Forum Dom Dom
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Jak to będzie z ta ulgą remontową

    IP: *.man.bydgoszcz.pl 03.09.03, 08:55
    W przyszłym roku mają ulgę znieść. Co zrobić, żeby się jeszcze na nią
    załapać? Czy to jest tak, że trzeba w tym roku zrobić ogromny remont za calą
    stawkę i wtedy można odliczać sobie w przyszłym roku i, jak nie starczy, w
    następnych? Czy wystarczy w tym roku wydac na remont 567 zł (chyba), a ciąg
    dalszy remontu robić w 2004 i 2005? Czy wtedy też łapię się na ulgę? Czy -
    jeszcze jedna możliwość - w tym roku zrobię remont np. za 300 zł, w nastepnym
    za 300 i dopiero po tym następnym roku odliczam.
    Uff, nie wiem, czy napisałam jasno. Mam nadzieję, że to jest w miare czytelne.
    Czy ktoś może mi wytłumaczyć - tylko bardzo powoli :)) - jak to będzie z tą
    ulgą
    Obserwuj wątek
      • Gość: egi Re: Jak to będzie z ta ulgą remontową IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.03, 09:30
        Jak sama napisalas "maja" zniesc. Nie ma co gdybac i domyslac sie jak bedzie,
        skoro nie ma wyraznego przepisu, zwlaszcza przejsciowego. Z tego co jest w
        projekcie wynika, ze aby skorzystac z ulgi jeszcze do konca 3-letniego okresu
        (2003-2005) nie musisz niczego wydawac w tym roku, czyli zostaje ona na ten
        okres na dotychczasowych zasadach. Dawno tak mowilam, a niektorzy dorabiali
        ideologie, ze trzeba cokolwiek wydac w tym roku, zeby ja pociagnac. Nie, nie i
        nie. NIe ma tutaj zadnych praw nabytych tylko normalna ulga remontowa na
        jeszcze dwa lata. Czyli masz dotychczasowe minimum, ktore musisz wyrobic zeby
        cokolwiek odliczyc, ale mozesz to zrobic nawet dopiero w 2005 roku.
        • vampi_r Re: Jak to będzie z ta ulgą remontową 03.09.03, 13:47
          Gość portalu: egi napisał(a):

          > Jak sama napisalas "maja" zniesc. Nie ma co gdybac i domyslac sie jak bedzie,
          > skoro nie ma wyraznego przepisu, zwlaszcza przejsciowego. Z tego co jest w
          > projekcie wynika, ze aby skorzystac z ulgi jeszcze do konca 3-letniego okresu
          > (2003-2005) nie musisz niczego wydawac w tym roku, czyli zostaje ona na ten
          > okres na dotychczasowych zasadach. Dawno tak mowilam, a niektorzy dorabiali
          > ideologie, ze trzeba cokolwiek wydac w tym roku, zeby ja pociagnac. Nie, nie
          i
          > nie. NIe ma tutaj zadnych praw nabytych tylko normalna ulga remontowa na
          > jeszcze dwa lata. Czyli masz dotychczasowe minimum, ktore musisz wyrobic zeby
          > cokolwiek odliczyc, ale mozesz to zrobic nawet dopiero w 2005 roku.

          Pozwolę się z toba nie zgodzić.
          To znaczy, gdyby tak było, to byłoby najlepiej dla podatników.
          Natomist znajac fiskus, to na bank zaklepie sie prawo do ulgi remontowej
          odliczając sobie cos w tym roku. Minimalna kwotą jaka mozna odliczyc jest to
          właśnie 567 zł. I najbezpieczniej będzie kupic cos za mniej więcje 600 zł.
          Pamietaj jednocześnie, że do ulgi remontowej wliczaja sie wpłaty na f.
          remontowy. Jesli takich dokonujecie, to buć może juz same wpłaty na ten fundusz
          w skali roku przekroczą te 600 zł.

          Mamy juz wrzesień. Nie ma co czekac. To że ulga remontowa bedzie zniesiona to
          jest pewne na 99%. Na 100% bedzie pewne z końcem listopada.
          Wyobraź sobie ruch w sklepach remontowo-budowlanych w grudniu.
          Wtedy najlepszy prezent pod choinkę to będzie worek Atlasu.
          • Gość: egi Re: Jak to będzie z ta ulgą remontową IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.03, 14:01
            Vampi nie nudz. Juz to mowiles kilka razy, ja mowie co mowie, a znam sie na
            podatkach lepiej od Ciebie. Zreszta co najmniej dwa razy w ciagu zeszlego
            tygodnia w Gazecie Prawnej przedstawione dokładnie takie samo rozumienie
            pozostawienia ulgi remontowej. Dziwię Ci sie naprawde, bo taki jestes
            liberalny w kwestii tych modernizacji przy wykończeniówce, a tu gdzie są jasne
            przepisy taki niedobry dla podatników.
            • vampi_r Re: Jak to będzie z ta ulgą remontową 03.09.03, 15:13
              Alez ja jestem dobry dla podatników. Chciałbym, żebys miała rację.
              Ja nie jestem przekonany, że moje rozumowanie jest dobre i rzeczywiscie będzie
              tak jak piszę.
              Tym niemniej ja wolę kupic coś za 600 zł i ewentualnie potem śmiac się z tych w
              przyszłym roku, którzy tego nie zrobili i będą mieć problemy (oby nie mieli).

              Z podobnej beczki - jak w 1996 roku wchodziły kasy mieszkaniowe, to ja tez
              wszelkie informacje na ten temat brałem z różnych fachowych gazet. Dopiero jak
              skończyłem oszczędzanie w KM, okazało się, że fiskus interpretuje zapisy w
              ustawie na swój sposób i kazali mi dwa razy zmniejszać limit ulgi budowlanej o
              odliczenia w kasie. Wczesniej żadna z gazet o tym nie pisała, anie nie
              ostrzegała, że taka może być interpretacja.

              Znam metody rozumowania fiskusa, jego nieustanne putanie się, czy nagłe
              zaskakiwanie podatników i twierdzę - lepiej zabezpieczcie się.
              Jak kupicie materiałów teraz za 600 zł, to nawet Bin Laden może wam naskoczyć.

              Ale decyzja zależy od Was. Bo nikt z nas nie jest duchem świętym i nie wie, co
              bedzie za rok.
              • Gość: egi Re: Jak to będzie z ta ulgą remontową IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.03, 15:35
                O! Z ta kasa. A wiesz, ze potem zmienili ta interpretacje? Ze to jakis blad w
                zalaczniku, blablabla. Moj osobisty szef wystepowal z korekta rozliczenia, ale
                w koncu nie wiem jak to sie skonczylo. MOge sie dowiedziec. Jak jest cos na
                rzeczy to tez chyba powinienes moc sprobowac.
                • vampi_r Re: Jak to będzie z ta ulgą remontową 03.09.03, 15:56
                  Wiem, że potem zmienili interpretację.
                  Ale ja jeszcze przedtem znalazłem wyjście.
                  Sam przyznałem się do tego, że nie zdązyłem oszczędności wydac do konca roku.
                  Kazali mi zwrócić odliczenia z kasy, ale dokładnie o tyle zwiększył mi się
                  limit ulgi budowlanej.

                  Notabene - z tym wydaniem oszczędności przed koncem roku, też nikt w prasie
                  wczesniej nie pisał. Dopiero potem fiskus wszystkich zaskoczył.
                  Ja akurat dostałem oszczędności z kasy 27 grudnia (znaczy 27 grudnia były na
                  mom koncie, ale decyzja o wypłacie była z data 23 grudnia). Akurat 23 grudnia
                  wpłacałem ratę za mieszkanie (nie wiedząc, że już jest decyzja KM o wypłacie),
                  ale fiskusowi nie przyznałem się do tego. Znaczy mieli przed oczyma faktury,
                  ale nie skojarzyli dat (tłumoki).
                  List z KM informujący mnie o wypłacie dostałem 30 grudnia późnym wieczorem.
                  Akurat był to rok 1999, więc 31 grudnia żadne banki nie pracowały (rok 2000).
                  Nawet jakbym chciał wbrac tą kasę i wydac na mieszkanie, to bym nie mógł.
                  Ja akurat jestem informatykiem i dla mnie ten okres równiez był gorący.

                  Nie pamiętam, by ta durna interpretacja fiskusa o wydaniu kasy do konca roku,
                  została zmieniona.
                  A to kolejny przykład na to, że to co piszą w gazetach, a czym zaskoczy nas
                  fiskus, to dwie różne kwestie.

                  Piszesz, że ty zapewne znasz lepiej ustawy podatkowe niż ja. Nie przeczę, ale
                  ja przykre doświadczenia z fiskusem mam zapewne większe niż ty.
                  I nie zdziwię się, gdy za rok fiskus powie - kontynuacja ulgi remontowej tylko
                  dla tych, co rozpoczęli odliczenia w 2003 roku. Reszta ma guzik.
                  • Gość: egi Re: Jak to będzie z ta ulgą remontową IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.03, 16:35
                    vampi_r napisał:

                    > Wiem, że potem zmienili interpretację.
                    > Ale ja jeszcze przedtem znalazłem wyjście.
                    > Sam przyznałem się do tego, że nie zdązyłem oszczędności wydac do konca roku.
                    > Kazali mi zwrócić odliczenia z kasy, ale dokładnie o tyle zwiększył mi się
                    > limit ulgi budowlanej.
                    >
                    NO to ok. bo juz nawet zaczelam szukac tego pisma i wiem, ze szef odzyskal te
                    pieniadze.

                    > Piszesz, że ty zapewne znasz lepiej ustawy podatkowe niż ja. Nie przeczę,
                    ale
                    > ja przykre doświadczenia z fiskusem mam zapewne większe niż ty.
                    NO może dlatego mniejsze ze znam, a moze dlatego ze nie mialam sie jeszcze na
                    czym przejechac.

                    > I nie zdziwię się, gdy za rok fiskus powie - kontynuacja ulgi remontowej
                    tylko
                    > dla tych, co rozpoczęli odliczenia w 2003 roku. Reszta ma guzik.
                    Jesli zostanie przejsciuch taki jaki jest to nie powie, bo nie bedzie mogl.
                    Skoro sie stwierdza, ze ulga zostaje na dwa lata na dotychczasowych zasadach,
                    no to sorry, ale nie musisz dzisiaj wydawac w kazdym roku czegos tam, zeby w
                    ogole skorzystac z ulgi. Gdyby mialo byc inaczej, to byloby zapisane, ze tylko
                    kontunuacja zaczetych wydatkow. Tak jak bylo przy duzej budowlanej - kto
                    zaczal przed skasowaniem to ciagnie dalej, ale nie dluzej niz...
                    Naprawde jestes zbyt ostrozny. Mysle, ze nawet znany Ci Jacek bylby nie tak
                    ostrozny...
                    • vampi_r Re: Jak to będzie z ta ulgą remontową 03.09.03, 17:26
                      Gość portalu: egi napisał(a):

                      > Jesli zostanie przejsciuch taki jaki jest to nie powie, bo nie bedzie mogl.
                      > Skoro sie stwierdza, ze ulga zostaje na dwa lata na dotychczasowych zasadach,
                      > no to sorry, ale nie musisz dzisiaj wydawac w kazdym roku czegos tam, zeby w
                      > ogole skorzystac z ulgi. Gdyby mialo byc inaczej, to byloby zapisane, ze
                      tylko
                      > kontunuacja zaczetych wydatkow. Tak jak bylo przy duzej budowlanej - kto
                      > zaczal przed skasowaniem to ciagnie dalej, ale nie dluzej niz...

                      To po co likwidować ta ulgę skoro i tak każdy może przez kolejne 2 lata z niej
                      korzystać?
                      Ja nie widze sensu.
                      A co z tymi, którzy zyskaja prawo do lokalu w przyszłym roku?

                      > Naprawde jestes zbyt ostrozny. Mysle, ze nawet znany Ci Jacek bylby nie tak
                      > ostrozny...

                      Wiesz, i tak jestem w trakcie wykańczania mieszkania, więc nie musze wydawać
                      600 zł ot tak na bele co, tylko robię swoje.
                      Co do Jacka, to właśnie ciekaw jestem jego opinii.
                      Aczkolwiek on ma klapki na oczach. Nawet jak przeczytał nową interpretacje
                      fiskusa odnośnie ulgi rem. na nowe mieszkania, to i tak został przy swoim.

                      A co ciekawsze, to jak sam przyznał, właśnie jest w trakcie wykańczania
                      takowego mieszkania. Ciekawe, czy przyzna se ulge remontową i coś odliczy.

                      Co do tych praw do odliczeń ulgi remontowej przez kolejne 2 lata, to prawie
                      mnie przekonałaś.
                      Ale ja i tak nie bedę zdziwiony, gdy fiskus nas zaskoczy.
                      I tak bedę ględził swoim znajomym, którzy myślą - robic remont teraz, czy za
                      rok - ROBIĆ TERAZ. A przynajmniej kupic materiały.
                      A zresztą co mnie to obchodzi, ja już mam faktury w tym roku na 4 tys.

                      Pozdrówka i mam nadzieję, że za rok, półtora wszystko to zweryfikujemy.
                      • Gość: camina Re: Jak to będzie z ta ulgą remontową IP: *.dolsat.pl 03.09.03, 17:44
                        Ale ulga remontowa dotyczy także mieszkań kupionych na rynku wtórnym? Kupiłam
                        mieszkanie i chcę odliczyć sobie materiały budowlane, fundussz remontowy. Nie
                        ma znaczenia, że jest to mieszkanie nienowe, choć moje pierwsze? Pozdr.
                        • vampi_r Re: Jak to będzie z ta ulgą remontową 03.09.03, 17:49
                          Nie ma znaczenia.
                          Nawet nie ma znaczenia, że pierwsze.
                          • Gość: qwert a w moim przypadku, jak jest IP: *.szczecin.pl 03.09.03, 20:33
                            jestem właścicielem 1/4 domu. Pozostałą ma ojciec. Nie ma podziału fizycznego.
                            Czy przysługuje mi ulga rem. do wysokości jak za dom, czy każdemu z nas jak za
                            mieszkanie? A jak ojciec nie będzie korzystał z ulgi, to czy ja mogę odliczyć
                            od tej wyższej kwoty?
                            • vampi_r Re: a w moim przypadku, jak jest 04.09.03, 11:41
                              Gość portalu: qwert napisał(a):

                              > jestem właścicielem 1/4 domu. Pozostałą ma ojciec. Nie ma podziału
                              fizycznego.
                              > Czy przysługuje mi ulga rem. do wysokości jak za dom, czy każdemu z nas jak
                              za
                              > mieszkanie? A jak ojciec nie będzie korzystał z ulgi, to czy ja mogę
                              odliczyć
                              > od tej wyższej kwoty?

                              Obaj macie prawo do ulgi remontowej. Czyli macie podwójny jej limit.

                              PS. Tak mi sie wydaje, ale nie dam se uciąć. Jeśli ktos ma inne zdanie, to
                              proszę o podanie go tu i teraz.
                            • Gość: egi Re: a w moim przypadku, jak jest IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.09.03, 12:08
                              Chyba wypada się zgodzić (tym razem w całości) z Vampi_r'em. Ulga przysługuje
                              podatnikowi, który ma tytuł prawny do domu. NIe jest napisane, że w całości.
                              Czyli w Waszej sytuacji jesteście w lepszej sytuacji niż małżenstwo, bo im
                              niewątpliwie przysługuje jedna ulga. A Wam dwie i to na dom. Tak myślę.
                              • vampi_r Re: a w moim przypadku, jak jest 04.09.03, 12:59
                                Gość portalu: egi napisał(a):

                                > Chyba wypada się zgodzić (tym razem w całości) z Vampi_r'em.

                                Trudne to, prawda? Zgodzenie się.
                                • Gość: egi Re: a w moim przypadku, jak jest IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.09.03, 13:13
                                  Dlaczego? Jesli bez watpliwosci masz racje. Robisz sie zlosliwy? Jak nie
                                  bedziesz mial oponentow to marnie widze los tych, ktorzy bezkrytycznie przyjma
                                  Twoje niektore poglady. NIe toleruje zlosliwosci.
                                  • vampi_r Re: a w moim przypadku, jak jest 04.09.03, 13:22
                                    Ja żartowałem.
                                    • vampi_r Jeszcze do qwerta 04.09.03, 13:39
                                      Jeśli 1/4 domu jest twoja, to zapewne masz jakis dokument to stwierdzajacy.
                                      Akt notarialny, akt darowizny, czy cos w tym stylu.

                                      Dokonując odpisów w ramach ulgi budowlanej musisz mieć dokument stwierdzający
                                      twoje prawo do lokalu, nieruchomości.
                                      fiskus może cie skontrolować i wtedy poza fakturami bedziesz musiał
                                      przedstawić dokument stwierdzający twoje prawo do 1/4 domu.
                                      • Gość: qwert Re: Jeszcze do qwerta IP: *.szczecin.pl 04.09.03, 14:51
                                        vampi_r napisał:

                                        > Jeśli 1/4 domu jest twoja, to zapewne masz jakis dokument to stwierdzajacy.
                                        > Akt notarialny, akt darowizny, czy cos w tym stylu.
                                        >
                                        > Dokonując odpisów w ramach ulgi budowlanej musisz mieć dokument stwierdzający
                                        > twoje prawo do lokalu, nieruchomości.
                                        > fiskus może cie skontrolować i wtedy poza fakturami bedziesz musiał
                                        > przedstawić dokument stwierdzający twoje prawo do 1/4 domu.

                                        ******************************************************************************
                                        Mam akt notarialny (1/4). interesuje mnie tylko na jaką kwotę mam wydać na
                                        remont, żeby max. skorzystać z ulgi.
                              • Gość: sylwia@gazeta.pl Re: a w moim przypadku, jak jest IP: 213.25.91.* 04.09.03, 13:46
                                Ja mam jeszcze jedno pytanko. Jak mam rozumieć tytuł prawny do lokalu?? W moim
                                Urzędzie Skarbowym powiedziano mi, że posiadam tytuł prawny do lokalu jeżeli
                                podpisałam akt notarialny. W innym US powiedziona mi że podstawą może być umowa
                                wstępna podpsana z developerem, a w jeszcze innym US powiedziano, odbiór
                                mieszkania przez gminę. I kogo tu słuchać? Czy macie może interpretację MF
                                pojęcia tytułu prawnego? Bardzo proszę o pomoc. Termin odbioru mieszkania mam
                                na marzec 2004, więc jeżeli zostanie zniesiona ulga remontowa i skorzystać z
                                niej będą mogły jedynie osoby,które nabyły prawo do niej w 2003 roku to "BARDZO
                                SIĘ WKURZĘ" (delikatnie mówiąc). Z góry dziękuję,za pomoc. Pozdrawiam, Sylwia
                                • Gość: agami Re: a w moim przypadku, jak jest IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 04.09.03, 14:22
                                  Z tego co wiem interpretacji MF nie ma badź jest niejasna. Jedyna rada:
                                  zapytanie na piśmie do US, w którym będziesz się rozliczać. Znaczek skarbowy 5
                                  zeta. Muszą Ci odpowiedzieć w ciągu 14 lub 30 dni. Jak odpowiedż nie po Twojej
                                  myśli - odwołanie do właściwej Izby Skarbowej. W przepisach stoi jak
                                  wół "podstawą do skorzystania z ulgi jest ... albo inny dokument stwierdzający
                                  prawo podatnika do lokalu, z którego wynika stosunek zoobowiązaniowy." albo coś
                                  w tę mańkę. W moim US umowa przyrzeczenia kupna mieszkania + protokół odbioru,
                                  w którym zoobowiązuję się płacić czynsz od następnego dnia nie są dokumentami,
                                  o których mowa powyżej, bo panie zawsze dostawały umowy poświadczone
                                  notarialnie. Tymczasem w przepisach nie ma nic o notariuszu! A niech mnie
                                  pocałują, biorę faktury I BĘDĘ KORZYSTAĆ ULGI!!!

                                  pozdrawiam bojowo
                                  agnieszka
                                  • Gość: sylwia@gazeta.pl Re: a w moim przypadku, jak jest IP: 213.25.91.* 04.09.03, 14:50
                                    Dzięki.
                                • Gość: egi Re: a w moim przypadku, jak jest IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.09.03, 15:07
                                  Przeszukaj to forum albo naprawy i remonty (developerzy chyba nie), wklejalam
                                  tam te ostatnie wymysly MF, tez na temat tytulu prawnego. Poza tym na stronie
                                  MF tez powinno jeszcze byc, w goracych pytaniach. Na pewno nie musi to byc
                                  wylacznie akt notarialny.
                          • Gość: camina Re: Dzięki IP: *.dolsat.pl 04.09.03, 10:30
                            vampi_r napisał:

                            > Nie ma znaczenia.
                            > Nawet nie ma znaczenia, że pierwsze.

                            Dzięki!!!
      • Gość: qwert do tych co się znają IP: *.szczecin.pl 04.09.03, 14:58
        Dla jasności. Rozumiem, że jak w tym roku wydam na remont 600 PLN, to pozostałe
        24tyś mogę wydać za rok i też z ulgi skorzystam?
        • Gość: egi Re: do tych co się znają IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.09.03, 15:08
          Jak najbardziej. Mozesz jeszcze wydac w 2005.
          • vampi_r Re: do tych co się znają 04.09.03, 16:32
            Gość portalu: egi napisał(a):

            > Jak najbardziej. Mozesz jeszcze wydac w 2005.

            Całkowicie się z tobą zgadzam, Egi.

            Qwet; masz limit ulgo remontowej w wysokości 25 tys. ileśtam na 3 lata (2003,
            2004,2005). Te 25 tys ileśtam, to kwota jaką możesz wydac na remont. Odliczasz
            oczywiście 19% tych wydatków. Znacvzy mozesz wydać więcej, ale maksymaknie od
            tej kwoty odliczysz 19%. To tak dla jasności.
            Kiedy i w jakich z tych 3 lat wydasz na remont, to twoja sprawa, ale w sumie
            max. nie więcej jak górny limit.
            Sa jeszcza kwoty roczne minimalne - na ten rok, aby wogóle dokonac odliczenia z
            tytułu ulgi remontowej, trzeba wydać 567 zł (dokładnie nie pamietam ile,
            dlatego najczęściej mówię 600 zł).
            Jeśli wydsz mniej, to nie możesz tego odliczyć.

            Na dom w którym mieszkasz, masz 2 limity - Twój i Twojego Ojca. Czyli razem
            możecie wyremontować chałupe nawet za 50 tys.

            Problem jedynie w tym, że w sytuacji likwidacji ulgi remonowej, czy będą mogli
            korzystać z odliczeń z tego tytułu przez kolejne 2 lata wszyscy - jak twierdzi
            Egi, czy tylko ci, którzy w tym roku wydali przynajmniej te 600 zł - jak
            twierdze ja, ale nie upieram się.
            • Gość: qwert vampir i egi, serdecznie dziękuję za rady! nt IP: *.szczecin.pl 04.09.03, 22:37
              • Gość: Anka Re: vampir i egi, serdecznie dziękuję za rady! nt IP: *.man.bydgoszcz.pl 05.09.03, 09:20
                Ja również bardzo dziekuję za rady. Na zdrowy rozum powinno być tak jak mówi
                egi - skoro ulga trwa trzy lata i zaczęła się w tym roku, to jeszcze mam dwa
                lata na remont i nie powinno fiskusa interesować, kiedy ten remont zacznę - czy
                w tym roku, czy w przyszłym. Ale znowu, jak zauważył vampir - po co wobec tego
                mówiliby o likwidacji ulgi od przyszłego roku, powinni mówić o roku 2006. To
                jest kompletnie nielogiczne! Chyba jakoś wyskrobie te 600 zł i coś kupię w tym
                roku, na wszelki wypadek.
                Pozdrawiam
                Anka
                • Gość: egi Re: vampir i egi, serdecznie dziękuję za rady! nt IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.09.03, 09:46
                  Na wszelki wypadek zawsze warto cos kupić i odliczyć. A to, ze kasuja teraz a
                  nie w 2005 r. moze wynikac po prostu z wygodnictwa, zeby do tego nie wracac za
                  2 lata. Skoro kasuja wszystko to od razu. Przeciez kilka lat temu byly lepsze
                  klocki z ulga zdrowotna. Tez skasowali, a potem utrzymali w przepisach
                  przejsciowych. A nawet nie byla ona kilkuletnia tylko roczna. Tego to nie
                  rozumialam zupełnie.
                • jaci Re: vampir i egi, serdecznie dziękuję za rady! nt 05.09.03, 10:19
                  > (...) Ale znowu, jak zauważył vampir - po co wobec tego
                  > mówiliby o likwidacji ulgi od przyszłego roku, powinni mówić o roku 2006.

                  I po co się tyle mówi o prawach nabytych???

                  > Chyba jakoś wyskrobie te 600 zł i coś kupię w tym
                  > roku, na wszelki wypadek.

                  Ja również coś kupię w tym roku(tak na wszelki wypadek). Tylko jeszcze jedno
                  pytanie.
                  Czy wystarczy kupić coś za ok.600zł, czy kwota do odliczenia nie może być
                  niższa niż te 600 zł, co oznaczało by zakupy za ok. 3000 zł (tj. ok. 600zł/19%).

                  Pzdr,
                  • Gość: egi Re: vampir i egi, serdecznie dziękuję za rady! nt IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.09.03, 10:31
                    Te 567 zl to minimalna kwota wydatkow, jakie musiasz ponieść, zeby skorzystac
                    z odliczenia juz w pierwszym roku. Czyli odliczasz od podatku w zeznaniu za
                    ten rok 19% tej kwoty (lub oczywiście wyższej).
                  • vampi_r Re: vampir i egi, serdecznie dziękuję za rady! nt 05.09.03, 10:35
                    jaci napisał:

                    > Ja również coś kupię w tym roku(tak na wszelki wypadek). Tylko jeszcze jedno
                    > pytanie.
                    > Czy wystarczy kupić coś za ok.600zł, czy kwota do odliczenia nie może być
                    > niższa niż te 600 zł, co oznaczało by zakupy za ok. 3000 zł (tj. ok.
                    600zł/19%)

                    Wystarczy zrobić zakupów za niecałe 600 zł.
                    I pamiętajcie o funduszu remontowym - też wchodzi do ulgi remontowej.
                    Jeśli wpłacicie na f. remontowy przez cały rok np. 400 zł, to wystarczy kupic
                    jeszcze cos za niecałe 200.
                    A może wpłaty na f. remontowy przekraczaja już te 600 zł.

                    Bo moim zdaniem, jesli macie kupowac cos za 600 zł, nie majac planów, co z tym
                    zrobic, to nie warto. Wydacie 600, a dostaniecie zwrotu jakieś 120 zł. Czyli
                    480 jesteście do tyłu.

                    Możecie spróbowac taki manewr (trochę brzydki) - być może ktos z rodziny robi w
                    tym roku remont lub urządza nowe mieszkanie. Niech ta osoba kupi cos dla
                    siebie, ale fakturę weźmie na was. Odliczycie to od swojego podatku, oddacie
                    odliczenie za tą fakture tej osobie i już.
                    Ja np. chcę kupic kuchenkę gazową, a fakture wezmę na siostrę. Kuchenkę i tak
                    chciałem kupić, a moja siostra jakby co nie straci praw do ulgi na kolejne 2
                    lata.

                    Natomiast, jeśli ktos planuje remont w najblizszych latach i są to plany
                    realne, to warto te 600 zł wydać.
                    • Gość: Anka Re: vampir i egi, serdecznie dziękuję za rady! nt IP: *.man.bydgoszcz.pl 06.09.03, 10:00
                      vampi_r napisał:

                      >
                      > Możecie spróbowac taki manewr (trochę brzydki) - być może ktos z rodziny robi
                      w
                      >
                      > tym roku remont lub urządza nowe mieszkanie. Niech ta osoba kupi cos dla
                      > siebie, ale fakturę weźmie na was. Odliczycie to od swojego podatku, oddacie
                      > odliczenie za tą fakture tej osobie i już.
                      >
                      >

                      Super pomysł, dzięki

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka