Gość: ereno
IP: *.chello.pl
07.11.01, 11:17
Szczeze, mysle ze jestesmy w kropce.
Jak dobze rozumiem, poszkodowani podzielili na trzy gropy interesu
(Rebielinska, Lasek i Baroka), dodatkowo w kazdej z tych grop scieraja sie dwie
opcje:
a)zlozyc doniesienie do prokuratury (na marginesie moze ktos zna szczeguly tzn.
ktory prokurator sie ta sprawa zajmuje, jakis kontakt) zwolennicy tej opcji
licza na fakt iz prokuratura uzna nasze umowy z DR za jego matactwa i bedziemy
w drugiej grupie wierzycieli po pracownikach WI w razie jej upadku i powstaniu
syndyka.
b)nie skladac doniesien na razie, DR i tak siedzi (troche osob juz takie
doniesienie zlozylo) i prubowac dogadac sie z innymi wierzycielami np Mostostal,
do czego takie rozmowy mialy by doprowadzic nie jest jasne, wstrzymanie sie ze
skladaniem doniesien do prokuratury mialoby pomuc w utrzymaniu sie firmy WI i
nie doprowadzeniu do jej upadlosci, zwolennicy tej opcji nie wierza iz mamy
szanse znalezc sie w drugiej grupie wierzycieli, boja sie iz dzialania DR nie
zostana przez sad zinterpretowane jako matactwa.
Dochodza jeszcze interesy innych wierzycieli WI (podwykonawcy itp.)
Dodatkowao funkcjonuje plotka jakoby komus (innym devloperom) zalezalo na
upadku WI, oraz inna o dziwnej braku kompetencji dziennikarki GW.
Jest jeszcze "obserwat" - w pewnym stopniu osobowość neurotyczna.
To co opisalem to moje wrazenia, nie jestem prawnikiem ani nie orjentuje się w
powiklaniach warszawskich devloperow. Jednak wydaje mi sie iz w jednosci sila a
fakt iz istnieje tak wiele pogladow na te sprawe swiadczy o naszym potencjale.