jeanna
14.10.01, 00:04
Mam problem jak wszyscy ludzie, którzy po studiach decydują się zostac w
Wielkim mieście. Szukam niedrogiego mieszkania. Chciałabym prócz propozycji -
na które w skrytości ducha liczę - coś bardzo ważnego wyjaśnić. Przez pięc lat
studiówi,różnych okoliczności jakie mnie w życiu spotkały, zawsze miejsce w
którym mieszkałam stawało się moim domem. TAki DOM to bardzo niebagatelna
sprawa dla kogoś, kto jest sam skazany na wyścig o godne życie.Czasami wydaje
mi się, że ludzie wynajmujący mieszkania z góry zakładają stratę jaką ten fakt
im przynosi, nie biorąc pod uwagę tego, że zapewnić mogą człowiekowi poczucie
stałości i bezpieczeństwa.Myślę, że większość z nas - tych ludzi którzy chcą
żyć w Waszych mieszkaniach - chce stworzyć w nich ciepłe, przytulne, bezpieczne
miejsce.