Gość: petra
IP: 195.42.249.*
21.06.06, 13:30
W moim bloku są na parterach ogromne tarasy. Właściciele niektórych z
upodobaniem rozpoczynają nocne pogawędki w większym gronie po północy.
Zwaracanie uwagi pomaga na dany moment, ale następnego dnia wszystko wraca do
normy:( Co sądzicie, czy cisza nocna obowiązuje tylko w mieszkaniach a na
tarasach juz nie??? Wg mnie to ewidentne zakłócanie ciszy nocnej, a może się
czepiam....? Przy obecnych temperaturach nie sposób usnąc przy otwartym oknie
bo mam wrażenie, że sąsiedzi prowadzą głośne rozmowy w moim pokoju. Czy macie
podobne sytuacje, jak sobie radzicie?