Forum Dom Dom
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Dla Gazety o izbach

    IP: aga:* / 192.168.5.* 06.02.03, 15:04
    Tym Polakom to wolność całkiem uderzyła do łbów. Przecież
    inżynier to nie zawód, to tytuł (proszę zerknąć do dyplomów), a
    według słownika języka polskiego" inżynier to «specjalista
    mający wyższe wykształcenie, w określonej dziedzinie wiedzy
    technicznej» i nic więcej, panie Rymsza. Pieprzą się Panu
    kiełbie we łbe. "Zawód zaufania publicznego",hm, czysty
    idiotyzm.
    Obserwuj wątek
      • Gość: RPO Re: Dla Gazety o izbach IP: *.zgora.dialog.net.pl 22.03.03, 08:34
        Masz rację czy osoby posiadające uprawnienia do pełnienia
        samodzielnych funkcji technicznych pracujące jako: projektanci,
        nauczyciele akademiccy, urzędnicy przedstawiciele handlowi
        wykonują ten sam zawód - nie. Czy osoby te mają te same interesy
        zawodowe - nie.
        Czy technik budowlany, inżynier bez tytułu mgr i mgr inz mający
        te same uprawnienia budowlane mają jednakowe kwalifikacje
        zawodowe - nie. Mają ten sam zakres uprawnie ale inne
        wykształcenie technik i inżyier to tylko wykształcenie średnie.
        • Gość: WAHE Re: Dla Gazety o izbach IP: *.chello.pl 22.03.03, 21:23
          Aeż to dla naszego dobra.Podobnie jak KRRiT działała też dla naszego dobra.Jak
          nie wiadomo o co chodzi to chodzi o "PIENIAŻKI",posadki dla kolesi.A może
          pomysł o powołaniu izb też pochodzi z ORDYNACKIEJ.
        • Gość: Mojo Re: Dla Gazety o izbach IP: *.makor.pl / 192.168.1.* 26.03.03, 10:30
          Gość portalu: RPO napisał(a):

          > wykształcenie technik i inżyier to tylko wykształcenie średnie.

          Bez przesady - inżynier, to jak najbardziej wyższe wykształcenie !!!
          • Gość: RPO Re: Dla Gazety o izbach IP: *.zgora.dialog.net.pl 10.04.03, 23:13
            Gość portalu: Mojo napisał(a):

            > Gość portalu: RPO napisał(a):
            >
            > > wykształcenie technik i inżyier to tylko wykształcenie
            średnie.
            >
            > Bez przesady - inżynier, to jak najbardziej wyższe
            wykształcenie !!!
            Mojo iżynier bez tytułu mgr to osoba bez wyższego wykształcenia
            tak uznał sąd w przypadku naszego Prezydenta. W Polsce są
            tysiące inżynierów bez mgr, którzy ukończyli na wyższych
            szkołach inżynierskich tzw WSI, zazwyczaj 3-letnie studia tzw
            inżunierski. Takie szkoły były w małych miastach. Mgr to
            pierwszy stopień naukowy jeżeli go nie masz to znaczy, że nie
            masz wyższego wykształcenia.
            Ustawa o izbach zrównała maturę z mgr w imię ochrony interesu
            publicznego.
            • Gość: Mojo Re: Dla Gazety o izbach IP: *.makor.pl / 192.168.1.* 14.04.03, 08:39
              Gość portalu: RPO napisał(a):


              > Mojo iżynier bez tytułu mgr to osoba bez wyższego wykształcenia
              > tak uznał sąd w przypadku naszego Prezydenta.

              To, niestety, wierutne bzdury co wypisujesz. Już gdzieś to tu pisałem -
              Prezydent studiował na Uniwersytecie Gdańskim, więc nawet jakby obronił pracę
              to miałby "tylko" tytuł mgr - tytuł inż. lub mgr inż. może przyznać TYLKO
              uczelnia techniczna.
              Poza tym, na zakończnie studiów inżynierskich jest też egzamin zawodowy i
              obrona pracy inżynierskiej - i bez żadnych wątpliwości - to jest wyższe
              wykształcenie.
        • Gość: monika-sobczak Re: Dla Gazety o izbach IP: *.acn.waw.pl 11.04.03, 00:57
          Inżynier to wykształcenie wyższ możliwe do uzyskania po ukończeniu studiów na
          uczelni tecznicznej!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: Andrzej Re: Dla Gazety o izbach IP: *.tvk-gaj.pl 24.03.03, 21:31
        Zgadzam się z wypowiedzia jednego z uczestników dyskusji na
        forum, że jest ono źle zorganizowane. Stąd też trudno jest
        znaleźć w jednym miejscu wszystkie wypowiedzi na interesujący
        temat. I tak dopiero dziś natrafiłem na wypowiedź p.J.Rymszy w
        sprawie izb inżynierów. Przeczytałem i .... nie mogłem uwierzyć,
        że powiedział, czy też napisał te słowa, sekretarz Krajowej Rady
        Polskiej Izby Inżynierów Budownictwa. Dawka pogardy, arogancji,
        cynizmu i wreszcie głupoty zawarta w tej wypowiedzi przekracza
        wszelkie normy przyzwoitości. Jeśli tacy ludzie należą do władz
        organizacji, która ma zgodnie ze statutem podnosić poziom
        etyczny inżynierów to strzeż nas Panie Boże.
        W tej sytuacji powtórzę za p.J.Rymszą: wierzę, że Rzecznik Praw
        Obywatelskich podejmie mądrą decyzję.
        Tak samo brzmi, a nie to samo znaczy.
        Jeśli jednak rzecznik nie podejmie mądrej decyzji przyjdzie nam
        skorzystać z rady pana sekretarza i usunąć z władz samorządowych
        ludzi, którzy nam się nie podobają. Kto powinien być pierwszym z
        nich? Ja już wiem. Tylko nie wiem jak to zrobić, bo spryciarze
        uchwalili sobie czteroletnią kadencję. Ale jak trzeba będzie to
        i sposób się znajdzie.
        • Gość: RPO Re: Dla Gazety o izbach IP: *.zgora.dialog.net.pl 10.04.03, 23:04
          Gość portalu: Andrzej napisał(a):

          > Zgadzam się z wypowiedzia jednego z uczestników dyskusji na
          > forum, że jest ono źle zorganizowane. Stąd też trudno jest
          > znaleźć w jednym miejscu wszystkie wypowiedzi na interesujący
          > temat. I tak dopiero dziś natrafiłem na wypowiedź p.J.Rymszy w
          > sprawie izb inżynierów. Przeczytałem i .... nie mogłem
          uwierzyć,
          > że powiedział, czy też napisał te słowa, sekretarz Krajowej
          Rady
          > Polskiej Izby Inżynierów Budownictwa. Dawka pogardy,
          arogancji,
          > cynizmu i wreszcie głupoty zawarta w tej wypowiedzi przekracza
          > wszelkie normy przyzwoitości. Jeśli tacy ludzie należą do
          władz
          > organizacji, która ma zgodnie ze statutem podnosić poziom
          > etyczny inżynierów to strzeż nas Panie Boże.
          > W tej sytuacji powtórzę za p.J.Rymszą: wierzę, że Rzecznik
          Praw
          > Obywatelskich podejmie mądrą decyzję.
          > Tak samo brzmi, a nie to samo znaczy.
          > Jeśli jednak rzecznik nie podejmie mądrej decyzji przyjdzie
          nam
          > skorzystać z rady pana sekretarza i usunąć z władz
          samorządowych
          > ludzi, którzy nam się nie podobają. Kto powinien być pierwszym
          z
          > nich? Ja już wiem. Tylko nie wiem jak to zrobić, bo spryciarze
          > uchwalili sobie czteroletnią kadencję. Ale jak trzeba będzie
          to
          > i sposób się znajdzie.
          Zgadzam się wypowiedź Pana Rymszy jest taka jakby nie wiele
          wiedział o zawodach, które ludzie wykonują w budownictwie.
          Dla mie jest to wypowiedź pełna ignorancji dla zawodów
          budowlanych.
      • Gość: Mojo Dziękuję za taką Izbę.... IP: *.makor.pl / 192.168.1.* 26.03.03, 10:19
        Szczerze mówiąc sposób w jaki wprowadza się Izby Zawodowe kojarzy mi się tylko
        i wyłącznie z chęcią wyciągnięcia kasy od inżynierów, przez pewną, wpływową
        grupę ludzi, którzy przy okazji zapewnią sobie ciepłe posadki na długie lata.
        Uprawnienia budowlane zdobyłem ledwie rok temu, a tu nagle w magistracie
        dowiaduję się że są g..no warte, bo nie mam papieru z Izby - ja przepraszam,
        uprawnienia nadał mi Wojewoda, a jakieś samozwańcze dupki z Warszawki nagle mi
        je zabierają. Owszem, dostałem piękne pisemko, że odbyło się Walne
        Zgromadzenie, wybrano zarząd, władze, sekretarza itp. oraz nakaz wpłaty około
        500 zł. A ja się pytam - czy ktoś mnie zaprosił, czy choćby powiadomił o tym że
        to zebranie się odbędzie??? Jeśli sami się wybrali, to niech sami płacą
        składki, a ludziom którzy uczciwie pracują, dadzą święty spokój. Poza tym -
        dlaczego towarzystwo ubezpieczeniowe jest narzucone z góry??? Czyżby ktoś wziął
        prowizję od tysięcy ubezpieczonych???
        Ogólnie rzecz biorąc, jestem jak najbardziej za Izbami Zawodowymi zrzeszającymi
        specjalistów, ale nie w ten sposób. Z mojego punktu widzenia wygląda to tak:
        - "Płacić kasę i mordy w kubeł"
        - "Za co"???
        - "A h...j was t obchodzi"!!!
        • Gość: RPO Re: Dziękuję za taką Izbę.... IP: *.zgora.dialog.net.pl 09.04.03, 22:27
          Gość portalu: Mojo napisał(a):
          Mordy w kubeł dobrze powiedziane Wszelkie fora izby architektów
          zostały zamknięte, a niektóre po wizytacji "Królów" w okręgach
          ocenzurowano.
      • monika-sobczak O tytułach naukowych 11.04.03, 01:18
        Tłumaczę:
        Wykształcenie średnie:
        1. Technik.
        Tytuł ten otrzymuje się po ukończeniu technikum, napisaniu pracy dyplomowej i
        jej obronie.
        Wykształcenie wyższe!!!!!!!!!!!!!!!!
        1. Inżynier.
        Tytuł otrzymuje się po ukończeniu studiów inżynierskich na Wyższej Uczelni
        Technicznej (np. Politechnika Warszawska), napisaniu pracy inżynierskiej i jej
        obronie.
        2. Magister inżynier.
        Tytuł otrzymuje się po ukończeniu studiów magisterskich, lub magisterskich
        uzupełniających (po inżynierskich), napisaniu pracy i jej obronie.

        Ukończenie studiów i uzyskanie tytułu wymaga uzyskania absolutorium, napisania
        pracy i jej obrony.
        Politechnika Warszawska wprowadziła teraz reformę w ramach przystosowania do
        unii europejskiej i tryb jest następujący:
        np. w systemie studiów dziennych:
        1. 4 letnie studia inżynierskie
        2. 2 letnie studia magisterskie uzupełniające (taki tok dla wszystkich)
        Tytuł magistra inżyniera jest wyższy od inzyniera, jak doktora inżyniera od
        magistra inżyniera itd.
        INŻYNIER TO WYKSZTAŁCENIE WYŻSZE!!!!!!!!
        Ps. Może prezydent miał tylko absolutorium, wtedy nie napisał pracy i jej nie
        obronił więc nie ma tytułu inżyniera!! Wobec czego nie ma wyższego
        wykształcenia!!
        • Gość: Mojo Re: O tytułach naukowych IP: *.makor.pl / 192.168.1.* 11.04.03, 09:00
          monika-sobczak napisała:


          > Ps. Może prezydent miał tylko absolutorium, wtedy nie napisał pracy i jej nie
          > obronił więc nie ma tytułu inżyniera!!

          Gwoli ścisłości
          Prezydent nie studiował na Politechnice (albo innej uczelni technicznej), tylko
          na Uniwersytecie - więc nawet jakby obronił pracę dyplomową, to nie miałby
          tytułu inżyniera a jedynie magistra...

          Pozdrawiam ;-P
          • monika-sobczak Re: O tytułach naukowych 11.04.03, 20:00
            Właśnie stąd moje gdybanie! Zastanawiałm się czy to chodzi o prezydenta RP, czy
            może jakiegoś miasta, bo porównanie było niezwykle dalekie!!
        • Gość: RPO Re: O tytułach naukowych IP: *.zgora.dialog.net.pl 12.04.03, 21:30
          monika-sobczak napisała:

          > Tłumaczę:
          > Wykształcenie średnie:
          > 1. Technik.
          > Tytuł ten otrzymuje się po ukończeniu technikum, napisaniu
          pracy dyplomowej i
          > jej obronie.
          > Wykształcenie wyższe!!!!!!!!!!!!!!!!
          > 1. Inżynier.
          > Tytuł otrzymuje się po ukończeniu studiów inżynierskich na
          Wyższej Uczelni
          > Technicznej (np. Politechnika Warszawska), napisaniu pracy
          inżynierskiej i jej
          > obronie.
          > 2. Magister inżynier.
          > Tytuł otrzymuje się po ukończeniu studiów magisterskich, lub
          magisterskich
          > uzupełniających (po inżynierskich), napisaniu pracy i jej
          obronie.
          >
          > Ukończenie studiów i uzyskanie tytułu wymaga uzyskania
          absolutorium, napisania
          > pracy i jej obrony.
          > Politechnika Warszawska wprowadziła teraz reformę w ramach
          przystosowania do
          > unii europejskiej i tryb jest następujący:
          > np. w systemie studiów dziennych:
          > 1. 4 letnie studia inżynierskie
          > 2. 2 letnie studia magisterskie uzupełniające (taki tok dla
          wszystkich)
          > Tytuł magistra inżyniera jest wyższy od inzyniera, jak
          doktora inżyniera od
          > magistra inżyniera itd.
          > INŻYNIER TO WYKSZTAŁCENIE WYŻSZE!!!!!!!!
          > Ps. Może prezydent miał tylko absolutorium, wtedy nie napisał
          pracy i jej nie
          > obronił więc nie ma tytułu inżyniera!! Wobec czego nie ma
          wyższego
          > wykształcenia!!

          Dzięki za wyjaśnienie . To oznacza, że izba traktuje na równi
          osoby o różnym wykształceniu. Architekci bardzo się zdziwią, jak
          inż bez dyplomów staną do egzaminów na uprawnienia. Oni są
          przekonani, że izba przetrzebiła konkurencję, chociażby
          emerytów, którzy nie zapisali się do izby. Ponoć izba powstała
          dla podniesienia standardów wykonywania zawodu, jak na razie
          nastapiło obniżenie poprzeczki w wykształceniu.
          • monika-sobczak Re: O tytułach naukowych 13.04.03, 00:45
            Od zawsze istniał tytuł inżyniera i normalnie mozna było robić uprawnienia. Nie
            było rozróżnienia wyższe to wyższe! Tak zostało. O co ci chodzi z tą poprzeczką?
            Nic nie obniżyli. Tłumacze, że inżynier to też wykształcenie wyższe!
            Teraz ten tytuł zrównali w oświacie z licencjatem!
            Po prostu troche krócej się studiuje! Ale zawsze tak było!!
            • Gość: RPO Re: O tytułach naukowych IP: *.zgora.dialog.net.pl 13.04.03, 08:46
              monika-sobczak napisała:

              > Od zawsze istniał tytuł inżyniera i normalnie mozna było robić
              uprawnienia. Nie
              >
              > było rozróżnienia wyższe to wyższe! Tak zostało. O co ci
              chodzi z tą poprzeczką
              > ?
              > Nic nie obniżyli. Tłumacze, że inżynier to też wykształcenie
              wyższe!
              > Teraz ten tytuł zrównali w oświacie z licencjatem!
              > Po prostu troche krócej się studiuje! Ale zawsze tak było!!

              Tak nie było
              Poprzednie rozporządzenie o samodzielnych funkcjach
              technicznych brzmiało tak

              Rozdział 2
              Przygotowanie zawodowe osób pełniących samodzielne funkcje
              techniczne w budownictwie.
              § 2. 1. Do pełnienia samodzielnej funkcji projektanta jest
              wymagane następujące przygotowanie zawodowe:
              1) ukończenie wyższej szkoły technicznej, stwierdzone dyplomem,
              oraz trzy lata praktyki przy sporządzaniu projektów i rok
              praktyki na budowie,
              2) ukończenie średniej szkoły technicznej, stwierdzone dyplomem
              lub świadectwem, oraz trzy lata praktyki na budowie i trzy lata
              praktyki przy sporządzaniu projektów.

              Obecne brzmi tak
              Zakres uprawnień budowlanych
              § 3. 1. Do uzyskania uprawnień budowlanych w danej specjalności
              jest wymagane, w zależności od zakresu tych uprawnień,
              posiadanie odpowiedniego lub pokrewnego wykształcenia wyższego
              albo odpowiedniego wykształcenia średniego, odbycie wymaganej
              praktyki zawodowej i zdanie egzaminu bądź posiadanie co najmniej
              wykształcenia zasadniczego zawodowego, dyplomu mistrza i zdanie
              egzaminu.
              • monika-sobczak Re: O tytułach naukowych 13.04.03, 20:39
                Gość portalu: RPO napisał(a):

                >> Tak nie było
                > Poprzednie rozporządzenie o samodzielnych funkcjach
                > technicznych brzmiało tak
                >
                > Rozdział 2
                > Przygotowanie zawodowe osób pełniących samodzielne funkcje
                > techniczne w budownictwie.
                > § 2. 1. Do pełnienia samodzielnej funkcji projektanta jest
                > wymagane następujące przygotowanie zawodowe:
                > 1) ukończenie wyższej szkoły technicznej, stwierdzone dyplomem,
                > oraz trzy lata praktyki przy sporządzaniu projektów i rok
                > praktyki na budowie,

                No i właśnie o tym mówię. Przecież inżynier to jest tytuł uzyskany po
                ukończeniu szkoły wyższej STWIERDZONY DYPLOMEM!!!!!!!!!!!!!!

                > 2) ukończenie średniej szkoły technicznej, stwierdzone dyplomem
                > lub świadectwem, oraz trzy lata praktyki na budowie i trzy lata
                > praktyki przy sporządzaniu projektów.
                >
                > Obecne brzmi tak
                > Zakres uprawnień budowlanych
                > § 3. 1. Do uzyskania uprawnień budowlanych w danej specjalności
                > jest wymagane, w zależności od zakresu tych uprawnień,
                > posiadanie odpowiedniego lub pokrewnego wykształcenia wyższego
                > albo odpowiedniego wykształcenia średniego, odbycie wymaganej
                > praktyki zawodowej i zdanie egzaminu bądź posiadanie co najmniej
                > wykształcenia zasadniczego zawodowego, dyplomu mistrza i zdanie
                > egzaminu.

                WŁAŚNIE!!!
                NIE ROZRÓŻNIASZ RODZAJU UPRAWNIEŃ!!!
                Z WYKSZTAŁCENIEM ŚREDNIM BUDOWLANYM (TECHNIK) MOŻNA UZYSKAĆ UPRAWNIENIA CO
                NAJWYŻEJ MAJSTRA.
                Z WYKSZTAŁCENIE WYŻSZYM (INŻYNIER I WYŻEJ) MOŻNA UZYSKAĆ UPRAWNIENIA
                KIEROWNIKA, PROJEKTANTA, INSPEKTORA ETC.

                W CZYM WIDZISZ PROBLEM?

                PRAWO BUDOWLANE DOKŁADNIE OKREŚLA WYMAGANIA NA OKREŚLONE FUNKCJE W PROCESIE
                BUDOWLANYM. PRZECZYTAJ USTAWĘ JESZCZE RAZ DOKŁADNIE!!!
              • monika-sobczak Re: O tytułach naukowych 13.04.03, 20:48
                ZAŁĄCZAM PRZEPISY PRAWA BUDOWLANEGO:
                Rozdział 2

                Samodzielne funkcje techniczne w budownictwie

                Art. 12.

                1. Za samodzielną funkcję techniczną w budownictwie uważa się działalność
                związaną z koniecznością fachowej oceny zjawisk technicznych lub samodzielnego
                rozwiązania zagadnień architektonicznych i technicznych oraz techniczno-
                organizacyjnych, a w szczególności działalność obejmującą:


                1) projektowanie, sprawdzanie projektów architektoniczno-budowlanych i
                sprawowanie nadzoru autorskiego,


                2) kierowanie budową lub innymi robotami budowlanymi,


                3) kierowanie wytwarzaniem konstrukcyjnych elementów budowlanych oraz nadzór i
                kontrolę techniczną wytwarzania tych elementów,


                4) wykonywanie nadzoru inwestorskiego,


                5) sprawowanie kontroli technicznej utrzymania obiektów budowlanych,


                6) wykonywanie nadzoru budowlanego,


                7) rzeczoznawstwo budowlane.


                2. Samodzielne funkcje techniczne w budownictwie, określone w ust. 1 pkt 1-6,
                mogą wykonywać wyłącznie osoby posiadające odpowiednie wykształcenie techniczne
                i praktykę zawodową, dostosowane do rodzaju, stopnia skomplikowania
                działalności i innych wymagań związanych z wykonywaną funkcją, stwierdzone
                przez wojewodę, decyzją, zwaną dalej "uprawnieniami budowlanymi".


                3. Warunkiem uzyskania uprawnień budowlanych jest złożenie egzaminu ze
                znajomości przepisów prawnych dotyczących procesu budowlanego oraz umiejętności
                praktycznego zastosowania wiedzy technicznej.


                4. Egzamin składa się przed komisją powoływaną przez wojewodę, w skład której
                wchodzą między innymi: przedstawiciele organów nadzoru budowlanego, właściwych
                stowarzyszeń twórczych, naukowo-technicznych lub naukowo-zawodowych. Uzyskanie
                uprawnień budowlanych podlega wpisowi do centralnego rejestru.


                5. Koszty postępowania kwalifikacyjnego ponosi osoba ubiegająca się o nadanie
                uprawnień budowlanych.


                6. Osoby wykonujące samodzielne funkcje techniczne w budownictwie są
                odpowiedzialne za wykonywanie tych funkcji zgodnie z przepisami, obowiązującymi
                Polskimi Normami i zasadami wiedzy technicznej oraz za należytą staranność w
                wykonywaniu pracy, jej właściwą organizację, bezpieczeństwo i jakość.


                7. Samodzielne funkcje techniczne w budownictwie, oprócz osób, o których mowa w
                ust. 2, mogą wykonywać również inne osoby, jeżeli wynika to z umów
                międzynarodowych na zasadzie wzajemności.


                Art. 13.

                1. Uprawnienia budowlane mogą być udzielane do:


                1) projektowania,


                2) kierowania robotami budowlanymi.


                2. W uprawnieniach budowlanych należy określić specjalność i ewentualną
                specjalizację techniczno-budowlaną oraz zakres prac projektowych lub robót
                budowlanych objętych danym uprawnieniem.


                3. Uprawnienia do kierowania robotami budowlanymi stanowią również podstawę do
                wykonywania samodzielnych funkcji technicznych, o których mowa w art. 12 ust. 1
                pkt 3 i 4.


                4. Uprawnienia do projektowania lub kierowania robotami budowlanymi stanowią
                również podstawę do wykonywania samodzielnych funkcji technicznych, o których
                mowa w art. 12 ust. 1 pkt 5 i 6.


                Art. 14.

                1. Uprawnienia budowlane są udzielane w specjalnościach:


                1) architektonicznej,


                2) konstrukcyjno-budowlanej,


                3) (skreślony),



                4) instalacyjnej w zakresie sieci, instalacji i urządzeń: wodociągowych i
                kanalizacyjnych, cieplnych, wentylacyjnych i gazowych,


                5) instalacyjnej w zakresie sieci, instalacji i urządzeń elektrycznych i
                elektroenergetycznych,


                6) innych, ustalonych stosownie do art. 16 ust. 2.


                2. W ramach specjalności wymienionych w ust. 1 mogą być wyodrębniane
                specjalizacje techniczno-budowlane.


                3. Uzyskanie uprawnień budowlanych w specjalnościach, o których mowa w ust. 1,
                wymaga:


                1) do projektowania bez ograniczeń i sprawdzania projektów architektoniczno-
                budowlanych:


                a) posiadania wyższego wykształcenia odpowiedniego dla danej specjalności,


                b) odbycia dwuletniej praktyki przy sporządzaniu projektów,


                c) odbycia rocznej praktyki na budowie,


                2) do projektowania w ograniczonym zakresie:


                a) posiadania średniego wykształcenia odpowiedniego dla danej specjalności lub
                pokrewnego wyższego wykształcenia,


                b) odbycia pięcioletniej praktyki przy sporządzaniu projektów,


                c) odbycia rocznej praktyki na budowie,


                3) do kierowania robotami budowlanymi bez ograniczeń:


                a) posiadania wyższego wykształcenia odpowiedniego dla danej specjalności,


                b) odbycia dwuletniej praktyki na budowie,


                4) do kierowania robotami budowlanymi w ograniczonym zakresie:


                a) posiadania średniego wykształcenia odpowiedniego dla danej specjalności lub
                pokrewnego wyższego wykształcenia,


                b) odbycia pięcioletniej praktyki na budowie,


                5) do wykonywania pracy na budowie na stanowisku majstra budowlanego i
                kierowania w powierzonym zakresie robotami budowlanymi - posiadania co najmniej
                wykształcenia zasadniczego i dyplomu mistrza w odpowiednim zawodzie budowlanym.


                4. Warunkiem zaliczenia praktyki zawodowej jest praca polegająca na
                bezpośrednim uczestnictwie w pracach projektowych albo na pełnieniu funkcji
                technicznej na budowie pod kierownictwem osoby posiadającej odpowiednie
                uprawnienia budowlane, a w przypadku odbywania praktyki za granicą pod
                kierunkiem osoby posiadającej uprawnienia odpowiednie w danym kraju.


                Art. 15.

                1. Rzeczoznawcą budowlanym może być osoba, która:


                1) korzysta w pełni z praw publicznych,


                2) posiada:


                a) dyplom ukończenia wyższej uczelni technicznej,


                b) uprawnienia budowlane oraz co najmniej 5 lat praktyki odbytej po ich
                uzyskaniu,


                c) opinię dwóch rzeczoznawców budowlanych odpowiedniej specjalności,


                d) opinię właściwego stowarzyszenia.


                2. Wojewoda, na wniosek zainteresowanego, orzeka, w drodze decyzji, o nadaniu
                tytułu rzeczoznawcy budowlanego, określając, na podstawie opinii, o których
                mowa w ust. 1 pkt 2 lit. c) i d), oraz odbytej praktyki, zakres, w którym
                funkcja rzeczoznawcy budowlanego może być wykonywana. Zakres ten nie może
                wykraczać poza specjalność techniczno-budowlaną objętą posiadanymi
                uprawnieniami.


                3. Podstawę do podjęcia czynności rzeczoznawcy budowlanego stanowi dokonanie
                wpisu do centralnego rejestru rzeczoznawców budowlanych.


                4. Skreślenie z centralnego rejestru rzeczoznawców budowlanych następuje:


                1) na własną prośbę,


                2) w razie:


                a) pozbawienia praw publicznych,


                b) utraty uprawnień budowlanych,


                c) śmierci rzeczoznawcy.


                Art. 16.

                1. Minister właściwy do spraw architektury i budownictwa określi, w drodze
                rozporządzenia: rodzaje i zakres przygotowania zawodowego do wykonywania
                samodzielnych funkcji technicznych w budownictwie, sposób stwierdzania
                posiadania tego przygotowania, ograniczenia zakresu uprawnień budowlanych,
                wykaz kierunków wykształcenia odpowiedniego i pokrewnego dla danej
                specjalności, wykaz specjalizacji wyodrębnionych w ramach poszczególnych
                specjalności, a także sposób przeprowadzania i zakres egzaminu, zasady
                odpłatności za postępowanie kwalifikacyjne oraz zasady wynagradzania członków
                komisji egzaminacyjnej.


                2. Ministrowie właściwi w zakresie uprawnień budowlanych w specjalnościach nie
                objętych art. 14 ust. 1 pkt 1-5, w porozumieniu z ministrem właściwym do spraw
                architektury i budownictwa, mogą określić, w drodze rozporządzenia: rodzaje i
                zakres przygotowania zawodowego do wykonywania samodzielnych funkcji
                technicznych w tych specjalnościach, właściwe organy stwierdzające
                przygotowanie zawodowe, sposób stwierdzania posiadania tego przygotowania,
                ograniczenia zakresu uprawnień budowlanych, wykaz kierunków wykształcenia
                odpowiedniego i pokrewnego dla danej specjalności, wykaz specjalizacji
                wyodrębnionych w ramach poszczególnych specjalności, sposób przeprowadzania i
                zakres egzaminu na te uprawnienia, zasady odpłatności z tego tytułu oraz zasady
                wynagradzania członków komisji egzaminacyjnej, a
      • monika-sobczak Re: Dla Gazety o izbach 11.04.03, 01:36
        Abstrachując od zasadności powołania izb pragnę stwierdzić,iż nazywanie zawodu
        nazwą inżynier się poprostu przyjęło. Na zachodzie , a przynajmniej we Francji
        i Wielkiej brytanie słowem inżynier określa się zawód, a tytuł naukowy inżynier
        (BSC&T) lub magister inżynier(MSC&T) mają swoje inne odpowiedniki.
        U nas w Polsce słowo inżynier występuje dwuznacznie określa tytuł i zawód. Na
        budowie nie zależnie czy jest to prof.dr hab.inż, czy tylko inż. mówi się
        poprostu inżynier dla określenia zawodu.
        • Gość: marek-architekt Re: IZBY TO DRAŃSTWO!!!! IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 12.04.03, 13:55
          IZBY TO DRAŃSTWO!!!!To mamy ustalone, co zrobić by się ich pozbyć, może jakaś 5
          kolumna, albo coś w tym stylu, projektuje samodzielnie na własny rachunek od 20
          lat i jakoś sobie radzę bez bandytów izbowych, nawet Al Capone jak brał kasę to
          przynajmniej faktycznnie ochraniał a te wydrwigrosze co - straszą tylko jak
          weżmiesz udział w tym przetargu to ci przywalimy albo cena im się nie podoba -
          tylko pogratulować świetnego pomysłu - czym oni się różnią od pruszkowa
          wołomina i innych - jedyny argument że tak jest w UE, a w USA jest inaczej i
          jakoś lepiej niż u hansów czy innych ropuchojadów. Czasami się zastanawiam czy
          jeśli nie można się pozbyć izb (narazie) to może istnieje możliwość prawna by
          założyć im konkurencję za symboliczne pieniądze i stworzyć w końcu PRAWDZIWY
          WOLNY RYNEK Z POŻYTKIEM DLA KLIENTÓW , ARCHITEKTÓW, INŻYNIERÓW. co wy na to.
          POZDRAWIAM!!
          • Gość: RPO Re: IZBY TO DRAŃSTWO!!!! IP: *.zgora.dialog.net.pl 12.04.03, 22:04
            Gość portalu: marek-architekt napisał(a):

            > IZBY TO DRAŃSTWO!!!!To mamy ustalone, co zrobić by się ich
            pozbyć, może jakaś 5
            >
            > kolumna, albo coś w tym stylu, projektuje samodzielnie na
            własny rachunek od 20
            >
            > lat i jakoś sobie radzę bez bandytów izbowych, nawet Al Capone
            jak brał kasę to
            >
            > przynajmniej faktycznnie ochraniał a te wydrwigrosze co -
            straszą tylko jak
            > weżmiesz udział w tym przetargu to ci przywalimy albo cena im
            się nie podoba -
            > tylko pogratulować świetnego pomysłu - czym oni się różnią od
            pruszkowa
            > wołomina i innych - jedyny argument że tak jest w UE, a w USA
            jest inaczej i
            > jakoś lepiej niż u hansów czy innych ropuchojadów. Czasami się
            zastanawiam czy
            > jeśli nie można się pozbyć izb (narazie) to może istnieje
            możliwość prawna by
            > założyć im konkurencję za symboliczne pieniądze i stworzyć w
            końcu PRAWDZIWY
            > WOLNY RYNEK Z POŻYTKIEM DLA KLIENTÓW , ARCHITEKTÓW,
            INŻYNIERÓW. co wy na to.
            > POZDRAWIAM!!
            Zgadzam się!!!!!!
            Do RPO, marszałków, posłów a nawet Strasburga wysłano już
            tysiące protestów i nic. Rzecznik Praw Obywatejlskich
            odpowiedział tylko, że ci, którzy nie wykonują już zawodu
            powinni płacić mniej!!!!

            Aby coś z tym zrobić trzeba zacząć zbierać podpisy o uchylenie
            ustawy albo o jej zmianę( 100 tys podpisów). Ustawa nie
            odpowiada przesłaniu dyrektywy UE o regulacji zawodu architekta
            a więc prawdopodobnie długo się nie utrzyma. Aby nie dać się
            drugi raz wyrolować urzędniczym gangsterom, pomysł z utworzeniem
            izby gospodarczej architektów jest bardzo racjonalny i może
            stanowić dobry przyczułek na przyszłość. Zapraszam na stronę
            www.sztuka-architektury.
            • Gość: marek architekt Re: IZBY TO DRAŃSTWO!!!! IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 12.04.03, 22:13
              coś ten adres internetowy nie działa. może ktoś kto zna lepiej prawo napisałby
              coś na temat konkurencyjnej izby.pozdrawiam
              • Gość: RPO Re: IZBY TO DRAŃSTWO!!!! IP: *.zgora.dialog.net.pl 12.04.03, 22:47
                Gość portalu: marek architekt napisał(a):

                > coś ten adres internetowy nie działa. może ktoś kto zna lepiej
                prawo napisałby
                > coś na temat konkurencyjnej izby.pozdrawiam
                Chodzi o strone Sztuka architektury. Warto też poczytać
                www.budinfo.pl/forum/read.php?f=1&i=821&t=781Pozdrawiam
        • Gość: RPO Re: Dla Gazety o izbach IP: *.zgora.dialog.net.pl 12.04.03, 21:51
          monika-sobczak napisała:

          > Abstrachując od zasadności powołania izb pragnę stwierdzić,iż
          nazywanie zawodu
          > nazwą inżynier się poprostu przyjęło. Na zachodzie , a
          przynajmniej we Francji
          > i Wielkiej brytanie słowem inżynier określa się zawód, a tytuł
          naukowy inżynier
          > (BSC&T) lub magister inżynier(MSC&T) mają swoje inne
          odpowiedniki.
          > U nas w Polsce słowo inżynier występuje dwuznacznie określa
          tytuł i zawód. Na
          > budowie nie zależnie czy jest to prof.dr hab.inż, czy tylko
          inż. mówi się
          > poprostu inżynier dla określenia zawodu.

          Włączenie do izb inżynierów budownictwa, techników to wątpliwy
          zabieg.
          Do izby mogą należeć urzędnicy, a o tych trudno powiedzieć, że
          wykonują zawód inż i to na budowie. Jeżeli opanują kluczowe
          stanowiska w izbach to mają szansę na wykańczanie tych, którzy
          zechcą walczyć z ich korupcją. Nawet nie będąc funkconaruszami w
          izbie przyznasz Moniko, że z racji swoich publicznych funkcji
          mają uprzywilejowaną pozycję w izbie.Działając w zmowie z
          funkconariuszami mogą zdrowo kosić rynkową konkurencję. Nie znam
          instrumentów prawnych, zeby sie przed tym bronić.Ustawa o
          samorzadzie gminnym ma takie instrumenty nie ,można łączyć
          stanowisk w uzrędzie z byciem radnym.
          Teoretycznie możliwe jest, że w sądach dyscyplinarnych zasiądą
          technicy i inż i będą oceniać pracę osób o wyższym
          wykształceniu, niż sami posiadają.
          Przyznasz, że na kwalifikacje zawodowe składają się uprawnienia
          budowlane ale również wykształcenie. Stworzono niezdrową
          sytuację kiedy to należność do izby postawiono nad
          wykształceniem. Po co więc różne stopnie naukowe skoro w świetle
          prawa w dla wykonywania zawodu nie ma to znaczenia?
          Ustawa ogranicza się do ściągania haraczu za posiadane
          kwalifikacje, trudno oprzeć się wrażeniu, że wrzucono do jednego
          worka ludzi o różnych kwalifikacjach,zawodach aby w centrali
          była większa kasa, nie znajduję innego wytłumaczenia. Dekarz,
          projektant, kierownik nadzotu to różne zawody.W Niemczech na
          które się powołujesz, każdy z tch zawodów ma osobną izbę.
          • monika-sobczak Re: Dla Gazety o izbach 13.04.03, 01:09
            Nie przywiązywałbym wagi do tytułów. Chodzi o zawody. Technik wg prawa
            budowlanego może być na budowie co najwyżej majstrem. Inżynier, magister
            inżynier i wyżej to tytułu umożliwiające uzyskanie uprawnień kierownika budowy,
            inspektora nadzoru, projektanta, rzeczoznawcy itd. w zależności od praktyki w
            zawodzie, doświadczenia i teraz również egzaminu.
            Naprawdę, jeśli chodzi o różnicę pomiędzy choćby inżynierem i mgr inż. to jest
            ona w wiedzy nabytej na uczelni to jest to różnica jednego, dwóch lat teorii
            więcej. Z doświadczenia wiem, że nie ma to wpływu na wykonywany zawód jeśli
            jest on związany z praktyką i doświadczeniem. Umówmy się, że każdy teoretycznie
            tą wiedzę teoretyczną potrzebną do piastowania stanowiska posiada. Liczy się
            bardzo praktyka, bo za tym idą uprawnienia.
            Zdziwiona jestem, że do izby mogą należeć urzędnicy. Według mojej wiedzy izba
            zrzesza tylko osoby z uprawnieniami ( niezależnie czy majster, czy inspektor)?

            Ja zawsze rozgraniczałam pracę naukową od praktycznej. Dla mnie w wykonywaniu
            zawodu inżyniera hierarchię tworzą uprawnienia. One świadczą o wiedzy
            faktycznej i praktycznej. Hierarchia stopni naukowych jest również ważna, ale
            nie najważniejsza (chyba, że rozpatrujemy pracę naukową), bo jak porównać prof.
            dr hab. z uprawnieniami kierownika budowy do inżyniera z uprawnieniami
            rzeczoznawcy? Co do tytułów i możliwości uzyskania uprawnień ten problem
            rozstrzyga ustawa budowlana.
            Faktem jest, że powinny być odrębne organizacje dla majstrów, odrębne dla
            kierowników itd., aż do rzeczoznawców budowlanych.
            • Gość: Mojo Re: Dla Gazety o izbach IP: *.makor.pl / 192.168.1.* 14.04.03, 08:29
              monika-sobczak napisała:

              > Nie przywiązywałbym wagi do tytułów. Chodzi o zawody. Technik wg prawa
              > budowlanego może być na budowie co najwyżej majstrem.

              Nieprawda - wg prawa budowlanego (i z własnych obesrwacji), technik budowlany
              może być jak najbardziej kierownikiem budowy, z pewnymi ograniczeniami
              wynikającymi z kubatury, rozpiętości, wysokości, stopnia skomplikowania obiektu
              etc., czyli warunkami opisanymi dokładnie w prawie budowlanym.
              Np. budowa wielkiego osiedla 4-kondygnacyjnych budynków mieszkalnych może być
              spokojnie wg prawa prowadzona przez kierownika-technika oczywiście z
              uprawnieniami).
              Sczerze mówiąc, przy obecnym stanie naszej gospodarki, stosunkowo niewiele
              buduje się obiektów, które wymagałyby wyższego wykształcenia :-(((((((
      • Gość: ali technik Re: Dla Gazety o izbach IP: *.pestar.com.pl / 192.168.3.* 12.04.03, 23:06
        architekt, inżynier, technik - wszystkie koty w jednym worku - dla ciepłych
        posadek kolesi. co nam daje przynależność do izby??? składki wyższe od OC i za
        co?? na budowie mamy podobne uprawnienia, ale różne kwalifikacje i nabyte
        umiejętności, szybciej dogada się technik z inżynierem niż z architektem,
        który ma blade pojęcie o konstrukcji i technologii.
        Faktem jest że trzeba to rozdzielić,lub rozwiązać, bądż zmusić izby do
        działania na rzecz bieżącego edukowania środowiska i podnoszenia poziomu
        fachowej wiedzy.
        ps.nie sprowadzajcie dyskusji na temat co kto jest wart, wartość zależy od
        tego czego się kto nauczył i co potrafi zrobić, a spotyka się wielu
        nidouczonych w każdym fachu.
        • monika-sobczak Re: Dla Gazety o izbach 13.04.03, 01:29
          Co racja to racja ali technik!!! Ja bardziej cenię osoby z uprawnieniami od
          osób z tytułami. W swoich postach bronię tej postawy.
          Znam np. naprawdę świetnego projektanta instalacji elektrycznych (uprawnienia
          bez ograniczeń - najwyższe z możliwych, który ma naprawdę świetne kwalifikacje
          i przeogromną wiedzę i ma tytuł iżyniera po PW (to jest wykształcenie wyższe -
          w tym przypadku 5 lat studiów wieczorowych i obroniona praca inżynierska - dla
          tych co mają wątpliwości). Człowiek robi projekty największych inwestycji w
          stolicy. Jest lepszy od tych bez takich uprawnień, ale mgr inż. Więc sorry!
          Liczy się co kto umie praktycznie, a to weryfikują uprawnienia.
          Można rozpatrywać ewentualnie tworzenie oddzielnych organizacji dla
          oddzielnych "półek uprawnień"!!
          • Gość: RPO Re: Dla Gazety o izbach IP: *.zgora.dialog.net.pl 13.04.03, 08:41
            monika-sobczak napisała:

            > Co racja to racja ali technik!!! Ja bardziej cenię osoby z
            uprawnieniami od
            > osób z tytułami. W swoich postach bronię tej postawy.
            > Znam np. naprawdę świetnego projektanta instalacji
            elektrycznych (uprawnienia
            > bez ograniczeń - najwyższe z możliwych, który ma naprawdę
            świetne kwalifikacje
            > i przeogromną wiedzę i ma tytuł iżyniera po PW (to jest
            wykształcenie wyższe -
            > w tym przypadku 5 lat studiów wieczorowych i obroniona praca
            inżynierska - dla
            > tych co mają wątpliwości). Człowiek robi projekty największych
            inwestycji w
            > stolicy. Jest lepszy od tych bez takich uprawnień, ale mgr
            inż. Więc sorry!
            > Liczy się co kto umie praktycznie, a to weryfikują
            uprawnienia.
            > Można rozpatrywać ewentualnie tworzenie oddzielnych
            organizacji dla
            > oddzielnych "półek uprawnień"!!

            Bez uprawnień projektowych nawet prof. nie może projektować.
            Widać mało miałaś do czynienia z projektami architektonicznymi i
            konstrukcyjnymi wykonanymi przez techników i inż po trzech
            latach studiów. Jeżeli na w wydział architektury trzeba zdać
            egzamin z rysunku i pokonać na egzaminie olbrzymią konkurencję
            to po ukończeniu tych studiów nie możemy równać tych ludzi z
            tymi, którzy się na te studia nie dostali a zdobyli jedynie
            papier za praktykowanie. Nie zlecam projektów konstrukcyjnych
            inż bez mgr bo się boję, że im wiedzy zabraknie. Nie kwestonuję
            kwalifikacji tych osób do nadzorowania budów ale projektów im
            nie powierzam. Doceniam wiedzę praktyczną zwłaszcza techników
            ale czy któryś z nich albo inż wie co to są badania
            architektoniczne . W przypadku prowadzenia remontów obiektów
            zabytkowych równie ważna od wiedzy praktycznej jest wiedza
            teoretyczna a tą raczej trudno nabyć na budowie. Zatrudniam
            wielu techników i uważam że na wyznaczonych odcinkach swoich
            zadań są najlepsi ale to nie oznacza, że można im powierzać
            zadania kompleksowe, chociaż mogłabym bo jeden z nich ma
            wszelkie możliwe uprawnienia ale ten paier zaświadcza jedynie o
            tym że osoba ta odbyła praktykę na budowie i w biurze
            projektowym i znała odpowiedź na kilka pytań z zakresu
            budownictwa.
            • monika-sobczak Re: Dla Gazety o izbach 13.04.03, 20:19
              Nadal nie rozumiem czemu przyrównujeszinżynierów i techników do tego samego
              poziomu. Inżynierskie studia trwają 4 lata, anie trzy. Ich przebieg jest
              identyczny jak magisterskich. Nie ma tylko kilku przedmiotów czysto
              teoretycznych jak np. "analiza matematyczna III - rachunek różniczkowy". Trochę
              przesadzasz z tym rozróżnieniem. Naprawdę to są te same projekty i ta sama
              wiedza!!! Pozatym nikt z osób z uprawnieniami nie skończył nauki na zrobieniu
              dyplomu uczelni wyższej!!!
              Technik to co innego, tu się zgodzę co do kwalifikacji, ale przecież technik
              nie może mieć uprawnień projektanckich i wielu innych co do których jest
              potrzebna wiedza nabyta na wyższej uczelni!!
              • Gość: Mojo Re: Dla Gazety o izbach IP: *.makor.pl / 192.168.1.* 14.04.03, 08:20
                monika-sobczak napisała:

                > Nadal nie rozumiem czemu przyrównujeszinżynierów i techników do tego samego
                > poziomu. Inżynierskie studia trwają 4 lata, anie trzy. Ich przebieg jest
                > identyczny jak magisterskich. Nie ma tylko kilku przedmiotów czysto
                > teoretycznych jak np. "analiza matematyczna III - rachunek różniczkowy".
                Trochę
                >
                > przesadzasz z tym rozróżnieniem. Naprawdę to są te same projekty i ta sama
                > wiedza!!! Pozatym nikt z osób z uprawnieniami nie skończył nauki na zrobieniu
                > dyplomu uczelni wyższej!!!
                > Technik to co innego, tu się zgodzę co do kwalifikacji, ale przecież technik
                > nie może mieć uprawnień projektanckich i wielu innych co do których jest
                > potrzebna wiedza nabyta na wyższej uczelni!!

                W pełni się zgadzam - po pięciu latach na budownictwie i kilku latach
                doświadczenia w zawodzie, żałuję że nie poszedłem na studia inżynierskie. Poza
                programem, nazwijmy to inżynierskim, magisterka przygotowuje do ewentualnej
                kariery naukowej (doktor, hab, prof), i jeśli ktoś nie zamierza jej prowadzić,
                jest to stracony czas, który można poświęcić na pracę.
                Co do technika - może prowadzić budowy, nawet jako kierownik (a nie tylko jako
                majster jak ktoś wyżej wspomniał), może też projektować - ale tylko dla
                mniejszych, mniej skomplikowanych obiektów, opisanych dokładnie w prawie
                budowlanym.
                W ogóle uważam, że po kilku latach pracy zawodowej cała różnica w wykształceniu
                ulega rozmyciu (co z tego że umiałem rozwiązywać równania różniczkowe - ledwo
                pamiętam że coś takiego było)- wtedy liczy się doświadczenie praktyczne i chęć
                do nauki przez całe życie, wtedy niejeden teoretyk z uczelni nam nie
                podskoczy ;-P
                • monika-sobczak Re: Dla Gazety o izbach 14.04.03, 15:36
                  Wreszcie ktoś myśli normalnie. Sorry, nie wiedziałam o technikach. Zresztą ja
                  patrze na uprawnienia. Pod tym, co napisałeś Mojo mogę się podpisać obiema
                  rękami. Pozdrowienia!!!!!!
                  • Gość: Anastazja Re: Dla Gazety o izbach IP: *.zgora.dialog.net.pl 15.05.03, 20:48
                    monika-sobczak napisała:

                    > Wreszcie ktoś myśli normalnie. Sorry, nie wiedziałam o technikach. Zresztą ja
                    > patrze na uprawnienia. Pod tym, co napisałeś Mojo mogę się podpisać obiema
                    > rękami. Pozdrowienia!!!!!!

                    Przeczytajcie o izbach w Nie Urbana trochę w nich wulgarnych słów ale inaczej o
                    tym bandytyźmie powiedzieć się nie da.
                    Ustawa, która w interesie publicznym równa techników z inżynierami. Określa
                    granice ochrony interesu publicznego bez zdefeniowania o jaki zawody chodzi i w
                    jakich warunkach należy je wykonywać. Taka ustawa powstała bo jej twórcy być
                    może uprawnienia budowlane kiedyś uzyskali ale w zawodach budowlanych nigdy nie
                    pracowali.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka