emde5
23.08.08, 07:34
W środę byłem na meczu Gryfa.Opuściłem stadion przed końcem meczu.Jeden z kibiców tak strasznie klął zagrzewając do boju swoich pupili, że słuchac było hadko.Do tego siedząca wyżej rodzina /chyba matka z trojgiem dzieci/ spożywała "siemiaczki" wypluwając przed siebie niejadalne resztki. Wychodząc z meczu przed jego zakończeniem zobaczyłem na parkingu stojący radiowóz policyjny / nr boczny 124/, którego załoga /młody policjant i bardzo przystojna policjantka/ uzupełniali dokumentację w swoich dzienniczkach.Poinformowałem załogę o moich spostrzeżeniach. Nie zauważyłem żadnej reakcji z ich strony. Pozdrawiam wójta i komendanta posterunku policji.