Gość: Dimycz IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.12.02, 02:27 a co was to kurna obchodzi ?? tez mi super express sie znalazł... w swoje podwórko ptrzeć trza i już ... wredny białorusin Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: ronin Re: Rutkowski, Wujec: Wyrwać chwasta! IP: *.kutno.sdi.tpnet.pl 20.12.02, 09:59 Świetny komentarz :-). Co do Horace'a dodałbym jeszcze parę innych ciekawostek z okresu pierwszej dynasti Chicago, kiedy to H. Grant uwazał się za drugiego power fowarda NBA (za Karlem Malone'm,a przed m.in. Chuckiem Barkleyem). Zycie troszkę zweryfikowao te marzenia, choć nie da sie ukryć, ze apre(4) pierścini ma :). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LB Re: Horace Grant IP: 217.11.142.* 20.12.02, 12:54 Gość portalu: ronin napisał(a): > Świetny komentarz :-). Co do Horace'a dodałbym jeszcze parę > innych ciekawostek z okresu pierwszej dynasti Chicago, kiedy to > H. Grant uwazał się za drugiego power fowarda NBA (za Karlem > Malone'm,a przed m.in. Chuckiem Barkleyem). Zycie troszkę > zweryfikowao te marzenia, choć nie da sie ukryć, ze apre(4) > pierścini ma :). H. Grant był rzeczywiście jednym z najlepszych power forwardów w lidze, a szczyt jego możliwości to wg. mnie lata 1993-95. Osobiście uważam, że w tamtym czasie był wśród pięciu najlepszych PF. Wszak tak naprawdę, to na nim opierała się niemal cała siła podkoszowa Bulls. W 1993 r. to on toczył heroiczne boje z Charlesem B. i uprzykrzał mu życie całkiem skutecznie. W 1994 r. po odejściu Jordana razem z Pippenem ciągnęli wozek pt. Chicago (zagrał zresztą w All-Star Game w tym roku). W 1995 r. to w dużej mierze dzięki jego skutecznej grze, Orlando wyeliminowało Chicago. Ale prawdą jest, że powolutku jego statystyki się pogarszały, mimo że zdobył jeszcze mistrzostwo z Lakersami. Dla mnie, i chyba dla większości będzie się kojarzył z Chicago i "pierwszą dynastią". Pzdr, LB PS. Powoli odchodzi pokolenie zawodników, na których się wychowałem, co niestety boleśnie uświadamia mi, że ja też się starzeję... :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kronmak Re: Horace Grant IP: *.ichi.sii.owari.ne.jp 20.12.02, 18:48 gowno mnie obchodzi kosz.ja kocham wrotki... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wilt Re: Horace Grant IP: *.waw.cdp.pl / *.gov.pl 31.12.02, 13:47 No to jeszcze tu coś napiszę, zanim mnie wypuszczą z pracy ;-), bo temat mnie zainteresował. Szkoda, że H. Grant tak głupio kończy karierę (choć może jeszcze pogra w LAL), ale: LB, jeśli był on kiedykolwiek wśród Top 5 PF ligi, to moim zdaniem przez bardzo krótki okres ;-). Był bardzo dobry, owszem, ale sukcesy jego drużyn powodują, że trochę się czasem przesadza z oceną jego klasy; a de facto nigdy wielką gwiazdą nie był, pozostając w klasie L. Nance’a, Oakleya, Thorpe’a czy A.C. Greena, a chyba jednak zauważalnie za Buckiem Williamsem u szczytu jego możliwości. Co do krycia Barkleya w 1993; trudno powiedzieć, żeby Grant był wobec niego szczególnie skuteczny, skoro Sir Chuck w 1 z meczów zdobył 42 punkty, a średnią z Finałów miał ponad 27, WYŻEJ od średniej z sezonu regularnego… Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś