schodków nie mam, bo dom jest na poziomie ziemi 5: za to mają ciągły hałas i średniej jakości miejskie powietrze. Poza tym trudno mi uwierzyć,. że w okolicy nie było żadnego przedszkola czy tp. Może nie warto było się upierać nad wożeniem "do miasta?" 6: wszystkie autobusy śmierdzą tak samo, nie ma znaczenia czy taki, czy taki. Ponadto - jeśli pisząc o podmiejskim masz na myśli tzw. "PKS" to może po prostu wywiało cię zbyt daleko od miasta? 7: w zasadzie zamiast chodzić do kina z żoną to wolę posiedzieć przy płonącym komninku i pogadać albo poczytać. Możesz mieć kominek w bloku? 8: o opiekunce się nie wypowiadam, dzieci są starsze 9: też mam gdzieś, umocowałem odpowiednio i ubezpieczyłem (siłownik od bramy). Za to nie obrobią mi piwnicy/schowanka w garażu, bo nie mam 10: za to ja mieszkam w lesie - takim prawdziwym, nie namiastce w postaci parku. Wolisz zasr....ne piaskownice dla dzieci? 11: podlewa się samo (automat - sam zainstalowałem cały system - super zabawa!), koszę z przyjemnością bo po codziennej wielogodzinnej pracy za komputerem te kilka kilometrów za kosiarką to samo zdrowie, a wkopać można wieloletnie raz i cieszyć się jak rosną... 12: mam jeden poziom ponad parter i nie sprawia mi to trudności - na piętrze są tylko sypialnie (w praktyce). Oczywiście każdy lubi to co lubi, ale mam za to zdrowiej - i ładniej naokoło, i zależy to ode mnie a nie od jakiejś administracji, i nie pętają mi się pijacy pod drzwiami/oknami itd... Odpowiedz Link Zgłoś
pawel1803 Re: Dom,kupić czy budować? 28.10.05, 13:31 uzupełnienie do pkt. 7 - kina nie lubię - śmierdzi popkornem mam domowe z 3 metrowym ekranem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Angela Re: Dom,kupić czy budować? IP: 83.238.174.* 28.10.05, 15:10 Zgadzam sie z Twoją opinią. Nie wyobrażam sobie mieszkania w śmierdzącym bloku z zaszczurzoną piwnicą. Od dziecka mieszkam w dzielnicy willowej i jestem przyzwyczajona do tego komfortu, bo niewątpliwie mozna to nazwać komfortem. Oczywiscie kazda osoba która zamierza w przyszłości wybudować swój własny dom lub zakupic taki poprzez agencję nieruchomości (co szczerze odradzam) powinna sobie zdawać z tego sprawę ze posiadając dom trzeba wkładać duzo pracy w to żeby wszystko w nim dobrze funkcjonowało. Odpowiedz Link Zgłoś
pawel1803 Re: Dom,kupić czy budować? 28.10.05, 16:16 Witam, dzięki za poparcie, tylko uzupełnię o stwierdzenie, że nawet jak nie ma zaszczurzonej piwnicy oraz innych wspomnianych rzeczy to i tak mieszkanie w bloku nie umywa się do własnego domu. po pierwsze - bo jest własny, a to bardzo dużo znaczy po drugie - bo nikt nie tupie nad, pod z lewej, z prawej itd po trzecie - bo mogę się kąpać dowoli i sąsiad nie będzie walił w ścianę że mu przeszkadza szum wody po czwarte - bo jak chcę, to odśnieżam, jak nie chcę, to się ślizgam. W bloku ślizgam się jak KTOŚ chce po piąte - nie czuję co gotuje sąsiadka - nawet jak są to moje ulubione dania po szóste - niekoniecznie muszę uczestniczyć w metodach wychowawczych sąsiada, czy to w stosunku do potomstwa, czy to w stosunku do żony/męża i jeszcze wiele innych powodów. Słowo "komfort" jest tutaj bardzo na miejscu - w domu masz komfort, w bloku co najwyżej możesz mieć namiastkę poprawnego spania w nocy... A z tym "dużo pracy" to oczywiście jest relatywne - ja tego tak nie odczuwam, ale dom jest nowy. Co po raz kolejny dowodzi, że lepiej wybudować, niż kupić... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: morliczka Re: Dom,kupić czy budować? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.05, 02:05 Trafiłam przypadkiem, ale się wypowiem ;-) Dla mnie zdecydowanie mieszkanie w bloku, nic innego. Mam prawie 150 metrów na ostatnim piętrze pięciokondygnacyjnego domu. Po trzy mieszkania na piętrze, ściany grube (żywa cegła) i ciche, więc żaden sąsiad nie "tupie". Taras - balkon wielki i zielony. Nie boję się że mnie wyniosą z całym dobytkiem przez sen (portier plus strzezone soiedle), nie boję się wandali (j.w.), nie mam problemów z naprawami, remontami, odśnieżaniem, parkowaniem etc. Ogrzewanie włączma jednym guzikiem o dowolnej porze roku i nie martwi mnie skąd ta ciepła woda płynie. Ok. połowa ścian działowych jest możliwa do usunięcia/przesunięcia, wiec jak mi się kiedyś zachce to remont - przebudowa jak najbardziej możliwa. Kominka nie mam bo uważam to za szczyt tandety (no offence, de gustibus...) ale gdybym chciała mogłabmy zamontować - jest specjalny ciąg do komina żeby można było naprawdę palić (piętro niżej ludzie sobie zamontowali kominek na całą ścianę i żywy ogień rozpalają). Nie mam dzieci, może gdybym musiała matkować maluchom to bym inaczej spojrzała na potrzebę domku z ogródkiem, na razie siłka w podziemiu i rolki w parku dookoła mi wystarczają za aktywnośc fizyczną i huśtaka czy baenik dmuchany mi nie jest potrzebny. Mieszkałam w domu wolnostojącym kilka lat i wiem jedno: za nic w świecie, nigdy więcej. IMHO budowa wyjdzie prawie zawsze taniej niż kupno gotowego. Na ostatnim pięcioletnim postdoku na początku kupiłam dom z zamiarem odsprzedania po pięciu latach z jakimś zyskiem. Odsprzedałam wracając do kraju za dokładnie tyle za ile kupiłam - szczęście że inslacja niska bo bym była mocno w plecy. W niemal analogicznej sytuacji kolega w trzy miesiące postawił "składaka", nieco dalej od centrum ale wtedy jeszcze ropa nisko stała ;-), sprzedał wyjeżdzając i sporo mu zostało na plusie. Nie interesowałam się nigdy budową domu w naszym klimacie, gdzie pewnie składak by jednej zimy nie przetrzymał, ale ceny są pewnie proporcjonalnie porównywalne. Nie śmierdzący blok na Ursynowie oczywiście, ale w ładnym niewielkim apartamentowcu jest IMHO miliard razy lepiej niż w wolnostojącym domu. Aha, i moje mieszkanie jest też moje własne, włącznie z udziałem w gruncie. Płacę tylko za administrację, ochronę i liczniki, żadnego czynszu za "prawo do mieszkania". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kik Re: Dom,kupić czy budować? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.05, 12:42 Budować na pewno taniej i budujesz taki dom jaki sobie wymarzyłeś, a nie taki jaki był do kupienia. Kupić szybciej i(może)łatwiej, ale na pewno drożej. Nawet jak trafisz na wymarzony dom, zawsze znajdziesz w nim coś o czym pomyślisz:" ja bym to zrobił inaczej" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Martweusz Re: Dom,kupić czy budować? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.05, 13:09 nawet jak wybudujesz swój wymarzony dom (zwłaszcza taki do końca życia) po pewnym czasie stwierdzisz, że to czy owo można było zrobic inaczej. W użytkowaniu wychodzi, że np kuchnia mogłaby byc 60 cn szersza. Poza tym mody się zmieniają i styl życia się zmienia (czy 15 lat temu w zwykłym domku jednorodzinnjym ktoś fundował sobie tzw. pokój kąpielowy?) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sandmaan Re: Dom,kupić czy budować? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.10.05, 13:50 jak samemu wybudujesz to tez czest stwierdzasz po fakcie ze trzeba bylo troche inaczej.. albo wpadasz na jakis pomysl po pewnym czasie....;) ja na razie mam na oku dzialke... z umowa przedwstepna.. a potem za 2 - 3 lata... zaczynam budowe (jak Bog da...) pzdr sand Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Q A co sądzicie o obsłudze kompleksowej budowy ? IP: 195.20.110.* 28.10.05, 13:46 Też mi sie wydaje, ze kupno nowego "wychodzi" drożej. Ale z drugiej strony - jako laik - obawiam zabierać sie samemu za budowe. I tak musze zlecić wszystko jakiejs firmie/firmom/fachowcom. Zastanwia mnie oferta firm (znalazlem dwie takie firmy w mojej okolicy) polegająca na kompleksowej obsłudze budowy - projekt, załatwienie formalności w gminie, budowa, odbiory, itd... A nawet pomoc/pośredniczenie w załatwieniu kredytu - co dla mnie jest też istotne. Jak sądzicie - ile drożej wychodzi taka obsługa w porównaniu z załatwianiem wszystkiego samemu, z uwzględnieniem wszelkiego frycowego? Dodam tylko, że koszt z projektem i załatwianiem wszystkich formalności wynosi 1800zł/m2 + przyłącza, w stanie: bez podłogi, ściany do malowania - są drzwi (wszystkie), okna, parapety, instalacje, ogrzewanie gazowe, itd... Czy "biegając" samemu wychodzi dużo taniej ? Co o tym sądzicie ? Odpowiedz Link Zgłoś
pawel1803 Re: A co sądzicie o obsłudze kompleksowej budowy 28.10.05, 15:28 zastanów się jednak nad samodzielnym pokierowaniem - to wyjdzie naprawdę sporo taniej a NIE JEST TRUDNE !! to tylko - utrzymywana przez tzw. budowalańców - opinia , że to wiedza tajemna. To jest PROSTE - prawdopodobnie w codziennym życiu podejmujesz trudniejsze decyzje niż te, które cię czekają przy budowie... A urzędy - nawet u nas - są zawsze do przejścia - tylko trzeba odpowiedniego nastawienia.. A jak się pytasz o koszty - mnie dom duży (nie podam jaki) wyszedł z wykończeniem wysokiej jakości (no oczywiście nie wliczam do wykończenia kina domowego itd) - poniżej 1600PLN/m.kw. w momencie wprowadzenia się (czyli z kafelkami, przyłączami, wannami, natryskami , podłogami, instalacjami - bardzo specjalnymi zresztą-, ogrzewaniem itd) Odpowiedz Link Zgłoś
rispetto Re: A co sądzicie o obsłudze kompleksowej budowy 28.10.05, 19:20 Zgadzam się z moim imiennikiem. Śmiem przypuszczać, że armatury chociażby Kludiego i okien z dobrym profilem za te 1800 zł nie dostaniesz. Znam takie oferty z lokalnego rynku i już na starcie właśnie ze względu na standard wykorzystywanych materiałów i proponowaną technologię budowy odrzuciłem. Przykłade różnic? Proszę bardzo: - ściana jednowarstwowa 30 cm zamiast trzywarstwowej - blachodachówka zamiast dachówki ceramicznej lub przynajmniej betonowej - okna z profilem trzykomorowym zamiast pięciokomorowym - najtańsze okna połaciowe - to samo jeśli chodzi o osprzęt elektryczny - marnej jakości drzwi wewnętrzne - praktycznie brak możliwości aranżacji ścianek działowych itd itp Teraz mogę powiedzieć, że z tego 1800 zł jakieś 500-600 (przynajmniej) zł to koszty utrzymania takiej firmy. Mnie 1 m2 kosztował jakieś 1600-1700 zł, ale jak w owej firmie zarządałem standardu, jaki mam teraz, to cena wzrosła do prawie 3000 zł za metr (!!!) Odpowiedz Link Zgłoś
pawel1803 Re: A co sądzicie o obsłudze kompleksowej budowy 28.10.05, 19:47 Witam i popieram. Zresztą moje koszty i tak wyszły większe na własne życzenie (a raczej z własnej głupoty). Przykład? prosze bardzo (przykłady są nośne i przemawiają do wyobraźni) Dom jest szkieletowy, do obicia zewnętrznego i dachu używałem płyty OSB. I - jak ten baran - zamiast OBLICZYĆ w miarę dokladnie potrzebną powierzchnię i kupić wszystko jednym transportem - kasa była, a jakże - to - powtórzę że jak ten baran - zacząłem kupować na raty - dzisiaj 300mkw, za parę dni następne itd. Efekt? już po drugim transporcie skończyły się płyty OSB w hurtowni, producent wstrzymał dostawy, następną kupiłem za 2 !! miesiące i o 30% drożej - a to była kupa kasy !! Nauka: jak masz coś zrobić zrób szybko i porządnie. Takich rzeczy by się znalazło trochę, chociaż starałem się pilnować. Gdyby nie te "dodatki", to pewnie bym zaoszczędził jeszcze co najmniej 100 pln na metrze. A standard mam naprawdę wysoki. Stanowczo odradzam budowę z tzw. firmami - to tylko strata pieniędzy, czasu, a nerwów i tak nie zaoszczędzicie - spieprzą nawet najprostrze sprawy (a zawsze i tak będą twierdzić że to dla twojego dobra !!). Powtórzę raz jeszcze - nie bójcie się budować samemu - to nie jest wiedza tajemna - to jest bardzo proste. A dla bezpieczeństwa trzeba zapewnić sobie współpracę inspektora nadzoru, który w razie czego powściągnie szalone pomysły inwestora. Odpowiedz Link Zgłoś
pawel1803 Re: A co sądzicie o obsłudze kompleksowej budowy 28.10.05, 19:55 uzupełnienie do własnego postu wyżej: no niestety w tym wszystkim faktycznie jest jedna, ale to poważna zagwozdka: wymaga to jednak poświęcenia dużo, dużo czasu. Więc trzeba rozważyć co wyjdzie taniej - wynająć firmę i godząc się ze znacznie wyższą ceną w tym czasie zarabiać na zysk dla tej firmy - , czy kierować tańszą budową samemu nie pracując w tym czasie (a w każdym razie mocno swoją działalnośc zarobkową ograniczając) To już trzeba rozważyć samemu... niestety Odpowiedz Link Zgłoś
rispetto Re: A co sądzicie o obsłudze kompleksowej budowy 28.10.05, 20:08 Na moim osiedlu ze swoich domów niezadowoleni ze swoich domów są właściwie tylko Ci, którym budowały firmy. Oczywiście nie wykluczam wypadku, że ktoś, kto budowała samemu "musi być zadowolony", ale jak już coś zostało schrzanione to wolę mieć pretensje do siebie, niż mieć świadomość, że jakaś tam firma zrobiła mnie "w bambuko" i wcisnęła mi bubla. Pojęcie "dużo czasu" też jest względne i zależy od ekipy, która buduje. Ja miałem szczęście i choć na budowie byłem praktycznie codziennie, to nie brałem w celu nadzorowania urlopu lub zarywałem pracy. Urlop wziąłem dopiero na przeprowadzkę. Odpowiedz Link Zgłoś
pawel1803 czas jest względny 28.10.05, 20:21 zgadzam się i pozdrawiam :). ja miałem to szczęście, że w okresie budowy byłem praktycznie wolny i mogłem testować sprawę codziennie. ALe zgódźmy się ,że to co nam się wydaje znośne (pod względem tego czasu oczywiście) dla innych może być nie do przejścia. Ale satysfakcja z takeigo WŁASNEGO domu jest, nieprawdaż?? Odpowiedz Link Zgłoś
rispetto Re: czas jest względny 28.10.05, 20:28 Zgadzam się i drugi raz budowałbym dokładnie tak samo. Chociaż właściwie nie tak samo. Napewno wyszłoby taniej, bo wiele się nauczyłem i tą wiedzę wykorzystałym w praktyce. Na to jednak w najbliższym czasie nie zanosi się ;-)) Teraz delektuję się życiem w plenerze i zajmuję się ogrodem. Kiedyś nienawidziłem babrania się w ziemi, szczególnie u rodziców na działce, a teraz każdą wolną chwilę spędzam w ogrodzie sadząc coraz to nowe rośliny ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
pawel1803 Re: czas jest względny 28.10.05, 20:37 bliźniak ?? ;)) z ust mi to wyjąłęś (wlaściwie z klawiatury) Odpowiedz Link Zgłoś
pawel1803 Re: czas jest względny 28.10.05, 20:38 bliźniak człowiek, nie dom , haha Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Q Re: A co sądzicie o obsłudze kompleksowej budowy IP: *.p-s-inter.net 30.10.05, 12:24 Wielkie dzieki za Wasze uwagi. Faktycznie co do standardu, to to co proponują te firmy to jest raczej minimum. Bloczki gazebetonowe (chyba tak to sie nazywa) + styropian. Instalacje co+woda - plastiowe, drzwi ... Zreszta może sami rzucicie okiem (oczywiście nie chciałbym aby ktos to odebrał jako forme reklamy lecz tylko przykład) www.hausner.pl/?mod=budowa_domow&type=zestaw Ja jednak najbardziej obawiam sie tego frycowego zwiazanego z - jak to jeden z Was Panowie okreslił - głupotą. Po prostu boje sie, że takich wpadek może być wiecej. Co gorsza w moim przypadku rezygnacja z pracy na czas budowy nie wchodzi w rachube, a z racji mobilnego charakteru mojej pracy to pewnie nawet nie mógłbym jej codziennie nadzorować. I tymbardziej zależy mi na tym by ktos zajał sie tematem kompleksowo. Oczywiście zakładam, że jakiś "mój" inspektor nadzoru przypilnowałby roboty od strony technicznej. Mam wiec jeszcze temat do wnikliwych przemyslen. Najbardziej przemawia do mnie argument, że jak cos sam skopie, to bede wiedział, że ja to skopałem i bede mial pretensje sam do siebie, a nie ze ktos mnie zrobil na szaro. Z drugiej zas strony, moze ktos znajacy sie na robocie nie skopie tego, ca ja bym skopał... Ehhhh - obyś dom musiał budować .... ;) Pozdrawiam i jeszcze raz dzieki. Kuba Odpowiedz Link Zgłoś
rispetto Re: A co sądzicie o obsłudze kompleksowej budowy 30.10.05, 13:06 Gość portalu: Q napisał(a): > Najbardziej przemawia do mnie argument, że jak cos sam skopie, to bede wiedział > , > że ja to skopałem i bede mial pretensje sam do siebie, a nie ze ktos mnie zrobi > l > na szaro. Z drugiej zas strony, moze ktos znajacy sie na robocie nie skopie > tego, ca ja bym skopał... Tak, ale weź pod uwagę to, że jak taki (za przeproszeniem) robol coś skopie, to wcale nie musi Ci o tym powiedzieć, a wręcz będzie starał się to ukryć, zaszpachlować, zatynkować itd, a Tobie będzie wciskał, że wszystko jest w najlepszym porządku i nie będziesz miał podstaw, żeby w to nie wierzyć, bo "na zewnątrz" wszystko będzie wyglądało ok. I jeszcze jedna ważna rzecz. Jak zaczynałem budowę, to nigdy bym nie przypuszczał, że tyle rzeczy mogę się nauczyć i zrobić sam ;-) Dodam, że nie jestem jakoś niesamowicie uzdolnionym manualnie facetem, czy domorosłym Adamem Słodowym - mam tylko chęć do nauki ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
pawel1803 Re: A co sądzicie o obsłudze kompleksowej budowy 30.10.05, 14:06 Witam, witam, to jest racja, ponadto jak się cos skopie samemu, to nie dość, że wiadomo gdzie i jak, to na dodatek można dość szybko to wychwycić, być może na tyle szybko, żeby naprawić bez większych problemów. A nawet jak później, to wiem gdzie - i czasem chodzi o tak banalne sprawy że wiem gdzie jest przewód w ścianie!! Natomiast - czy to pracownik (unikałbym nazwy robola, ale czasami rzeczywiście się aż narzuca takie określenie) czy to firma - jak spieprzy, to jeszcze ZAMASKUJE tak, żeby nie było widać. A do tego nie wiadomo gdzie, bo w życiu się nie przyznają do błędu - z prostego powodu - musieliby poprawiać, a to zepsuje "bilans" zysków. A taka sprawa wychodzi - zgodznie z prawami natury - zawsze wtedy, gdy jest to najbardziej dokuczliwe. Np. u mnie - na skutek właśnie spieprzenia pewnych rzeczy przez ekipę montującą pompę głębinową studnia mi zamarzła o 6 rano, jak wstałem i się spieszyłem do roboty !! Natomiast trzeba przyznać rację tym, którzy mają wątpliwości oparte na argumencie czasowym - czyli czasu koniecznego na dopilnowanie budowy. Jest to niezbędne i nie musimy się spierać czy tego czasu trzeba bardzo dużo, czy tylko dużo - i dla kogo dużo to "dużo". Zależy to także od wiarygodności wynajętej "ekipy", bo przecież nie mówimy o budowaniu zupełnie samemu - w sensie fizycznym. Ha ha, o Słodowym było dobre - ale TAK WŁAŚNIE TO WYGLĄDA - ludzie nie zdają sobie sprawy, jak wiele mają w sobie ukrytych talentów i jak wiele potrafią, jak trzeba !! i to jest bardzo pozytywne... Natomiast przysnasz rispetto, że moment zaczęcia (nie mylić z poczęciem) wymaga odwagi - potem już idzie, bo musi i z upływem czasu aż człowiek się dziwi, jak coraz lepiej mu to idzie. A co do "lolka" - nie warto sobie wyklikiwać klawiatury na jego głupoty. Pozdrawiam (także Hanusię ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Q Re: A co sądzicie o obsłudze kompleksowej budowy IP: *.p-s-inter.net 30.10.05, 22:32 Jeszcze raz wielkie dzieki. Na prawde motywujecie mnie do działania. Nie chciałbym wyjść na kompletnego dyletanta - wszak w okresie nauki sam dorabiałem "wrześniami" wożąc cegły taczkami na budowach. Dochodze do wniosku, że sedno problemu dotyczy znalezienia dobrej, wiarygodnej ekipy budowlanej. Wydawać by sie mogło, że to w dzisiejszych czasach najmniejszy problem. Ale jak pogadałem ze znajomym "po przejsciach" to okazuje sie, ze kazdy "chłopiec" co kiedykowlwiek trzymał kielnie w reku, uwaza sie za takiego fachowca, ze tylko mu buty czyscic!!! Krotko mowic - albo ekipa sprawdzona, rzetelna - albo wysłać teścia na pilnowanie roboty. Jak pomyśle o teściu to aż mi sie żal tych robotników robi.... Ale tak właśnie to widze - bo teść na emie i ma duzo czasu. A upierdliwy tak, że ....... W kazdym badz razie stara prawda mojej zony - jestesmy za biedni zeby oszczedzac. Drugiego domu juz sobie raczej nie wybuduje - wiec chyba lepiej tutaj bardziej pocieprpiec i pomeczyc niz potem klnać i złorzeczyć.... Dotarłem do architekta co mi obiecał "elastyczny" projekt pod moje potrzeby. To juz dużo - bo na razie bazowałem na projektach typowych. Kosztorys tez bede mial. A reszta - juz strawiłem formalności - i faktycznie, z przyłączem gazowym do bloku było prawie tyle samo zachodu. A jak cos bedzie nie tak - to nie zapłace i tyle. Kurde - normalnie az bojowy sie zrobiełem - jak na wojne ;) Mam nadzieje, że po "formalnościach" na wiosne na budowie az bedzie iskrzyło. Jeszcze raz dzieki RK Odpowiedz Link Zgłoś
pawel1803 Re: A co sądzicie o obsłudze kompleksowej budowy 31.10.05, 09:29 Wobec tego powodzenia !! Pamiętaj tylko o zacowaniu odpowiedniego dystansu i spokoju do tego co będziesz robić, głównie w trosce o swoje zdrowie. Tak trzymać i do przodu. I bez jaj - tak właśnie rozwija się gospodarka, a nie przez gadki debili w sejmie !! PS. polecałbym zapoznianie się z MURATOREM, ale starszymi rocznikami, to jest takimi sprzed 2000 roku, nawet bym powiedział bardzo sprzed. Teraz to głównie reklamy, aczkolwiek też warto je obejrzeć (tylko obejrzeć ! nie od razu stosować) bo dadzą pogląd na to, co się dzieje na rynku. Jakby co kontaktuj się... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mk18 Re: Dom,kupić czy budować? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.05, 14:52 Ostateczne koszty domu do remontu są wyzsze niz domu budowanego od podstaw. Ale podejmując decyzję kupić czy budować inne rzeczy są decydujące. Po pierwsze - czy masz gdzie mieszkać? Jeśli tak, możesz sobie budować spokojnie przez 10 lat, albo 3-4 przy wsparciu kredytowym. Każda budowa PORZĄDNEGO domu to minimum 2 lata, nawet mając kasę musisz pamiętać, aby stan surowy się odsezonował jedną zimę. Natomiast w domu do remontu mieszkasz praktycznie od zaraz i remontujesz go stopniowo, mieszkając. Po drugie - lokalizacja. Dom stary mozesz kupic w miejscu, gdzie nie ma juz dzialek albo sa zbojecko drogie. Mysle o jakichs willowych dzielnicach albo centrach miast. I jesli chcesz mieszkac w takim miejscu to nie masz wyboru - musisz kupic to co juz stoi, bo wolnych dzialek nadajacych sie pod budowe juz nie ma. Po trzecie - pamietaj, ze kupujac stary dom placisz za cos , co za chwile bedziesz wymieniac - okna, podlogi, moze dach... A zatem przeplacasz. I po czwarte - starego domu nigdy nie przerobisz na tyle, na ile masz mozliwosci przy budowie nowego. Zawsze cos bedzie nie tak i zawsze beda jakies ograniczenia, chociaz i przy budowie tez popelnisz bledy i bedziesz czegos zalowac ze zrobilas cos tak a nie inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
pawel1803 Re: Dom,kupić czy budować? 28.10.05, 15:22 prawie w całości się z tobą zgadzam, poza jednym: jak wybierzesz technologię kanadyjską - czyli dom drewniany szkieletowy - to nie musisz odczekiwać nawet sekundy od stanu surowego i możesz od razu wykańczać (także siebie :)) Ponadto taki dom można postawić w jeden sezon - sumarycznie wyjdzie to istotnie_taniej_ niż odczekiwanie - wiem, bo zrobiłem ten błąd z niepotrzebnym zwlekaniem z wzięciem kredytu na wspomożenie wykończenia Tak więc daj sobie rok maksimum na wybudowanie ! Oczywiście masz rację w 100% co do problemu z miejscem do mieszkania na czas budowy - ale to temat na inną dyskusję... Budować, budować - to jest poza wszystkim przyjemne i satysfakcjonujące... potem zostanie tylko drzewo i syn - w tym ostatnim mogę tylko doradzić jak będzie trzeba, ale nie sądzę aby było to konieczne:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: elanek Budować wg własnego pomysłu, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.05, 15:23 zatrudnić brygadę robotników ze wsi, tylko nie jakiś dziadów a speców, i zainwestować 2 tys. w dekoratora wnętrz! trochę to potrwa ale powinno być znacznie lepiej niż kupując, bo na okazje kupieckie bym nie liczył. Odpowiedz Link Zgłoś
contacttome Re: Dom,kupić czy budować? 28.10.05, 16:17 planujemy kupic stara fabryczke i przerobic na dom czy ktos ma jakies doswiadczenia z adaptacja obiektow przemyslowych? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agnieszka Sh Re: Dom,kupić czy budować? IP: *.biotech.univ.gda.pl 28.10.05, 16:22 kupic gotowy... nie wiecie ile razy przeklinalam siebie i TZ za decyzje o kupnie domu w stanie surowym (prawie to samo co budowa, jesli chodzi o zaangazowanie czasowe). Finansowo same niespodzianki wyszlo o 100.000 wiecej niz liczylismy poczatkowo, a zdrowia ile zjadlo jesli sie chce dopilnowac budowy. TZ twierdzi ze jednak budowac bo ma sie kontrole, ale ja kicham na taka kontrole i taki czas /w sumie ponad 2 lata od kupna do wprowadzenia/ bo co z tego ze wiem co jest w scianach i jakie sa kable, jesli juz od roku stracilam radosc z tego domu...a do wykonczenia zostalo mnostwo straszne co bedzie wisialo nad nami przez nastepne 10 lat z powodow finansowych. A tak, jak sie kupuje gotowe, to przynajmniej wszystkie drzwi i lazienki ma sie na miejscu..a mieszkanie w niewykonczonym /przez 3 miesiace bez kuchni, na ten przyklad/ domu i patrzenie na te puste futryny drzwiowe przez rok czy brak szczegolow wszedzie naprawde odbiera wiele radosci. Tak wiec IMVHO kupic nowy lub nawet do jakiejs potencjalnej poprawki kiedys w przyszlosci chyba ze ktos ma czas zdrowie i zaciecie do prac budowlanych. A fachowcy to juz zupelnie inna historia:( Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
rispetto Re: Dom,kupić czy budować? 28.10.05, 19:10 Agnieszko nie mówię, że dotyczy to akurat Ciebie, ale wiele osób mieszkających w bloku w 45 m2 buduje sobie domy po 200m2 albo większe i wtedy bardzo łatwo o zniechęcenie albo o wpadnięcie w pętlę zadłużenia. Widzę wiele takich hangarów, w którym mieszkają 2-3 osoby i nie stać ich nawet na otynkowanie. To chyba nie tak powinno być. Mierz siły na zamiary i możliwości finansowe (przede wszystkim!!!), a napewno się nie zawiedziesz. A już odnosząc się do Twojego postu, to nie bardzo rozumiem dlaczego narzekasz na długi czas budowy (2 lata). Co było tego przyczyną? Dom od wbicia pierwszej łopaty do zamieszkania (i to nie na klepisku z nieotynkowanymi ścianami bez drzwi) można zbudować w pół roku, czego jestem przykładem. Wydłużanie budowy napewno ją podraża, ale z drugiej strony, gdy ktoś buduje się szybko, to nie ma czasu na zastanawianie się i zmiany koncepcji. Wtedy trzeba już wiedzieć na 100% gdzie ma stać szafka w kuchni, a gdzie być zamontowany wyłącznik do światła nad łóżkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agnieszka Sh Re: Dom,kupić czy budować? IP: *.biotech.univ.gda.pl 28.10.05, 19:41 mozna jak najbardziej zbudowac szybko o ile robi to zaufana ekipa a nie gdy wiele rzeczy robi sie samemu albo przynajmniej czesciowo samemu...jednoczesnie pracujac rowniez w nadgodzinach aby na to zarobic. tak, oczywiscie, nalezy meirzyc sily na zamiary etc, ale jesli kogos stac na dom, to imho lepiej jednak nie tracic sil i energii na walke z fachowcami i innymi hurtowniami budowlanymi, tylko albo zlecic komus albo kupic gotowy..bo czy naprawde az tak wazne jest jakie sa te kabelki i te rurki? tak, wiem zaraz wszyscy mnie zakrzycza, ze owszem, od tego zalezy komfort mieszkaniaw domu, i jego awaryjnosc..moze ale jesli mam sie martwic, czy cos zepsuje sie za lat 15 czy 30 to jednak nie wiem czy to warte jest wysilku...w koncu owszem dom jest na cale zycie, ale czy warto inwestowac w bardzo dobre jego "bebechy" /a to finanse i czas na dopilnowanie/ czy tez raczej jak najszybcije meiszkac tam /czyli opcja gotowy lub firma budujaca- nie wiesz, co wladowali w srodek/. Oczywiscie rozumiem ze to jest moje rozgoryczone zdanie, a jest wiele osob, ktorym satysfacje przynosi budowanie samemu i swiadomosc, ze w tej scianie jest tyle metrow najlepszych rur i kabli i wiem ze takie domy zapewne beda sluzyc tez ich dzieciom czy wnukom...ale jak dla mnie..egoistycznie..to nie warto:/ teraz z punktu widzenia tych lat wolalabym dom "second hand" - w calkowitym rozliczeniu jednak bylby tanszy, a co z tego, ze moze okna bylyby za lat 10 do wymiany? a meiszkalabym wygodnie juz od lat conajmneiej 1.5 teraz zas w perspektywie mam wykanczanie domu przez lat 10.... /finanse, oczywiescie, blad w liczeniach ale i mnnostwo wydatkow ktore nie dalo sie przewidzeic planujac przy zakupie owego stanu surowego/. Kupujac wie sie ile sie ma i ile sie wydajem a budujac to jest czarna dziura..wciagnie wszystko i ciagle bedzie cos jeszcze... odnowienie zas domu second hand zawsze moze poczekac jesli nic sie nie sypie na glowe... tu zas bez schodow lazienki i garazu meiszkac wygodnie sie nie da..... blad ktorego zaluje i zalowac bede do tego stopnia ze rozwazam powaznie sprzedaz tego nie do konca ukonczonego domu, jako ze kojarza mnie sie z nim same nieprzyjemnosci A. Odpowiedz Link Zgłoś
rispetto Re: Dom,kupić czy budować? 28.10.05, 20:01 Dotknęłaś najważniejszego problemu - finansów. Budowa bez jak najdokładniejszego biznesplanu to pewna katastrofa i rozczarowanie (no chyba, że ktoś ma nieograniczone zasoby gotówki), tak samo jak liczenie na to, że "jakoś to będzie". Nic bardziej błędnego. Mieszkałem kiedyś w takim domu, który "był w budowie" przez 15 lat - KOSZMAR. Odpowiedz Link Zgłoś
pawel1803 Re: Dom,kupić czy budować? 28.10.05, 20:06 witam, masz złe doświadczenia i twoja gorycz jest uzasadniona. Tak to bywa, że w najlepszej teorii są wyjątki (potwierdzające regułę moim zdaniem) które mogą zepsuć wszystko. Co do jednego jednak nie do końca się z tobą zgodzę: jeśli użyjemy sformułowania warunkowego, że "być może" >dom "second hand" - w calkowitym > rozliczeniu jednak bylby tanszy (...) to wtedy zgoda. Diabeł tkwi jednak w tym, że budując prawie na pewno wyjdzie to taniej, a kupując - być może wyjdzie to taniej o czym przekonasz się dopiero poniewczasie. Zresztą twoje problemy związane były także z faktem kupienia domu w stanie surowym (tak wynika z poprzedniego postu) - co budzi moje daleko idące wątpliwości co do skuteczności takiego rozwiązania. Pisałem o tym wcześniej w poprzednich postach. Widząc, że ścigam się z rispetto - pozdrawiam - popieram go w całej rozciągłości. Planowanie finansów jest jednym z najważniejszych etapów, jeszcze przed podjęciem decyzji czy budować, czy kupować... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agnieszka Sh Re: Dom,kupić czy budować? IP: *.biotech.univ.gda.pl 28.10.05, 20:18 owszem zgadzam sie i zgadzalam ze planowanie jest podstawa, chodzi o to, ze ani w budowie od zera ani w budowie od stanu surowego nie da sie przewidziec wszystkich kosztow, a juz na pewno podwyzek cen materialow i uslug w miedzyczasie. Te ostatnie zjadly nam jakies 15% wiecej niz plan, a to niestety bylo powyzej naszych mozliwosci i spowodowalo opoznienia. Duzo latwiej i realniej mozna przewidywac finanse kupujac cos nowego czy nawet second hand w stanie nadajacym sie do meiszkanía a nie remontu oczywiscie. To mialam na mysli, ze majac mocno ograniczone finanse bezpieczniej jest kupic i miec niz budowac liczac ze bedzie taniej. Bo w naszym przypadku nie wyszlo taniej. No moze rzeczywiscie dom jest lepiej wykonany niz to co moglismy kupic dwa lata temu jednak pytam po raz kolejny: czy aby warto miec wypieszczony i perfekcyjnie zbudowany dom kiedy pozniej nie ma juz sil aby go wykonczyc? I wcale nie tylko o finansach mowie tu. wiele osob pisze ze mozna sie wprowadzic i meiszkac a wykanczac w ciagu nasteonych 10 lat. I tak z koniecznosci - przy najlepszym planowaniu /malo kto moze wydac te 600.000 od razu) wiele osob czyni. tez tak zaplanowalismy no imnie niestety jak wyszlo w praktyce to nie odpowiada. Mecza mnie te niewykonczone zakatki domu, i wisza niczym wyrzut sumienia. Dlatego plan : budowa do etapu mieszkalnego, wprowadzenie sie i wykanczanie pozniej powinien byc dokladnie rozwazony. Moze ja jestem nietypowo niecierpliwa.... :( Powodzenie wszystkim budujacym, zycze lepszych doswiadczen niz moje... A. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agnieszka Sh Re: Dom,kupić czy budować? IP: *.biotech.univ.gda.pl 28.10.05, 20:24 PS: aby dobrze i realnie zaplanowac finanse zwiazane z budowa, trzeba naprawde sie na tym znac... nie da sie tylko podliczyc i zsumowac instalacje rury, piec, kable i gniazdka... oprocz rzeczy oczywistych pojawia sie zawsze nieplanowane ale konieczne wydatki. Wyjscie: baaardzo dokladnie przestudiowac etapy budowy a lepiej dokladna i uczciwa konsultacja z jakims specjalista. Bo bedac nawet calkiem dobrze znajacym sie amatorem i tak napotka sie niespodzianki. nie bylismy optymistami falszywymi, po prostu pare spraw okazalo sie koniecznych wczesniej niz przedtem myslane bylo, pare rzeczy jednak kosztowalo wiecej doliczywszy to, ze nie dalo sie wielu rzeczy zrobic wlasnorecznie /brak czasu, a planowane bylo nieco inaczej/ a fachowcy kosztuja. Naprawde nie zabieralismy sie za budowe bez planu, do tej pory strasza mnie w segregatorach plany wydatkow na kolejne etapy.... no i co z tego, zabraklo w paru przypadkach paru wiadomosci, w paru byl to wspomniany brak czasu jednak na samodzielne dzialania a reszta to podwyzki. No i efektem bylo roczne ponad opoznienie wzgledem planu:( frustracja i znacznie wiekszy kredyt. Smutek. Marudze, ale niestety wlasnie przezywam kryzys pt. po co mi byl ten dom. Wezcie moze uprzejmie tak 25% poprawke na marudzenie kogos po 12 godzinnym dniu pracy:) pozdrawiam Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
pawel1803 co do marudzenia :) 28.10.05, 20:35 Biorę absolutnie poprawkę i uznaję twoje prawo do "mania innego zdania" w tej materii, szczególnie gdy wynika z takich doświadczeń. Poza tym masz rację w sprawach niepewności tych założeń - o planowaniu itd. Ale to normalne - w końcu nie można znać się na wszystkim. Dla poprawy nastroju powiem, że te tzw. firmy w większości też nie znają się na swojej robocie, a teoretycznie powinny. Ale trzeba myśleć pozytywnie. Ja w czasie budowy też miałem doła przez 6 miesięcy, gdy wszystko stało. Raz - kasa, dwa - brak pomysłów. Ale jakoś przebrnąłem, czego i tobie życzę. Odpowiedz Link Zgłoś
pawel1803 Re: Dom,kupić czy budować? 28.10.05, 20:28 OK, z taką argumentacją zgoda. Po prostu wyszło ci pechowo, akurat w twoim przypadku. Zresztą - tak naprawdę - to każdy musi sobie sam odpowiedzieć na to - będące tytułem wątku - pytanie. Nasze podpowiedzi mogą jedynie stanowić punkt do rozważań. A'propos wypieszczenia i perfekcji - własny dom też nie jest taki - mój w każdym razie nie jest. Już po skończeniu widzę, że wiele rzeczy zrobiłbym inaczej. Ale: to moje błędy, własne, na własnej krwi wyhodowane ;) wiem, co jest nie tak i gdzie jest nie tak, więc ewentualne naprawy i poprawki są łatwe i przyjemne, bo szybko widać efekt. Nie zamierzam zmieniać twojego nastawienia - tak ci wyszło. Ale życzę wytrwałości.. Odpowiedz Link Zgłoś