astra27
22.04.09, 09:33
Już pisałam na innym forum z prośba o poradę - czy któreś z waszych
dzieciaczków też tak panicznie boi się lekarzy? Moja Zuzia dostaje
histerii już jak dochodzimy do przychodni, ryczy szarpie się, nie
musimy nawet wejść do gabinetu żeby dostała histeri, u lakarza wije
się, szarpie, robi cała czerwona, aż do wymiot, bije, krzyczy i nie
wiem co zrobić żeby się opamiętała. Dostała zestaw lekarza chodzi i
wszystkich bada, jak się jej pytam czy nie będzie płakała u pani
doktor bo p.doktor lubi dzieci i pomoze bo Zuzia jest chora to mowi
ze nie będzie, bierzemy nawet jej ulubione jajo niespodziankę ze to
niby pani doktor daje, już wszystkiego próbowalismy i nic nie
skutkuje, Jedyny postęp taki ze nei wymiotuje od ryku od jakiegoś
czasu ale czy to jest pocieszające? Teraz jest chora i przeszliśmy
gehenne, pani ktora robiła jej rtg klatki piersiowej pod kątem
zapalenia płuc prawie się nie popłakała bo to była dopiero walka.
Musimy zrobić Zuzi szczepienia te z 16-18 miesiąca bo ciągle choruje
i jeszcze nie miała , wisi nam świnka odra różyczka, ortopeda bo
ciąga nóżka i zez czyli okulista i nie wiemy co zrobić. 2 razy
lekarz już odmowil zbadania i ma wpisane w karcie ze z uwagi na brak
wspolpracy pacjenta nie zbadano. Ile taki lęk może trwać, staramy
się jak możemy ją przekonać, ma wielką planszę szpitala gdzie
codziennie ogląda dzieciaki i nie raz bandazuje sobie chustka noge i
krzyczy ze Ziuzia chce do szpitala, ma ludziki do zabawy pana i
panią doktor i je uwielbia a jak przyjdzie co do czego to jest
dramat. Juz sama nie wiem co robić. Ona nie boi się tak to nikogo.
Wybieram już lekarzy kobiety z nadzieją ze ja to mniej zestresuje
ale to nie ma znaczenia.