Gość: Yog
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
17.03.06, 11:28
jakieś 3 tygodnie temu zalało mi parkiet - wyciek z kanalizacji w kuchni
(sporo brudu jakiegoś tam nieznanej maści). Po tygodniu od zalania i
wyczyszczenia go przeze mnie (woda stała jakąś dobę, bo mnie nie było w
mieszkaniu) parkiet zaczął wysychać i podnosić się. Po prostu wypaczył się na
tyle, że powstały "góry" o wysokości ok.30cm.
Jeden znajomy mówił, że miał podobny przypadek i po około 1 miesiąca parkiet
wrócił do jako takiej normy, czyli "góry" zniknęły.
Pytanie: Jest taka szansa? Sens czekać ten 1 miesiąc, czy od razu go wymieniać?
Dodam, że parkiet to jodełka 22 mmm z lat 70tych.
Pozdrawiam