Forum Dom Dom
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Uciekłam spod drzwi developera.

      • Gość: toku Re: Uciekłam spod drzwi developera. IP: *.ha.pwr.wroc.pl 12.11.06, 00:02
        przy takich zarobkach (7-9tys, zl) 1,5 na kredyt to jest baaaardzo niewiele.Ja bym bral. Zarabiacie naprawde dobre pieniadze, a w PL zycie nie jest az tak drogie i jest was stac spokojnie na takie mieszkanie. I nie mysl, co bedzie za 20 lat, bo jak by kazdy bral to pod uwage to by nikt kredytow nie bral, a do tego czasy z waszymi zarobkami zdazycie sobie odlozyc i zainwestowac ladna sumke, bo nie wierze, ze wszystko wydacie. Pozdrawiam.
        • Gość: mk Re: Uciekłam spod drzwi developera. IP: *.adsl.proxad.net 12.11.06, 00:17
          Wlasnie dlatego, ze wiekszosc nie mysli, co bedzie za kilkanascie lat, ludzie
          biora katorznicze kredyty. Wiekszosc splaci je w terminie, po czym szybko umrze
          z powodu zycia na niskim poziomie i stresow. A czesc moze sie znalezc w
          tragicznej sytuacji.
          • marzena_jaworska Re: Uciekłam spod drzwi developera. 12.11.06, 00:33
            Gość portalu: mk napisał(a):

            > Wlasnie dlatego, ze wiekszosc nie mysli, co bedzie za kilkanascie lat, ludzie
            > biora katorznicze kredyty. Wiekszosc splaci je w terminie, po czym szybko
            umrze
            >
            > z powodu zycia na niskim poziomie i stresow. A czesc moze sie znalezc w
            > tragicznej sytuacji.

            Może nie brałabym tego tak tragicznie. Kredyty mogą być dla ludzi, podobnie jak
            wiele innych dóbr, które siłą rzeczy stają się substytucyjne w stosunku do
            kredytu (dalekie podróże? drogie hobby?).

            Ważne, aby decyzją o kredycie nie spi$#%^*( zycia sobie i rodzinie.
      • Gość: p.j. Re: Uciekłam spod drzwi developera. IP: *.chello.pl 12.11.06, 00:12
        > Zarabiamy razem około 7- 9 tys i wiemy,ze rata 1, 5 zł byłaby do
        > spłacenia teraz ale nie wiadomo czy za 15/ 20 lat też.

        Pozazdroscic. Mam przyjaciolke, ktora zarabia na uczelni i w szkole w sumie
        niecale 2500, cos tam dorobi korkami, ale nie ma ich regularnie, tylko
        "pogotowie korepetycyjne", a splaca 1000 zl kredytu mieszkaniowego.
        • marzena_jaworska Re: Uciekłam spod drzwi developera. 12.11.06, 00:28
          Gość portalu: p.j. napisał(a):

          > Pozazdroscic. Mam przyjaciolke, ktora zarabia na uczelni i w szkole w sumie
          > niecale 2500, cos tam dorobi korkami, ale nie ma ich regularnie, tylko
          > "pogotowie korepetycyjne", a splaca 1000 zl kredytu mieszkaniowego.

          O.K., chcieć to móc. Kwestia priorytetów, w końcu budżet ex definitione jest
          zawsze ograniczony a "konsumet wybiera najbardziej dla niego użyteczną
          kombinację dóbr..." (sorry za tę toporną ekonomię w środku nocy, zboczenie
          zawodowe).

          Zahaczamy więc o coś, co można doskonale wyczytać z maila Reek ( i mojego
          wcześniejszego), czyli o kwestię priorytetów w zakresie konsumpcji i planów na
          życie.

          Reek obawia się, że byłaby nieszczęśliwa będąc zmuszoną do rezygnacji z wielu
          dóbr, na które ona i jej rodzinka mogą sobie pozwolić. I ma do tego pełne
          prawo.
          Tak samo jak twoja koleżanka, która zarabiając 2500 spłaca 1000 zł kredytu.
          Domyślam się, że źle czuła się w brzydkich, wynajętych mieszkaniach, użerając
          się z ich właścicielami i praktycznie żyjąc na walizkach, co pewnie odbijało
          się na całym jej życiu. I dla niej priorytetem było wygodne, własne lokum.
          I tyle.

          Kupno lokum to dla wielu z nas najpoważniejsza transakcja w życiu i ważne, aby
          każdy podchodził do tego rozwaznie, nie kierując się ogólnym owczym pędem, ale
          własnymi priorytetami. Wtedy będzie wiedział, dlaczego zaciągnął lub nie
          zaciągnąłkredytu hipotecznego i będzie ze swojej decyzji zadowolony.
      • Gość: Jarooo I bardzo dobrze. wybuduj dom IP: *.spray.net.pl 12.11.06, 00:56
        nie daj się doić jak andyjska lama albo koza.
        kupowanie mieszkań po takiej cenie to według mnie najczystsze frajerstwo i
        psucie rynku.
        po prostu histeria.
        mam nadzieję, że skończy się to jakimś gigantycznym krachem rynku nieruchomości.
      • Gość: K Re: Uciekłam spod drzwi developera. IP: *.adsl.inetia.pl 12.11.06, 01:27
        Ja się boje tego, że odjedzie Balcerowicz, nowa władza namiesza i do tego może lada dzień minąć koniunktura. Dziś płacąc 1500 jesteśmy happy, ale co jak będzie trzeba płacić za dwa lata 4000, albo jeszcze więcej. Tak było całkiem niedawno jak stopy procentowe były wysokie i trzeba było płacić baaardzo dużo za nic. Ktoś napisał na tym forum, że obawy przed kredytem mają polacy w USA i wszystko chcą za gotówkę. To dlatego, że wychowywali się w państwie w którym prawo jest na bakier i można wszystko stracić od ręki. Proszę spojżeć jakich mamy dziś ministrów, a co będzie jutro? Ja bym wzioł kredyt na 30 lat pod warunkiem, że będzie mnie stać na spłacenie go w ciągu kilku lat i góra pięciu. To, że nieruchomości drożeją jak głupie, to też nie znaczy, że jutro tak będzie. Jestem z Warszawy i uważam, że to bańka mydlana, która może pęknąć z powodu zaniedbania infrastruktury i może przyjść taki moment w kŧórym ludzię będą uciekać, bo sens mieszkania po praskiej stronie, a pracowania w centrum zaczyna być bez sensu ze względu na brak możliwości komunikacji.
        To miasto się zapchało i teraz czas na ludzi, by się zorientowali i bańka pęka, a kredyt dalej trzeba będzie płacić.
      • Gość: dobra_rada I trzeba to przemyslec IP: *.dsl.sntc01.pacbell.net 12.11.06, 02:20
        Jesli to mieszkanie byloby OK, i to umiejscowienie jest OK, i developer OK, to
        powinnas je kupic. Jak to ktos powiedzial wczesniej: 1.5 tys przy Waszych
        zarobkach to maly pikus. Ja tez ostatnio zrezygnowalem z kupna, ale to byla
        Krzemowa Dolina i kosztowaloby mnie to miesiecznie POLOWE mojej pansji brutto -
        a jestem informatykiem i zarabiam niezle. Ogolnie w Stanach przyjmuje sie, ze
        rata nie powinna byc wieksza od 1/3 zarobku. W Twoim przypadku jest to o niebo
        mniej.
        Poza tym, ceny pojda w gore, zawsze bedziesz mogla sprzedac i kupic gdzie
        indziej tansze, i jeszcze zarobic na tym. A za parenascie lat 1.5 tys to tez
        moze byc maly pikus w stosunku do Waszych zarobkow. 20 lat temu w San Jose
        mozna bylo kupic mieszkanie za $120-150 tys. Teraz takie mieszkanie kosztuje
        ok. 400-500 tys. Kto wtedy kupil w dalszym ciagu placi 600 dolarow.

        • Gość: miki Re: I trzeba to przemyslec IP: *.hsd1.ct.comcast.net 12.11.06, 03:10
          Te mieszkania nie zdrozaly z jakiegos nie wyjasnionego powodu. Zdrozaly bo
          ludzie sie danli namowic na wiekrza cene kupna. Bedac w USA, ostatnio
          zrezygnowalem z kupna domu lub mieszkania w Polsce. Poprostu sa ciekawsze
          miejsca na swiecie za cene obecnej nieruchomosci w Polsce.
      • stan84 Re: Uciekłam spod drzwi developera. 12.11.06, 05:41
        mam na imie stanislaw,mieszkam w Kanadzie i chcialbym podzielic sie moja opinia
        na temat o ktory pytasz.otorz wiem ze mieszkania w polsce bardzo drozeja ,co
        jest dla mnie dobra informacja,bo 6 lat temu kupilem 5nowych mieszkan w polsce
        z mysla ze z czasem beda drogie,i tak sie stalo.Ja uwazam ze powinniscie kupic
        to mieszkanie ,dlatego ze miszkanie ,czy dom to jest najleprza inwestycja,tym
        bardziej ze macie dzieci i jest komu zostawic ten majatek.mieszkania sa drogie
        i beda jeszcze drosze.w razie problemow,zawsze mieszkanie mozna sprzedac,to nie
        jest samochod na ktorym traci sie duze pieniadze.pozdrawiam Sanislaw.
        • marzena_jaworska Re: Uciekłam spod drzwi developera. 12.11.06, 10:20
          Zgoda, Stan, masz rację. Tylko że ty akurat swoje dochody osiągasz w Kanadzie i
          dla ciebie jest to zupełnie inny wydatek. Podobnie jak dla tych wszystkich,
          którzy od miesięcy lub lat pracują na Wyspach, w USA itd.

          W ostatnim Forbesie ktoś pokazał wyliczenie, z którego wynika, że dla
          Brytyjczyka 1 rata polskiego kredytu (pewnie długoterminowego) jest porównywana
          z miesięcznym wydatkiem na metro w Londynie...

          Wniosek taki, że jeleniem u nas jest ten, kto na to lokum kredyt (a więc
          banki, developerów i cały ten orszak)zarabia w kraju, ograniczając się poważnie
          w innych wydatkach. Nie daj Boże świeżo po studiach/szkole. Przecież to
          paranoja.

          Reek i jej mąż osiągają dochody w Polsce. I jeden kredyt juz spłacili, a więc 1
          lokum już mają....Z tego punktu widzenia można powiedzieć, że w naszych chorych
          warunkach im się powiodło.

          Gdyby choć 1 za nich osiągało dochody na Zachodzie,ich sytuacja zmieniłaby się
          diametralnie i pewnie zastanawialiby się krócej, inaczej też czuliby się w
          czasie negocjacji z bankeim i developerem.

          Ale to jest już zupełnie inny temat ;-)
        • Gość: miki Re: Uciekłam spod drzwi developera. IP: *.hsd1.ct.comcast.net 12.11.06, 15:58
          Rozumiem. Czyli juz masz nieruchomosc w Polsce i chcialbys aby jej cena byla
          jak najwyzsza. Moze nawet przed laty odwiedziles nasz kraj jak mozna bylo
          wplacic pieniadze do banku na 90% zysku rocznie, z ktorych kupiles domu w
          Kanadzie. Ta polsaka nieruchomosc moze traktujesz jako inwestycje na starosc,
          ale w Kanadzie, ktora zpewnoscia sprzedasz. Nawet moze sobie myslisz, ze robisz
          wielka przysluge rodaka i masz smykalke do interesow. Jest to takie przyjemne,
          jak uda sie tobie wykozystac slabszego. A probowales zarobic na mnie w stanach?
          Mieszkamy przeciez tak blisko siebie. Miki z USA.
      • Gość: remi Re: Uciekłam spod drzwi developera. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.06, 10:34
        SPRÓBÓJCIE WYBUDOWAĆ DOM POD MIASTEM.TAKIEGO 'GOTOWCA' OK. 120 M MOZNA MIEC ZA
        OK 200-250 TYS.NAWET 50 KM DOJAZDU DO PRACY BĘDZIE TANIEJ WYCHODZIĆ NIZ SPLATA
        KREDYTU PRZEZ 30 LAT.A ZAŁOZE SIĘ ZE DOM POSTAWICIE ZA WARTOSC SWOJEGO OBECNEGO
        MIESZKANIA.NO I DOCHODZA DO TEGO TAKIE WALORY JAK SPOKÓJ, CZYSTE POWIETRZE,WŁANY
        ZIELONY KĄT DO RELAKSU-TO ODPRĘŻA .DZIECI WYCHOWANE W SRODOWISKU WIEJSKIM SĄ
        INNE ,BARDZIEJ SKROMNE,MNIEJ AGRESYWNE .POPROSTU SAME ZALETY.
      • dijkman To była bardzo słuszna decyzja 12.11.06, 10:40
        Najczęściej po prostu nie opłaca się komuś płacić wysokiego czynszu
        i trzeba wziąć pożyczkę.
        Wieloletni dług może być jednak dla niektórych irytujący. To was nie dotyczy.
        Macie własne mieszkanie. Nie wiem jak duże ono jest, ale trzy pokoje to nie
        najgorzej.Domyślam się, że wolicie mieszkać skromniej, ale na luzie.
        Poza tym jesteście bardziej mobilni. Z tą sypialnią też coś pewnie wymyślicie.
        Może zamiast płacić odsetki bankowi lepiej zainwestować gzieś te pieniądze?

        Zawsze możecie zmienić decyzję. Nawet jeżeli jednak weźmiecie to nowe
        mieszkanie, będziecie pewniejsi swojego wyboru.

        A tak przy okazji dam wam radę: nie kupujcie mieszkań i nie budujcie domów
        dla swoich dzieci. Potem nie chcą tam mieszkać i jest problem.

        ps Kredyt bez odpowiednich zabezpieczeń wróży kryzys. Zawsze trzeba mieć coś
        odłożego na czarną godzinę.
      • Gość: Krociech Kupcie małą działkę pod miastem IP: *.sm-rozstaje.pl 12.11.06, 10:53
        spłaćcie w dwa lata, postawcie mały (to znaczy 100 metrowy - pewnie i tak 2x większy od waszego mieszkania) dom nawet bez garażu - maksymalne jednorazowe obciążenie kredytem w tej sytuacji to 200 tysięcy, nie musicie też wszystkiego od razu wykańczać. Dojazdy? Koło dużych miast jest dużo miasteczek-satelit ze szkołami, sklepami i lekarzami na miejscu, zawsze znajdzie się coś, z czego dojedziecie w pół godziny do pracy. Tylko nie stawiajcie domu w polu - małe miasto (10, 20, 30 tysięcy) w pobliżu dużego miasta to idealne połączenie elementarnej wygody i niskiej ceny gruntu.
      • Gość: Tomik Re: Uciekłam spod drzwi developera. IP: *.chello.pl 12.11.06, 11:25
        Mogę tylko poradzić abyś przesłała jakiś odręczny szkic Twojego stargo
        mieszkania. Mieszkanie nie ustawne zawsze można zrobić tak aby było OK!
        Oczywiście po generalnym remoncie ale za kilkanaście max 20 tysięcy a nie za
        270tysięcy. 3 pokoje to chyba dużo. My z żoną stoimy teraz przed podobnym
        dylematem ale obecnie mamy jednopokojowe więc zamiana jest nieunikniona. Mój
        adres to wnetrza@embox.pl
      • Gość: ada powinaś kupić sobie za jakiś wozik IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.11.06, 12:29
        a później płacić 10tyś AC rok w rok, to by była rozważna inwestycja.

        Spanikowałaś. W praktyce to dalej macie to samo. Z tym kredytem czy bez. Tyle
        że gdyby wam sie coś podwineło to była by konieczna wówczas zmiana planów i np
        znowu zamiana na jakieś mniejsze mieszkanie. Kredyt to dobra forma
        oszczędzania. A tak gdybyście byli na starym mieszkaniu to ciągle te 1,5 tyś z
        8tyś gdzieś by się rozmywało na niczym w budrzecie domowym.
      • romka_p Myslenie do bani... 12.11.06, 12:36
        Nie ma pewniejszej inwestycji niz mieszkanie czy dom. I to obojetnie czy ceny
        ida w gore czy w dol. Tracisz jedynie gdy sprzedasz jak ceny spadly i nie kupisz
        nic innego. Pomysl co sie dzieje za dwadziescia lat. W miedzyczasie jest jakas
        tam inflacja, zarobki rosna a Twoje raty nie. Raty stosunkowo do pensji beda malec.
        Rowniez ceny mieszkan, domow wzrosna. Nawet jesli nie bedzie cie stac na
        mieszkanie w domu mozesz sprzedac go i kupic mieszkanie. Mieszkanie nigdy nie
        bedzie drozsze od domu.
        Z nowowybudowanym domem masz na tyle pewnosc i spokoj ze przez kupe lat nie
        bedziesz musiala specjalnie duzo w niego wkladac. Ze starym domem nigdy nic nie
        wiadomo.
        Tak to funkcjonuje na calym swiecie. Nikt by domu nie posiadal gdyby nie
        dlugotrwale kredyty.
        • Gość: Swoboda_T Re: Myslenie do bani... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.06, 13:16
          "W miedzyczasie jest jakas
          tam inflacja, zarobki rosna a Twoje raty nie" a to niby dlaczego??
          • romka_p Re: Myslenie do bani... 12.11.06, 13:23
            co niby dlaczego? niby dlaczego raty nie rosna?
            no pomysl sam dlaczego...
            • swoboda_t Re: Myslenie do bani... 12.11.06, 15:23
              Zmienią się stopy i/lub waluty pójdą w gorę i siup, rata rośnie!
              • romka_p Re: Myslenie do bani... 12.11.06, 16:02
                Stopy rosna gdy rosnie inflacja. Gdy rosnie inflacja rosna tez zarobki i wartosc
                mieszkan, domow.
                W ratach oprocz procentow splaca sie pozyczke a wiec wysokosc pozyczki sie
                zmiejsza z czym podstawa do oprocentowania. Przeciez to jasne.
        • Gość: soprano Re: Myslenie do bani... IP: *.cable.ubr13.edin.blueyonder.co.uk 12.11.06, 14:25
          Inwestuj w nieruchomośći , Bóg nie stworzy więcej ziemi
      • Gość: soprano_ Re: Uciekłam spod drzwi developera. IP: *.cable.ubr13.edin.blueyonder.co.uk 12.11.06, 14:25
        Inwestuj w nieruchomośći , Bóg nie stworzy więcej ziemi
        • Gość: miki Re: Uciekłam spod drzwi developera. IP: *.hsd1.ct.comcast.net 12.11.06, 16:06
          Soprano_! Slyszalem, ze na codzien, jak zarabiasz pieniadze na "naiwnych"
          jestes ateista i niewierzysz w Boga istnienie/stworzenie?
      • Gość: max Re: Uciekłam spod drzwi developera. IP: *.254-200-24.mc.videotron.ca 12.11.06, 14:42
        Kredyt na dom to faktycznie spory stress. Ale,

        jest to jednoczesnie mechanizm dopingujacy do utrzymania (co najmniej)
        pracy a ryzyko nie splacenia jest wzglednie male.
        Strategia powinna byc taka aby pomniejszac principal tak szybko jak sie da
        Jesli was stac, splacajcie co tydzien, robcie tzw double-ups, redukujcie dlug
        za pomoca lumped-sum payments. Juz samo czestsze splacanie (nie raz na miesiac
        wiecej, a 4 razy w miesiacu odpowiednio mniej) zredukuje wam czas splaty z 30-
        tu do 20-lat. Jesli sie sprezycie to splacicie ten dlug w 12 , 15 lat. A wtedy
        wartosc waszej posesji bedzie 2-3 razy tyle co obecnie (hipoteza). Po sprzedazy
        macie kase na wyzsze szkoly dla dzieci i na obsluge kolejnego dlugu :)
        • Gość: miki Re: Uciekłam spod drzwi developera. IP: *.hsd1.ct.comcast.net 12.11.06, 16:03
          A slyszales, ze mozna sie rozchorowac(zostac niezdolnym do pracy), a kredyt
          mimowszystko bedziesz musial zplacic?
      • Gość: tom_ Re: Uciekłam spod drzwi developera. IP: *.ghnet.pl 12.11.06, 15:18
        Masz rację, nie wiesz nawet jak się żyje pod presją kredytu którego nie jest
        się w stanie spłacić. A poza tym... 10 lat temu tak było z samochodami.
      • Gość: Jarek Optymista Re: Uciekłam spod drzwi developera. IP: *.gorzow.mm.pl 12.11.06, 15:28
        Mieszkanie czy też dom jest podstawowym dobrem, które w tzw. "cywilizowanym
        świecie" kupowane jest w co najmniej 80% na kredyt. Wynika to z faktu, że
        wartość tego dobra jest niewspółmiernie duża w stosunku do dochodów i
        musielibyśmy oszczędzać co najmniej 15-20 lat, żeby je kupić za gotówkę. A
        przecież mieszkanie potrzebujemy na początku samodzielnego życia. Kredyt
        hipoteczny jest o tyle bezpieczny, że ceny mieszkań, domów rosną szybcej, niż
        inflacja i za 10-15 lat wartość naszego mieszkania będzie zdecydowanie wyższa
        od kwoty kredytu pozostającej do spłaty. Dlatego, mimo, że decyzja o kupnie
        domu, mieszkania na kredyt jest trudna, to warto ją podjąć.
        • Gość: bankier Re: Uciekłam spod drzwi developera. IP: *.hsd1.ct.comcast.net 12.11.06, 16:00
          To prawda. Amen!
      • Gość: trewq 15 lat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.06, 16:21
        własnie bierzemy kredy na wykonczenie domu - meble, łazienka itp , krzewy i inne atrakcje do ogrodu.Zdecydowalismy się wziąść 100 tysiecy na 15 lat.ze wszystkich wyliczen to dla nasz najlepsza opcja.I tak chcemy spacic wczesniej w jakies 7-9 lat.Kiedys tez ucieklismu spod drzwi dewelopera rezygnując z kupna pieknego mieszkania bo stwierdzilismy ze chyba lepiej pobudowac dom. Teraz bardzo załujemy .Bo prawdopodobnie mielibysmy teraz i mieszkanie izaczynalibysmy budowe domu.Teraz mieszkania nie kupimy bo teraz stac nas tylko na dom.3 lata wczesniej moglismy kupic i mieszkanie i miec dom.Myslenie ze musze miec na wycieczki jest dla mnie bardzo nierosądne i głupie - nauczyłam sie na swoich błędach.
        • Gość: aga Re: 15 lat IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.11.06, 19:36
          Trewq, zgadzam sie z Tobą. ja starsznei żałuje, że na początku b.r. nie zmusiłąm
          meża, zebyśmy kupili drugie mieszkanie. Teraz rzeczywiscie kosztuje tyle, że nie
          za bardzo nas stać. Ale i tak szukam okazji:-).
          • Gość: trewq Re: 15 lat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.06, 07:54


            No u mnie rowniez mąz zadecydował ze nie kupujemy mieszkania a teraz po 3 latach przyznaje mi rację.Tylko co z tego skoro wtedy moglismy za te pieniadze kupic 70 metrów a teraz za te same pieniadze mozna kupic tylko kawalerkę a w dodatku w tym momencie nas na to juz nie stać.Faceci , Faceci .teraz o najwazniejszych inwestycjach decyduje ja bo jak sie okazuje chyba bardziej przyszłosciowo mysle od niego.
      • Gość: Old Hors Re: Uciekłam spod drzwi developera./Odp.Błąd !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.06, 17:24
        W odpowiedzi duży bład w przyszłości nie do wybaczenia !
        Osobiście miałem takie same dylematy 3-krotnie na przestrzeni
        18 -lat i przez to aktualnie jestemśmy w miarę zamożną rodziną,
        To wszystko się zmienia i po myśli dla odważnych niekiedy tak jest
        że marzenia przerasta rzeczywistość i to jest cudowne i każdemu
        odważnemu tego życzę Old Hors !!
        • Gość: miki Re: Uciekłam spod drzwi developera./Odp.Błąd !!! IP: *.hsd1.ct.comcast.net 12.11.06, 17:42
          Ja inwestujac USD 5014.00 w opcje zlota zarobilem w tym roku USD 248 000. Jak
          bym stracil te zainwestowane pieniadze, to by sie nic nie stalo, ale jak bym
          zainwestowal w dom i go stacil, to najprawdopodobniej bylbym uziemniony do
          konca zycia. Mozna stracic dom i ciagle placic reszte zadluzenia do banku.
          Dzieje sie to dlatego, ze bank zabiera nam dom i go sprzedaje. Oczywiscie
          zajmuje to im troche czasu. Nie jest pilnowany i najczesciej z tego powodu
          zrujnowany(sa wlamania). Te uzyskane z sprzedazy pieniadze(minus koszty)
          odejmuje sie od zadluzenia. Reszte musi zplacic kredytobiorca.
          • Gość: w. Re: Uciekłam spod drzwi developera./Odp.Błąd !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.06, 00:01
            Gdzie inwestowałeś, jeśli można spytać? I skąd? Sądząc z IP, chyba ze
            Stanów. Pytam z inwestorskiej ciekawości.
            • Gość: miki inwestycje IP: *.hsd1.ct.comcast.net 13.11.06, 00:39
              Tak, ze Stanow, ale nauczylem sie tego na polskiej stronie od rodakow w Polsce
              na gazeta.pl w dziale gospodarki, bankowosci i pieniadzy. To byly ich dobre
              analizy. Pare miesiecy temu rozmawialismy tam jak inwestowac za pomoca e-gold,
              gdzie i sie tak widzisz narobilo. Co jest super oczywiscie.
              • Gość: w. Re: inwestycje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.06, 01:09
                thx, poszukam tych poradników, złoto może jeszcze rosnąć w przyszłym roku,
                zobaczymy.
                • Gość: miki Re: inwestycje IP: *.hsd1.ct.comcast.net 13.11.06, 01:34
                  Mysle ze zdrozeje i to mocna. Ale w tej chwili ja sam troszke czekam, bo juz na
                  ten rok wyrobilem norme i jest mozliwosc, ze USA wprowadzi taryfy celne na
                  import w marcu przyszlego roku. Mi trzeba by inwestowac pod tym kontem, bo
                  dotyczylo by mnie, to tutaj na miejscu. Napisz www.e-gold.com i poczytaj tam
                  jak zalozyc konto i nim operowac. Puzniej jednym z takich miejsc inwestycyjnych
                  jest betonmarkets.com/ jak jeszcze tego nie znasz(nie placi sie podatu
                  od dochodow w Europie od tego). Na betonmarkiets to ja zaczolem inwestowac, ale
                  nie zarobilam tam wiele. Jeszcze niebylem taki odwazny, a w tej chwili to trzba
                  czekac na cynka kiedy znowusz bedzie mialo pik, bo bez tego, to jest jak granie
                  w kartyn za pieniadze. A wspomniane 5k dalem jeszcze innej kompani, ale oni sa
                  zawieszeni do stycznia 2007 lub dluzej. Mi sie jeszcze udalo wyplacic. Tak
                  dalej to sam w przyszlym roku musze cos wymylec lub znalesc na gazeta.pl
                  • Gość: w. Re: inwestycje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.06, 01:56
                    Dzięki, fajnie, że na Ciebie wpadłem; w międzyczasie poczytałem coś o tzw.
                    HYIP; tam się inwestuje własnie w e-gold'zie. Popytam znajomych inwestorów
                    giełdowych, czy warto się tym zająć. Pozdrawiam
                    • Gość: miki Re: inwestycje IP: *.hsd1.ct.comcast.net 13.11.06, 02:11
                      Nie tylo HYIP's mozna inwestowac przez e-gold. Ciesze sie, ze moglem w czyms
                      pomodz. Dzieki za Pozdrowienia.
                      Moj e-adres w Polsce, to: olek54@interia.pl jak byc cos wiecj mial do mnie, bo
                      tutaj na tym forum jestem przypadkowo, a na innych podanych wyzej, pod innym
                      nickiem. Ja rownierz Pozdrawiam Ciebie i Wszystkich tutaj.
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=25&w=51888730&a=52060074
                      • Gość: w. Re: inwestycje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.06, 02:21
                        rozejrzę się w temacie, pogadam z kumplem, który jest bystry w tych sprawach,
                        i na pewno się odezwę. Trzymaj się.
              • Gość: polonus ile zarobiles? IP: *.abhsia.telus.net 13.11.06, 01:12

                ile zarobiles?
                mozesz podac adres strony?
                • Gość: miki Re: ile zarobiles? IP: *.hsd1.ct.comcast.net 13.11.06, 02:00
                  Jw. Nic wiecej nie moge powiedziec, bo moze bym wprowadzil kogos w blad. Ale
                  mozna dodac, ze z chwila podpisania kredytu na 30lat najczesciej zadnej inne
                  inwestycji juz nie bedzie do czasuu zplacenia kredytu dla tej osoby. Ryzyko
                  jest tu i tam, ale jaka jest roznica w potecjalnych zyskach. Np. wiem jak
                  inwestowac w odpowiednie staki i nawet wiecej zarobic jak mi sie to udalo w
                  przeszlosci, jak wiecie gdzie mozma kupic je bez ograniczen ilosci i tylko
                  placic od tranzakcji? Oczywiscie kazdy wie jak je kupowac, ale w ilosciach:
                  100, 1000 itd. co niedotyczy mojego pytania. Musi byc bez ograniczen
                  ilosciowych z wspomniana oplata za kupno tylko. Wiecie jak, to w zamian powiem
                  wam reszte. Sam szukam tej mozliwosci ostatnio. Wiem ze jest to mozliwe, bo
                  ktos to robi, tylko niechce sie pochwalic, swin.a. Hahaha. To "s" to tylko tak.
                  • Gość: anonim Re: marny z ciebie inwestor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.06, 19:53
                    Facet, marny z ciebie inwestor jak wypowiadasz sie negatywnie o inwestowaniu w
                    nieruchomosci a namawiasz do inwestowania w zloto. Zarobiles $250.000 i co?
                    Dalej mieszkasz w apartment?
      • Gość: ??? Re: Uciekłam spod drzwi developera. IP: *.hsd1.co.comcast.net 12.11.06, 17:31
        Za 270 tysiecy to pewnie kupisz dzialke i wybudujesz calkiem ladny domek z
        ogrodkiem 35 minut od centrum Warszawy, dojazd do centrum z np. Pisatowa nie
        jest dluzszy niz z Pragi albo Ursynowa, no ale nie wszyscy lubia mieszkac na
        wsi.
      • Gość: Olo za jakies 2 latka moglas splacic wieksza czesc IP: *.os1.kn.pl 12.11.06, 18:29
        kredytu! Wystarczyloby sprzedac stare mieszkanie a do tego czasu je
        wynajmowac, zeby "splacalo" to nowe. Poza tym mysle, ze twoj post to podpucha.
        Ktos kto tyle zarabia nie powinien miec klopotow aby wymyslic ww rozwiazanie.
        • Gość: sss najpierw naucz się czytać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.06, 19:40
          reek napisała
          "to 270 tys kredytu zostałoby do spłaty po sprzedazy tego i urządzeniu nowego".
      • Gość: szerszenpa Re: Uciekłam spod drzwi developera. IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 12.11.06, 19:16
        Jak czytam te listy to się za głowę łapię, skąd u ludzi taka ciemnota.
        Szczególnie u tych którzy podobno zarabiają 7-9 tys. Mieszkanie jest inwestycją
        długoterminową. W ciągu trzydziestu lat może się bardzo dużo wydażyć. Możecie
        zarabiać trzy razy tyle co teraz i spłacić kredyt nie w 30 lat a np. w 10 lat.
        Ceny mieszkań będą rosły jeszcze do 2010 roku. wtedy powinny się ustabilizować.
        W ciągu ostatniego roku średnia cena mieszkań w Warszawie wzrosła z 5 tys za
        metr kwadratowy do 6,5 tys.
        Mając to na uwadze twierdzę, że popełniliście bardzo duży błąd rezygnując z
        zakupu nieruchomości.
        • Gość: polonus taniej juz bylo. IP: *.abhsia.telus.net 12.11.06, 20:09
          zle zrobilas ze nie kupilas rok temu, zle zrobilas ze nie kupilas teraz.
          taniej juz bylo.
        • Gość: miki Re: Uciekłam spod drzwi developera. IP: *.hsd1.ct.comcast.net 12.11.06, 22:48
          Oczywiscie mozna dalej po obserwowac/stwiedzic, ze najczesciej kobiety domagaja
          sie kupna domu/mieszkania za wszelka cene a faceci, chca im zrobic przyjemnosc
          i sie z nimi zgadzaja.
          Oczywice nie posluguja sie one logika i powiekrzaja tym problem mieszkaniowy.
          • Gość: Kas Re: Uciekłam spod drzwi developera. IP: *.lubin.dialog.net.pl 12.11.06, 23:23
            O wypraszam sobie, co to za szowinizm? ;)
            • Gość: miki Re: Uciekłam spod drzwi developera. IP: *.hsd1.ct.comcast.net 13.11.06, 00:05
              Zauwazylas, ze odpisalem na posta napisanego przez Szerszaenpa? Z
              tym "szowinista", to zdaje sie wedlug ciebie nie nalezy wogle zauwazac kobiety
              w zadnej sytuacji. Sprawdz pod tym postem ile jest nikow kobiecych
              zachecajacych do kupna czegokolwiek. Sama Szerszaenpa nawet wspomina cos o
              glupocie i to tobie nie wadzi. Moze ona jest przeciw mezczyzna? Nie zapytalac,
              a powtazasz zwroty dobrze opanowane przez feministki. Czyli nie myslisz. I co
              ty wypraszasz sobie?
              • Gość: Kas Re: Uciekłam spod drzwi developera. IP: *.lubin.dialog.net.pl 13.11.06, 00:29
                Nie musisz się denerwować, chyba nie zauważyłeś znaczka: ";)" w moim poście.
                • Gość: miki Re: Uciekłam spod drzwi developera. IP: *.hsd1.ct.comcast.net 13.11.06, 00:41
                  OK nie ma sprawy. Co te male znaczki znacza? Ja jestem na bakier z polskim.
                  • Gość: Kas Re: Uciekłam spod drzwi developera. IP: *.lubin.dialog.net.pl 13.11.06, 00:58
                    ;) oznacza żart
                    • Gość: miki Re: Uciekłam spod drzwi developera. IP: *.hsd1.ct.comcast.net 13.11.06, 01:38
                      To musze Ciebie Przeprosic za podejrzenia. Naprwde Szczerze Przepraszam i jak
                      moge taka krzywed wynagrodzic Tobie?
      • Gość: LIS Re: Uciekłam spod drzwi developera. IP: 80.51.218.* 12.11.06, 20:39
        Oczywiście, że słusznie zrobiliście. Obecne ceny mieszkań są mocno wylobbowane
        przez deweloperów. Przestańmy kupować - ceny mieszkań spadną. Muszą !!!
      • Gość: minetka blond Re: Uciekłam spod drzwi developera. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.06, 20:39
        A nie lepiej za ta kwote wybudowac dom. Małe firmy budowlane buduja domy 120
        metrow kwadratowych z garazem za okolo 170000 zł w 100000 miejscowasiach. Nie
        wiem jak to jest w wiekszych miastach. A swoja droga za cene takiego
        mieszakania tez bym uciekl.
        • Gość: gosc Re: Uciekłam spod drzwi developera. IP: 86.62.225.* 12.11.06, 21:06
          Niestety w calej dyskusji zauwazam ogromny podzial w naszym spoleczenstwie.
          Ludzie ktorzy maja pozycje, prace i w miare dobre dochody mysla pozytywnie i
          probuja inwestowac, nawet jesli niesie to za soba ryzyko. Inni, mniej
          dynamiczni, narzekaja i widza przyszlosc w czarnych barwach.Po czesci wynika to
          tez z roznicy charakterow lecz chyba glownie z rozwarstwienia spolecznego i
          braku perspektyw. Z wlasnego doswiadcenia, nie mieszkam w kraju, wiem ze
          inwestycja w nieruchomosc jest prawie, podkreslam prawie zawsze trafna. Musi to
          tylko byc przemyslane dizlanie, nawet z duzym kredytem moze byc niezwykle
          oplacalne. Jesli chodzi o kredyty to dzis w Londynie, 99% osob ktore wynajmuja
          mieszkania i chca tu pozostac marza o tym aby miec zdolnosc kredytowa, co wcale
          nie jest latwe przy cenach nieruchomosci. A przeciez w polowie lat 80-tych byl
          kryzys. Trwal jednak krotko i ci ktorzy przetrzymali ten okres dzis nie maja
          swe lokum na ktorym zarobili xxx%. Sam mam wlasnie zamiar kupic apartament w
          dobrej lokalizacjim ktory nigdy nie stanieje i nawet kryzys mnie nie wystraszy
          poniez jak wszystko po prostu przeminie. Pozdrawiam.
      • Gość: xawerk Re: Uciekłam spod drzwi developera. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.06, 20:52
        Oj z taką pesnją myśle że można kupić 2 mieszkanie albo zleci wybudowanie domu
        a jak się ma już mieszkanie to myśle, ze rozsądnie jest je zostawić dla
        któregoś z dzieci albo później sprzedać z odpowiednim zyskiem...
        Po za tym za 30 lat nie zapominajmy, że w Polsce walutą bęedzie euro!!!! i
        mieszkanie bęedzie kosztować 2000-4000 euro za metr kwadratowy.
        • Gość: swoj1112 Re: Uciekłam spod drzwi developera. IP: *.rccl.com 12.11.06, 22:40
          Moim zdaniem bardzo krotkowzroczna decyzja.Mieszkanie tansze nie bedzie,choc
          ceny sie ustabilizuja.Poza tym kredyt hipoteczny jest najtanszym kredytem na
          rynku.Podejrzewam ze chcieliscie kupic 80-100 m kw.Pozniej na emeryturze ,kiedy
          dzieci juz wyjda z domu,zawsze mozna wrocic na dwa pokoje 50-60 metrow i z
          transakcji zostanie(w dzisiejszych cenach)200-300 tys zlotych.Przydaloby sie na
          starosc? Emerytura nie bedzie juz 7-9tys,schodzic w dol z raz osiagnietego
          standartu jest ciezko.
          • Gość: miki Re: Uciekłam spod drzwi developera. IP: *.hsd1.ct.comcast.net 12.11.06, 22:57
            Znajac kombinacje rzadu z bankierami, na ich starosc beda czekaly kilku
            tysieczne podatki od nieruchomosci. Ale co tam, bankier, spekulant i rzad tez
            maja dzieci i musza z czegos zyc. A na marginesie. To musi byc wielka
            przyjemnosc niczego sie nie dorobic w zyciu poza domem i samochodem. 30 latni
            kredyt oczywiscie splaci sie 3 krotnie. To jest 100 000 zloty pozyczone, po 30
            latach, placenia raty w terminie, do banku bedzie splacone 300 000zloty.
      • Gość: RomanTyK Żadnych deweloperów... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.06, 21:11
        Zarządzają tym w większości ludzie o moralności prezesa spółdzielni mieszkaniowej..
        Ich motto to "Masz frajera to go duś, jak się zesra to go puść"
        Lepiej wybudować za podobną kasę dom na własnej działce - kupa roboty i
        nadzorowania tych bydląt budowlańców, ale przynajmniej nikt człowieka do zera
        nie oskubie.
        • Gość: Lucusia z domku Re: Żadnych deweloperów... IP: 212.244.186.* 13.11.06, 08:51
          Popieram. Żadnych deweloperów, jeśli sama buduje to wiem co i za ile. Nic mnie nie zaskoczy, żadnej zmiany cen, którą MUSZĘ pokryć. Jak nie mam kasy, to robię sobie przerwę w budowie. Ewentualnie buduje po kawałku - najpierw kawałek parteru, potem cały, wreszcie wykańczam poddasze. Jeżeli kredyt to mały i tylko na kawałki.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka