Dodaj do ulubionych

Boi się lekarzy :-(

22.04.09, 09:33
Już pisałam na innym forum z prośba o poradę - czy któreś z waszych
dzieciaczków też tak panicznie boi się lekarzy? Moja Zuzia dostaje
histerii już jak dochodzimy do przychodni, ryczy szarpie się, nie
musimy nawet wejść do gabinetu żeby dostała histeri, u lakarza wije
się, szarpie, robi cała czerwona, aż do wymiot, bije, krzyczy i nie
wiem co zrobić żeby się opamiętała. Dostała zestaw lekarza chodzi i
wszystkich bada, jak się jej pytam czy nie będzie płakała u pani
doktor bo p.doktor lubi dzieci i pomoze bo Zuzia jest chora to mowi
ze nie będzie, bierzemy nawet jej ulubione jajo niespodziankę ze to
niby pani doktor daje, już wszystkiego próbowalismy i nic nie
skutkuje, Jedyny postęp taki ze nei wymiotuje od ryku od jakiegoś
czasu ale czy to jest pocieszające? Teraz jest chora i przeszliśmy
gehenne, pani ktora robiła jej rtg klatki piersiowej pod kątem
zapalenia płuc prawie się nie popłakała bo to była dopiero walka.
Musimy zrobić Zuzi szczepienia te z 16-18 miesiąca bo ciągle choruje
i jeszcze nie miała , wisi nam świnka odra różyczka, ortopeda bo
ciąga nóżka i zez czyli okulista i nie wiemy co zrobić. 2 razy
lekarz już odmowil zbadania i ma wpisane w karcie ze z uwagi na brak
wspolpracy pacjenta nie zbadano. Ile taki lęk może trwać, staramy
się jak możemy ją przekonać, ma wielką planszę szpitala gdzie
codziennie ogląda dzieciaki i nie raz bandazuje sobie chustka noge i
krzyczy ze Ziuzia chce do szpitala, ma ludziki do zabawy pana i
panią doktor i je uwielbia a jak przyjdzie co do czego to jest
dramat. Juz sama nie wiem co robić. Ona nie boi się tak to nikogo.
Wybieram już lekarzy kobiety z nadzieją ze ja to mniej zestresuje
ale to nie ma znaczenia.
Obserwuj wątek
    • patrice7 Re: Boi się lekarzy :-( 22.04.09, 09:42
      Bardo ciezi temat.
      U Malwiny paniczny lek pzed "białymi fartuchami" byl po pobycie w szpitalu.
      Na szczescie przeszlo.

      Co do samych wizyt probowalabym chyba caly czas tłumaczyc , i mialabym nadzieję,
      ze w miare uplywu czasu strach będzie mniejszy.
      Moze poproście lekarkę, by ściągnęła fartuch?
      Moze wziasc obowiązkowo ulubionego misia, którego najpierw zbada lekarka?

      No i idzie np na wizytę "odwiedzinowa" np po godzinach bez rejestracji.
      Tylko po to by wejdz porozmawiać i nic nie robic.

      Oczywiście ,musisz jeszcze trafić na lekarkę ,która będzie się chciała tak "bawić".
    • malea1 Re: Boi się lekarzy :-( 22.04.09, 09:45
      To faktycznie zrobiliście już dużo. Na pewno trzeba ją wcześniej
      uprzedzić, że pójdziecie i co Pani doktor będzie robiła. Może
      poproście lekarkę zeby nie była w kitlu.
      Antek miał krótki czas kiedy płakał u lekarza, a teraz jest idealny.
      Wczoraj wszedł do gabinetu i mówi "bedzie aaaaaaaa".
    • monikaj21 Re: Boi się lekarzy :-( 22.04.09, 09:49
      O matko, współczuję... Moja starsza też miała fazę na lekarzy w tym
      samym wieku ale nie aż tak ostrą. U niej najbardziej pomogła
      książeczka - Franklin idzie do szpitala, zaczęła wtedy się
      fascynować wszystkim co związane z lekarzem (wczesniej miała zestaw
      lekarski ale wielka fascynacja nastąpiła po tej książce) -
      czytaliśmy książkę kilka razy dziennie, do znudzenia, były jeszcze
      inne (pamiętam tylko o Kubusiu Puchatku). Ale nie wiem czy przy
      takim zaawansowaniu niechęci do lekarzy to pomoże...
      Jak Marysia nauczyła się dobrze mówić (miała 2 lata) to okazało się
      że najgorsze dla niej są w wizycie u lekarza są przykładanie zimnego
      stetoskopu i wkładanie patyka do gardła. Ja prosiłam lekarza żeby
      nagrzał statoskop, a dopiero niedawno M nauczyłą się tak pokazywać
      gardło że nie trzeba wkładać patyka.
      Wczoraj jak mąż jechał z Jaśkiem do lekarza to Marysia była wściekła
      że ona nie jedzie :)
    • asuzi Re: Boi się lekarzy :-( 22.04.09, 09:52
      to współćzuję, moja Zuzia też nie lubi lekarzy, ale nie jest tak
      źle, płacze, ale da się zbadać. A czy Twoja Zuzia ma zabawkowy
      zestaw do badania, sluchawki, strzykawki itp. Może sama niechbędzie
      panią dr i bada lalki. Może jakieś książeczki są o wizycie u
      lekarza. A może wybierz się z nią do lekarza i żeby jejnie badała,
      tylko wejść, przywitać się i wyjśc na za chwilę, sama nie wiem co
      bym robiła.
    • maadga Re: Boi się lekarzy :-( 22.04.09, 10:35
      Nie chceę starszyć ale Kuba miał podobnie zaczęło się w wieku ok
      2lat i skończyło dopiero ok 3,5. Ja poznałam bardzo fajną panią
      pediatrę, która prywatnie do nas przychodziła, teraz jesteśmy
      zapisani w tej przychodni gdzie przyjmuje z NFZ-tu. Nam pomogła ona,
      dziecko się do niej przyzwyczaiło, jak ją spotykamy na spacerze to
      zawsze pogadamy chwilkę. Mogę zawsze do niej zadzwonić.
    • iwo-ry Mam to samo 22.04.09, 11:01
      Chyba już prawie rok, jak Laura boi sie lekarzy. Płacze, krzyczy i
      wyrywa sie
      już od samych drzwi wejściowych do przychodni. Ostatnio nawet
      histerycznie
      płakała już w momencie zaparkowania samochodu ( do lekarza jak
      idziemy
      zazwyczaj parkujemy w jednym miejscu,ale nie pod samym budynkiem).
      Badanie to
      istny koszmar, na siłę. Na szczęście nie chodzimy zbyt często do
      lekarzy.
      Jednak mamy wizytę co 1-2 miesiące u pani gin dzieciecego no i przy
      szczepieniach. Chętnie też skorzystam z Waszych rad.
      • klaudia020707 iwo-ry 22.04.09, 11:21
        Mogę apytć dlaczego chodzisz z mała do ginekologa dziecięcego i
        dlaczego tak często? Czy to ze wzgledu na synechię dziecięcą?
        Ja niestety nie pomogę, współczuję bardzo bo to stres dla dzieci i
        dla Was:(
        • iwo-ry klaudia020707 22.04.09, 11:26
          Tak, mamy właśnie kolejną wizytę w poniedziałek i znowu będzie
          histeria :(
          • klaudia020707 Re: klaudia020707 22.04.09, 11:33
            My tez mamy ten problem i tylko zaglądam tam małej czy wszystko ok,
            u ginekologa byłam raz.
            Powiedz dlaczego chodzisz na tak czeste wizyty?
            Kurcze trochę się wciełam w wątek.
            • iwo-ry Re: klaudia020707 22.04.09, 11:44
              Mała miała bardzo zrośnięte, trzeba było rozrywać, pojawiło sie
              później zaczerwienienie i stąd chyba już 6 wizyta. Teraz ma pobrać
              wymaz o ile się da (bo mała strasznie się wije) tak dla sprawdzenia
              czy nie ma jakichś bakterii. Wczoraj widziałam że ma znowu
              zaczerwienione :(
              • burdziaa u nas podobnie :( 22.04.09, 11:58
                Jule panicznie boi sie lekarzy, robimy co mozemy by zmmniejszyc
                stres- kedy sie da to prywatna przychodnia, domowe wizyty...to jest
                straszne jak przezywa wszystko :(((i ja razem z nim.
              • klaudia020707 Re: klaudia020707 22.04.09, 15:42
                dzięki za odp.
                Mojej też rozklejali jak miała pół roku. Po 2 mieś ponownie je się
                skleiło, poszłam do lekarza (w UK)i nie kazali nic z tym robić. Sama
                jej to rozkleiłam i smarowałam kilka razy cienko Climatrozulum
                (kurcze nie wiem jak sie to pisze). Klaudia też ma tam czasami
                zaczerwienione.
                Daj znac jak będziesz po badaniu, szczegolnie czy wyszło coś z
                wymazu.
                Sama czasami nie wiem co o tym sądzić, jak idę z chorym dzieckiem do
                lekarza w UK to wychodze ze zdrowym maluchem; a jak ide ze zdrowym
                do polskiego lekarza to wychodzę z oblożni chorym:(
    • kalinka-pl Re: Boi się lekarzy :-( 22.04.09, 12:31
      Moja mała boi się naszej pediatry - od zawsze się jej boi i nawet
      jak badany jest starszak to ona panikuje i ryczy. Boi się też apteki
      przy przychodni. Laryngologa, chirurga i innych aptek się nie boi
      więc się śmieję że tam musi być jakaś żyła wodna :)

      A tak poważniej to nie raz nie było mi do śmiechu, to trudny problem.
    • beetaa Re: Boi się lekarzy :-( 22.04.09, 12:46
      Jonas tez od dawna boi sie lekarzy, raczej nie choruje, wiec lekarza odwiedzamy
      sporadycznie i niestety za kazdym razem od jakiegos roku jest cyrk. Ostatnio
      musialam z nim wejsc do lekarza, zeby odebrac moje recepty (moj lekarz rodzinny
      i jego pediatrzy maja wspolna praktyke) i tylko zobaczyl recepcje i rozwyl sie
      na caly budynek, nic nie pomaga tlumaczenie, przekupstwo. Istna tragedia.
      Przy badaniu jest jeszcze gorzej, drze sie i ucieka, nie sposob utrzymac takiego
      piskorza o rzetelnym zbadaniu nie wspomne.
      A ostatnie wizyty naleza naprawde do przyjemnych, zawsze dostanie jakis balonik
      albo inny drobiazg, ale to nic nie pomaga boi sie i juz.
      • astra27 Re: Boi się lekarzy :-( 22.04.09, 15:06
        trochę mnie pocieszyły niektóre wpisy że nie ja sama borykam się z
        takim problemem, w grupie zawsze raźniej, wiem że jest to spory
        problem tym bardziej że musimy do lekarzy chodzić, szkoda mi
        dzieciaka a ja sama z nerwów przed wizytą mam bóle żołądka.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka