Dodaj do ulubionych

spie*****ne tynki

02.12.08, 14:30
cementowo-wapienne. Nie wiem, czy źle przesiali piasek, w każdym
razie, tynki kładli maszynowo i teraz na wszystkich ścianach mam
nieregularne zadrapania/wgłębienia/rysy. Co robić? Gipsowych kłaść
nie będę, bo po prostu mnie już nie stać, fakturę na ściany?
Łazienka czy kuchnia spoko - położę płytki i cześć, a salon??
Poradźcie coś..
Pzdr. S.
Obserwuj wątek
    • kasia_de Re: spie*****ne tynki 02.12.08, 17:34
      ja w takich "gorszych" miejscach położyłam tapetę, ale to trzeba
      lubić :-) w niektórych pomieszczeniach mam tapetę na jednej ścianie
      (z wyrazistym wzorem), na klatce schodowej na całości jednobarwną z
      fakturą.

      Polecam takie na flizelinie, łatwo się kładzie, fajne mają wzory i
      kolory, super maskują nierówności :-)
    • cromwell1 Re: spie*****ne tynki 02.12.08, 18:05
      ludzie placa 100 zeta /m2 za tynki postarzajace sciany

      sciany trza polubic
      maja dusze
      i tak mialo byc od poczatku;)

      pzdr.
      • kasia_de Re: spie*****ne tynki 02.12.08, 19:37
        O TO TO :-)

        strzel sobie jeszcze atrapę grzyba, będzie bardziej nastrojowo i
        klimatycznie :-)
        • woda.lekko.gazowana Re: spie*****ne tynki 03.12.08, 21:04
          ale dlaczego atrapę?
          :D
          • kasia_de Re: spie*****ne tynki 03.12.08, 21:45
            myślisz, że z prawdziwym grzybem byłoby bardziej "klimatycznie"? :-)
            coś w tym jest... i do pierogów na święta jak znalazł :-)
    • su.ha Re: spie*****ne tynki 03.12.08, 07:53
      Taaaa:) rzeczywiście nastrojowo to jest..będę z całych sił starała
      się lubić te ściany.
      Dzięks.
      Pzdr. S.
      • cromwell1 Re: spie*****ne tynki 03.12.08, 17:28
        Podczas imprezy na Księżycu w pewnej chwili ktoś mówi:
        - wiesz co, Armstrong? Niby wszystko jest, rozpalony grill, piwo,
        dziewczyny ale jakoś atmosfery nie ma...

        to tak dla nastroju

        co robi malarz kiedy podczas zdzierania farby dziugnie glebiej szpachelka?

        szpachluje sciany gipsem
        nie chodzi tu o gladzie
        tylko cienka przecierke

        pzdr.
        • mlagodna Re: spie*****ne tynki 04.12.08, 23:21
          No cóż u mnie tak miało być - piasku nie siali i tylko w garażu gdzie nie będę
          szpachlowała - wygąbkowali i nie ma tych ślicznych "kornikowych" rysek po grubym
          piachu. Reszta chałupy cała "porysowana".
          No teraz już nie bo mój mąż cały dół już zaszpachlował - wygląda git.
          A tynki to są spierniczone i u mnie bo niby ściany proste tylko cholera my nie
          dopatrzyli że kąta prostego nie można sie gdzie-niegdzie dopatrzyć... :P - a my
          chodzili z łatą a nie kątownikiem :P

          Cóż... jeszcze troche i wszystkich fachowców będę miała z głowy - wszyscy coś sp...
          • utalia Re: spie*****ne tynki 10.12.08, 00:05
            jakie to szczęscie, że ja lubie takie porowate ściany "z dusza". W
            ten czwartek zaczynaja tynkowac u mnie maszynowo. I jak cos
            spie...to tragedii nie bedzie. Grunt żeby szybko sie sprawili.
            • jkl13 Re: spie*****ne tynki 18.12.08, 11:20
              Za nami też tynki cementowo-wapienne, ale kładzione ręcznie, nie
              maszynowo. Wg mojego męża sp...dolone na maksa, ale ja właśnie
              takiego efektu oczekiwałam - gdzieniegdzie wgłębienia, gdzieś ryski,
              gdzieś wystaje piasek. A miejsca niedopuszczalne nawet dla mnie
              zamalowaliśmy ciemniejszą farba i jest git.
              I takie sp...dolone wyglądają o wiele lepiej niż takie łatane
              gładzią gipsową, co próbował uskuteczniać mój mąż. Po prostu te
              placki gładzi widać nawet pod farbą, a wgnieceń i rysek jakby nie...
          • kozaonly Re: spie*****ne tynki 01.04.09, 21:55
            - a my
            > chodzili z łatą a nie kątownikiem :P
            A my też z łatą chodzili! I zemściło się bo potem ci od regipsów na poddaszu
            nas co chwila wołali i nam kątownik przykładali, żeby brak profesjonalizmu
            poprzedniej ekipy napiętnować. A co do zadrapań i rys, to pociągnąć jedną,
            cieniusieńką warstewką Megaronu...
    • su.ha Re: spie*****ne tynki 19.12.08, 14:06
      no.. trochę połatali, wygląda lepiej - lepiej nie będzie:)
      po świętach i tym całym zamieszaniu zabieram się poważnie za
      kładzenie płytek
      Życzę bogatego Mikołaja, pozdrawiam świątecznie
      S.
      • cromwell1 Re: spie*****ne tynki 19.12.08, 18:39
        przecierka polega na szpachlowaniu calej sciany
        najlepiej stalowa paca
        nie wynalazkiem do gipsu

        trza przeleciec kamieniem szlifierskim sciane
        zeby pozbyc sie wystajacych ziarenek

        pozniej grunt
        zeby szybo nie schlo

        pozniej gips
        jakis lepszy
        zanim gips stwardnie nastepna warstwa gorszego i rzadszego
        nakladanie sciany 15 m2 zaleznie od wprawy to 1.5 - 3 godzin
        po wyschnieciu szlifnac papierkiem albo siatka 180
        i gotowe

        pzdr.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka