Forum Dom Dom
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Ceny działek...-wywody

    11.03.08, 18:18
    Powiedżcie mi proszę ile jesteście w stanie zapłacić, spełniając
    marzenia o własnym domu, za działkę...150 tys, 250 tyś, 400 tyś ...
    Nie mówię juz nawet o tym na jaką kwotę Was stać ale o tym gdzie
    jest ta górna granica tego absurdu, który się dzieje w tej chwili na
    rynku nieruchomości gruntowy, gdzie za kawałek pola, z dojazdem po
    kolana w blocie "gospodarz" życzy sobie 300 tyś. Zaczynam wątpic czy
    jest sens wydawać tyle pieniędzy i akurat w moim przypadku zadłużać
    się na lata (nawet jeśli mnie na to stać) czy poprostu przestac
    sobie tym glowe zawracać...
    Obserwuj wątek
      • Gość: mi Re: Ceny działek...-wywody IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.08, 18:46
        Nie dałabym za działkę (kawałek pola) nawet i 100 000zł. Szukałam
        wymarzonego miejsca 2 lata- ceny szalały, a ja mniej lub bardziej
        cierpliwie szukałam dalej, po drodze zmieniając priorytety typu
        dojazd, media...itp. Warto było. W kieszeni została połowa tej
        kwoty:)
        • Gość: fusslie Re: Ceny działek...-wywody IP: *.acn.waw.pl 11.03.08, 19:38
          Nie dałabym za działkę (kawałek pola) nawet i 100 000zł. Szukałam
          > wymarzonego miejsca 2 lata- ceny szalały, a ja mniej lub bardziej
          > cierpliwie szukałam dalej, po drodze zmieniając priorytety typu
          > dojazd, media...itp.

          Ale nie mieszkasz w Warszawie? śmieszą mnie takie wypowiedzi. W duzych miastach
          działek za 100 000 nie ma i możesz szukać nawet 20 lat, a nie znajdziesz.
          • frania45 Re: Ceny działek...-wywody 11.03.08, 20:27
            ha, ha, ha, za 100 000 zł, za 20 lat to kupi co najwyżej 10 mkw

            >> ale o tym gdzie jest ta górna granica tego absurdu,.........

            a dlaczego nie napiszesz tak, drogo, cholernie drogo i mnie na to
            nie stać, kto ma niech płaci i płacą, bo są tacy dla których to
            kieszonkowe,
            a ty zaraz o absurdzie, kiedy to się w Polsce zmieni,
            komuna to już historia,
            są miejsca, w których mieszkańcy chcą mieszkać między sobą i
            uzależniają to od wysokich, często bardzo wysokich cen gruntu,
            ten co wydaje na drobiazgi dajmy na to 1000 euro na dzień to oczym
            on z tobą będzie rozmawiał jako z sąsiadem ?

            • zuzazuzka Re: Ceny działek...-wywody 11.03.08, 22:12
              Nie mam zamiaru budowac domu dla sąsiadów ani na pokaz ale raczej po
              to żeby poprawic sobie i soim dzieciom jakość życia, np. żeby móc
              napic się spokojnie kawy na tarasie :) i wreszczie móc mieć psa o
              którym marzy córka, bez "torturowania" zwierzaka w bloku. Staram się
              tez nie szufladkowac ludzi wg ich dochodów tzn. spokojnie znajde
              wspólny język i z "bogaczem" i kloszardem, a przecież to nie z nimi
              będę mieszkać. I napewno nie doprowadzę się do stanu żeby jeść chleb
              ze smalcem tylko po to żeby miec dom-bez przesady. tylko czy warto?
              Może lepiej nie wydawac tyle kasy, mieszkac w bloku, w całkiem
              sporym mieszkanku a zamiast "spłukiwać się" na kupno
              działki ...podrożowac po Świecie ?:) Niestety są to
              dylematy "Warszawianki"- wiem, żę w innych rejonach Polski jest pod
              tym względem znacznie lepiej.
          • Gość: mi Re: Ceny działek...-wywody IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.08, 20:46
            A czy autorka wątku pisała o Warszawie? Nie. Temat dotyczy cen
            działek bez względu na lokalizację. Gdybym mieszkała w stolicy nie
            wydałabym ani 300 000zł ani nawet tych 100 000zł (gdyby takie ceny
            obowiązywały) nawet gdyby moja sytuacja finansowa mi na to pozwoliła.
            Warszawa nadała ton całemu zamieszaniu cenowemu w nieruchomościach i
            to warszawiacy muszą stawać przed takimi dylematami- działeczka za
            setki tysięcy i 2 godziny w samochodzie na dojazdy. Absurdem jest
            płacenie za 500m2 co tak szumnie nazywają działką takich pieniędzy.
            • Gość: fusslie Re: Ceny działek...-wywody IP: *.acn.waw.pl 11.03.08, 21:16
              Temat dotyczy działek, wiec odpowiadam. Mieszkam w Warszawie, wiec działkę
              kupiłam w Warszawie, a tu ani za 100 tys, ani za 300 nie można kupić.Do wyboru
              miałam zakup mieszkania 145 m2 lub budowę 2 razy większego domu, wybrałam dom.
              Warszawa jest dużym miastem i czy się ma dom czy mieszkanie, to w korkach się
              stoi. Dojazdy 2 godzinne to chyba nie z domu w granicach miasta.
      • Gość: szczesliwa Re: Ceny działek...-wywody IP: *.adsl.inetia.pl 11.03.08, 22:48
        Witaj!

        Ceny oszalały! Mieszkam w Wawie w ciasnym mieszkaniu, salon a la sypialnia;), i marzyliśmy od dawna o kupnie działki pod Wawą, bo tak jak Ty, myślę, ż e jeśli się ciężko już w Warszawce pracuje, to chociaż miło by mieć weekendy i kawę na swoim tarasie i ciszę, skowronki za oknem. Slowem przestrzen zyciowa, nawet kosztem znoszenia korkow... Najpierw podobał nam się Ustanów i jeszcze w grudniu 2006 roku można było tam działkę kupić za 100 tys. zł 1000 m kw. Wydawało nam się za daleko, i za drogo. Ceny zaczynały się podnosić, a my zastanawialiśmy się dalej;). Potem w styczniu 2007 pojechaliśmy oglądać działki w Ustanowie i były już po 120 tys. i droższe. Stwierdziliśmy, nie nie chcemy. Potem poczekaliśmy jeszcze do lata, a ceny już zwariowały i przeraziliśmy się, że zaraz już nie bedzie nas na nic stać. Zaczęliśmy intensywnie szukać z założeniem, ż e dojazd do wawy samochodem nie może nas wynosić więcj niż do 1h20 min. czyli działka powinna być położona jakieś 25-28 km od centrum. Znaleźlismy w pazdzierniku. Dojazd w mega korku zajął nam 1h 15 min. - sprawdziliśmy przed kupnem. Daliśmy uwaga.. 252 tys. zł za 1050 mkw, (a sądziliśmy, że kupimy za 150 tys. zł;-)). Działka jest już z mediami i posiada ogrodzenie, więc uznaliśmy za okazję, bo także jesienią widzialam pole za 300 tys. zł.. Bylo juz wtedy sporo dzxialek powyzej 400 tys. zł w odleglosci 18 k od wawy.. Tyle nie dalibysmy, wolelismy poszukac w dalszej czesci. Slowem mozesz kupic taniej, ale wtedy dojazd sie wydluza.
        • zuzazuzka Re: Ceny działek...-wywody 12.03.08, 11:12
          My też ciągle żałujemy,że nie zainteresowaliśmy się tematem
          wcześneij tylko zmieniliśmy mieszkanie na większe...
          • Gość: szczesliwa Re: Ceny działek...-wywody IP: *.adsl.inetia.pl 12.03.08, 12:02
            Jesli zle Wam sie mieszka - bede namawiac do zmiany! Zrobcie tak jak my,
            wzielismy kredyt na dzialke, zabezpieczenie kredytu jest na tej dzialce -
            korzystna oferte ma Multibank (nie wszystkie banki daja kredyt na dzialke, z
            opcja, ze sie ja zabezpiecza - my nie chcielismy obciazac mieszkania, ktore
            musimy sprzedac. Ze sprzedazy mieszkania sfinansujecie budowe domu, a na czas
            budowy albo do rodziny, albo wynajem. Profesjonalna ekipa upora sie w rok.
            Idealnie byloby, abyscie mieli na start, czyli stan zerowy, wtedy wynajem
            skrocilby sie do pol roku. Zakladam, ze ruszacie z budowa w wakcje a
            wprowadzacie sie w kwietniu, maju przyszlego roku. Powodzenia! Optymistka:)
            • Gość: iwona Re: Ceny działek...-wywody IP: *.timplus.net 12.03.08, 12:29
              Z ciekawością przeczytałam wszystkie posty, bo ja jestem po tej
              drugiej stronie barykady;) Dostałam w skpadku domek z duza działką,
              ale ja sie nie widzę na wsi.... To juz nawet nie wieś, ale
              podmiejski teren z coraz to nowymi domkami jednorodzinnymi. 60 km od
              Warszawy a 5 km od innego miasta (70tys. mieszakńców). Mam wielką
              ochotę sprzedać to wszystko a kupić dom na Mazurach. Nie orientuję
              się też zupełnie w cenach za działki (uzbrojone ze świetnym
              dojazdem). Piszecie tu o dość poważnych kwotach, jakie wydaje się na
              kupno działki i nie myslałam, że ziemia jest aż tak droga.....
              • Gość: szczesliwa Re: Ceny działek...-wywody IP: *.adsl.inetia.pl 12.03.08, 13:22
                powiem Ci tylko tyle - jestes bogata dziewczyno!:) A bedziesz jeszcze bardziej,
                ceny gruntow caly czas rosna... im blizej miasta, tym szybciej. Wiesz.. 60 km od
                wawy to moze ktos sie skusi, kto np. ma wolny zawod. Sadze, ze sprzedaz bez
                problemu. Dzialka duza powiadasz... Hmmm... Musisz wrzucic na www.trader.pl na
                dzialki, wpisac miejscowosc, dzialki i porownac oferty. A domek na Mazurach -
                polecam! Dobry pomysl!
                • caline-czka Re: Ceny działek...-wywody 12.03.08, 20:13
                  a ja dziś kupiłam działkę 1020 m2, 70 zł/m, brak kanalizacji i gazu, droga
                  polna, bo to niedawno jeszcze był teren rolny. Działka jest na obrzeżu 70 tyś
                  miasta. Dla mieszkańców W-wy to jak za darmo, ale tam pensje są inne niż w
                  takich małych mieścinach..więc jestem teraz na małym kredyciku ;/
                  • Gość: szczesliwa Re: Ceny działek...-wywody IP: *.adsl.inetia.pl 12.03.08, 20:27
                    Szczesciara! Gratulacje! Jak ja bym kupila dzialke za 70 tys... to wydalabym
                    reszte na wymarzona kuchnie:)... Ech... Ceny sa faktycznie rozne...
                    • Gość: Majka Re: Ceny działek...-wywody IP: *.eranet.pl 12.03.08, 23:12
                      Ja 2 lata temu zastanawiałam się czy nie za dużo płacę za dom, który
                      kupiliśmy.... I dobrze, że nie doszłam do błędnego wniosku. Teraz za
                      te pieniądze kupiłabym pewnie co najwyżej łysą działkę.
                      I nie chodziło o chleb ze smalcem, bo rata kredytu nie jest dla nas
                      obciążeniem, ale o sam fakt. Nie sądziałm, że ceny tak pójda w górę.
                      Teraz się cieszę, bo jednak lepiej mieć mniejszy kredyt niż większy
                      kredyt.
                      Niemniej wciąż stoję na stanowisku, że marzenia trzeba spełniać :)
                      Majka spod Warszawy
      • Gość: forbin Re: Ceny działek...-wywody IP: *.aster.pl 13.03.08, 00:08
        a my kupiliśmy działkę w lutym zeszłego roku, zarezerwowaliśmy w
        sobotę a już w poniedziałek właściciel podniósł cenę reszty działek
        o kilkadziesiąt złotych. działka 18 km od Wawki, praktycznie na polu
        ale się tym nie przejmuję, bo do lasu blisko;). Bez gazu ale i tak
        chcemy pompę ciepła. Już wkrótce będziemy mieć wymarzony dom i
        przede wszystkim nie chcemy mieć kredytów, działkę kupiliśmy za
        gotówkę a za dwa mieszkania plus zyski z firmy budujemy dom. Wolę
        mieć działkę na polu za gotówkę niż w np. w Konstancinie na kredyt i
        tyle.
        • Gość: wawa Re: Ceny działek...-wywody IP: *.adsl.inetia.pl 13.03.08, 13:42
          mam tylko nadzieje, ze sprawdziles w planie zagospodarownia i bedziesz mogl sie
          na tym polu rychlo wybudowac? A pompa ciepla no coż, niestety jest droga 60-70
          tys. zł
          • Gość: forbin Re: Ceny działek...-wywody IP: *.aster.pl 13.03.08, 15:29
            plan zagospodarowania dawno jest, dom jest w trakcie budowy, za
            pompę nie powiem ile płacimy bo i tak nie uwierzysz a wymiennik
            gruntowy zrobi firma męża. Pole znajduje się zaraz za Nadarzynem,
            1km od trasy katowickiej. Tak się składa że mój mąż sporo wie o
            budowaniu i nie należy do "jeleni" przekonanych że np. pompa musi
            kosztować tyle co piszesz.
            • Gość: JELONEK Re: Ceny działek...-wywody IP: *.adsl.inetia.pl 13.03.08, 18:24
              A ZATEM NIC TYLKO SIE SIE CIESZYC!
            • rolnik58 Re: Ceny działek...-wywody 19.03.08, 14:14
              Ceny działek są wysokie, ale i ziemi też


              Kujawsko Pomorskie ponad 20 000
              rolnicy.com/index.php?option=com_content&task=view&id=4990&Itemid=70
      • Gość: Piotr Re: Ceny działek...-wywody IP: *.aster.pl 15.03.08, 08:19
        Witam
        Tak przy okazji tego tematu zastanawiam się jak to jest jak
        właściciel sprzedaje dom/dzialke przez agencje. Czy własciciel może
        sprzedac również bezpośrednio, jeżeli znajdzie sam klienta, czy też
        zawsze musi sprzedawac pezez agencje - w tym wyadku z mniejsza
        prowizja?
        Pozdrawiam
      • Gość: kjasd Re: Ceny działek...-wywody IP: *.adsl.inetia.pl 15.03.08, 22:49
        Moim zdanie wszystko jest kwestią wygody życia. Obecnie mam do pracy 15 minut i
        nigdy nie byłbym w stanie zaakceptować jechania 1h 20 minut do pracy. Wydaje mi
        się to absurd, bo 1.?h + 8.5h pracy + 1.?h -> 11h, to tak akurat wstać, zjeść
        coś, jechać do pracy, wrócić, zjeść coś i iść spać. A gdzie życie?

        Najsmutniejsze jednak jest to, że nawet kupienie działki za 1.000.000 bliżej
        Wawy w żaden sposób nie rozwiązuje problemu, bo przecież dojazd to np. 20 minut
        do rogatek miasta i 1h przez miasto. Z tego powody nie rozumiem sensowności
        kupowania działki za np. 300.000PLN skoro 10km dalej są za 150.000PLN. W
        odległości 30km od Wawy 10km drogi to 7-8 minut jazdy. Jeśli ktoś akceptuje (ja
        nie akceptuję) dojazd do pracy w 75 minut, to chyba zaakceptuje też 82 minuty?

        Z mojego punktu widzenia jedynym sensownym wyjściem jest kupienie działki ok.
        50-60km od Wawy, koło lasu, w cenie 10-15PLN/m^2, czyli 30 arów za ok.
        50.000PLN. Oczywiście wtedy trzeba założyć, że do Wawy jedzie się maksymalnie
        1-2 razy w tygodniu i to na godziny, które można sobie zaplanować (nie w
        szczycie). Jednak taki punkt widzenia jest prostą konsekwencją tego, że
        bezsensem jest tracić codziennie 2.5h życia w dojazdach, czyli 12.5h tygodniowo,
        tylko po to, aby w sobotę przez parę godzin posiedzieć na tarasie.

        A fajne tereny z normalnymi cenami gruntu są np. tu:

        maps.google.com/maps?f=q&hl=pl&geocode=&q=cygan%C3%B3wka&sll=51.862712,21.41613&sspn=0.051944,0.115356&ie=UTF8&ll=51.865203,21.439476&spn=0.103883,0.230713&t=h&z=12
        albo tu:

        maps.google.com/maps?f=q&hl=pl&geocode=&q=%C5%81asice&sll=52.327157,20.303764&sspn=0.102813,0.230713&ie=UTF8&ll=52.360716,20.264282&spn=0.051367,0.115356&t=h&z=13
        • Gość: Piotr Re: Ceny działek...-wywody IP: *.aster.pl 16.03.08, 08:34
          Pamietaj, ze nie dojeżdzasz tylko z domu do pracy i z powrotem. A co
          dziecimi i szkołą dla nich - kursy jezykowe itp. Na wsi to chyba
          odpoada.
          Owszem cas dojazdu jest mniejszy, ale co z kosztami dojazdu
          kolejnych 20 km do pracy ( w ciagu dnia 40 km - w to i z powrotem)
          Pozdrawiam
          • Gość: on Re: Ceny działek...-wywody IP: *.centertel.pl 16.03.08, 12:14
            A ja właśnie kupiłem działke (1200 m) obok mojego domu za
            19000zł ,kupiłem ją tylko po to aby nie mieć sąsiada .Przy ładnej
            pogodzie widze tatry , do Krakowa mam 50 km.
            Prowadze prywatną firme ,żyje sobie spokojnie i do tego też was
            namawiam :-) Olać Warszawe , tutaj wszystko jest tańsze ,życie
            wolniejsze .
      • appfunds Re: Ceny działek...-wywody 16.03.08, 13:59
        Nie wiem czy mam rację, ale sam sprzedałbym teraz raczej niż kupił.

        Sam czekam na dozbrojenie terenu, doprowadzenie asfaltu itp ( aktualnie
        realizują) i oddam ludziom. Niech się biją.
        • Gość: biedawielka Re: Ceny działek...-wywody IP: *.eranet.pl 16.03.08, 16:15
          ceny i tak pójda w górę czy tego chcemy czy nie. wniosek jest
          prosty : trzeba kupi dużą działke, podzielic na kilka np 3-4, po
          pięciu latach sprzedac i zostawic sobie jedną. w między czsie
          jeszcze uzbroic. za róznicę wartości na pewno się wybudujesz a pięc
          lat masz na to żeby dowiedziec się o co chodzi w budowaniu. musisz
          miec oczywiscie na początek ale to nie jest recepta dla nierobów
          tylko dla myślacych pracusi. oni na pewno dostana kredyt w banku...
          oczywiście trzeba byc troczę prorokiem po to zeby wybrac działkę
          która za kilka lat bedzie w modnej okolicy bo tylko taka gwarantuje
          przyzwoity zysk. POWODZENIA!!!!
      • adasha popyt- podaz działek 09.04.08, 22:08
        deweloperzy mali sprzedają już działki duzym deweloperom. To znaczy
        że stablizuje się popyt i podaż działek. Ale na jakim poziomie
        cenowym. Nie wiadomo.
      • musam Re: Ceny działek...-wywody 13.04.08, 23:58
        Jak tak czytam , to naprawde mysle ze to paranoja.
        Ta dyskrepancja cen dzielek pod warszawa i reszta swiata.
        I w sumie dlaczego? Tylko ze w w stolicy zarobi troche wiecej niz w
        innych woj.?
        Mieszkam juz od kilku lat w Szwajcarii, jestesmy wlasnie w trakcie
        budowy domu, posiadam rowniez nieruchomosci w Austrii i to w miescie
        turystycznym , gorskim z lodowcem. Wiec nasze ceny ziem so o wiele
        tansze :) !
        I powiem szczerze ze nie zamienilabym sie , na kozysc przeprowacki
        pod warszawe, za zadna cene.
        Dzialki pod Aglomeracjami typu Zurych, kosztuja ok. 2500 zl/qm (w
        przeliczeniu z CHF), dojazdy autostrada w 20 min do centrum
        Zurychu, a o pociagach itp. nie wspominam, i nikt nie szaleje z
        cenami dzialek.Oczywiscie Nieruchomosci w samym miescie sa wyzsze,
        ale to tez kwestia czy chec sie w miescie mieszkac, ja np. nie .
        Jedyne co u nas drozej kosztuje , to cena budowy domu. Ewentualnie
        standarty sa wyzsze niz w Pl., ale np. taki prosty domek jak nasz, z
        200qm powierzchni, kosztuje ok. 1'100'000. zl (500'000 CHF, bez
        dzialki i oplat typu notarusz itp). Mowa o domu budowanym od a-z
        przez architekta z firma budowlana.


        • Gość: iwona Re: Ceny działek...-wywody IP: *.timplus.net 14.04.08, 06:52
          A ja bardzo chętnie sprzedam dużą działkę i niech ktos sobie dzieli
          na mniejsze. Nie uśmiecha mi sie mieszkać pod miastem. Moi rodzice
          długie lata "czekali" az się zdecyduję na remont domu po babci i
          przeprowadze pod miasto. Kupilismy z mężem duże mieszkanie i to mi
          odpowiada. Teraz czekam, aż zjawi sie ktos zainteresowany kupnem
          działki, nich inwestuje, dojeżdża do pracy i słucha skowronków.
          • musam Re: Ceny działek...-wywody 14.04.08, 13:28
            Nie kazdy lubi zapach spalin z ulicy, krzyki sasiadow w bloku i
            jazde tramwajem do pracy :)
            Oczywiscie to tylko subiektywny punkt widzenia.
        • Gość: al9 musam musam IP: *.teleton.pl 14.04.08, 16:11
          Jedyne co u nas drozej kosztuje , to cena budowy domu. Ewentualnie
          standarty sa wyzsze niz w Pl., ale np. taki prosty domek jak nasz, z
          200qm powierzchni, kosztuje ok. 1'100'000. zl (500'000 CHF, bez
          dzialki i oplat typu notarusz itp). Mowa o domu budowanym od a-z
          przez architekta z firma budowlana.
          -------
          w Polsce ceny sa podobne...
          działki nieco tańsze...

          Takie jest życie. Mieszkasz w wolnym kraju, więc wiesz że cenę
          kształtuje popyt. A ten na działki rośnie...
          Nieruchomości są w Polsce ciągle tańsze niż na zachodzie Europy
          (tylko bez porównywania jakichś dziur z Krakowem czy Warszawą)
          A nasze zarobki szybko rosną, aspiracje również - dlatego coraz
          więcej ludzi chce mieć własny dom. To jak najbardziej zrozumiała
          tendencja...
          Pozdr
          al
          • musam Re: musam musam 14.04.08, 23:24
            Jasna sprawa....
            Wprawdzie mam znajomych, ktorzy maja wlasne bardzo dobrze
            prosperujace firmy, ale nie mieszkaja pod w-wa, nie musza (ich
            szczescie). Jak ktos jest zawodowo uzalezniony od stolicy ,to
            oczywiscie ma kiepskie karty i musi zaplacic za dzialke to co
            zaspiewaja,a kazdy (wlasciciel dzialki)chce na maxa zrobic kase.
            Ale wyobrazmy sobie , ze stan autostrad czy mozliwosci dojazdu do
            pracy pociagiem polepszy sie w polsce, jak bez znaczenia bedzie to,
            ze ktos mieszka 60km od w-wy. Wtedy smiac sie beda ludzie majacy
            domy na dzialkach o olbrzymiej powierzchni kupione za "chleb z
            maslem", w porownaniu z tymi mega drogimi i malymi dzialkami pod
            Warszawa.
            Z tym ze to scenario nie nastapi chyba tak szybko.Nie prawda?
            U nas dojazd do pracy 50-60 km to normalne do wrecz blisko.
            Ale fakt, ze jedziesz szybko,prawie cala droge autostrada.
          • Gość: majkel Re: musam musam IP: 195.188.191.* 18.04.08, 16:20
            Nieruchomości są w Polsce ciągle tańsze niż na zachodzie Europy
            (tylko bez porównywania jakichś dziur z Krakowem czy Warszawą)

            z drugiej strony porownywanie miast europejskich do dziur typu
            warszawa krakow rowniez uwazam za mocno naciagane
      • Gość: iwona Re: Ceny działek...-wywody IP: *.timplus.net 14.04.08, 15:28
        Mieszkam na peryferiach miasta. Do lasu mam 500m, mój blok jest
        ostatnim na osiedlu. Za oknami mam pola, las, a za płotem na posesji
        przy domku jednorodzinnym biegaja od wiosny do jesieni konie. Nawet
        w mieście sa takie miejsca. Nie wącham spalin, nie wdycham kurzu a
        do cudnego zbiornika wodnego idę spacerkiem 15 minut. Nie potrzebuje
        wsi żeby wypocząć.
        • musam Re: Ceny działek...-wywody 14.04.08, 23:11
          Ja wies uwielbiam, niestety jeszcze przez kilka nastepnych lat ( ze
          wzgledow zawodowych) bede zmuszona mieszkac w miejscowosci (na
          szczescie nie duzej) i nie typowo wiejskiej, aczkolwiek na
          obrzezach, tylko ze w domu, a nie w bloku.
          Kwestia co kto lubi, ja wole miec swoj wlasny ogrod itp.
          Mieszkalam przez 2 lata w miejscowosci 260 mieszkancow (same
          winnice) przepieknie bylo, niestety dojazd nie ciekawy.
          Dla mojego meza wazne jest teraz, ze w 3 minuty jest na
          autostradzie. Szybciej w Firmie , szybciej w domu.
          Ale do miasta, to za zadne pieniadze bym sie nie przeprowadzila.
          To tylko moje odczucia, a skowronki bardzo lubie :)
      • Gość: rzeczoznawca 300pln/1mkw kilka km pod Pzn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.08, 21:52
        ale wiem,ze ceny ofertowe siegaja nawet 500pln(dzialka budowlana).
        Na szczescie to juz poza mna.
        • nakuj W Łomiankach pod Warszawa -1000 zł/m2 22.04.08, 11:04
          tylko czy to tylko oferta cenowa za działkę.
      • nenuphar77 30 km na wschód za W-wą 18.04.08, 12:48
        Kupiliśmy działkę 3 lata temu,
        30 km za W-wą, wioska, blisko do stacji PKP, asfaltowa droga, gaz,
        prąd, woda
        cisza, spokój ....
        cena 55 zł za metr
        dziś działki w tej okolicy kosztują 160-200 zł
        • Gość: iwona też mam działkę do sprzedania IP: *.timplus.net 18.04.08, 17:31
          70 km od Warszawy, asfalt, media, w poblizu duże miasto i nikt nie
          chce kupić, bo to aż 7000m2. Może to podzelić? Częśc zajmuje duży
          dom i budynki gospodarcze. Ładnie tam kurdę jest..... A jakoś nie
          moge sprzedać:(
          • musam Re: też mam działkę do sprzedania 18.04.08, 22:19
            Mysle ze powinnas podzielic, z opcja wyzszej ceny za mniejsza
            dzialke/ qm, i mniejszej ceny za calosc.
        • Gość: Bartek Re: 30 km na wschód za W-wą IP: *.eurobuild.pl 21.04.08, 17:52
          a ja przez pol roku jezdzilem co weekend pod warszawe szukac dzialki, w miedzyczasie grzebalem w roznych planach zagospodarowania, jezdzilem po urzedach gminnych i staralem sie dowiadziec jak najwiecej. w koncu, po wielu miesiacach szukania znalazlem perelke: uzbrojona dzialke 70 x 70 m z dostepem do drogi asfaltowej 30 km od palacu kultury - 38 pln za metr. kupilem ja pod koniec pazdziernika. dzisiaj po pol roku od zakupu inne dzialki w okolicy (czesto nieuzbrojone) chodza po 150-200 pln. ja znalazlem kupca za 190 pln/m. za zarobione pieniadze slplace kredyt i starczy mi na duze mieszkanie na starym zoliborzu. cala ta operacja kosztowala mnie tyle co kilka rat kredytu - czyli mniej niz 8000 pln.

          naprawde nie rozumiem tych, ktorzy narzekaja na rosnace ceny nieruchmosci zamiast je obrocic na wlasna korzysc... wiecej robienia a mniej gadania.

          pozdrawiam,
          B.
          • nakuj Gratulacje za szybką inwestycję 22.04.08, 11:09
            takie różnice cenowe. Tylko kto kupi działkę z obciążeniem hipoteki
            po takiej wysokiej cenie. Przecież wiadomo,że sprzedający nie ma
            kasy na spłatę rat kredytu. Przecież to wyjdzie przy akcie
            notarialnym. I klient się wycofa lub zaproponuje dużo nizszą cenę.
            pzdr b.
            • Gość: al9 no i co z tego że go nie stac na spłaty kredytu? IP: *.teleton.pl 22.04.08, 11:22
              Przecież wiadomo,że sprzedający nie ma
              kasy na spłatę rat kredytu. Przecież to wyjdzie przy akcie
              notarialnym. I klient się wycofa lub zaproponuje dużo nizszą cenę.
              ---------
              co ma piernik do wiatraka?
              sprzedajacy przedstawia zaswioadczenie od wierzyciela hipotecznego o
              wysokosci zadłuzenia, nr konta do spłat i zgodzie na wykreślenie -
              i kupujący nie ma żadnego pojęcia czy kredyt był czy nie był
              właściwie obsługiwany... Nie ma to dla transakcji nic do rzeczy...
              al

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka