23.08.07, 23:26
pewnego dnia mały kaziu powiedział do jasia: jasiu wiesz w sumie to my nic nie
potrafimy w życiu robić może więc zaczniemy budować mieszkania? jasiu odparł:
w sumie można by bo już z nudów zacznę gwoździe ze ściany wyrywać. choć
pójdziemy do zbysia, un ma w domu kumputer to może w goglach poszperamy co i
jak. minęło następnych 10 lat kiedy już większy Kazio i Jan stawili się u
notariusza. gratuluje pierwszej firmy, powiedziała pani notariusz, a kazio i
jan ochoczo oddali efekt wieloletniego zbierania puszek, tak byli podnieceni.
znów minął jakiś czas kiedy Kazik powiedział do Jana: słuchaj, skoro już
jesteśmy tymi diweloperami to może byśmy coś zbudowali? ano zdałoby się,
powiedział kazik. Choć poszukamy jakąś tanią działkę, żeby nam bank dał na
krechę.

zobacz jaka pięęęęękna działka - powiedział Kazik stojąc po kolana w błocie i
patrząc na piękne, czarne opony walające się byle jak w przylegającej, walącej
się ku upadkowi bazie. jakie tu będzie piękne osiedle!

dobra panie architekcie, ale czemu ten projekt taki drogi? - westchnął jan. no
widzi pan, tu mamy bardzo nowoczesny system wentylacji, nowoczesne, wytrzymałe
materiały, dobrą izolację, przestronne i ciche mieszkania, plac zabaw w takim
miejscu, że nikomu nie przeszkadza, itede itepe. proszę Pana, odparł kazik,
czy pan tam będzie mieszkał? nie - odparł architekt. my też nie - odparli
przedsiębiorczy diweloperzy. zrób pan żeby było tanio i kolorowo.

wiesz janek a może my by się jakoś nazwali? no ale jak - odparł kazik. nie
wiem, rusz łepetyną i wymyśl jakąś chwytliwą nazwę, żeby się kojarzyła z
branżą. to może PWD? o w mordę a co to znaczy? No jak co? Profesjonalni W
Działaniu! jak mogłeś na to nie wpaść pacanie jeden. no dobra, a kto nam to-to
osiedle zbuduje? Nie martw się zaraz tu będzie taki bubek wykonawca, słuchaj
najtańszy gość na rynku, w sumie był jeszcze drugi tańszy, ale stwierdził, że
już nie ma wolnych mocy bo mu się ludzie pozwalniali po tym, jak im przez pół
roku poborów nie płacił. Patrz normalnie jak się tym ludziom w pupach
poprzewracało... skwitował jan.

panie tu mamy projekt - to co jaki termin wyznaczyć na zakończenie? no może za
dwa lata? tak będzie bezpiecznie. co pan? za rok ma być skończone, kto będzie
tyle czekał, najwyżej będzie obsuw - przecież to normalne w budowlance. my
musimy te mieszkania sprzedać więc trzeba ludziom zasunąć jakąś fajną cenę z
fajnym, choć nierealnym terminem nie?

minęło kilkanaście miesięcy. panie a co ta budowa tak wolno idzie? no jak
wolno przecież wszystko chcemy porządnie zrobić - kąty proste i w ogóle mury w
miarę w pionie, cegła jedna za drugą... kazio i jan razem krzyknęli: no coś
pan? ma być szybko i żeby na oko było ok, nikt tu z cyrklem nie będzie latał.
cegiełki rach ciach bez pieszczot, czas ucieka. ale my tak nie potrafimy! nie
no w takim razie zmieniamy brygadę, oczywiście wam nie zapłacimy, bo za co?
się srać mi tu z jakimiś kątami będziecie!

kolejne brygady dziarsko walczyły z odchyłami, a w międzyczasie w pięknym
biurze budowy, do złudzenia przypominającym baraczek trwała sprzedaż. tak tak
piękne solidne mieszkania! a jakie wielkie okna wszędzie, bardzo wszystko
nowoczesne i co najważniejsze tanie. tak tak będzie w terminie spoko, za
dopłatą już dziś mogę panu wręczyć klucze.

kilka miesięcy po terminie mieszkańcy zaczęli odbierać swoje wymarzone
mieszkania i włożyć wymarzony klucz w zamek. i ten dreszczyk emocji - zatnie
się czy się nie zatnie? mogli już też kupić preparat do odgrzybiania ścian,
wiertarkę do udrażniania wentylacji, silikon do uszczelniania balkonów,
kalosze do pokonywania stojącej na chodnikach wody, która nie wiedzieć czemu
nie chciała sama wsiąkać w nierówno ułożoną kostkę brukową. Mogli też zamówić
meble, które pasowałyby do krzywych podłóg i ścian, żeby rodowe kryształy nie
spadały z półek... radości nie było końca, reklamacji nie było zaś początku.

szczęście, że bajki dość rzadko się zdarzają w życiu bo można by było
pomyśleć, że to jakiś zły sen. cały czas jednak mam wrażenie, że to wszystko
gdzieś już się zdarzyło...

czesiu fantasta
Obserwuj wątek
    • syla1_1975 Re: Bajka 24.08.07, 08:43
      Jestem pod wrażeniem- cóż samo życie. Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka