Gość: M0nia
IP: *.bank.bgzsa.pl / 192.168.37.*
06.12.02, 14:42
Sprzedajemy mieszkanie, dalismy ogłoszenie do gazety, podalismy cene,
bezposrednio, telefon. Telefony sie urywaja, my szczerze opisujemy nasze
mieszkanie, podajemy adres, zapraszamy do ogladania. I co sie okazuje? Polowa
dzwoniacych to agencje (o czym nie zawsze racza nas informowac). W nastepnym
tygodniu w gazecie znalazly sie trzy ogloszenia o sprzedazy naszego
mieszkania przez agencje, o ktorych nigdy nie slyszelismy. Wystawiaja nasze
mieszkania na sprzedaz bez naszej zgody, bez poinformowania nas. Zadzwonilam
pod podane numery telefonów i panie w agencjach wyrecytowaly mi wszystko to,
co sami mowilismy klientom przez telefon (dokladnie, slowo w slowo).
Podwyzszyli cene o swoja prowizje.
Wkurza mnie to strasznie, bo nie chce miec nic wspolnego z agencjami
nieruchomosci. Co zrobic, aby zmusic nieuczciwe agencje chociaz do
przeproszenia mnie. Nie zgadzam sie, aby ktos handlowal moim mieszkaniem bez
mojej wiedzy, zgody, bez jakiejkolwiek umowy. Maz zadzwonil do jednej z tych
agencji, a oni mu powiedzieli, ze maja nasze dane z innej agencji, z ktora
niby podpisywalismy umowe i ze nic nie mozemy im zrobic. Nic nie
podpisywalismy z nimi.Co zrobic, zeby agencje nie pozwalaly sobie na takie
przekrety? Myslalam, zeby ich jakos zrobic w konia, umowic sie niby jako
klientka na ogladanie, miec dowod na pismie, ze handluja naszym mieszkaniem,
ale nie wiem za bardzo jak to przeprowadzic. Wiem ze teraz to im nic nie moge
zrobic. Moze jednak jest na nich jakis haczyk? Poradzcie cos, bo naprawde
jestem mocno wkurzona.