16.11.24, 11:31
ale gdzie prowadzi?
Obserwuj wątek
    • klatwafornittyzostalarzucona Re: korytarz 16.11.24, 11:44
      lubie korytarze, lubie sie po nich snuc bez celu. te szpitalne, uczelniane, nawet niech beda te w urzedach. bladzic, gubic sie, isc przed siebie. z calego studiowania najlepiej wspominam gadanie na korytarzu ;)
      • asdzxcvfsrggxdfsd Re: korytarz 16.11.24, 11:46
        a pamiętasz korytarze u ferdka k?
        • klatwafornittyzostalarzucona Re: korytarz 16.11.24, 11:48
          no jak nie jak tak! :)
          • klatwafornittyzostalarzucona Re: korytarz 16.11.24, 11:50
            p.s. u mojej babci byl kibel w korytarzu, jak bylam dzieckiem. pamietam, ze nocne wyprawy na siku, przez korytarz to byla prawdziwa przygoda z dreszczykiem. a zima korytarz byl lodowaty i woda w kiblu potrafila zamarznac (Zakopane). ajjj, piekne czasy, teraz sikanie to juz nie to, nie ma czasow
            • asdzxcvfsrggxdfsd Re: korytarz 16.11.24, 11:52
              Pff, u mojej jednej babci to był na podwórku i przechodziło się koło boksu konia, uważając, by nie wdepnąć w kurze gówno.
              • klatwafornittyzostalarzucona Re: korytarz 16.11.24, 11:56
                :D czad ;) zazdroszcze. na wsi sie namieszkalam troche, ale wychodka na polu nigdy nie doswiadczylam. mial wyciete takie serduszko na drzwiach ten u twojej babci?
                • asdzxcvfsrggxdfsd Re: korytarz 16.11.24, 12:03
                  Śmiesznie, bo to jest nadal wieś, która już wtedy by spokojnie mogła mieć status miasta. Ale mieszkańcy nie byli głupi i w referendach mówili nie - bo by im podatki poszły w górę :D
                  To nie było na polu - obejście między kamienicami. Tylko kanaliza do nich nie była dociągnięta. Znaczy gówniana - bo w mieszkaniu jak najbardziej woda była.
                  Czyli sracz to był klasyczny dół z heblowaną deską z dziurą na środku. No normalnie symfonia zapachów...
                  • klatwafornittyzostalarzucona Re: korytarz 16.11.24, 12:06
                    na polu- po naszemu: na zewnatrz, na dworze, niekoniecznie w szczerym polu ;)
                    ale to kamienice i kurnik i nawet- kuń?
                    • asdzxcvfsrggxdfsd Re: korytarz 16.11.24, 12:13
                      aaaa, krakowskie słownictwo :D

                      Normalnie od ulicy ciąg kamienic (no głównie po prostu piętrowe budynki), między nimi furtki, bramy wjazdowe i duże podwórko. Tam jakieś garaże, szopki, stajenki itp. Mówię Ci, wtedy to było normalne, jak to teraz wygląda to nie wiem, bo niestety właciciel babcię wywalił "na własne potrzeby", zamieszkała w bloku u córki w innej miejscowości. I tez już dawno zmarła :(
                      • klatwafornittyzostalarzucona Re: korytarz 16.11.24, 12:19
                        utracony swiat :( a fotki jakies masz? moglbys kiedys wrzucic, jakis watek wspominkowy by sie zrobilo... chociaz ja chyba tutaj na publiczne forum nie bede zdjec rodzinnych dawac, bo za duzo mam hejterek, ktore by potem to wykorzystywaly do jakichs niskich podsmiechujek :/ ale moze wy, ja uwielbiam stare zdjcia ogladac, robilabym za publicznosc :)
                        • asdzxcvfsrggxdfsd Re: korytarz 16.11.24, 12:33
                          Gdzieś pisałem, że odzyskałem sporo negatywów ojca, to może i to podwórko by się znalazło. Tylko na razie nie mam odpowiedniego sprzętu. Znaczy taki można kupić za na przykład 500 zł, ale gadałem z synem i kiedyś będziemy próbowali coś zrobić na jego drukarce 3D.
                          A wątkó wspominkowych to już sporo było. Pamiętaj też, że przed publikacją zdjęć można zasłonić wszystkie twarze itp.

                          • klatwafornittyzostalarzucona Re: korytarz 16.11.24, 12:36
                            wiem, ale i tak rodzinki nie bede wystawiac na strzal, nawet z zaslonietymi twarzami, a juz zwlaszcza tych, ktorzy juz odeszli.
                            waszych watkow wspominkowych pewnie sobie poszukam, zanim powstanie kolejny :) bo pamietaj, ze ja tu nie jestem od zawsze ;)
                            a listopadowy marazm baaardzo sprzyja wykopaliskom forumowym :)
                            • asdzxcvfsrggxdfsd Re: korytarz 16.11.24, 12:50
                              Masz specjalnie dla siebie. Akurat mam to na pulpicie, bo córa się pytała o fotę, którą kiedyś miała a potem znikła. To szczęśliwie było w moich negatywach to hehe sfotografowałem z pomocą lampy biurkowej. Dobrze, że negatyw się nie stopił :D
                              No to już hejter wie, że tam jest moja córa i mój ojciec. Powodzenia w dalszym śledztwie.

                              • klatwafornittyzostalarzucona Re: korytarz 16.11.24, 12:55
                                thx ;) ;*
                                a bede wscibska; co twoj tata trzyma w rece? karty?
                                • asdzxcvfsrggxdfsd Re: korytarz 16.11.24, 13:07
                                  No, właśnie córa wspomina ile grali i nawet ma takiego pomysła, żeby sobie walnąć jakiś tatuaż z nimi. Ja nie popieram tatuaży o czym wie - ale jest dorosła i jej sprawa.
                                  • klatwafornittyzostalarzucona Re: korytarz 16.11.24, 14:27
                                    fajny pomysl, mnie sie podoba :P
                                    • asdzxcvfsrggxdfsd Re: korytarz 16.11.24, 14:30
                                      Dla mnie nie, bo to sobie można walnąć na ścianę, nie mówiąc o tym, że i tak siedzi w mózgu. Ale co kto woli.
                                      • klatwafornittyzostalarzucona Re: korytarz 16.11.24, 14:32
                                        nie jestes tatuazowy, to nie zrozumiesz. ja tez nie jestem tatuazowa i czasem sie ludziom bardzo dziwie w glebi duszy. ale tatuaze o glebszym znaczeniu, a zwlaszcza pamiatkowe zawsze cenie
                                        • asdzxcvfsrggxdfsd Re: korytarz 16.11.24, 14:43
                                          No wiem, mój wujek ten od 80 ma kotwicę - bo był rybakiem morskim. Widziałem też, że zawodowi żołnierze sobie dziarają symbol jednostki. Był też taki odcinek My 600 lbs Life, gdzie chłop ze wsparciem ojca dał radę przynajmniej chwilowo wrócić na prosą. I poszli do salonu. To rozumiem i tu wspomnienie dziadka jak najbardziej pasuje.
                                          Tylko nadal uważam, że znaczenie ciała do tego nie jest potrzebne, bo jak na przykład stracę pamięć - to jakiś rysunek na skórze i tak mi nic nie pomoże.
                                          • klatwafornittyzostalarzucona Re: korytarz 16.11.24, 14:47
                                            ale zanim bys stracil pamiec, to bys tego dziadka na sobie nosil ;) pewnie niejedna osoba by zapytala o tatuaz, to bys o nim opowiadal wtedy. albo zdobywasz jakis gorski szczyt i dziadek- razem z toba. ja wiem, ze to jest myslenie absolutnie nieracjonalne, ale tutaj chodzi przeciez o emocje ;)
                                            • asdzxcvfsrggxdfsd Re: korytarz 16.11.24, 14:50
                                              Nie dziadek mój a ojciec. I myślisz, że na tym szczycie to on by nie był ze mną w mózgu? Po co mam się rozbierać, by do skóry dotrzeć?!
                                              • klatwafornittyzostalarzucona Re: korytarz 16.11.24, 15:05
                                                twoj tata, jej- dziadek. dziadek jest kim szczegolnym w zyciu dziewczynki. oraz... kobiety maja inna wrazliwosc i dlatego ja pomysl twojej corki rozumiem, a ty nie :P
                                                • asdzxcvfsrggxdfsd Re: korytarz 16.11.24, 15:11
                                                  nie no, rozumiem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka