czuk1
01.10.17, 05:13
www.tygodnikprzeglad.pl/v-rzeczpospolita-garsc-uwag-przemyslen/
To co mam (z tego artykułu,linka) w garści .... te uwagi, przemyślenia, wnioski które wielokrotnie głosiłem, nie mając pojęcia, że inni mogą być podobnego zdania.::::
" Urząd Prezydenta RP: . Prezydenta winno wybierać zgromadzenie narodowe, a jego prerogatywy ograniczyć winno się do funkcji czysto reprezentacyjnych
Senat RP: instytucja do likwidacji w obecnym kształcie, aby zamiast Senatu w obecnej formie funkcjonowała Izba Samorządowa kształtowana po wyborach samorządowych. Na pewno wzmocniłaby taka propozycja polską samorządność, aktywność obywateli i decentralizację kraju.
Kolejną instytucją, a, winną podlegać rozwiązaniu jest Instytut Pamięci Narodowej. Pion prokuratorski – do wymiaru sprawiedliwości, historycy – na uczelnie, archiwalia zgromadzone w IPN-ie – do odpowiednich zbiorów archiwalnych RP.
Zmiany konstytucyjno-ustrojowe i polityczno-organizacyjne to także:
– absolutny nakaz formowania i kierowania rządem RP przez szefa partii politycznej, która wygrała wybory.;
– prawnie uniemożliwić posłom zajmowanie stanowisk ministerialnych (w jakiejkolwiek formie). Kłóci się to bowiem jawnie z rozdziałem władzy ustawodawczej i wykonawczej.
– oczywisty jest rozdział stanowiska prokuratora generalnego i ministra sprawiedliwości. Aby skrócić naciski i zależności polityczne proponować należy 7- lub 9-letnią kadencję prokuratora generalnego;
– oczywiście wszelkie zakusy i niecywilizowane pseudorozwiązania w wymiarze sprawiedliwości autorstwa PiS-u muszą być absolutnie unieważnione;
– w dziedzinie spraw wewnętrznych (najszerzej pojętych) Centralne Biuro Antykorupcyjne winno być ograniczone do wąskiego instytutu Te same zagadnienia interesują Centralne Biuro Śledcze i Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego.
– zupełnym nieporozumieniem jest, iż w Polsce istnieje ponad 10 formacji zmilitaryzowanych mających prawną dostępność do stosowania technik operacyjnych.
– i na koniec – likwidacja skandalu, jaki ciągnie się przynajmniej od 1,5-2 dekad w polskiej przestrzeni publicznego życia: tzw. areszty wydobywcze. To jest po prostu hańba, potwarz dla „państwa prawa”. Areszt tymczasowy winien być orzekany dwa-trzy razy po trzy miesiące. W tym czasie prokuratura powinna uporać się bezwzględnie z przygotowaniem materiału dowodowego i skierować go do sądu odpowiedniej instancji.
Zapis w Konstytucji o rozdziale Kościoła (i innych związków wyznaniowych) od państwa jest, jak wszyscy widzimy, fikcją.
Na zakończenie warto poruszyć jeszcze jeden aspekt zabezpieczenia państwa polskiego przed nieodpowiedzialnymi „rządami szaleńców”, marzących o demolowaniu organów i porządku prawnego państwa. W konstytucję należałoby wmontować takie kotwice i zabezpieczenia, aby przynajmniej zminimalizować ryzyko sytuacji, z jakimi mamy dziś do czynienia. Otóż jakakolwiek zmiana w tekście Konstytucji wymagałaby referendum (ważnego, gdy weźmie udział co najmniej 50% uprawnionych do głosowania). Potem nad owymi zmianami głosuje Sejm, wedle (lub wbrew) wyników referendum. Jeśli zmiany zostają przegłosowane, następnym ruchem Sejmu jest jego samorozwiązanie, gdyż mamy do czynienia z nową jakością w przestrzeni politycznej, administracyjnej etc.